Pechu nie widze, raczej jest to wypracowany rezultat kiepskiej elektroniki, niedopracowanego sprzetu i pospiechu w ktorym cele naukowe schodza na dalszy plan. No bo jak mowimy o epoce Mars 2/3/5 to tak naprawde na zdjeciach wtedy im nie zalezalo, jedno zdjecie by wystarczylo, chodzilo aby byc "pierwszym", dostac dobre naglowki w gazetach, itp. Naglowki w polskich gazetach byly olbrzymie podczas gdy taki Mariner 9 ktory naprawde wykonal solidna robote fotografujac powierzchnie Marsa dostal jakas wzmianke na dole 1-ej strony. Twoje pytania (a bylo juz ich wiecej) raczej tryskaja naiwnoscia i nieznajomoscia tamtych czasow.
Może dlatego jestem taki naiwny odnośnie sond ZSRR. Ale jak startona Marsawały Mariner 9 i Mars 2,3 i kolejne to jeszcze byłem na desce kreślarskiej u niebiańskiego konstruktora

Poza tym, myślę, że dużo jest prawdy jest w tym co pisze Scorus i Olasek. Tyle, że jakoś selektywnie ta elektronika wypadała. Na sondach Księżycowych i wenusjańskich było całkiem całkiem (piszę tu o latach 60 i 70tych) ale na Marsie ani jedna misja nie wypadła na choćby 4. Przecież Łuna 9 zbudowana w pośpiechu miała swoje nieudane poprzedniczki ale jednak Rosjanom w końcu się udało. Do dziś, pomimo postępu elektroniki nikt jeszcze nie pobił Rosjan w lądowaniu w piekle, co uczynili Rosjanie już bodajże w latach 60tych!!! Nie wspominam już o Łunochodach, Łunach powrotnikach i lądownikach Wenera które pstryknęły fotki powierzchni Wenus, nawet w kolorze

. Amerykanie dopiero teraz pobili Rosjan jeśli chodzi o automatyczne lądowanie kosmicznego skrzydlaka - Buram w 1988 ala X 37 w 2010.
Zastanawia mnie to wszystko. Gdyby było tak prosto jak piszą Olasek i Scorus to udanych radzieckich misji na Wenus nie powinno być wcale, tym bardziej, że jest to bardziej wymagające środowisko niż pustynny i mroźny Mars

Teraz z innej beczki.
Swego czasu Astropl pytał się czemu się czepiam rosyjskich rakiet. A w mojej tezie jak myślę wspiera mnie któryś z autorów artykułu na Kosmonaucie:
Rosyjska misja Fobos-Grunt pod wielkim znakiem zapytania. Sonda utknęła na niskiej orbicie okołoziemskiej z powodu awarii ucieczkowego stopnia rakiety nośnejhttp://www.kosmonauta.net/index.php/Misje-bezzalogowe/Uklad-Sloneczny/fg-fiasko.htmlPisząc jak pisałem o silniku miałem na myśli członu który wynosi sondę na trajektorię Ziemia - Mars. Czy ta część to jeszcze rakieta czy już sonda? Wedle mojego gustu to jeszcze rakieta

Ale astropl jak uważam jest to o niebo lepszym ekspertem niż ja

A te dwa tygodnie czasu, które jakoby miała mieć sonda na naprawę to sam nie wiem skąd wziąłem. Może w natłoku informacji coś mi się pokręciło