Autor Wątek: e-DeOrbit - czyli pierwsza misja wspamaganej deorbitacji satelity Envisat  (Przeczytany 1611 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline jsc

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 1905
  • LOXem i ropą! ;)
Witam w wątku o I misji wspomaganej deorbitacji satelity. Jest to też I w historii misja z zakresu clean space, czyli odkręcenie sytuacji, którą można komentować w wątku o kosmicznych śmieciach:
http://www.forum.kosmonauta.net/index.php?topic=218.0



Celem misji jest satelita Envisat, czyli Environmental Satellite to jest satelita do obserwacji środowiska.
Dane techniczne Satelity Envisat:
masa - z 8,2 tonami zajmuje I miejsce pod względem ciężaru wśród cywilnych satelitów bezzałogowych
rozmiar po rozłożeniu baterii słonecznej: 25 m. długości i 10 m. szerokości

1 marca 2002 r. został on wyniesiony rakietą Ariane 5 na heliosynchroniczną orbitę polarną na wysokości 790 km. +- 10km. o okresie 101 minut i powtarzania cykli co 35 dni. 8 kwitenia 2012 r. ESA utraciła łączność z tym satelitą i przerwała misję w dniu 9 maja 2012 r.

A teraz ESA szykuje misję statku kosmicznego, który po zbliżeniu po zbliżeniu celu ma wykonać inspekcję jego stanu, przechwycić go i zabrać go w atmosferę, gdzie ulegnie razem z nim spaleniu. Ma tego dokonać pojazd o masie 1600 kg., który w roku 2021 ma być wyniesiony rakietą Vega na orbitę polarną 800-1000 km.

Udział polskich firm i instytucji w misji:
- firmy SKA Polska i Optinav projektują oprogramowanie do wyrzutni sieci, która ma spętać deorbitowany obiekt
- Przemysłowy Instytut Automatyki i Pomiarów wykonuje chwytak, który ma złapać satelitę za jego pierścień

Historia misji:
2009 - początek studiów nad misją
maj 2014 - I sympozjum misji
czerwiec 2015 - koniec I etapu projektowania, w którym potwierdzono działania w warunkach ziemskich wyrzutnika sieci w symulacji przechwycenia makiety sateliity

A czekamy teraz na:
maj-czerwiec 2016 - Przegląd Wymaganych Systemów
grudzień 2016 - ostateczne zatwierdzenie misji
« Ostatnia zmiana: Marzec 29, 2016, 18:35 wysłana przez jsc »

Offline Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 9757
  • Very easy - Harrison Schmitt
Trochę więcej o polskim udziale w planowanej deorbitacji Envisata

„Teraz jest dobry moment, żeby wejść w rynek robotyki kosmicznej, ponieważ on się dopiero kształtuje” – podkreślił Wolski, po czym dodał: „ESA wyśle pierwszą misję związana z robotyką orbitalną w 2020 roku, więc jest jeszcze czas na rozwój technologii, na rozwój produktów i na to, by nasze firmy mogły dostarczać również w przyszłości, w ramach kolejnych misji te rozwiązania – nie tylko bazując na konkurencji cenowej, tym, że jesteśmy w stanie taniej dostarczyć dane rozwiązanie od firmy niemieckiej czy francuskiej, ale też na pewnej unikalności tych rozwiązań, będąc na przykład jedynym dostawcą w Europie, który jest w stanie dany produkt robotyczny dostarczyć Europejskiej Agencji Kosmicznej.”

http://www.space24.pl/326594,m-wolski-piap-dobry-moment-do-wejscia-w-robotyke-kosmiczna-space24pl-tv

"W PIAP zakończyły się testy funkcjonalne chwytaka, który w przyszłości może posłużyć Europejskiej Agencji Kosmicznej do usuwania niefunkcjonujących satelitów z orbity okołoziemskiej.  Sprzęt ma szansę znaleźć zastosowanie w misji której celem będzie usunięcie z orbity satelity Envisat, który stwarza poważne zagrożenie dla innych obiektów na orbicie."

