Autor Wątek: Krajowy Program Kosmiczny  (Przeczytany 10509 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline kanarkusmaximus

  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 24180
  • Ja z tym nie mam nic wspólnego!
    • Kosmonauta.net
Odp: Krajowy Program Kosmiczny
« Odpowiedź #15 dnia: Grudnia 20, 2017, 19:03 »
A nie wystarczy dogadać się z Ukrainą, czy też Kazachstanem?

To chyba wciąż byłoby baaardzo drogie?

Offline Adam.Przybyla

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 6544
  • Realista do bólu;-)
Odp: Krajowy Program Kosmiczny
« Odpowiedź #16 dnia: Grudnia 20, 2017, 20:04 »
A nie wystarczy dogadać się z Ukrainą, czy też Kazachstanem?

To chyba wciąż byłoby baaardzo drogie?
          ... tak do przemyslenia co do ukrainy i wspolpracy miedzynarodowej jako takiej:
http://spacenews.com/brazil-pulling-out-of-ukrainian-launcher-project/
Z powazaniem
                                Adam Przybyla
https://twitter.com/AdamPrzybyla
JID: adam.przybyla@gmail.com

Online Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 28884
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Krajowy Program Kosmiczny
« Odpowiedź #17 dnia: Grudnia 21, 2017, 01:50 »
Suszyński: pierwszy polski minisatelita w ramach Krajowego Programu Kosmicznego
19.12.2017

W ramach Krajowego Programu Kosmicznego planujemy budowę minisatelity, który zwiększy bezpieczeństwo kraju - powiedział PAP wiceprezes Polskiej Agencji Kosmicznej płk Piotr Suszyński. Dodał, że w I kwartale 2018 r. KPK zostanie przedłożony premierowi. Budżet programu to ponad 1,4 mld zł.

PAP: Czego Polska szuka w kosmosie?

Piotr Suszyński: W ramach Krajowego Programu Kosmicznego myślimy o działaniach w czterech obszarach. Pierwszy to dziedzina strategiczna - budowa satelity naukowego i satelity rozpoznania obrazowego oraz udział Polski w tworzeniu systemu pozwalającego na śledzenie obiektów będących na orbicie (tzw. system świadomości sytuacyjnej w przestrzeni kosmicznej) – niezmiernie istotny, bo obiektów w kosmosie jest coraz więcej. Informacje pozyskiwane z tych systemów możemy oczywiście kupować, ale to znacznie mniej precyzyjne, a w dłuższej perspektywie również nieopłacalne ekonomicznie.

W większości krajów scenariusz związany z "budową potencjału w kosmosie" opiera się w głównej mierze na potrzebach wojska. Zaspakajają je satelity rozpoznawcze, telekomunikacyjne, rozpoznania obrazowego, czyli optoelektroniczne.

Zamówienia wojskowe tworzą również stały popyt na rozwiązania i usługi bazujące na danych satelitarnych, co jest bardzo istotne dla rozwoju przemysłu kosmicznego. I chodzi tu nie tyle o określone kwoty finansowe, co o stałość zapotrzebowania.

Tworząc w PAK Krajowy Program Kosmiczny myśleliśmy o skonsolidowaniu firm krajowej branży kosmicznej wokół dużych, narodowych projektów, aby z jednej strony podnieść ich poziom technologiczny, a z drugiej – zacieśnić ich współpracę.

Tu przechodzimy do drugiego obszaru wsparcia przewidzianego w ramach KPK, a więc rozwijania w Polsce technologii, które znajdą zastosowanie w konkretnych projektach kosmicznych. Program jest bardziej ukierunkowany na rozwój gospodarki i przemysłu niż na naukę. Ale współpraca z jednostkami naukowymi, prace wdrożeniowe są również ważne jako wsparcie przemysłu w tworzeniu wysokotechnologicznych rozwiązań.

Kolejny obszar - to zbudowanie infrastruktury pozwalającej na gromadzenie, przetwarzanie i odbiór danych satelitarnych. Przy czym nie chcemy jej tworzyć od podstaw, ale bazować na tym, co jest już w kraju, ale bywa niewystarczająco wykorzystane. Mamy już przecież centra badawcze, obserwacyjne, które można rozwinąć, zintegrować.

Czwarty obszar - to edukacja i szkolenia dla administracji publicznej w zakresie wykorzystania danych satelitarnych. Przewidzieliśmy programy wspierające zdolną młodzież, zainteresowanie studentów naukami ścisłymi, programy stypendialne dla polskich naukowców, aby mogli aplikować do ważnych instytucji międzynarodowych. Oraz programy edukacyjne dla uczniów szkół średnich i działania promocyjne zwiększające świadomość, jak ważne są technologie kosmiczne w codziennym życiu.

PAP: Zatem głównym celem Programu jest poprawa bezpieczeństwa kraju?

P.S: Tak, i to bezpieczeństwa bardzo szeroko rozumianego. Chodzi nie tylko o wiedzę o tym, co się dzieje na świecie i jakie zjawiska zachodzą w innych krajach - gdzie występują susze czy powodzie. W tym zakresie potrzebujemy wielu danych. Ale jest to też kwestia samowystarczalności. Nie chcemy być zależni od zewnętrznych dostawców danych satelitarnych. W sytuacjach kryzysowych w lepszej sytuacji są państwa, które decydowały się na budowanie własnych narzędzi.

