Autor Wątek: 1I/2017 U1 - międzygwiezdny gość  (Przeczytany 7341 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline kanarkusmaximus

  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 19505
  • Ja z tym nie mam nic wspólnego!
    • Kosmonauta.net
Odp: A/2017 U1 - międzygwiezdny gość
« Odpowiedź #15 dnia: Listopad 19, 2017, 12:50 »
Jarku

wydaje mi się, że nawet powinno to tak być, że flota sond kosmicznych do przelotu / dziabnięcia w takiego międzygwiezdnego wędrowca powinna już "czekać" w odpowiednich miejscach (punkty L?), być może właśnie z członem takiego ICBM gotowym do odpalenia, np w kierunku Jowisza (dla dalszej zmiany trajektorii).

Ale pewnie trzeba by tutaj zrobić dobre symulacje co do trajektorii, gdyż tym razem obiekt krążył daleko od płaszczyzny ekliptyki. Jak na razie sztuka takiego lotu w zasadzie udała się tylko jednej sondzie - Ulysses.

Wydaje mi się, że wraz z nadejściem obserwatoriów takich jak LSST będzie możliwe wcześniejsze wykrycie takich wędrowców. Jeśli uda się to na kilkanaście miesięcy przed przelotem, wówczas teoretycznie byłaby szansa na "przechwycenie".

Przywołanie "Opowiadania Pirxa" jest tutaj jak najbardziej na miejscu. :)

Offline Jarek

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 171
  • LOXem i ropą! ;)
Odp: A/2017 U1 - międzygwiezdny gość
« Odpowiedź #16 dnia: Listopad 19, 2017, 13:39 »
Kanarku, nachylenie orbity do płaszczyzny ekliptyki samo w sobie nie jest tu problemem. Mówimy o szybkim przelocie. Potrzeba zatem teoretycznie tylko mieć do dyspozycji punkt przecięcia trajektorii obiektu z płaszczyzną ekliptyki. Z definicji taki zawsze istnieje, a nawet dwa. Problem jedynie w dysponowaniu odpowiednim czasem i zapasem dV, aby do niego dolecieć w określonym momencie. Dlatego analogia z Ulyssesem jest nietrafna (nie musimy drastycznie zmieniać inklinacji orbity samej sondy), choć z innych przyczyn spory zapas dV też jest potrzebny.
 To już było robione, tylko w odniesieniu do obiektu znanego wcześniej. Mam na myśli misje do komety Halleya z 1986 roku, zwłaszcza Giotto. To jest kometa klasy retrograde, nachylenie orbity do płaszczyzny ekliptyki 162 stopnie. Dlatego spotkanie sond było możliwe z ogromną prędkością względną rzędu 50-70km/s. W przypadku Giotto chyba było to ostatecznie 68km/s, ale nie mogę znaleźć szczegółów "na szybko". Poradzono sobie zarówno z nawigacją (zakładano przelot w bardzo małej odległości, co już było wyzwaniem), jak i z osłoną przed mikrometeoroidami. A także rejestracją danych naukowych w olimpijskim tempie. Bawiąc się w skojarzenia, pod względem trudności i ryzyka przypominało to trochę II-wojenny atak bombowca nurkującego na ostrzeliwujący się wściekle z broni małokalibrowej duży okręt wojenny  ;) ;D A przecież się udało.
 Od tej strony rozważana przez nas hipotetyczna misja do pozaukładowej asteroidy czy "dziewiczej" komety byłaby właściwie bliźniacza. Technicznie umiemy to zrobić już teraz. Tylko dV musimy mieć spore, by mieć w zasięgu relatywnie sporą pulę dostępnych destynacji (tj. punktów spotkania niedaleko ekliptyki). No i sprzęt, który może latami czekać bezpiecznie i tanio na swoją wielką chwilę.
Pozdrawiam
-J.

