Ale czy będą w stanie podołać temu finansowo sami ... może wespół z ESA, bo RKA zapewne pozostanie na orbicie chcąc eksploatować dalej przeterminowaną zdrowo rosyjską część ISS, albo poleci z nową stacją orbitalną w co jednak b.ciężko uwierzyć patrząc na ich żałosny budżecik.
Akurat polecam dzisiejszy artykuł z Kosmonauty, w którym jest napisane, że NASA może realizować misje związane ze ściągnięciem i eksploatacją tej małej asteroidy NEA 2008HU4 wespół z Roskosmosem
Co w przypadku drugiej części całego programu (związanego już z lotami Oriona/ów) oznaczać by mogło wspólne działanie NASA, Roskosmosu i ESA, która ma dostarczać jak dobrze wiemy moduł napędowy dla Oriona. Taki wspólny projekt międzynarodowy trzech agencji może być całkiem ciekawą próbą współpracy i jak by się wszystko ładnie poukładało to i dalej te trzy agencje wespół będą działać (lot ku Czerwonej Planecie?)
... tak, amerykanie nagle sie obudzili, ze w sumei misja na jakie NEO to nie jest taka bezpieczna zabawa i nie jest tania. Moze by sobie taka zmajstrowac do latania, w bezpiecznym miejscu, hihi. Po dzialaniach ESA widac, ze rozwiazania beda dla wielu celow, nowe ATV da sie pewnie przerobic z funkcjonalnoscia dla Orina jak i wykorzystac komponenty do tego, co robil stary ATV - pchania ISS (o ile bedzie to jeszcze potrzebne patrz VASMIR lub inne). Rosjanie zrobia to za co im sie zaplaci;-) Wedlug mnie to jedyna nacja, ktora do "kosmosu" nie doplaca, bazujac w wiekszosci na kasie z innych panstw. Moga sobie pozwolic na maly budzet. Calej misji to moze sami nie zrobia, ale komponenta i owszem. No i tani dobry Proton nie jest zly;-)))
Także Chińczycy kolonizują Łysego, Amerykanie rzucają się po złoto w asteroidach a Rosjanie eksploatują do bólu przeterminowany już wtedy, rosyjski fragment ISS 
Gwoli ścisłości - Chińczycy niech najpierw osadzą na orbicie "kompletną" stację kosmiczną wielkości radziecko-rosyjskiej Mir, na co wskazują w oficjalnych zapowiedziach. Na razie to się bawią ze swoim modułem eksperymentalnym na orbicie i do tego mają problemy z systemem cumowniczym, przez co możliwe, że w przyszłości do tych zabaw dołączy ESA 
Na złoto to się rzucają prywaciarze amerykańscy, ale to dobrze
A co do Rosjan to się zgadzam... chociaż cały czas liczę na to, że trochę uda im się wybić po dołączeniu do ISS pierwszego z kilku nowych modułów (w przyszłym roku może).
... tak, masz racje chinczycy maja dwa problemy, stacja cos sie nie klei, moze liczyli, ze jak zaczna robic swoja stacje to ich wpuszcza na ISS;-) No i drugi, duza rakieta, jaka potrzebowaliby do powaznego "malowania Ksiezyca na czerwono", aby dowozic duzo farby, jakos tak nie moze sie pojawic;-) Oczywiscie, jak zwykle w calej zabawie totalnie "olewacie" Japonczykow, a to moze byc duzy blad chocby w dziedzinie eksploracji asteroidow. IMHO, to oni aktualnie sa na prowadzeniu, a nie dobrzy w marketingu amerykanie;-) ISS nie tak szybko pojdzie do piachu;-) Jak to ktos ostatnio napisal, to projekt, ktory rozwija sie caly czas, jeszcze wiele nas dziwnych rzeczy tam spotka. Wlasciwie dla rosjan przez najblizsze 5 lat nic sie nie zmieni, moga oszczedzac na cos co zmieni ich sytuacje;-) Chinczycy zas sie nie spiesza, a pomoc ESA i wspolne misje moga im tutaj pomoc. Mozliwe sa takze wspolne misje zalogowe. Choc nie do konca wiadomo kiedy. Z powazaniem
Adam Przybyla