Autor Wątek: Osobistości - wątek zbiorczy  (Przeczytany 7796 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 14994
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Osobistości - wątek zbiorczy
« Odpowiedź #15 dnia: Wrzesień 27, 2019, 03:09 »
Lista zmarłych uczestników lotów kosmicznych część 1

001  27.01.1967 (1926)  Virgil Ivan 'Gus' Grissom (40) (1+1) 000:04:52:31 (000:05:08:08). W wyniku pożaru na wyrzutni Apollo 1
002  27.01.1967 (1930)  Edward Higgins White II (36) (1) 004:01:56:12. W wyniku pożaru na wyrzutni Apollo 1
003  24.04.1967 (1927)  Władimir Michajłowicz Komarow (40) (2) 002:03:04:55. Przy lądowaniu Sojuza 1

004  27.03.1968 (1934)  Jurij Aleksiejewicz Gagarin (34) (1) 000:01:46:00. W czasie treningowego lotu samolotem MiG-15UTI

005  10.01.1970 (1925)  Pawieł Iwanowicz Bielajew (44) (1) 001:02:02:17. Po krwotoku żołądka

006  29.06.1971 (1935)  Władisław Nikołajewicz 'Wadim' Wołkow (35) (2) 028:17:02:06. Po rozhermetyzowaniu lądownika  Sojuza 11
007  29.06.1971 (1928)  Gieorgij Timofiejewicz Dobrowolskij (43) (1) 023:18:21:43. Po rozhermetyzowaniu lądownika  Sojuza 11
008  29.06.1971 (1933)  Wiktor Iwanowicz Pacajew (38) (1) 023:18:21:43. Po rozhermetyzowaniu lądownika  Sojuza 11

009  27.12.1982 (1931)  John Leonard 'Jack' Swigert, Jr. (51) (1) 005:22:54:40  Apollo 13. Białaczka

010  28.01.1986 (1950)  Ronald Erwin McNair (35) (1+1 start) 007:23:15:55 (007:23:17:08). W czasie startu misji STS-51L Challenger
011  28.01.1986 (1939)  Richard Francis 'Dick' Scobee (46) (1+1 start) 006:23:40:06 (006:23:41:19). W czasie startu misji STS-51L Challenger
012  28.01.1986 (1949)  Judith Arlene Resnik (36) (1+1 start) 006:00:56:04 (006:00:57:17). W czasie startu misji STS-51L Challenger
013  28.01.1986 (1946)  Ellison Shoji Onizuka (39) (1+1 start) 003:01:33:23 (003:01:34:36). W czasie startu misji STS-51L Challenger
-      28.01.1986 (1945)  Michael John Smith (40) (1 start) 000:00:01:13. W czasie startu misji STS-51L Challenger
-      28.01.1986 (1948)  Sharon Christa McAuliffe (37)  (1 start) 000:00:01:13. W czasie startu misji STS-51L Challenger
-      28.01.1986 (1944)  Gregory Bruce Jarvis (41) (1 start) 000:00:01:13. W czasie startu misji STS-51L Challenger

014  02.12.1987 (1930)  Donn Fulton Eisele (57) (1) 010:20:09:03. Zawał serca

015  06.08.1988 (1941)  Anatolij Siemionowicz Lewczenko (47) (1) 007:21:57:33. Krwawienie do mózgu wskutek lądowania spadochronowego

016  17.06.1989 (1939)  Stanley David Griggs (49) (1) 006:23:55:23. W katastrofie samolotu treningowego  z czasów II wojny światowej

017  06.04.1990 (1933)  Ronald Ellwin Evans, Jr. (56) (1) 012:13:51:58 Apollo 17. Zawał serca
018  31.12.1990 (1928)  Wasilij Grigorjewicz Łazariew (61) (1+1 start) 001:23:15:32 (001:23:36:59). Po zatruciu alkoholowym

019  05.04.1991 (1947)  Manley Lanier 'Sonny' Carter, Jr. (43) (1) 005:00:06:46. Katastrofa samolotu Embraer 120RT z 23 osobami
020  08.08.1991 (1930)  James Benson Irwin (61) (1) 012:07:11:52  Apollo 15  8. człowiek na Księżycu. Zawał serca

021  13.06.1993 (1924)  Donald Kent 'Deke' Slayton (69) (1) 009:01:28:23. Od komplikacji z rakiem mózgu
022  05.10.1993 (1926)  Karl Gordon Henize (66) (1) 007:22:45:26. Podczas wspinaczki na Mount Everest na obrzęk płuc

023  12.09.1994 (1937)  Boris Borisowicz Jegorow (56) (1) 001:00:17:03. Zawał serca
024  12.12.1994 (1933)  Stuart Allen Roosa (61) (1) 009:00:01:57 Apollo 14. Wirusowe zapalenie płuc po komplikacjach zapalenia trzustki.

