Nie sprecyzowano jakie konkretnie moduły z ISS miałyby być wykorzystane i w jaki sposób dostarczone w punkt "konstrukcyjny" L2 (pewnie za pomocą Orionów). Zastanawia mnie też ogrom prac potrzebnych do odłączenia części modułów od ISS i przeniesienia ich w rejon L2. Orion cumuje do takiego np. Harmony, astronauci wykonują szereg czynności (EVAs) celem odłączenia od zasilania oraz sieci informacyjnej tudzież chłodziw a następnie razem z odcumowanym modułem Orion leci za Księżyc i tam pozostawia (L2) bądź dołącza do istniejącej struktury moduł. Artykuł zwraca jednocześnie uwagę na postępującą - ujmując to księgowo ale i technologicznie - amortyzację konstrukcji jak i struktury wewnątrz, ale jakoś "nie przejmuje" się leciwym (już wtedy) wiekiem modułu. Także....well.... dziwne to nieco chyba. Albo raczej po prostu myślenie pod możliwości w dobie kryzysu.
Kilka komentarzy:
- pewnie co do konkretów, które elementy ISS miałyby być wykorzystane, to trzeba poczekać na bardzie oficjalne informacji
- niektóre moduły mogą nie wymagać "ogromu" pracy przed fizycznym odłączeniem od całej konstrukcji (z ciśnieniowych przykładowo Tranquility jest chyba dość prosto podłączony)
- moduły miałyby być transportowane za pomocą Oriona? Jak dla mnie nieekonomiczne, powinni to wsadzić na jakiś stopień zasilany napędem jonowym, który wydajnie dopchnąłby puszki do L2
- z nazywaniem modułów starymi czy leciwymi to bym nie przesadzał, w końcu bierze się tam jakoś pod uwagę możliwość funkcjonowania ISS do 2028 roku. Poza tym tak jak tutaj zauważyliście sam shell może być długo dłużej przydatny (to sprzęty wewnątrz się psują). Taki Tranquility jest dołączony do ISS raptem od ok. 3 lat
- czy nie jest tak, że odnośnie tego promieniowania to wymagane będzie "chowanie" się astronautów (oraz nocleg) w module z mocną ochroną (np. otoczony zbiornikiem wodnym)? Na czas prowadzenia aktywności "dziennych" taka puszka może byłaby okej.