Autor Wątek: Fobos-Grunt  (Przeczytany 267016 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline jmvh

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 3168
Odp: Fobos-Grunt
« Odpowiedź #495 dnia: Listopada 14, 2011, 15:35 »
Swoją drogą jeśli sonda walnie w ląd fajnie byłoby znaleźć kapsułę powrotną (w końcu miała walnąć w Ziemię z trajektorii heliocentrycznej i wytrzymać).

Pytanie jak z jej oddzieleniem (które zajdzie już z powodów termiczno-mechanicznych) i orientacją po nim. Wytrzyma jeśli oddzieli się odpowiednio wcześnie, tak aby reszta sprzętu nie zmieniała jej położenia/utrzymywała w rotacji, po czym ustawi w odpowiednia stronę (a takie kształty mają do tego tendencję), jednocześnie nie kładąc przy wszystkim zbyt dużego obciążenia na tył. Co innego jeśli będzie ono za duże. W fazie terminalnej za to, to, że miała "walnąć w Ziemię z trajektorii heliocentrycznej" może być akurat in minus - warunki przejścia mogą spowodować mniejsza obciążenie termiczne przodu, co przełoży się na mniejszą ilość materiału podlegającego ablacji, większą masę i większą prędkość końcową. ;) Efekt jak mniemam marginalny.

Offline robinson

  • Senior
  • ****
  • Wiadomości: 661
  • LOXem i ropą! ;)
Odp: Fobos-Grunt
« Odpowiedź #496 dnia: Listopada 14, 2011, 16:43 »
W związku z powyższymi informacjami, trzeba trzymać kciuki, mimo , że i tak pewnie nic z tego nie wyjdzie. A może drugi Feniks nam się urodzi :-).
Ja tam trzymam kciuki, choć bez przekonania :-)
Pozdro

Offline pogrzex

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 880
Odp: Fobos-Grunt
« Odpowiedź #497 dnia: Listopada 14, 2011, 16:48 »
Raczej inna sprawa kiedy walnie ze statkiem zostając przez niego przygniecioną, niż sama.
'pierd.... Aphopis czy inny dziad i wała bedzieta mieli ze swoich grubych portfeli'

Offline jmvh

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 3168
Odp: Fobos-Grunt
« Odpowiedź #498 dnia: Listopada 14, 2011, 17:05 »
Raczej inna sprawa kiedy walnie ze statkiem zostając przez niego przygniecioną, niż sama.

O to bym się nie martwił - nie spadnie na nią 13.5 tony, ani żadna inna duża masa. Połączenie kapsuła-stopień powrotny zostało zaprojektowane z myślą o rozdzieleniu, które zapewne nastąpi w skutek czynników mechaniczno-termicznych gdzieś podczas przejścia przez atmosferę. Jak się wtedy będą kształtowały warunki termiczne wokół niej - tu jest pewna niewiadoma. Ja obstawiałbym, że wytrzyma. Robimy zakłady jakby co? :)

Polskie Forum Astronautyczne

Odp: Fobos-Grunt
« Odpowiedź #498 dnia: Listopada 14, 2011, 17:05 »

Offline pogrzex

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 880
Odp: Fobos-Grunt
« Odpowiedź #499 dnia: Listopada 14, 2011, 17:21 »
Bardziej mi chodzi o to, że jeśli nie wytrzyma, to nie ma co obwiniać nikogo, bo nie w takich warunkach miała spadać.
'pierd.... Aphopis czy inny dziad i wała bedzieta mieli ze swoich grubych portfeli'

Offline alnitak

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 952
  • LOXem i ropą! ;)
Odp: Fobos-Grunt
« Odpowiedź #500 dnia: Listopada 14, 2011, 17:42 »
Ja obstawiałbym, że wytrzyma. Robimy zakłady jakby co? :)
Ja myśle że może nie przetrwać właśnie z powodu niekontrolowanego wejścia w atmosfere pod nieodpowiednim kątem.Pamiętamy co było ze skrzynkami REBR-jedna przeżyła,druga nie więc to nie takie proste nawet gdy mamy kontrole nad deorbitowanym pojazdem.

Offline jmvh

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 3168
Odp: Fobos-Grunt
« Odpowiedź #501 dnia: Listopada 14, 2011, 18:31 »
Pamiętamy co było ze skrzynkami REBR-jedna przeżyła,druga nie więc to nie takie proste nawet gdy mamy kontrole nad deorbitowanym pojazdem.

Przydatnym elementem kontroli jest możliwość separacji kapsuły w wybranym momencie, lecz po pewnym czasie zachowanie ATV/HTV jest takie samo jak Fobosa - niekontrolowane. REBR nie był pasywny, musiał się odczepić i zadzwonić do domu, kapsuła Fobosa nie. Różnie można więc kontrolę rozpatrywać.

Offline MarekFloryda

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 1433
  • docent
    • Mój blog rakietowo-samochodowy
Odp: Fobos-Grunt
« Odpowiedź #502 dnia: Listopada 14, 2011, 18:46 »
Robimy zakłady jakby co? :)

Szanse na wygranie zakładu są raczej małe, bo nawet jak wytrzyma to najprawdopodobniej walnie w jakiś ocean i nie będziemy wiedzieli czy wytrzymała i wpadła do wody czy też nie wytrzymała.
Zapraszam na mój blog :)

Offline jmvh

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 3168
Odp: Fobos-Grunt
« Odpowiedź #503 dnia: Listopada 14, 2011, 18:53 »
Robimy zakłady jakby co? :)

Szanse na wygranie zakładu są raczej małe

Z przegraniem tak samo 8)

Offline Matias

  • Moderator Globalny
  • *****
  • Wiadomości: 8033
Odp: Fobos-Grunt
« Odpowiedź #504 dnia: Listopada 15, 2011, 00:54 »
Co do wczorajszej okazji astronautów na Stacji ISS do zobaczenia F-G to się to nie udało. Sondę od Stacji dzielił zbyt duży dystans (120-150 km).