Biorąc pod uwagę miniaturyzację z jednej strony, a z drugiej - postęp technologiczny w Polsce, oceniam, że za relatywnie nieduże pieniądze jesteśmy w stanie zabezpieczyć potrzeby kraju w zakresie dostępu do danych satelitarnych.

W ramach Krajowego Programu Kosmicznego myślimy o satelitach typu mini. Chcemy produkować w kraju satelity o wadze od 100 do 500 kg. Na początku zakładamy budowę urządzenia o wadze stu kilkudziesięciu kilogramów. Prace nad studium wykonalności budowy pierwszego polskiego satelity rozpoczęły się już pięć lat temu - koszty określano wówczas na ok. 1 mld 300 mln zł. Ale ze względu na postęp technologiczny, jaki się od tego czasu dokonał obniżymy ten koszt.

PAP: Jakiego rodzaju będzie to satelita?

P.S: W kontekście Polskiej Strategii Kosmicznej, której narzędziem wykonawczym ma być Krajowy Program Kosmiczny, oraz na podstawie zapotrzebowania ministerstw, które odpowiedziały na nasze zapytanie i wniosków z analizy kompetencji naszego sektora kosmicznego przeprowadzonej przez PAK na potrzeby KPK, proponujemy zacząć od budowy satelity rozpoznania obrazowego. Planujemy, że będzie to najpierw satelita optoelektroniczny, bo największy potencjał mamy właśnie w dziedzinie optoelektroniki.

W KPK zakładamy stworzenie jednej platformy i zbudowanie z jej wykorzystaniem satelity wojskowego i satelity naukowego. Liczymy, że oba rodzaje urządzeń mogą mieć zbieżność technologiczną na poziomie do 70 proc, dlatego będziemy chcieli wykorzystać do ich budowy jedną platformę.

PAP: Jaki jest planowany budżet Krajowego Programu Kosmicznego?

P.S: Budżet KPK zaplanowaliśmy na poziomie 1 mld 429 mln zł na okres pierwszych ośmiu lat. Firm, które mogłyby w tym programie uczestniczyć jest w Polsce, jak szacujemy, kilkadziesiąt. Mam na myśli te, które mają sprawdzone kompetencje w sektorze kosmicznym.

Zakładamy zaangażowanie w program większości z nich. Nie mamy jednak ambicji tworzenia wszystkiego w kraju, bo budowanie niektórych kompetencji samemu w pewnych aspektach nie opłaca się - np. jeśli chodzi o oprogramowanie utrzymujące satelitę na orbicie, to produkuje je tylko jedna firma na świecie. Zatem próba budowy tego w kraju nie jest racjonalna. Część elementów trzeba kupić. Ale kluczową rzeczą, bardziej opłacalną, jest integracja.

Środki założone w KPK pozwolą na wybudowanie satelity zdolnego do operacyjnego wykorzystania. Pierwsze takie urządzenie nie będzie oczywiście o najwyższych parametrach, ale ważne, by ten proces rozpocząć.

Najważniejsze jest podjęcie decyzji o wdrożeniu KPK i przyznaniu mu budżetu. Bo w tego typu działaniach kluczowy jest czas. Gdy te decyzje zapadną, możemy zacząć planować, jaki przyjąć sposób realizacji, która firma czy instytut powinien wykonać określony rodzaj prac, przygotować do tego przedsięwzięcia ludzi. Trzeba będzie zdecydować, czy i w jaki sposób wykorzystać offset. Im będziemy mieć większą wiedzę o naszym potencjale, tym racjonalniej będziemy mogli wykorzystać potencjalne środki z offsetu.

PAP: Skąd pieniądze na te działania?

P.S: Kluczową rzeczą jest stabilne finansowanie. Bez tego nie da się zachęcić firm do inwestycji oraz zapewnić inżynierów i technologów mających specjalistyczną wiedzę w potrzebnym nam zakresie. Ten proces będzie trwał. Kierunki specjalistyczne na studiach powstają przecież dopiero od niedawna.

Gros krajów rozpoczyna budowę potencjału w kosmosie od realizacji zleceń na potrzeby wojska. Technologie rozwijane w ramach tych projektów mogą mieć podwójne zastosowanie i być potem wykorzystywane również do zastosowań cywilnych. Wojsko jest więc największym płatnikiem i zapewnia stałe zapotrzebowanie na rozwiązania.

W naszym przypadku najprostsze byłoby finansowanie KPK z centralnego budżetu państwa przyznanego PAK jako instytucji odpowiedzialnej za wdrożenie programu. Są to kwoty porównywalne do tych, które płacimy w ramach składki do ESA, czyli w granicach 100-170 mln zł rocznie.

W początkowym okresie te kwoty mogą być niższe. Przewidujemy absorpcję środków na poziomie maksymalnie kilkudziesięciu milionów zł rocznie. W przyszłorocznym budżecie Ministerstwo Rozwoju przygotowało kwotę 25 mln zł na realizację KPK. To poziom umożliwiający rozpoczęcie projektowania systemu, prowadzenie analiz dotyczących tego, który podmiot jest w stanie dostarczyć konkretne elementy, podjęcie rozmów na temat stworzenia konsorcjum i wyboru spośród polskich podmiotów jego lidera, zastanowienie się, kto odgrywałby, jaką rolę, na jakim etapie. Ale pozwoli firmom, które zostaną wybrane do współpracy, na przygotowanie się do przedsięwzięcia, przestawienie linii produkcyjnych, opracowanie biznesplanów, itd. Ten etap może zająć pierwszy rok, dwa lata realizacji programu.