025  30.06.1995 (1921)  Gieorgij Timofiejewicz Bieriegowoj (74) (1) 003:22:50:45 Zawał serca
026  09.09.1995 (1940)  Reinhard Alfred Furrer (54) (1) 007:00:44:51. Katastrofa samolotu podczas akrobacji  "krzywa śmierci"
027  03.10.1995 (1944)  Charles Lacy Veach (51) (2) 018:04:18:34. Oficjalnie po długiej chorobie - (komplikacje z powodu raka skóry)

028  22.03.1996 (1936)  Robert Franklyn Overmyer (59) (2) 012:02:23:11. W katastrofie samolotu Cirrus VK-30

029  07.04.1997 (1935)  Gieorgij Stiepanowicz Szonin (61) (1) 004:22:42:47 Zawał serca

030  22.07.1998 (1923)  Alan Bartlett Shepard, Jr. (74) (1+1) 009:00:01:57 (009:00:17:19) Apollo 14 5. człowiek na Księżycu. Białaczka
031  04.08.1998 (1930)  Jurij Pietrowicz Artiuchin (67) (1) 015:17:30:28. Oficjalnie po długiej chorobie (rak)
032  18.12.1998 (1926)  Lew Stiepanowicz Diomin (72) (1) 002:00:12:11  Po długotrwałej chorobie (rak)

033  09.07.1999 (1930)  Charles 'Pete' Conrad, Jr. (69) (4) 049:03:38:34 Apollo 12 3. człowiek na Księżycu. Wpadek motocyklowy
034  08.11.1999 (1941)  Jurij Wasiljewicz Małyszew (58) (2) 011:19:59:36. Zawał serca

035  19.05.2000 (1933)  Jewgienij Wasiljewicz Chrunow (66) (1) 001:23:45:50. Zawał serca
036  20.09.2000 (1935)  Gierman Stiepanowicz Titow (65) (1) 001:01:18:00. Zawał serca

037  23.04.2001 (1944)  David Mathieson Walker (56) (4) 030:04:30:05 Rak

038  19.07.2002 (1952)  Władimir Władimirowicz Wasjutin (50) (1) 064:21:52:08. Rak
039  19.10.2002 (1932)  Nikołaj Nikołajewicz Rukawisznikow (70) (3) 009:21:10:35. Zawał i porażenie mózgowe

040  01.02.2003 (1962)  Kalpana Chawla (41) (2) 031:14:55:27. Katastrofa STS-107 Columbia  w czasie powrotu na Ziemię
041  01.02.2003 (1959)  Michael Philip Anderson (43) (2) 024:18:08:17. Katastrofa STS-107 Columbia  w czasie powrotu na Ziemię
042  01.02.2003 (1957)  Rick Douglas Husband  (45) (2) 025:17:34:23. Katastrofa STS-107 Columbia  w czasie powrotu na Ziemię
043  01.02.2003 (1961)  William Cameron 'Willie' McCool (41) (1) 015:22:21:23. Katastrofa STS-107 Columbia  w czasie powrotu na Ziemię
044  01.02.2003 (1956)  David McDowell Brown (46) (1) 015:22:21:23. Katastrofa STS-107 Columbia  w czasie powrotu na Ziemię
045  01.02.2003 (1961)  Laurel Blair Clark (41) (1) 015:22:21:23. Katastrofa STS-107 Columbia  w czasie powrotu na Ziemię
046  01.02.2003 (1954)  Ilan Ramon (48) (1) 015:22:21:23. Katastrofa STS-107 Columbia  w czasie powrotu na Ziemię
047  28.05.2003 (1933)  Oleg Grigorjewicz Makarow (70) (3+1 start) 020:17:22:12 (020:17:43:39). Zawał serca

048  03.07.2004 (1929)  Andrijan Grigorjewicz Nikołajew (74) (2) 021:15:20:55. Zawał serca
049  04.10.2004 (1927)  Leroy Gordon Cooper, Jr. (77) (2) 009:09:15:03 Zatrzymanie pracy serca
050  25.12.2004 (1940)  Giennadij Michajłowicz Striekałow (64) (5+ 1 start) 268:22:24:27 (268:22:29:40). Rak żołądka
« Ostatnia zmiana: Grudzień 26, 2019, 22:10 wysłana przez Orionid »

Offline Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 14994
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Osobistości - wątek zbiorczy
« Odpowiedź #16 dnia: Wrzesień 27, 2019, 03:09 »
Lista zmarłych uczestników lotów kosmicznych część 2

051  29.09.2005 (1942)  Giennadij Wasiljewicz Sarafanow (63) (1) 002:00:12:11. Po operacji raka prostaty

052  23.07.2006 (1951)  Charles Eldon 'Chuck' Brady, Jr. (54) (1) 016:21:47:34. Po długotrwałej chorobie (samobójstwo)

053  03.05.2007 (1923)  Walter Marty Schirra, Jr. (84) (3) 012:07:13:38. Zawał serca w Scripps Green Hospital.