"Cechą wyróżniającą polski chwytak jest zdolność do bardzo szybkiego zacisku wokół obiektu przy bardzo dużych błędach położenia. Te dwie możliwości są najbardziej istotne przy chwytaniu w warunkach braku grawitacji i stawiają nas w pierwszym szeregu dostawców tego typu urządzeń. Takie zdolności zostały osiągnięte dzięki optymalizacji konstrukcji palców, których kształt jest dostosowany do łapania adaptera, czyli pierścienia służącego do instalacji satelity na rakiecie, w który wyposażony jest każdy duży satelita. Chwytak przeszedł pierwsze testy funkcjonalne w PIAP, zakończone pozytywnie. Obecnie są one kontynuowane w laboratoriach naszego partnera we Francji. W maju chwytak przejdzie finalne testy walidujące w centrum technologicznym ESA. To nasz pierwszy większy projekt związany z branżą kosmiczną. Tutaj warto podkreślić, że jego realizacja nie byłaby możliwa gdyby nie członkostwo Polski w Europejskiej Agencji Kosmicznej ESA. Poziom gotowości technologicznej konstrukcji wynosi w chwili obecnej TRL3."

Mateusz Wolski, kierownik Biura Projektów Kluczowych w Przemysłowym Instytucie Automatyki i Pomiarów

http://www.space24.pl/327786,chwytak-piap-pomoze-usuwac-kosmiczne-smieci


Offline jsc

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 1905
  • LOXem i ropą! ;)
Skoro to takie ważne to dorzucę:

Cytuj


Polskie spółki SKA Polska i OptiNav otrzymały dofinansowanie z programu Horyzont 2020 na opracowanie oprogramowania, które pomoże w czyszczeniu orbity z kosmicznych śmieci. W ręce polskich przedsiębiorców trafi na ten cel w sumie 2,5 mln zł.

Polskie spółki SKA Polska z Warszawy i OptiNav ze Słupska otrzymały dofinansowanie w łącznej wysokości 2,5 mln zł z unijnego programu Horyzont 2020. Zostaną one przeznaczone na opracowanie specjalnego oprogramowania dla pierwszego europejskiego systemu aktywnie usuwającego odpady z przestrzeni kosmicznej. Satelita stworzony w ramach tego programu ma używać specjalnej sieci do przechwytywania tzw. kosmicznych śmieci, czyli np. nieczynnych satelitów, resztek rakiet i innych pozostałości ludzkiej obecności w kosmosie. Projekt ma być realizowany w roku 2017, w ramach konsorcjum, które koordynuje włoska firma Stam.

Na razie nie wiadomo, czy planowana kosmiczna „śmieciarka” będzie w ogóle możliwa do stworzenia. Prowadzone prace mają więc charakter wyłącznie koncepcyjny i będą polegać głównie na pełnoskalowych symulacjach przechwytywania różnego rodzaju obiektów.

Podobny projekt prowadzi także szwajcarska Politechnika Federalna w Lozannie. Celem CleanSpace One ma być przechwycenie mierzącego 10 x 10 cm satelity SwissCube, co jest planowane już w 2018 roku. Inne podobne projekty, których celem jest czyszczenie orbity, to m.in. misja e.Deorbit planowana na 2021 rok przez Europejską Agencję Kosmiczną.

Problem czyszczenia kosmicznych śmieci jest ważny, NASA szacuje, że obiektów większych niż 10 cm, a więc takich, które mogą realnie zagrozić bezpieczeństwu załogowych i bezzałogowych misji kosmicznych, jest już obecnie ponad 19000. Mniejszych śmieci mogą być dziesiątki milionów

Żródło:
http://www.space24.pl/270322,polacy-posprzataja-w-kosmosie

Offline Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 9757
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: e-DeOrbit - czyli pierwsza misja wspamaganej deorbitacji satelity Envisat
« Odpowiedź #3 dnia: Grudzień 10, 2016, 17:35 »
ESA przeprowadziła testy polskiego chwytaka do łapania satelitów
DZISIAJ, 10 GRUDNIA, 8:23

(...) W laboratorium mieszczącym się w Centrum Badań i Rozwoju Technologii Kosmicznych ESA (ESTEC) w Noordwijk funkcjonalność chwytaka PIAP była szczegółowo oceniana przez ekspertów robotyki kosmicznej oraz od misji e.Deobit. Na powierzchni o bardzo niskim współczynniku tarcia i wysokiej płaskości umieszczano na poduszce powietrznej dwie platformy, co odzwierciedlało warunki częściowego braku grawitacji. Na jednej platformie, symulującej satelitę przechwytującego, zainstalowany był chwytak, na drugiej, symulującej niedziałającego satelitę, pierścień adaptera. Przy różnych konfiguracjach obu platform weryfikowano zakres i warunki, w jakich chwytak jest w stanie przechwycić cel.