PAP: Krajowy Program Kosmiczny to także możliwość wymiany danych.

P.S: Tak. Dane pozyskiwane z satelitów mogą mieć zastosowanie w różnych dziedzinach - rolnictwie, infrastrukturze, administracji itd. Jeżeli wiemy, że w sąsiednim kraju mróz zniszczył część upraw i będą tam gorsze zbiory - to jest to ważna informacja, którą można bardzo szybko przełożyć na potencjalne dochody. Satelity dają nam zatem wiedzę, co się dzieje w dowolnie wybranym miejscu na kuli ziemskiej. Dane satelitarne, łączność satelitarna - na to zawsze będzie zapotrzebowanie.

PAP: Żeby podjąć konkretne działania Krajowy Program Kosmiczny musi być przyjęty przez rząd, kiedy to nastąpi?

P.S: Właśnie rozpoczęliśmy konsultacje publiczne projektu KPK, które potrwają ok. miesiąca. Liczymy, że najpóźniej do końca pierwszego kwartału 2018 roku przedłożymy dokument premierowi.

PAP: Czy KPK zakłada również wsparcie dla przedsiębiorców?

P.S: Tak, oczywiście. Decyzja o wdrożeniu KPK i przyznanie mu budżetu będzie sygnałem dla przedsiębiorców, że rządzący podchodzą poważnie do rozwoju rynku kosmicznego i będą w ten rozwój konsekwentnie inwestować.

Nakreśli też perspektywę zapotrzebowania krajowego rynku. Liczymy, że wyniesienie jednego satelity spowoduje wzrost popytu na dane i usługi satelitarne, który może skutkować planami stworzenia w przyszłości konstelacji satelitów wypełniających potrzeby państwa.

Rynek dla przemysłu kosmicznego poszerzy też integracja i rozwój infrastruktury naziemnej. Tworzenie tzw. "upstreamu", czyli satelitów, to te same koszty co tworzenie instalacji naziemnych: baz danych, systemów wymiany informacji czy projektowania niezbędnego oprogramowania. Na naszym rynku jest miejsce na to, żeby w branży kosmicznej rozwijało się kilkadziesiąt firm, które będą się zajmowały dostarczaniem aplikacji i oprogramowania, choćby na telefony komórkowe. Patrząc na to, co się dzieje w USA czy Wielkiej Brytanii liczymy na wzrost polskiego rynku technologii kosmicznych i satelitarnych pod względem liczby podmiotów na poziomie 15-20 proc. w ciągu 10 lat.

PAP: Jakie zatem korzyści przyniesie Krajowy Program Kosmiczny polskiej gospodarce, a jakie zwykłym obywatelom?

P.S: Jeśli program zostanie wdrożony, to z czasem wydatki związane z jego uruchomieniem się zwrócą. Spokój, bezpieczeństwo oznacza stabilny rozwój. Jeśli nie będziemy mieli wiedzy, co się dzieje na danym obszarze kraju np. przy złej pogodzie, nie będziemy w stanie racjonalnie gospodarować zasobami. Tego typu informacje można pozyskać właśnie z systemów satelitarnych.

Kraj posiadający infrastrukturę satelitarną w dłuższej perspektywie wydaje mniej pieniędzy. Na przykład mając własną łączność satelitarną nie musi kupować danych od dostawców zewnętrznych. Polska wydaje na to obecnie około kilkuset milionów złotych rocznie.

Jeśli chodzi o gospodarkę, to liczymy na zdecydowany rozwój podmiotów zaangażowanych w sektor kosmiczny – wzrost liczby przedsiębiorstw, ale przede wszystkim miejsc pracy. Nie będzie to jednak wzrost na poziomie kilkuset nowych firm i tysięcy nowych miejsc pracy, bo to sektor wymagający wysoce specjalistycznych kadr i w tej branży nie ma masowej produkcji. Korzyści to też rozwój kompetencji, dzięki któremu polskie przedsiębiorstwa będą mogły pozyskiwać coraz bardziej intratne kontrakty na rynkach międzynarodowych i uczestniczyć w europejskim łańcuchu dostaw wysoko zaawansowanych technologii. To z czasem pozwoli im na wejście do klubu naprawdę bogatych podmiotów.

Ważna jest też komercjalizacja - firmy, które opracują rozwiązania związane z przetwarzaniem danych dla administracji będę je mogły potem adaptować i sprzedawać jako usługi i konkurować na nieograniczonym rynku.

Jeżeli państwo zainwestuje w stworzenie systemu magazynowania, archiwizowania, przetwarzania danych, ułatwi obywatelom i przedsiębiorcom dostęp do nich. Np. żeglarz, który korzysta dziś z amerykańskiego systemu GPS może zacząć korzystać z europejskiego systemu Galileo, a rolnicy będą mogli z pomocą danych satelitarnych określić, jaką ilość nawozu wykorzystać na danym fragmencie pola.

Liczymy też na podniesienie efektywności pracy administracji różnego szczebla. I nie chodzi tylko o wykorzystywanie danych satelitarnych w procesach decyzyjnych, ale też o przyspieszenie i ułatwianie pewnych prac – na przykład zamiast stosować metody tradycyjne będzie można zmierzyć teren czy wielkość pola przy pomocy specjalnego oprogramowania.