054  15.03.2008 (1956)  George David Low (52) (3) 029:18:06:56. Rak okrężnicy
055  09.05.2008 (1951)  Ronald Anthony Parise (56) (2) 025:14:13:54. Rak mózgu
056  09.12.2008 (1939)  Jurij Nikołajewicz Głazkow (69) (1) 017:17:25:58

057  29.09.2009 (1930)  Pawieł Romanowicz Popowicz (78) (2) 018:16:27:11. Udar mózgu
058  21.11.2009 (1926)  Konstantin Pietrowicz Fieoktistow (83) (1) 001:00:17:03

059  05.04.2010 (1935)  Witalij Iwanowicz Siewastjanow (74) (2) 080:16:19:03. Białaczka
060  14.06.2010 (1941)  Leonid Dienisowicz Kizim (68) (3) 374:17:57:42
061  26.08.2010 (1939)  William Benjamin Lenoir (71) (1) 005:02:14:25. Z powodu obrażeń głowy po wypadku rowerowym

062  01.03.2011 (1946)  John Michael Lounge (64) (3) 020:02:22:57. Komplikacje od raka wątroby
063  31.08.2011 (1939)  Walerij Iljicz Rożdiestwienskij (72) (1) 002:00:06:35. Po ciężkiej i długotrwałej chorobie

064  07.02.2012 (1956)  Janice Elaine Voss (55) (5) 049:03:49:03. Rak piersi
065  01.07.2012 (1961)  Alan Goodwin Poindexter (50) (2) 027:21:08:47. W wyniku wypadku skutera wodnego
066  23.07.2012 (1951)  Sally Kristen Ride (61) (2) 014:07:47:40. Rak trzustki
067  25.08.2012 (1930)  Neil Alden Armstrong (82) (2) 008:14:00:00 Apollo 11 1. człowiek  na Księżycu. Komplikacje po operacji serca

068  21.08.2013 (1936)  Charles Gordon Fullerton (76) (2) 015:22:50:11. Po udarze z 31.12.2009
069  10.10.2013 (1925)  Malcolm Scott Carpenter (88) (1) 000:04:55:56. Komplikacje po niedawnym udarze
070  12.11.2013 (1944)  Aleksandr Aleksandrowicz Sieriebrow (69) (4) 372:22:53:50. Zmarł nagle w domu

071  19.02.2014 (1935)  Walerij Nikołajewicz Kubasow (79) (3) 018:17:59:22. Zmarł nagle po krótkiej chorobie
072  19.02.2014 (1948)  Dale Allan Gardner (65) (2) 014:00:53:38. W domu w wyniku pęknięcia tętniaka mózgu
073  03.03.2014 (1930)  William Reid Pogue (84) (1) 084:01:15:32. Z przyczyn naturalnych
074  18.05.2014 (1946)  Wubbo Johannes Ockels (68) (1) 007:00:44:51. W wyniku komplikacji po raku nerek
075  17.07.2014 (1933)  Henry Warren Hartsfield (80) (3) 020:02:50:36. Komplikacje po ciężkiej chorobie i operacji kręgosłupa
076  21.08.2014 (1946)  Steven Ray Nagel (67) (4) 030:01:36:26. Rak
077  20.09.2014 (1942)  Anatolij Nikołajewicz Bieriezowoj (72) (1) 211:09:04:33. Zmarł wskutek niewydolności serca

078  01.01.2015 (1950)  Boris Władimirowicz Morukow (64) (1) 011:19:10:57. Zmarł nagle
079  21.02.2015 (1931)  Aleksiej Aleksandrowicz Gubariew (83) (2) 037:11:36:15

080  04.02.2016 (1930)  Edgar Dean Mitchell (85) (1) 009:00:01:57 Apollo 14 6. człowiek na Księżycu. We śnie po krótkiej chorobie,
081  23.02.2016 (1942)  Donald Edward Williams (74) (2) 011:23:34:43
082  08.12.2016 (1921)  John Herschel Glenn (95) (2) 009:02:39:19
083  23.12.2016 (1955)  Piers John Sellers (61) (3) 035:09:02:35. Rak trzustki

