Autor Wątek: Turystyka kosmiczna  (Przeczytany 45355 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Maquis

  • Bóg-Imperator ;)
  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 2107
  • Muhahahahaha
    • Kosmonauta.net
Odp: Turystyka kosmiczna
« Odpowiedź #15 dnia: Wrzesień 29, 2010, 21:17 »
Hmm, nie wiedziałem, że można cumować do nadmuchiwanego segmentu. Bo to chyba nadmuchiwany segment? Ten do którego jest zacumowany jest Sojuz, którego widać "od tyłu"?

Offline JSz

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 5583
Odp: Turystyka kosmiczna
« Odpowiedź #16 dnia: Wrzesień 29, 2010, 23:01 »
Rzeczywiście, na obrazkach wygląda to na elastyczną powłokę, ale z drugiej strony wnętrze sugeruje chyba jednak stałą obudowę. Na stronie Orbital Techn. nie ma niestety żadnych szczegółów technicznych. Zresztą moduł nie jest duży i raczej nie będzie problemu z wyniesieniem go. To dopiero dzień ogłoszenia projektu, być może za kilka dni Anatolij Żak sypnie jakimiś szczegółami.

Zaraz, a jak będą dokować CST-100 do modułów Bigelowa? Przecież one są nadmuchiwane...

Offline Maquis

  • Bóg-Imperator ;)
  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 2107
  • Muhahahahaha
    • Kosmonauta.net
Odp: Turystyka kosmiczna
« Odpowiedź #17 dnia: Wrzesień 30, 2010, 00:20 »
U Bigelowa węzeł cumowniczy jest sztywny o ile się orientuję.

Offline Matias

  • Moderator Globalny
  • *****
  • Wiadomości: 7955
Odp: Turystyka kosmiczna
« Odpowiedź #18 dnia: Wrzesień 30, 2010, 21:14 »
U Bigelowa węzeł cumowniczy jest sztywny o ile się orientuję.

W jakim sensie? Nie ma mechanizmów sprężynowych?

Offline Maquis

  • Bóg-Imperator ;)
  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 2107
  • Muhahahahaha
    • Kosmonauta.net
Odp: Turystyka kosmiczna
« Odpowiedź #19 dnia: Wrzesień 30, 2010, 21:18 »
W sensie, to sztywny element osadzony w strukturze aluminium. I dopiero ta struktura łączy się z nadmuchiwanym segmentem, ale w taki sposób, że nacisk przy cumowaniu nie jest przenoszony na ten segment.

Offline JSz

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 5583
Odp: Turystyka kosmiczna
« Odpowiedź #20 dnia: Wrzesień 30, 2010, 22:45 »
Pojawiają się kolejne informacje o CSS. Zdecydowałem się więc założyć oddzielny wątek: "Rosyjska komercyjna stacja kosmiczna - Orbital Technologies".
« Ostatnia zmiana: Październik 02, 2010, 22:21 wysłana przez JSz »

Offline JSz

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 5583
Odp: Turystyka kosmiczna
« Odpowiedź #21 dnia: Październik 03, 2010, 20:33 »
Dyskutowaliśmy tu kiedyś nad rynkiem turystycznych lotów suborbitalnych. Przynajmniej mnie liczby podawane przez media wydawały się wyolbrzymione, ale zobaczymy. Teraz zastanawiam się nad zapotrzebowaniem na loty orbitalne - o wiele droższe, bo ceny idą w miliony USD.

Loty orbitalne już dziś oferuje sporadycznie Space Adventures na rosyjskich Sojuzach. Długiej kolejki nie widać. Tzn. było ją widać, dopóki nie doszło do płacenia. Ale to były podróże stricte turystyczne, choć sami turyści woleli nazywać się "niezależnymi badaczami", gdyż jakie tam eksperymenty ponoć przeprowadzali. W najbliższych latach loty turystyczne będzie oferował Excalibur Almaz (statki Ałmaz oparte na radzieckich TKS), Boeing (kapsuła CST-100), o komercji na bazie swej przyszłej kapsuły mówią też Hindusi. Ponadto loty orbitalne w dalszej perspektywie planują Space Dev (statek Dream Chaser), XCOR (samolot rakietowy Lynx). Zaś jako cel tych podróży oferują swe stacje orbitalne Bigelow i nowopowstałe konsorcjum rosyjskie.

Czy to nie za dużo? Symptomatyczne, że ostatnio Bigelow nie mówi już o turystyce czy hotelu orbitalnym. Kieruje teraz swą ofertę do krajów, których nie stać na własne załogowe programy kosmiczne - zostanie im stworzona możliwość eksperymentów w kosmosie po niższej cenie i dużo szybciej, niż drogą budowy własnych rakiet i statków. Ponadto do firm prywatnych, które będą chciały przeprowadzać jakieś eksperymenty czy prace w kosmosie. Podobną retorykę stosuje rosyjski Orbital Technologies jak i mieszany Excalibur.

