Ja bym wziął pod uwagę jeszcze że "spokojne" cywilizacje mogą nie znać takiego pojęcia jak "technologia" a tym bardziej "rozwój technologii". Dla mnie obce cywilizacje to zwierzęta różne od nas. Czy ktoś potrafi porozumieć się np. z mrówką lub nietoperzem. Jak to jest że mrówki budują tak niesamowite podziemne konstrukcje a osy potrafią zbudować gniazdo w perfekcyjnym kształcie, z sześciokątnymi komórkami. Czy osy wiedzą co to jest sześciokąt? Czy nazywają to mianem "technologii", a może nie zdają sobie nawet sprawy że coś robią?
Jak dla mnie to nie mają tej technologicznej świadomości podobnie jak słonecznik (roślina), którego ziarna układają się w spiralę, która to z kolei powiązana jest z ciągiem liczb Fibonacciego. Cóż ewolucja i dobór naturalny. Pewne rozwiązania w świecie roślin i zwierząt zapewniają po prostu lepsze przetrwanie w danym środowisku np: minimalizują energię potrzebną do zrobienia czegoś, zapewniają lepszą wytrzymałość itp.

Jakiś czas temu zacząłem się zastanawiać nad przebiegiem rozwoju naszej Cywilizacji. A właściwie nad jej wolnym rozwojem. Weźmy na początek starożytny Egipt. Mniej więcej 4500 lat temu powstały piramidy w Gizie. Przedsięwzięcie z całą pewnością logistycznie, powiedziałbym nawet technicznie jak na tamte czasy dosyć skomplikowane, wymagające znajomości podstaw matematyki i pewnie nawet w jakimś stopniu astronomii. Skoro ówczesna starożytna cywilizacja mogła sobie pozwolić na tego typu przedsięwzięcia to dlaczego nie generowała więcej spektakularnych odkryć naukowych? Jako inny przykład weźmy rozwój teorii heliocentrycznej. Jakieś jej odzwierciedlenie podobno można się już podobno doszukiwać w starożytnym Egipcie, potem mamy III w p.n.e i Arystarcha z Samos i....dopiero 1543 Kopernik.
Przecież to jest dobre kilkanaście wieków!!! Tak jak napisał Axion:
Ludzie są kolejnym gatunkiem zwierząt, który podlega instynktowi samozachowawczemu. A on wynika z chęci przeżycia. Chęć przeżycia to reakcja neurochemiczna - podobna do cofania ręki z ognia. To prowadzi do tego że każda istota musi wywalczyć swój kawałek "pożywienia". I stąd mamy brak spokoju.
stąd zapewne ludzi bardziej interesuje chęć posiadania pieniędzy czy też innych dóbr materialnych bo to one właśnie zapewniają "przeżycie".
Inny przykład. W obecnych czasach mamy dynamiczny rozwój techniki komputerowej tj. pamięci masowe, procesory itp. Z drugiej strony bliskie nam na tym forum załogowe loty na Księżyc odbyły się tylko kilka razy. Ktoś teraz mógłby kwestionować sensowność załogowych lotów na Księżyc. Podobnie zresztą można kwestionować sensowność coraz to szybszych procesorów w domu przeciętnego Kowalskiego, który i tak tej mocy obliczeniowej nigdy nie wykorzysta. Ale sprzedaż tych procesorów przynosi nie małe dochody więc istnieje presja aby tworzyć coraz to nowsze i jednocześnie zachęcać do ich kupna. Do tego dochodzi jeszcze przemysł rozrywkowy w postaci gier.
Dlaczego o tym napisałem...otóż zastanawia mnie jak bardzo można by skrócić chronologię odkryć naukowych:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Odkrycie_naukoweCo gdyby w pewnym momencie (niech to będzie starożytny Egipt 4500 lat temu) ludzie odczuli potrzebę poszukiwania nowych rozwiązań naukowo-technicznych, które niekoniecznie w bliskiej perspektywie byłyby praktyczne oraz niekoniecznie związane ze zdobycie określonych dóbr naturalnych? Ile wtedy mogłoby minąć czasu od wybudowania piramid do zbudowania pierwszego radioteleskopu?
Czy w przypadku hipotetycznych innych cywilizacji, inteligentne "produkty" ewolucji i doboru naturalnego są zawsze jednostkami muszącymi walczyć o swój kawałek "pożywienia"? A może są środowiska, które sprzyjałyby organizmom, które po osiągnięciu odpowiedniego rozwoju byłyby niezwykle efektywne w generowaniu nowych odkryć naukowych jednocześnie przyśpieszając rozwój takiej cywilizacji? Jak wtedy należałoby szacować ilość inteligentnych cywilizacji w równaniu Drake'a?
Wracając do sygnału wow. Ze względu na konstrukcję anteny,
istnieją dwie domniemane pozycje sygnału na niebie.
Nie abym coś sugerował, ale zastanawiałem się czy w tym wycinku nieba istnieją jakieś egzoplanety?