Nie śledziłem tego spaceru, więc może przegapiłem odpowiedź na pytanie: jaki był tak naprawdę cel tego dokumentowania dziury w Sojuzie?
Wiadomo, że dziura nie zagrozi astronautom, bo moduł orbitalny i tak będzie odrzucony przed wejściem w atmosferę. Nawet gdyby uciekło z niego powietrze, bo np. jakiś wstrząs podczas odcumowania spowodowałby odetkanie dziury, to i tak nic by się nie mogło stać.
Czyżby chodziło o śledztwo, jak ta dziura powstała? Ale to chyba łatwiej byłoby sprawdzić na Ziemi w tradycyjny sposób - pewno jest dokumentowane, kto kiedy pracował przy kapsule i co robił. Przecież nikt z ulicy nie może wejść do takiej fabryki, a do kapsuły są dopuszczani specjalnie upoważnieni pracownicy.
Wydano ogromne pieniądze na ten spacer - czyżby dla jakiejś gry Rogozina z NASA?