Przy okazji rozmowy o technologii chwytaka dla misji e.Deorbit warto wspomnieć, że wkrótce będzie ona miała zastosowanie w dużo ciekawszych obszarach rynku do których należy serwisowanie satelitów na orbicie, uzupełnianie paliwa, a także różne metody wydłużania czasu ich działania. Będzie to nowy segment rynku, do wejścia na który PIAP już teraz się przygotowuje.

Mateusz Wolski, Kierownik Biura Projektów Kluczowych,PIAP

Projekt chwytaka został opracowany i wykonany w ramach programu Polish Industry Incentive Scheme.

Źródło: http://www.space24.pl/507180,esa-przeprowadzila-testy-polskiego-chwytaka-do-lapania-satelitow

Offline Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 9757
  • Very easy - Harrison Schmitt
Polscy inżynierowie w projekcie satelity do deorbitacji [Wideo]
PONIEDZIAŁEK, 13 LUTEGO 2017, 16:34


Ilustracja: ESA/Mixed-Reality Communication GmbH

Wokół naszej planety krążą setki tysięcy śmieci, które zagrażają satelitom i załogom pojazdów kosmicznych. Europejska Agencja Kosmiczna planuje w związku z tym rozpoczęcie sprzątania orbity Ziemi. Jedną z pierwszych inicjatyw w tym zakresie jest misja e.Deorbit, której celem będzie usunięcie z orbity satelitę Envisat. Jeden z kluczowych mechanizmów satelity „sprzątającego” projektują inżynierowie z SENER Polska.
 
W ramach inicjatywy „Czysta przestrzeń kosmiczna” Europejska Agencja Kosmiczna (ESA) organizuje misję e.Deorbit, której celem jest usunięcie z orbity satelity Envisat. To najcięższy cywilny satelita, który waży aż 8,2 tony i mierzy 25 metrów długości. Envisat nie jest aktywny od 2009 roku, a ESA planuje jego usunięcie z orbity ok. 2022 roku. Inżynierowie z SENER Polska projektują mechanizm zaciskowy, który po zbliżeniu się tzw. satelity pościgowego do Envisata posłuży do solidnego połączenia obu pojazdów. Następnie uruchomione zostaną silniki i satelity zostaną skierowane w ziemską atmosferę, gdzie ulegną spaleniu.

Złapanie Envisata to trudne zadanie. Satelita ma masę ponad ośmiu ton i cały czas się obraca. Satelita pościgowy jest sześć razy mniejszy. Nasze urządzenie musi więc być wytrzymałe i zdolne do szybkiego zaciśnięcia chwytu pod trudnym do przewidzenia kątem
Aleksandra Bukała, dyrektor generalna SENER Polska

Urządzenie projektowane przez SENER Polska to jedno z dwóch alternatywnych rozwiązań powstających na potrzeby misji e.Deorbit. ESA często zleca stworzenie koncepcji nowych systemów dwóm konkurencyjnym konsorcjom, aby następnie wybrać najlepszą propozycję. W przypadku e.Deorbit rywalizują ze sobą Airbus (współpracujący z SENER Polska) oraz OHB System. Obie koncepcje wchodzą właśnie w fazę szczegółowego sprawdzania, porównywania i ostatecznego wyboru jednego z nich. Drugą polską firmą zaangażowaną w projekt e.Deorbit jest Przemysłowy Instytut Automatyki i Pomiarów (PIAP). Prace pod kątem tej misji prowadzi także Centrum Badań Komicznych PAN.

<a href="http://www.youtube.com/watch?v=aOt4JQll0I0" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=aOt4JQll0I0</a>

W przeciwieństwie do rozwiązań projektowanych na potrzeby pojedynczych misji naukowych, urządzenie tworzone przez polskich inżynierów na potrzeby e.Deorbit ma szansę na komercjalizację i masowe stosowanie. Jeśli się sprawdzi, może więc stać się standardem w kolejnych misjach mających na celu sprzątanie kosmicznych śmieci.

Czytaj też: Bukała: rozwój rynku kosmicznego zależny od inwestycji rządowych [Wideo]

Offline Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 9757
  • Very easy - Harrison Schmitt
Chwytak polskich inżynierów może pomóc w łapaniu kosmicznych śmieci
20.02.2017

Mechanizm zaciskowy, który pomoże w łapaniu kosmicznych śmieci projektują polscy inżynierowie z SENER Polska. Ich chwytak ma szansę na złapanie m.in. największego kosmicznego śmiecia: ważącego ponad 8 ton satelity Envisat.

