Pewnie, ze nikomu sie nie spieszy

w koncu do setnej rocznicy ladowania na Ksiezycu jeszcze troche czasu zostalo

i moze sie z realizacja tych niekonczacych sie renderkow wyrobia .....
Poza tym jak sie czyta o tych manewrach w wylawianiu kabiny... to nasuwa sie troche takie wlasnie przekonanie o marnowaniu kasy, o ktorej wspomnial jeden z kolegow. Jeszcze niedawno cale forum zylo jakims PA-1 (pad abort 1) w ramach Constellation, a potem przyszlo jakies kuriozum w wydaniu tzw.lotu testowego Ares I, co wrecz wygladalo zalosnie, mialo sie wrazenie, ze cale to przedsiewziecie robione jest na przyslowiowy odp....ol, zakonczenie tego testowego lotu wygladalo wlasnie tak jak tzw.kondycja calego Constellation, nawet inzynierowie i kontrolerzy lotu wygladali na jakis takich kompletnie nieprzekonanych do tego co wlasnie wykombinowali, chyba zrezygnowani ta ciagla zmiana w planach NASA. Z drugiej strony w identycznych bolach przedporodowych nadchodzila ISS, wystarczy wspomniec niedoszla stacje FREEDOM, na ktorej projekt poszlo mnostwo zielonej mamony (czyt.zmarnowano). Zas sama ISS przechodzila juz w fazie konstrukcyjnej tyle Revisions (wiadomo-kasa, ale glownie niepowazny partner zza Buga), ze trzeba sie naprawde cieszyc, ze dotrwala w takim jak obecnie ksztalcie planistow.