Brzmi to rozsądnie, bo ludzi, którzy mają trzydzieści parę milionów USD na zbyciu, a mają kaprys wydać je akurat na wycieczkę życia w kosmos, jest już chyba niewielu. Rządy i duże firmy mają więcej pieniędzy. Ale czy będą widziały interes w tym, by wydać je na badania kosmiczne na wynajętym miejscu na statku?

Przyznaję, że nie podzielam takiego optymizmu. Ale z drugiej strony, skoro tacy specjaliści jak Bigelow widzą w tym przyszlość, to musieli przeprowadzić jakieś badania zanim zainwestowali w ten interes grube miliony - Bigelow podobno już 180 mln USD, a jest gotów wydać dalszych 320 mln!

Offline JSz

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 5583
Odp: Turystyka kosmiczna
« Odpowiedź #22 dnia: Październik 19, 2010, 19:45 »
Warto założyć wątek o amerykańskiej firmie XCOR Aerospace szykującej samolot rakietowy Lynx, który będzie wynosił turystów, a właściwie turystę, gdyż na pokładzie będą tylko pilot i jeden turysta, na wysokość nieco ponad 60 km. Sporo niżej niż SpaceShipTwo, ale za to o połowę taniej, i to w fotelu obok pilota!

Ale na razie o czym innym. Otóż firma zawarła na początku października porozumienie z firmą Space Experience Curaçao, działającą na wyspie  należącej do Holandii, a położonej na Antylach. Celem porozumienia wartego 25 mln USD, jest budowa na wyspie Space Port Curaçao, skąd od stycznia 2014 będą startować samoloty Lynx (źródło). XCOR planuje wykorzystywać całą sieć kosmodromów, pewno także SpacePort America, jako że siedziba firmy mieści się w Mojave, obok kosmodromu. Wcześniej podpisała podobne porozumienie z Koreą.

Na stronie Space Experience Curaçao można znaleźć grafiki przyszłego kosmodromu. Widać, że XCOR konkuruje z Virgin Galactic nie tylko w pozyskiwaniu klientów, ale także w futurystycznej architekturze infrastruktury naziemnej:









Edit: No więc, założyłem jednak wątek o XCOR: XCOR Aerospace.
« Ostatnia zmiana: Październik 20, 2010, 19:57 wysłana przez JSz »

Offline JSz

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 5583
Odp: Turystyka kosmiczna
« Odpowiedź #23 dnia: Październik 29, 2010, 15:50 »
Informacja podana dzisiaj przez "Gazetę Wyborczą" (w niewielkim skrócie):

   "Według danych opublikowanych w "Geophysical Research Letters" 1 tys. planowanych komercyjnych lotów rakietowych rocznie może potencjalnie zmienić globalny obieg gazów w atmosferze, w tym m.in. cyrkulację ozonu. Oznaczałoby to wzrost temperatury w rejonach polarnych o 1 stopień Celsjusza i redukcję obszaru polarnego lodu morskiego o 5-15 proc. [...]
   Jak informuje "Nature", komercyjne rakiety kosmiczne korzystają z taniego paliwa - spalają kerozynę używaną w silnikach lotniczych i płynny tlen. Niektóre z nowych firm na rynku jak choćby Virgin Galactic planują rozwijanie własnych pojazdów opartych na innych paliwach silnikowych, m.in. syntetycznych węglowodorach z dodatkiem tlenku azotu. Jak twierdzi Martin Ross, jeden z autorów badania, takie paliwo emituje jeszcze więcej sadzy niż tradycyjne paliwo rakietowe oparte na kerozynie.
   - Deszcz i wiatr wymyją te cząsteczki z atmosfery blisko powierzchni Ziemi, ale w stratosferze, gdzie nie ma deszczu, pozostaną one przez trzy-dziesięć lat - dodaje Michael Mills, współautor publikacji."

Źródło: Gazeta Wyborcza

Offline Maquis

  • Bóg-Imperator ;)
  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 2107
  • Muhahahahaha
    • Kosmonauta.net
Odp: Turystyka kosmiczna
« Odpowiedź #24 dnia: Październik 29, 2010, 17:30 »
Hmmm, generuje sadzę. Ok.
A co z setkami meteorów? Nie wpływają na środowisko?

Offline Borys

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 2036
Odp: Turystyka kosmiczna
« Odpowiedź #25 dnia: Październik 29, 2010, 17:57 »
"Według danych opublikowanych w "Geophysical Research Letters" 1 tys. planowanych komercyjnych lotów rakietowych rocznie może potencjalnie zmienić globalny obieg gazów w atmosferze, w tym m.in. cyrkulację ozonu. Oznaczałoby to wzrost temperatury w rejonach polarnych o 1 stopień Celsjusza i redukcję obszaru polarnego lodu morskiego o 5-15 proc. [...]