Sprawniejsza administracja i rozwój aplikacji wykorzystujących dane satelitarne przyczynią się do podniesienia jakości życia obywateli. Wcześniej mówiłem już o zwiększeniu bezpieczeństwa państwa. Poprawi się również wiedza geopolityczna naszych władz, co wzmocni pozycję negocjacyjną Polski na arenie międzynarodowej.

O rozwoju krajowego sektora kosmicznego myślimy perspektywicznie. Aby zapewnić mu najlepsze kadry w przyszłości musimy już teraz zachęcać dzieci do zgłębiania przedmiotów ścisłych, a młodzież szkolną i studentów - do rozwijania swoich zainteresowań dotyczących technik kosmicznych i technologii satelitarnych. Świat idzie w kierunku eksploracji kosmosu. Jeśli zapadła decyzja, że Amerykanie chcą być na Marsie, to do tej planety dolecą. Nie możemy sobie pozwolić, by w tym rozwoju nie uczestniczyć. Mamy znakomitych specjalistów, którzy pracują na całym świecie, trzeba sprawić, by chcieli rozwijać się również w Polsce, umożliwić im uczestnictwo w ambitnych projektach, które budują potencjał kraju.

Krajowy Program Kosmiczny po 3-4 latach będzie poddany weryfikacji - sprawdzimy ile technologii udało się rozwinąć, jaki jest stan zaawansowania prac, jakie są potrzeby.(PAP)

autor: Magdalena Jarco
edytor: Dorota Skrobisz
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news%2C27645%2Csuszynski-pierwszy-polski-minisatelita-w-ramach-krajowego-programu

Online Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 28884
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Krajowy Program Kosmiczny
« Odpowiedź #18 dnia: Grudnia 21, 2017, 01:53 »
PAK: Gotowy projekt Krajowego Programu Kosmicznego
19.12.2017 aktualizacja 20.12.2017 ©

Polska Agencja Kosmiczna opracowała projekt Krajowego Programu Kosmicznego, który ma być narzędziem wykonawczym Polskiej Strategii Kosmicznej, będącej częścią Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju. Budżet rozpisanych na 8 lat działań wyniesie 1 mld 429 mln zł - podała we wtorek PAK.

Jak poinformowała Polska Agencja Kosmiczna, we wtorek rozpoczęły się konsultacje społeczne projektu.

"Projekty priorytetowe związane z rozwojem krajowych systemów satelitarnych oraz obszary i schematy wsparcia dla sektora prywatnego, jednostek naukowo-badawczych, administracji publicznej i organizacji pozarządowych składają się na projekt Krajowego Programu Kosmicznego (KPK) przygotowanego przez Polską Agencję Kosmiczną (PAK). Działania przewidziane w programie zostały rozpisane na 8 lat, a ich budżet ma wynieść 1 mld 429 mln zł" - napisano w komunikacie.

Dodano, że sektor kosmiczny "należy do obszarów najbardziej innowacyjnych i zaawansowanych technologicznie", a jego znaczenie dla gospodarki krajowej i europejskiej "stale rośnie", co znalazło odzwierciedlenie w założeniach Polskiej Strategii Kosmicznej.

"Rozwój krajowego przemysłu kosmicznego odbywa się obecnie przede wszystkim w ramach programów związanych z członkostwem Polski w międzynarodowych organizacjach, takich jak m.in.: ESA, EUMETSAT, EDA" – podkreślił, cytowany w komunikacie, pułkownik Piotr Suszyński, wiceprezes ds. Obronnych Polskiej Agencji Kosmicznej. Dodał, że wdrożenie przez PAK Krajowego Programu Kosmicznego "przyspieszy realizację projektów związanych z integracją i rozwojem krajowej infrastruktury satelitarnej zabezpieczającej narodowe potrzeby w zakresie bezpieczeństwa i obronności" oraz zapewni "system efektywnego wsparcia" doradczego, finansowego i edukacyjnego dla podmiotów tego sektora.

PAK przewidziała w ramach projektu KPK wsparcie np. rozwoju systemów satelitarnych, rozwoju technologii, a także integrację i rozwój infrastruktury m.in. na potrzeby centrum przetwarzania i udostępniania danych, wparcie dla administracji, edukacji, szkolnictwa wyższego (w tym system wsparcia dla uzdolnionej młodzieży, czy programy kształcenia z zakresu inżynierii kosmicznej i satelitarnej dla krajowych uczelni technicznych).

"Celem opracowania i wdrożenia Krajowego Programu Kosmicznego jest budowa kompetencji umożliwiających zabezpieczenie potrzeb kraju w zakresie technologii satelitarnych oraz rozwój potencjału podmiotów tworzących polski sektor kosmiczny i ich konkurencyjności na rynku międzynarodowym" - napisano.

Jak podkreślono, Krajowy Program Kosmiczny będzie programem sektorowym, finansowanym z wydzielonej części budżetu państwa, przyznanej bezpośrednio Polskiej Agencji Kosmicznej jako jednostce odpowiedzialnej za wdrożenie programu. "Założony przez PAK budżet działań realizowanych w trakcie pierwszych 8 lat funkcjonowania KPK wynosi 1 mld 429 mln zł" - wskazano. Dodano, że "zgodnie z deklaracjami Ministerstwa Rozwoju", w budżecie państwa na rok 2018 zaplanowano środki na realizację KPK "w wysokości 25 mln zł".

PAK poinformowała, że 19 grudnia br. rozpoczyna konsultacje społeczne projektu KPK z udziałem podmiotów krajowego sektora kosmicznego – ekspertów, instytucji naukowych, organizacji sektorowych i przedstawicieli biznesu.

