Wydaje się, że rzeczywiście Amerykanie zrobiliby dobry interes ładując więcej pieniędzy w CCP. Ale z drugiej strony, pieniądze na CCP trzeba by było wydać już teraz, a na Sojuzy dopiero za kilka lat...
A z trzeciej strony
zostałyby wpompowane we własny przemysł a tak pójdą bezproduktywnie za granice.Niech mi tylko ktoś powie że NASA nie ma pieniędzy.Ma i to mnóstwo skoro wspiera rosyjski przemysł kosmiczny kwotą 400 baniek.
Oczywiście, że ma. Tylko że nie może ich wydawać według własnego uznania, a według bardzo szczegółowej rozpiski sporządzonej przez polityków!
Nie bardzo rozumiem motywacje Kongresu, który z drugiej strony hojnie łoży na SLS - o ile dobrze pamiętam, to nawet dokładał do tego projektu ponad propozycje prezydenckie (czyli praktycznie NASA). Czyżby ideologia, że państwo nie ma dokładać do prywaciarzy? A może niewiara w ich możliwości?
Ponadto interesujący z polskiego punku widzenia jest zwyczaj, że szef potężnej agencji rządowej bloguje otwarcie krytykując podejście Kongresu (by było jasne: nie rządu, który akurat wspiera CCP).
Inna rzecz, że wczorajszy kontrakt dał Boldenowi dobry argument ekonomiczny, nie tylko patriotyczny.