Spokojnie, nikt za oceanu nigdzie niczym (przynajmniej na razie) nie wyląduje. Nie ma co komentować obecnej administracji NASA, zwykli populiści lecący po najmniejszej, ultrapopagandowej linii oporu. Ja tylko czekam z utęsknieniem kiedy im Chińczycy wystrzelą „w papę” informacją o locie załogowym na Księżyc w ciągu kilku lat. To być może zmusi tych prymitywnych kłamców wyzierających spod kiecki Trump’a, że czas na bajdurzenie właśnie się skończył.