Polska Agencja Kosmiczna jest rządowym organem wykonawczym podlegającym premierowi. Została powołana na mocy ustawy z dnia 26 września 2014 roku. Agencja uczestniczy w realizacji strategicznych celów Polski, wspierając wykorzystanie systemów satelitarnych i rozwój technologii kosmicznych.(PAP)

autor: Magdalena Jarco
edytor: Dorota Skrobisz
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news%2C27635%2Cpak-gotowy-projekt-krajowego-programu-kosmicznego.html

Polskie Forum Astronautyczne

Odp: Krajowy Program Kosmiczny
« Odpowiedź #18 dnia: Grudnia 21, 2017, 01:53 »

Offline ekoplaneta

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 8794
Odp: Krajowy Program Kosmiczny
« Odpowiedź #19 dnia: Grudnia 21, 2017, 07:41 »
          ... tak do przemyslenia co do ukrainy i wspolpracy miedzynarodowej jako takiej:
http://spacenews.com/brazil-pulling-out-of-ukrainian-launcher-project/
Z powazaniem
                                Adam Przybyla

Realista do bólu  :(  ;)

velo

  • Gość
Odp: Krajowy Program Kosmiczny
« Odpowiedź #20 dnia: Grudnia 21, 2017, 13:19 »
Ukraińcy są w dosyć trudnej sytuacji. Zwlaszcza, że dużo krytycznych technologii zostało po latach 90tych ponownie wytransferowanych do Rosji.

Online Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 28884
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Krajowy Program Kosmiczny
« Odpowiedź #21 dnia: Listopada 25, 2018, 07:14 »
Brona: czas na stworzenie programu pozwalającego na rozwój polskiego rynku kosmicznego
20.11.2018 aktualizacja 21.11.2018 ©

Czas na stworzenie programu umożliwiającego rozwój naszego rynku kosmicznego. Polska Agencja Kosmiczna tworzy go we współpracy z ministerstwami. Ma on pomóc w dalszym rozwoju polskim podmiotom, tak by mogły wypełnić główny cel Polskiej Strategii Kosmicznej - do 2030 r. zagospodarować 3 proc. sektora kosmicznego w Europie - powiedział PAP szef PAK dr hab. Grzegorz Brona.

PAP: Trwają konsultacje Krajowego Programu Kosmicznego (KPK), przygotowywanego przez Polską Agencję Kosmiczną; czemu ma on służyć?

Grzegorz Brona: Krajowy Program Kosmiczny ma być drugą „nogą” pozwalającą na rozwój firm kosmicznych w Polsce. Pierwszą „nogą” jest współpraca z Europejską Agencję Kosmiczną (ESA). Co roku wpłacamy Agencji ok. 36 mln euro i nasze podmioty w ramach tych środków mogą pozyskiwać kontrakty na rozwój. Oprócz tego do Polski trafia know how z ESA, do której przystąpiliśmy w 2012 r. Po 6 latach członkostwa w Polsce realizujemy, bądź zrealizowaliśmy, przeszło 300 kontraktów z ESA; powstało u nas ponad 60 firm kosmicznych, które w 100 proc. lub prawie w całości ogniskują swoją aktywność właśnie na działalności kosmicznej. Zaczęliśmy też nawiązywać relacje z NASA, z innymi agencjami kosmicznymi, dla których nasze firmy dostarczają już pewne podsystemy.

Czas na stworzenie w kraju systemu, który będzie wspierał wykorzystanie rosnących możliwości naszych polskich firm kosmicznych. Stąd Polska Agencja Kosmiczna we współpracy z ministerstwami tworzy w tej chwili Krajowy Program Kosmiczny, który ma pomóc w dalszym rozwoju polskim podmiotom, tak aby mogły one wypełnić podstawowy cel Polskiej Strategii Kosmicznej, czyli do 2030 roku zagospodarować 3 proc. sektora kosmicznego w Europie.

PAP: Jaki okres obejmuje KPK i jaki ma budżet?

G.B.: Przygotowując Krajowy Program Kosmiczny Polska Agencja Kosmiczna wzięła pod uwagę kilka czynników wynikających z określonych ograniczeń. Chodzi o ograniczenia budżetowe, ale też te związane z poziomem rozwoju rynku kosmicznego w Polsce. Program nie może być za duży, bo nie będzie wystarczającej liczby podmiotów, które będą w stanie go wykonać. Program musi też być na tyle elastyczny, aby na różnych etapach rozwoju wesprzeć nie tylko przedsiębiorstwa, ale też instytucje naukowe i badawcze, ośrodki studenckie i uniwersyteckie czy administrację. KPK na tym etapie obejmuje lata 2019-2021. Będą to trzy lata bardzo intensywnych, wielokierunkowych działań: na poziomie związanym ze studentami oraz z przygotowaniem kadry po studiach, w obszarze wsparcia przedsiębiorstw, które już działają w sektorze kosmicznym czy na poziomie wsparcia polskich instytucji naukowych.

Program musi być w miarę krótki, a realizowane działania na tyle intensywne, by po tych trzech latach zainteresowanie polskich firm kosmicznych koncentrowało się na współpracy z państwem polskim raczej niż z ESA. Wtedy, około 2022 roku, można zaproponować kolejny program kosmiczny, być może dłuższy, być może jeszcze bardziej ambitny niż ten przygotowywany obecnie.

