czyli rosjanie walą głową w mur próbujac nawiazac łacznosc wiedzac jednoczesnie ze to niemozliwe?
Albo udają, że próbują
Żeby tak popsować sobie awaryjne ścieżki kontaktu z sondą to jeszcze nie słyszałem.

Jedyna dobra wiadomość z tej historii to taka, że to całe ,,ZOO" z niesporczakami i bakteriami na pokładzie nie spadnie na Marsa (przynajmniej na razie). Bo jakby to się popsowało na orbicie Marsa albo przed orbitacją? .......
Nie ma tego złego, choć smutno mi tak patrzeć/czytać na smętną historię sondy która miała na nowo otworzyć po latach Układ Słoneczny Rosji
