Na razie "Lunar First" jest tylko pustym hasłem. Nawet jeśli ten kierunek zostanie obrany, nie mamy pojęcia jak miałoby to wyglądać. Poza tym po wyborach nowa miotła może zechcieć znowu wszystko przenicować. Na razie sobie gdybamy.
Ale gdyby miała przeważyć koncepcja, że jak najszybciej na Marsa, a Księżyc tylko po to, by przetestować główne technologie i manewry, to rzeczywiście żaden Altair nie będzie potrzebny. Od biedy wystarczyłoby nawet to, co proponował kilka lat temu Golden Spike - jazda na oklep, czyli lądownik bez kabiny załogowej, a więc astronauci cały czas w skafandrach próżniowych. Wylądować i wracać.
Ale jeśli przy okazji miałaby być prowadzona jakaś poważniejsza eksploracja, związana z czasowymi ale dłuższymi pobytami na powierzchni, to wówczas Altair chyba byłby niezbędny. Chociażby jako awaryjny habitat, magazyn, itp., itd.
Myślę zatem, że możliwe są bardzo różne rozwiązania, a wszystko będzie zależało od tego, co akurat spodoba się politykom.