Z jednego tylko lotniska we Frankfurcie startuje rocznie 200 tys samolotów, wszystkie są pędzone dziesiątkami ton nafty i wszystkie latają grubo powyżej pułapu chmur (i deszczu). Jeszcze wyżej (w stratosferze) latają wojskowe odrzutowce. Jeżeli "zakopcenie" miałoby szkodzić klimatowi, już by szkodziło.

Offline kanarkusmaximus

  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 18473
  • Ja z tym nie mam nic wspólnego!
    • Kosmonauta.net
Odp: Turystyka kosmiczna
« Odpowiedź #26 dnia: Październik 29, 2010, 18:09 »
Z jednego tylko lotniska we Frankfurcie startuje rocznie 200 tys samolotów, wszystkie są pędzone dziesiątkami ton nafty i wszystkie latają grubo powyżej pułapu chmur (i deszczu). Jeszcze wyżej (w stratosferze) latają wojskowe odrzutowce. Jeżeli "zakopcenie" miałoby szkodzić klimatowi, już by szkodziło.

Tak, ale te samoloty wciąż latają niżej od wysokości na których mają "się palić" paliwa rakiet turystycznych. W tym leży różnica.

Poza tym, czy na 10 km nie ma chmur, kryształków lodu i deszczu? Śmiem wątpić - przykładowo:
http://en.wikipedia.org/wiki/Air_France_Flight_447
prawdopodobnie spadł do oceanu wskutek złych warunków atmosferycznych (w sensie chmura).

Offline Maquis

  • Bóg-Imperator ;)
  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 2107
  • Muhahahahaha
    • Kosmonauta.net
Odp: Turystyka kosmiczna
« Odpowiedź #27 dnia: Październik 29, 2010, 18:36 »
Chmury mogą występować do wysokości 20 km w strefie międzyzwrotnikowej.
Same cirrusy to max 12 km.

Offline Borys

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 2036
Odp: Turystyka kosmiczna
« Odpowiedź #28 dnia: Październik 29, 2010, 23:47 »
Z jednego tylko lotniska we Frankfurcie startuje rocznie 200 tys samolotów, wszystkie są pędzone dziesiątkami ton nafty i wszystkie latają grubo powyżej pułapu chmur (i deszczu). Jeszcze wyżej (w stratosferze) latają wojskowe odrzutowce. Jeżeli "zakopcenie" miałoby szkodzić klimatowi, już by szkodziło.

Tak, ale te samoloty wciąż latają niżej od wysokości na których mają "się palić" paliwa rakiet turystycznych. W tym leży różnica.

Nie aż tak wielka, by wynikały z niej tak dramatyczne różnice. Autor artykułu analizuje sytuację, w której rakiety emitują 600 ton sadzy rocznie (z grubsza tysiąc startów Falcona 9) i dochodzi do wniosku, że te 600 ton (kula sadzy o średnicy 8 metrów) zmieni klimat na skalę globalną. Owszem - sadza, dzięki rozpyleniu jej na dużej wysokości, miałaby się utrzymać w atmosferze od 3 do 10 lat, podczas gdy w dolnej troposferze utrzymuje się zaledwie kilka tygodni, dzięki deszczom, które ją spłukują. Czas życia w troposferze jest więc setki razy krótszy niż wyżej. Problem w tym, że troposferyczna emisja sadzy wynosi 10 mln ton rocznie.
Maquis wspomniał o meteorach. Do stratosfery dostaje się rocznie ok. 20 tys ton pyłu kosmicznego, z czego ok. 5% to chondryty węgliste.

Cytuj
Poza tym, czy na 10 km nie ma chmur, kryształków lodu i deszczu? Śmiem wątpić - przykładowo:
http://en.wikipedia.org/wiki/Air_France_Flight_447
prawdopodobnie spadł do oceanu wskutek złych warunków atmosferycznych (w sensie chmura).

Chmury występują i w mezosferze (obłoki srebrzyste nawet na 85 km), ale tutaj chodzi o chmury deszczowe, które spłukiwałyby pyły atmosferyczne, w tym sadzę.

Offline kanarkusmaximus

  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 18473
  • Ja z tym nie mam nic wspólnego!
    • Kosmonauta.net
Odp: Turystyka kosmiczna
« Odpowiedź #29 dnia: Październik 30, 2010, 01:04 »
Chmury występują i w mezosferze (obłoki srebrzyste nawet na 85 km), ale tutaj chodzi o chmury deszczowe, które spłukiwałyby pyły atmosferyczne, w tym sadzę.

Właśnie o to mi chodziło. :)