Molczan zaczął wątpić w zmiany parametrów orbity z powodu odpaleń silniczków czy wyrzucania jakichś gazów. Może być to bardziej wina algorytmu programu (za krótki okres czasu zbierane dane?).

Anatolij Zak rozpisał się trochę o naziemnym sprzęcie Rosjan, nie ma tam ciepłych rzeczy ;) Padła sugestia, że może to z uwagi na słaby sprzęt dotychczas nie osiągnięto komunikacji. Warto też wiedzieć, że w przeszłości Rosjanie częściej gubili kontakt ze swoimi statkami (od kilku orbit na przykładzie Zarji, do kilku tygodni, jak mieli z jakimś wojskowym satelitą).

I warty przeczytania artykuł z prawnego punktu widzenia - link.

Offline byko

  • Senior
  • ****
  • Wiadomości: 625
  • LOXem i ropą! ;)
Odp: Fobos-Grunt
« Odpowiedź #505 dnia: Listopada 15, 2011, 08:39 »

Jeden z próbników atmosferycznych amerykańskiej misji Pioneer Venus pracował na powierzchni mimo, że nie był do tego zaprojektowany.

Owszem, ale zaledwie półtorej sekundy, o ile dobrze pamiętam. Zdaje się, że lądował na zboczu jakiejś pochyłości, co zmniejszyło uderzenie. Niemniej - fakt jest faktem.

Brzostkiewicz omawiał tę misję w książce "Wenus siostra Ziemi" (rozdział "Zbiorowa penetracja Wenus") według niego próbnik "Day" działał na powierzchni aż 67,5 min. - podał nawet informacje że pył wzbity przy lądowaniu opadł na powierzchnię  dopiero po 30 min. od lądowania ze wzgledu na bardzo gesta atmosferę.

Offline alnitak

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 952
  • LOXem i ropą! ;)
Odp: Fobos-Grunt
« Odpowiedź #506 dnia: Listopada 15, 2011, 15:38 »
Co z tym F-G?perygeum ciągle rośnie,już 3.5km od startu,apogeum systematycznie opada(12km od startu).
http://digilander.libero.it/SATrack/Phobos.html?q=phobos#MAP
Chyba jednak sonda nam manewruje,jeśli tak to ciekawe ile jej jeszcze zostało na to paliwa.

Offline Radek68

  • Moderator Globalny
  • *****
  • Wiadomości: 2727
  • "Jutro to dziś, tyle że jutro" Sławomir Mrożek
Odp: Fobos-Grunt
« Odpowiedź #507 dnia: Listopada 15, 2011, 18:08 »
I warty przeczytania artykuł z prawnego punktu widzenia - link.

Jakbyś mógł go streścić :), bądź przynajmniej napisać w dwóch zdaniach o co chodzi?
The Dark Side of the Moon

Offline MarekFloryda

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 1433
  • docent
    • Mój blog rakietowo-samochodowy
Odp: Fobos-Grunt
« Odpowiedź #508 dnia: Listopada 15, 2011, 18:11 »
Co z tym F-G?perygeum ciągle rośnie,już 3.5km od startu,apogeum systematycznie opada(12km od startu).
http://digilander.libero.it/SATrack/Phobos.html?q=phobos#MAP
Chyba jednak sonda nam manewruje,jeśli tak to ciekawe ile jej jeszcze zostało na to paliwa.

Ja się pewnie nie znam, ale wydaje mi się że to co się dzieje to typowe zmiany orbity związane z oporem atmosferycznym. Podobną technikę zastosowano przy sondzie Odyssey - jej początkowa orbita silnie eliptyczna, ale dzięki hamowaniu atmosferycznemu w wykonaniu atmosfery Marsa sonda zmieniła orbitę na kołową.
Zapraszam na mój blog :)

Offline jmvh

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 3168
Odp: Fobos-Grunt
« Odpowiedź #509 dnia: Listopada 15, 2011, 18:46 »
Ja się pewnie nie znam, ale wydaje mi się że to co się dzieje to typowe zmiany orbity związane z oporem atmosferycznym. Podobną technikę zastosowano przy sondzie Odyssey - jej początkowa orbita silnie eliptyczna, ale dzięki hamowaniu atmosferycznemu w wykonaniu atmosfery Marsa sonda zmieniła orbitę na kołową.

Właśnie nie zupełnie. Zmiana prędkości zaaplikowana po jednej stronie orbity skutkuje jakby po drugiej, np. zwolnisz w perygeum - obniżysz tym samym apogeum, a perygeum powinno pozostać bez zmian. Obiekt na orbicie około 209 x 330 km zwalnia cały czas, zarówno pery- jak i apogeum powinno maleć, to drugie szybciej, lecz o ile rzeczywiście drugie spada to pierwsze się podnosi, co dla tak niskiej orbity typowe nie jest (przy wyższych załatwić to mogą oddziaływania ze słońcem/księżycem). Przy bardzo eliptycznych orbitach jak dla Odyssey hamowanie w apocentrum i reszcie trasy jest pomijalne, działa praktycznie tylko koło perycentrum - a więc zmniejsza tym samym wysokość apocentrum, w końcu umożliwiając ukołowienie orbity. Ktokolwiek z lepszym zrozumieniem mechaniki orbitalnej?

Polskie Forum Astronautyczne

Odp: Fobos-Grunt
« Odpowiedź #509 dnia: Listopada 15, 2011, 18:46 »