Offline kanarkusmaximus

  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 19505
  • Ja z tym nie mam nic wspólnego!
    • Kosmonauta.net
Odp: A/2017 U1 - międzygwiezdny gość
« Odpowiedź #17 dnia: Listopad 19, 2017, 15:46 »
Hmm, jedyna różnica jest taka, że kometa Halleya miała już wtedy znaną orbitę. Misja Giotto była planowana od 1980 roku, więc też dość długo.

Ale z drugiej strony - to o czym piszesz o przelocie jest bardzo sensowne! Pytanie tylko, czy orbita obiektu będzie na tyle dobrze poznana, aby możliwy był przelot. Niedawno pisałem o tym w kontekście planetoidy Gaspra i sondy Galileo:
http://kosmonauta.net/2017/10/29-x-1991-pierwszy-przelot-obok-planetoidy/
Tam jednak znana była dość dobrze orbita. W przypadku takiego przelotu pewnie niepewność położenia może sięgać dziesiątek tysięcy km.

Wiesz co Jarku? Może warto pokumać o takim prostym designie takiej sondy? :) Może dałoby się wyliczyć budżety, dV, odpowiednie punkty startowe itp itp? :)

Offline kanarkusmaximus

  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 19505
  • Ja z tym nie mam nic wspólnego!
    • Kosmonauta.net
Odp: A/2017 U1 - międzygwiezdny gość
« Odpowiedź #18 dnia: Listopad 20, 2017, 20:14 »
Są ciekawe wiadomości z ESO:
https://www.eso.org/public/poland/news/eso1737/

Ten międzygwiezdny gość ma mieć długość 400 metrów, wydłużenie 1:10 i czas obrotu około 7,3 godziny. Czerwonawy kolor przypominający to co jest w zewnętrznym Układzie Słonecznym.

Jest to dość sprzeczne z tym, co inny zespół naukowców przedstawił zaledwie kilka dni temu: 1:7 i 8 godzin obrotu oraz kolor zbliżony do trojańczyków Jowisza!

Offline kanarkusmaximus

  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 19505
  • Ja z tym nie mam nic wspólnego!
    • Kosmonauta.net
Odp: A/2017 U1 - międzygwiezdny gość
« Odpowiedź #19 dnia: Listopad 20, 2017, 22:25 »
Tu jest publikacja o misji do tego obiektu. :)

https://arxiv.org/abs/1711.03155

Offline kanarkusmaximus

  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 19505
  • Ja z tym nie mam nic wspólnego!
    • Kosmonauta.net
Odp: A/2017 U1 - międzygwiezdny gość
« Odpowiedź #20 dnia: Listopad 21, 2017, 08:40 »
Porównanie z rozmiarami ISS.

Online deathrider

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 1014
  • LOXem i ropą! ;)
Odp: A/2017 U1 - międzygwiezdny gość
« Odpowiedź #21 dnia: Listopad 21, 2017, 09:38 »

Offline sp3uca

  • Junior
  • **
  • Wiadomości: 58
  • Patrzę w niebo.
Odp: A/2017 U1 - międzygwiezdny gość
« Odpowiedź #22 dnia: Listopad 22, 2017, 07:41 »
Czy wiadomo po obliczeniach gdzie kieruje się teraz ? tzn. czy "trafia" przewidywaną trajektorią w jakąś konkretną pobliską gwiazdę ? Czy prędkość po asyście Słońca znacznie wzrosła ?

Andrzej.
ps. W nawiązaniu do wspomnianego "Opowiadania..." 

