Naprawdę ciekawa informacja! Teraz czas na regularne sesje łączności z tą sondą.
Na to chyba poczekamy jeszcze. Jeżeli wnikliwie prowadzili wszystkie operacje nasłuchu, to teraz pewnie prowadzą analizę jak to się stało, że otrzymali telemetrię ze sondy.
Wiemy w ogóle jakie typu sygnały nadawały stacje naziemne. W sensie czy sonda miała jedynie odpowiedzieć "tak, jestem tutaj i działam".
Zauważcie, że źródło to ESA!

To oznacza, że wiemy już na pewno, że sama sonda działa. Gdyby nigdy nie odpowiedziała, to to nie byłoby pewne (a dziwne zachowanie orbity pewnie tłumaczono by nietypowym wpływem paneli słonecznych

).