Kwoty, które mają być zagospodarowane w ramach budżetu w KPK, pochodzą z różnych źródeł. Jest budżet własny agencji, mamy też zamiar współpracować z jednostkami państwa i wykorzystywać środki, które już są w innych organizacjach, takich jak Narodowe Centrum Badań i Rozwoju (NCBR), Agencja Rozwoju Przemysłu czy Narodowe Centrum Nauki (NCN). Całkowity budżet przewidywany na realizację KPK w latach 2019-2021 wynosi ok. 200 mln zł.

PAP: Kto będzie mógł skorzystać z tych pieniędzy?

G.B: Program kosmiczny jest tworzony dla różnych grup interesariuszy. Z jednej strony bardzo mocny nacisk kładziemy na współpracę z firmami prywatnymi, w szczególności z sektora MŚP, ponieważ to one w perspektywie kilku lat mają na tyle urosnąć, by zgodnie z Polską Strategią Kosmiczną zagospodarować 3 proc. rynku europejskiego.

Z drugiej strony mamy na uwadze współpracę z naukowcami. Polscy astronomowie są rozpoznawalni na całym świecie, od 2013 roku mamy w kosmosie polskie satelity naukowe. Pora pomyśleć nad nowymi satelitami, nad zagospodarowaniem tych już stworzonych możliwości naukowych.

Z trzeciej strony mamy zamiar mocno skoncentrować się na rozwoju kadr dla polskiego sektora kosmicznego przez współpracę z uniwersytetami, organizację staży pouniwersyteckich czy współpracę z ESA przy wymianie studentów. Celem jest zapewnienie odpowiedniej liczby specjalistów do realizacji bardziej ambitnego programu kosmicznego, który narodzi się po roku 2022. Wtedy będziemy, być może, mówili nie o 200 mln zł, ale o kilku miliardach zł przeznaczonych dla polskich wykonawców, którzy mają być w ciągu najbliższych trzech lat przygotowani do wykonania tego programu.

PAP: W ramach tego programu mamy tworzyć pierwszego polskiego satelitę?

G.B.: Ależ polskie satelity już są w kosmosie! W 2012 roku warszawscy studenci wysłali w przestrzeń kosmiczną pierwszego satelitę testowego. Był mały - wielkości 10 cm, ale poleciał w kosmos i znaczna część systemów została przetestowana. Dwa lata później w przestrzeń kosmiczną zostały wyniesione dwa polskie satelity naukowe Brite o nazwie Lem i Heweliusz. One wciąż okrążają Ziemię i dostarczają dane naukowe. Już wkrótce na pokładzie amerykańskiej rakiety Falcon 9 Elona Muska polecą kolejne dwa: drugi satelita studencki z Politechniki Warszawskiej i fińsko-polski satelita stworzony przez prywatne firmy, który ma dostarczyć zobrazowania Ziemi w paśmie radarowym. To satelity polskie, bo zostały wykonane przez krajowe podmioty – studenckie i prywatne, samodzielnie bądź we współpracy z zagranicznym partnerem.

Wygląda na to, że w ciągu następnych kilku lat będzie wynoszonych coraz więcej polskich satelitów - wiemy o przynajmniej pięciu takich projektach, które są obecnie realizowane w różnych miejscach w Polsce.

A zatem mówiąc o polskim satelicie ma Pani zapewne na myśli satelitę wykorzystywanego na potrzeby obronności. Np. związanego z zabezpieczeniem zdolności rozpoznania obrazowego. Ale tutaj wychodzimy nieco poza zakres KPK i zmierzamy w kierunku spraw związanych z systemami obronnymi, które nie są bezpośrednio ujmowane w Krajowym Programie Kosmicznym. Przygotowujemy do wytworzenia systemów dla wojska w ramach tego programu, natomiast nie są one bezpośrednio ujęte w KPK.

PAP: Wraz z przystąpieniem do ESA otworzył się przed polskimi firmami nowy rynek.

G.B.: Polska wystartowała do wyścigu kosmicznego z 50-letnim opóźnieniem. Przed 2012 rokiem, zanim przystąpiliśmy do ESA, mieliśmy podmioty, które specjalizowały się w badaniu przestrzeni kosmicznej - w szczególności Centrum Badań Kosmicznych PAN. Wytworzono tam ponad 80 różnych instrumentów, które znajdują się lub znajdowały na sondach kosmicznych.

W 2012 r. dokonał się w Polsce rynkowy przełom. Otworzył się przed nami gigantyczny rynek europejski oferujący polskim firmom możliwości dostawy podsystemów i komponentów. Dzisiaj ten rynek nie jest już, niestety, wystarczający. Trzeba pójść o krok dalej i przymierzyć się do rynku prywatnego, niezwiązanego z Europejską Agencją Kosmiczną. Aby zrobić to najlepiej, trzeba zdefiniować nisze, w których polskie przedsiębiorstwa mogą zaistnieć – dziedziny, w których nie będziemy musieli gonić peletonu, który wystartował 50 lat temu. Nasze firmy wykorzystują idealnie tę szansę, bo już owe nisze zdefiniowały.

PAP: Jakie są zatem te nisze, czyli nasze specjalizacje kosmiczne?

G.B.: To nisze związane z mikrosatelitami i nanosatelitami, czyli obiektami dość małymi w stosunku do dużych satelitów produkowanych przez gigantów światowych. Ten rynek dopiero powstał i jest związany w znacznej mierze z miniaturyzacją elektroniki. 7 lat temu pojawiły się na świecie pierwsze podmioty, które zaczęły budować tę niszę. Obecnie mamy w Polsce przynajmniej pięć firm, które chcą się specjalizować w dostarczaniu mikro- czy nanosatelitów.