Według szacunków wokół Ziemi krąży kilkadziesiąt tysięcy obiektów większych niż 10 cm, mogących zagrozić bezpieczeństwu misji kosmicznych. Największe obiekty to przede wszystkim nieaktywne satelity oraz górne człony rakiet nośnych. Mniejszych śmieci jest wielokrotnie więcej.

 Jednym z największych kosmicznych śmieci jest satelita Envisat nieczynny od 2009 roku. To najcięższy cywilny satelita bezzałogowy, waży aż 8,2 tony i ma 25 metrów długości. Ponadto porusza się bardzo skomplikowanym ruchem obrotowym, co komplikuje manewr przechwycenia go.
 
Usunięcie z orbity kłopotliwego satelity planuje Europejska Agencja Kosmiczna, organizując misję e.Deorbit. Jednak pomysłów na jego usunięcie jest kilka. Jednym z nich jest pochwycenie satelity za pomocą urządzenia umieszczonego na tzw. satelicie pościgowym. Mechanizm zaciskowy, który posłuży połączeniu obu pojazdów projektują polscy inżynierowie z SENER Polska.
 
W praktyce cała operacja ma wyglądać tak: satelita pościgowy zbliży się do satelity Envisat, rozpozna jego ruch, dopasuje m.in. swoje położenie i prędkość, tak aby umożliwić bezpieczne działanie ramienia robotycznego. Nad takim ramieniem również pracują już inżynierowie m.in. z Centrum Badań Kosmicznych PAN. Finalnym etapem będzie bezpieczne chwycenie kosmicznego obiektu za pomocą wspomnianego mechanizmu zaciskowego.
 
"Złapanie Envisata to trudne zadanie. Satelita ma masę ponad ośmiu ton i cały czas się obraca. Satelita pościgowy jest sześć razy mniejszy. Nasze urządzenie musi więc być wytrzymałe i zdolne do szybkiego zaciśnięcia chwytu pod trudnym do przewidzenia kątem" – mówi cytowana w przesłanym PAP komunikacie dyrektor generalna SENER Polska Aleksandra Bukała.
 
Projektowany mechanizm chwyci pierścień satelity, który kiedyś łączył go z rakietą wynoszącą w przestrzeń kosmiczną. "Dzięki temu będziemy mogli przejść do następnej fazy, czyli odpalenia silników na satelicie pościgowym i wejścia w atmosferę ziemską" - powiedział PAP Marcin Wygachiewicz z SENER Polska.
 
Polscy inżynierowie zakładają, że mechanizm zaciskowy będzie można zastosować do chwytania również innych satelitów, których pierścienie różnią się między sobą np. wielkością. "Będzie można go wykorzystywać także przy misjach serwisowych: podłączyć się do używanego satelity, a później dokonać koniecznych napraw" - tłumaczył w rozmowie z PAP Wygachiewicz.
 
Urządzenie projektowane przez SENER Polska to jedno z dwóch alternatywnych rozwiązań powstających na potrzeby misji e.Deorbit. Jak czytamy w przesłanym komunikacie, ESA często zleca stworzenie koncepcji nowych systemów dwóm konkurencyjnym konsorcjom, aby następnie wybrać najlepszą propozycję. W przypadku e.Deorbit rywalizują ze sobą Airbus - współpracujący z SENER Polska oraz OHB System. Obie koncepcje wchodzą właśnie w fazę sprawdzania, porównywania i ostatecznego wyboru jednego z nich.
 
Wśród koncepcji ESA na usuwanie kosmicznych śmieci jest też siatka, w którą można byłoby łapać niepotrzebne, krążące w przestrzeni kosmicznej obiekty. Nad takim rozwiązaniem pracuje m.in. polsko-włoskie konsorcjum, w którym uczestniczy firma SKA Polska.
 
Obecnie wszystkie nowe satelity ESA muszą mieć już systemy pozwalające na deorbitację albo odlecenie na tzw. orbitę cmentarną. Nad kolejnymi metodami, pozwalającymi na bezpieczne usuwanie kończących pracę satelitów głowią się naukowcy na całym świecie. Takie zadanie będzie miał też satelita PW-Sat2, konstruowany przez studentów Politechniki Warszawskiej. Jego zadaniem będzie przetestowanie innowacyjnej technologii deorbitacji za pomocą kwadratowego żagla deorbitacyjnego.
 
PAP - Nauak w Polsce
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,413184,chwytak-polskich-inzynierow-moze-pomoc-w-lapaniu-kosmicznych-smieci.html