A na poważne jak z tym marsjańskim pechem Rosjan jest. Czy w przeszłości sobie na to zapracowywali np. słabym oprogramowaniem statków i rakiet. .....Np. dlaczego radzieckie orbitery z serii Mars nie dały dobrych wyników naukowych, przecież już były na orbicie ,,Czerwonej Planety"?
Pechu nie widze, raczej jest to wypracowany rezultat kiepskiej elektroniki, niedopracowanego sprzetu i pospiechu w ktorym cele naukowe schodza na dalszy plan. No bo jak mowimy o epoce Mars 2/3/5 to tak naprawde na zdjeciach wtedy im nie zalezalo, jedno zdjecie by wystarczylo, chodzilo aby byc "pierwszym", dostac dobre naglowki w gazetach, itp. Naglowki w polskich gazetach byly olbrzymie podczas gdy taki Mariner 9 ktory naprawde wykonal solidna robote fotografujac powierzchnie Marsa dostal jakas wzmianke na dole 1-ej strony. Twoje pytania (a bylo juz ich wiecej) raczej tryskaja naiwnoscia i nieznajomoscia tamtych czasow.
Jest to dodatek do tego co napisal kolega Scorus powyzej na ten sam temat ...
[W czasach ZSRR były oceaniczne statki służące do łączności ze spejsem. Pamiętam z dawnych książek np. statek ,,Akademik Siergiej Korolow"
Myślałem, że tego typu jednostki jeszcze pływają po morzach. To wstyd że takie mocarstwo jak Rosja nie ma globalnej stacji łączności.
Mogliby by miec statki ale to juz rozwiazanie lekko myszka tracace, to dobre na XX a nie na XXI wiek. Powinni miec odpowiednik amerykanskiej sieci TDRSS. A dzieki czemu jak nie TDRSS taka ISS ma praktycznie stale polaczenie z ziemia?