Drugą niszą są niewielkie rakiety - w szczególności suborbitalne. Ta dziedzina rozwija się od kilku lat, od kiedy na rynku pojawiły się pierwsze rakiety prywatne, które są w stanie wysłać obiekt do testów na wysokości 100 km, czyli w przestrzeń kosmiczną. W Polsce są już firmy i jednostki badawcze, które chcą się specjalizować dokładnie w tej niższy.

Trzeci obszar to robotyka kosmiczna, która może znaleźć zastosowanie w kilku dziedzinach. Chodzi m.in. o górnictwo kosmiczne, które prawdopodobnie będzie się w przyszłości dość szybko rozwijać. Za 20-30 lat będziemy już zapewne prowadzić wydobycie w kosmosie. I są polskie firmy, które zaczęły się specjalizować w podsystemach do tego wydobycia - takich jak wiertła czy żagle słoneczne. Ale są też firmy, które produkują czy też przymierzają się do produkcji podsystemów wykorzystywanych w misjach deorbitacyjnych, czyli takich, które będą usuwać z przestrzeni kosmicznej śmieci kosmiczne. Jednym z takich podmiotów, który należy do Skarbu Państwa, jest PIAP Space. PIAP to instytut, który dotąd specjalizował się w robotach saperskich. Teraz jego specjalizacją zaczynają być ramiona robotyczne wykorzystywane w przestrzeni kosmicznej do chwytania śmieci kosmicznych i kierowania ich ku atmosferze ziemskiej.

Czwarta nisza jest związana z danymi satelitarnymi. Narodziła się kilka lat temu wraz ze wzrostem liczby satelitów obserwacyjnych w kosmosie. Po orbicie krąży ich obecnie kilkaset. W Polsce powstało największe europejskie repozytorium danych satelitarnych Unii Europejskiej i bazując na nim możemy budować serwisy związane z danymi satelitarnymi. Polskie firmy, w większości start-upy, właśnie dostrzegają ten olbrzymi potencjał.

Widać więc, że krajowe podmioty nie chcą rywalizować z gigantami tam, gdzie owi potentaci wystartowali 50 lat temu. Chcą raczej dołączyć do grupy, która jest w blokach startowych lub właśnie startuje.

PAP: Na jakie przychody może liczyć nasz rynek kosmiczny?

G.B.: Przychody rynku kosmicznego w Polsce są wciąż powiązane ze współpracą z ESA, która jest największym odbiorcą polskich podsystemów kosmicznych. Mówimy tu o kwocie rzędu 100-120 mln zł rocznie. Kolejny element przychodów to EUMETSAT - organizacja związana z satelitami meteorologicznymi. W ramach jej programów na rynek polski może trafić rocznie kolejne kilkadziesiąt milionów złotych.

Inny obszar to European Southern Observatory (ESO) - największe budowane obecnie obserwatorium astronomiczne na Ziemi, w którym Polska uczestniczy. Nasze firmy mogą realizować konkretne zamówienia związane z kamerami, lustrami, mechaniką. To jest kwota rzędu kilkunastu milionów zł rocznie.

Unia Europejska w kolejnej perspektywie finansowania ma zapisany, na razie wstępnie, budżet rzędu 16 mld euro na europejskie programy kosmiczne. Polska jako członek UE może z tej kwoty korzystać. Nasze podmioty mogą pozyskiwać zlecenia w ramach np. programu Copernicus (obserwacji Ziemi), Galileo (programu nawigacyjnego), Future Launcher (związanego z rakietami nośnymi przeznaczonymi dla Wspólnoty) czy w ramach programu związanego ze śmieciami kosmicznymi. Te programy są obecnie definiowane.

Aspektem, o którym warto jeszcze wspomnieć, jest prywatny rynek globalny, do którego polskie firmy dzięki uczestnictwu w niszach technologicznych są w stanie bardzo szybko dotrzeć. Ten rynek rośnie w dużym tempie, bo został dostrzeżony przez olbrzymi prywatny kapitał, w szczególności amerykański. Chodzi o fundusze inwestycje tzw. venture capital. Te fundusze powoli trafiają również na rynek polski. Pierwsze takie transakcje przeprowadzone w Polsce związane z komercjalizacją przestrzeni kosmicznej, czyli rynkiem tzw. New Space czy Space 4.0, obserwowaliśmy kilka miesięcy temu.

Liczę, że Krajowy Program Kosmiczny zostanie uruchomiony w 2019 r. Mam nadzieję, że w miarę szybko przyczyni się do istotnego wzrostu kompetencji polskiego sektora kosmicznego i pozwoli po 2022 r. na tyle przeskalować się firmom, które powstały dzięki współpracy z ESA, żeby mogły wejść na rynek prywatny, który w tej chwili bardzo szybko rośnie. To jest chyba ten obszar, gdzie możemy nasz kawałek tortu wciąż wykroić, bo ten tort nie został jeszcze podzielony. (PAP)

rozmawiała Magdalena Jarco
autor: Magdalena Jarco
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news%2C31778%2Cbrona-czas-na-stworzenie-programu-pozwalajacego-na-rozwoj-polskiego-rynku


Offline kanarkusmaximus

  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 24180
  • Ja z tym nie mam nic wspólnego!
    • Kosmonauta.net
Odp: Krajowy Program Kosmiczny
« Odpowiedź #23 dnia: Grudnia 09, 2018, 20:35 »
R1! Bardzo ważny link! Warto go zobaczyć!