Offline kanarkusmaximus

  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 19505
  • Ja z tym nie mam nic wspólnego!
    • Kosmonauta.net
Odp: A/2017 U1 - międzygwiezdny gość
« Odpowiedź #23 dnia: Listopad 22, 2017, 08:59 »
Może postaram się częściowo odpowiedzieć, zaczynając z drugiej strony:
- wędrowiec dotarł do nas z okolic Wegi, ale Wega kiedyś była znacznie w innym miejscu i nie jest możliwe, aby ten obiekt do nas stamtąd dotarł
- lot z Wegi do nas to chyba coś około 300 tysięcy lat
- to oznacza, że międzygwiezdna podróż trwała znacznie dłużej - raczej miliony lub dziesiątki/setki milionów. Uważam osobiście, że obiekt mógł przemierzać dużą część naszej Galaktyki zanim przez przypadek do nas dotarł
- to samo będzie w drugą stronę - nawet jeśli wiemy gdzie obecnie leci nasz (nie nasz!) wędrowiec, to lot będzie tak długo trwać, że zmieni się pozycja gwiazd. A tutaj chyba wciąż nie ma zbyt precyzyjnych informacji poza naszym bezpośrednim sąsiedztwem.

Online ekoplaneta

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 6600
  • One planet Once chance
Odp: A/2017 U1 - międzygwiezdny gość
« Odpowiedź #24 dnia: Listopad 22, 2017, 11:12 »
Należy mieć nadzieję, że przed Alfa Centauri czipowe nanożaglowce dogonią Omamuę  :D

Offline kanarkusmaximus

  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 19505
  • Ja z tym nie mam nic wspólnego!
    • Kosmonauta.net
Odp: A/2017 U1 - międzygwiezdny gość
« Odpowiedź #25 dnia: Listopad 22, 2017, 12:06 »
Należy mieć nadzieję, że przed Alfa Centauri czipowe nanożaglowce dogonią Omamuę  :D

Wydaje mi się, że zaraz takich obiektów będziemy znać więcej. :) I będzie z czego wybierać.

Online ekoplaneta

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 6600
  • One planet Once chance
Odp: A/2017 U1 - międzygwiezdny gość
« Odpowiedź #26 dnia: Listopad 22, 2017, 12:35 »
Wydaje mi się, że zaraz takich obiektów będziemy znać więcej. :) I będzie z czego wybierać.

Tylko czy inne międzygwiezdne obiekty będą miały tak intrygujący kształt? Przecież w US nie znaleźliśmy planetoidy o kształcie podobnym do Omamua  ::)

Offline kanarkusmaximus

  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 19505
  • Ja z tym nie mam nic wspólnego!
    • Kosmonauta.net
Odp: A/2017 U1 - międzygwiezdny gość
« Odpowiedź #27 dnia: Listopad 22, 2017, 13:28 »
Wydaje mi się, że większość będzie dość "normalna". :D Ten musiał być wynikiem czegoś niesamowitego na kosmiczną skalę. Na myśl mi przychodzi raczej kolizja jakimś skalistym obiektem i wybicie dużego kawałka.

Zresztą wcześniejsze obserwacje mówiły raczej o 30x30x180 m, a takie obiekty nie są już tak nietypowe w Układzie Słonecznym.

Aktualnie chyba HST obserwuje tego galaktycznego wędrowca - ciekawe czy uda się coś dodatkowego wypatrzeć. :)

Offline astropl

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 4312
  • Zmieściłem się w Sojuzie :)
    • Loty Kosmiczne
Odp: A/2017 U1 - międzygwiezdny gość
« Odpowiedź #28 dnia: Listopad 22, 2017, 13:48 »
Aktualnie chyba HST obserwuje tego galaktycznego wędrowca - ciekawe czy uda się coś dodatkowego wypatrzeć. :)

Może jakieś anteny...? :P
Waldemar Zwierzchlejski
http://lk.astronautilus.pl

Offline kanarkusmaximus

  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 19505
  • Ja z tym nie mam nic wspólnego!
    • Kosmonauta.net
Odp: A/2017 U1 - międzygwiezdny gość
« Odpowiedź #29 dnia: Listopad 22, 2017, 13:50 »
Aktualnie chyba HST obserwuje tego galaktycznego wędrowca - ciekawe czy uda się coś dodatkowego wypatrzeć. :)

Może jakieś anteny...? :P

Albo płaskie powierzchnie! :D