Online Tantal

  • Kościoła Latających Bojlerów
  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 836
  • per aspera ad astra
Odp: Krajowy Program Kosmiczny
« Odpowiedź #24 dnia: Grudnia 11, 2018, 19:48 »
Mi się bardzo podoba ta zapowiedź:

"W ramach projektu przewiduje się start w IV kwartale 2019 r.
rakiety opracowanej w Polsce na wysokość ponad 100 km.
W latach 2020-2021 przewiduje się wykonanie przynajmniej
dwóch lotów z ładunkami eksperymentalnymi."

Ciekawi mnie ile się uda wykrzesać z projektu "Bursztyn". Ze 100 km na 400 to jeszcze kawałek, ale marzy się, by Polska miała w ciągu dekady własną rakietę nośną zdolną wynosić satelity.

Offline kanarkusmaximus

  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 24180
  • Ja z tym nie mam nic wspólnego!
    • Kosmonauta.net
Odp: Krajowy Program Kosmiczny
« Odpowiedź #25 dnia: Grudnia 11, 2018, 20:01 »
Ale czy naprawdę byłaby nam potrzebna rakieta nośna orbitalna? Nie możemy po prostu skorzystać z takiego Falcona 9 albo Vegi albo Electrona? Bursztyn czy SIR to zupełnie inna klasa rakiet.

Hehe, trochę dyskusji na ten temat już było!

Online Tantal

  • Kościoła Latających Bojlerów
  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 836
  • per aspera ad astra
Odp: Krajowy Program Kosmiczny
« Odpowiedź #26 dnia: Grudnia 12, 2018, 19:54 »
Myślę, że to po prostu potrzeba samodzielności technologicznej. Przecież teoretycznie zawsze można kupić sobie dane z satelit, ale każde poważne państwo stara się wynosić swoje, szczególnie w sferze militarnej. Tak samo jeśli chodzi o technologie wynoszenia. Pod kątem komercyjnym oczywiście nie musi to być idealnie konkurencyjne, ale mi bardziej chodzi o niezależność technologiczną i w sekt. bezpieczeństwa. Państwo, które samodzielnie buduje satelity i ma zdolność do wynoszenia ich na orbitę to jednak inna liga niż państwo, które prosi innych o miejsce w ładowni. W jakiejś formie powinniśmy się dorobić takich technologii, jeśli nie samodzielnie to w ramach ESA.

Oczywiście to dyskusja raczej na "za 10 lat" bo nasze obecne próby to dopiero oseski w porównaniu do tego co robią Amerykanie czy Chińczycy, nawet Indie są całe lata przed nami. Mimo wszystko cieszy, że coś się (wreszcie!) w tym kierunku dzieje i że nawet potrafimy wypróbowywać jakieś oryginalne, nie stosowane przez innych koncepty. 

Offline kanarkusmaximus

  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 24180
  • Ja z tym nie mam nic wspólnego!
    • Kosmonauta.net
Odp: Krajowy Program Kosmiczny
« Odpowiedź #27 dnia: Grudnia 12, 2018, 20:19 »
Hmm, ale ja mam wrażenie, że dostęp do rakiet mamy - są one w ESA. Nie wiem, czy nas stać na stworzenie czegoś, co byłoby znacznie rzadziej używane, bardziej zawodne i pewnie droższe od rakiet SpaceX czy nawet Arianespace.
Była już swego czasu gorąca dyskusja na ten temat w innym wątku - Tantalu - czy chcesz tam się wypowiedzieć? :)

Offline kanarkusmaximus

  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 24180
  • Ja z tym nie mam nic wspólnego!
    • Kosmonauta.net
Odp: Krajowy Program Kosmiczny
« Odpowiedź #28 dnia: Grudnia 19, 2018, 20:52 »
Grzegorz Brona (Prezes POLSA) właśnie dał informacje:

Cytuj
Udało się. Krajowy Program Kosmiczny został dziś jednogłośnie przyjęty przez Radę Polskiej Agencji Kosmicznej. Pora się wyspać...

Ważna informacja! Ciekawe jaki jest kolejny krok.

Offline Tomasz Noga

  • Senior
  • ****
  • Wiadomości: 552
Odp: Krajowy Program Kosmiczny
« Odpowiedź #29 dnia: Grudnia 20, 2018, 10:13 »
A nie wystarczy dogadać się z Ukrainą, czy też Kazachstanem?

To chyba wciąż byłoby baaardzo drogie?


Trochę odkopuję, ale warto zaznaczyć że w Europie planowane jest otworzenie kilku kosmodromów dla małych rakiet (UK, Szwecja, Norwegia, ew. Hiszpania, no i poza Europą ale blisko - Azory)


Grzegorz Brona (Prezes POLSA) właśnie dał informacje:

Cytuj
Udało się. Krajowy Program Kosmiczny został dziś jednogłośnie przyjęty przez Radę Polskiej Agencji Kosmicznej. Pora się wyspać...

Ważna informacja! Ciekawe jaki jest kolejny krok.

A czy w budżecie na przyszły rok pojawiły się pieniądze na KPK?

Polskie Forum Astronautyczne

Odp: Krajowy Program Kosmiczny
« Odpowiedź #29 dnia: Grudnia 20, 2018, 10:13 »