084  03.01.2017 (1937)  Igor Pietrowicz Wołk (79) (1) 011:19:14:36. Zmarł w sanatorium "Kamczija" w Bułgarii
085  16.01.2017 (1934)  Eugene Andrew Cernan (82) (3) 023:14:16:10 Apollo 10, Apollo 17 11. człowiek na Księżycu. Zmarł w szpitalu w Houston
086  08.04.2017 (1931)  Gieorgij Michajłowicz Grieczko (85) (3) 134:20:32:59. Zawał serca
087  17.05.2017 (1934)  Wiktor Wasiljewicz Gorbatko (82) 007:20:42:00. Zmarł w szpitalu im. Mandryka w Moskwie
088  22.10.2017 (1932)  Paul Joseph Weitz (85) (2) 033:01:13:30. Rak
089  06.11.2017 (1929)  Richard Francis Gordon (88) (2) 013:03:53:32 Apollo 12
090  21.12.2017 (1937)  Bruce McCandless II (80) (2) 013:00:32:00

091  05.01.2018 (1930)  John Watts Young (87) (6) 034:19:41:52 Apollo 10, Apollo 16 9. człowiek na Księżycu. Komplikacje po zapaleniu płuc
092  31.01.2018 (1951)  Leonid Konstantinowicz Kadieniuk (67) (1) 015:16:34:04. Zawał serca
093  19.04.2018 (1941)  Władimir Afanasjewicz Lachow (76) (3) 333:07:48:06. Zmarł nagle
094  26.05.2018 (1932)  Alan LaVern Bean (86) (2) 069:15:45:28 Apollo 12 4. człowiek na Księżycu. Po udarze doznanym 16 dni wcześniej,
095  27.05.2018 (1933)  Donald Herod Peterson (84) (1) 005:00:23:42. Choroba Alzheimera i rak kości
096  29.09.2018 (1956)  Richard Alan Searfoss (62) (3) 039:03:18:22. Zmarł w domu w Bear Valley Springs (stan Kalifornia)

097  27.03.2019 (1934)  Walerij Fiodorowicz Bykowskij (84) (3) 020:17:48:22
098  15.04.2019 (1930)  Owen Kay Garriott (88) (2) 069:18:56:28. Zmarł w swoim domu w Huntsville w  stanie Alabama
099  21.09.2019 (1937)  Sigmund Werner Paul Jähn (82) (1) 007:20:49:04. Zmarł w swoim domu w Strausbergu w Brandenburgii
100  26.09.2019 (1950)  Giennadij Michajłowicz Manakow (69) (2) 309:21:19:37. Zmarł z powodu niewydolności serca
101  11.10.2019 (1934)  Aleksiej Archipowicz Leonow (85) (2) 007:00:33:08. Zmarł w szpitalu po chorobie nerek

102  18.03.2020 (1932) Alfred Merrill Worden (88) (1) 012:07:11:52 Apollo 15. Zmarł we śnie
103  26.08.2020 (1932) Gerald Paul Carr (88) (1) 084:01:15:32
« Ostatnia zmiana: Sierpień 29, 2020, 14:44 wysłana przez Orionid »

Offline Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 14994
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Osobistości - wątek zbiorczy
« Odpowiedź #17 dnia: Grudzień 23, 2019, 20:56 »
Robert McCall 1919-2010

100 Years Ago: Birth of Space Artist Robert McCall
Dec. 20, 2019


McCall getting help from astronaut and fellow space artist Bean.


McCall with astronaut Resnick at the dedication of his mural at JSC.

Dec. 23, 2019, marks the 100th anniversary of the birth of space artist Robert T. “Bob” McCall. Born in Columbus, Ohio, McCall combined his early interest in astronomy and aviation with an innate artistic talent that he nurtured with a scholarship to the Columbus Fine Art School. Working in a sign shop to earn extra money, McCall read science fiction magazines and journals about science and technology in his spare time. With the outbreak of World War II, McCall joined the Army Air Corps, stationed at Kirtland Field, now Kirtland Air Force Base, outside of Albuquerque, New Mexico. There he met and married his wife Louise and they soon had two daughters, Linda and Catherine. After the war, the McCalls moved to Chicago and Bob took a job as an advertising artist, and three years later they moved to New York so he could paint illustrations for magazines such as Life, The Saturday Evening Post, and Popular Science. The advent of the space program provided a natural next step in his career and in 1963 NASA selected McCall as one of the first artists in its new Art Program with other famous artists like Jamie Wyeth and Norman Rockwell.

As much as McCall loved painting technically accurate images of the evolving space program, he also relished letting his imagination wander into futuristic space scenes. In 1967, this caught the attention of director Stanley Kubrick, then working with noted science fiction writer Arthur C. Clarke on a film eventually titled  2001: A Space Odyssey. The film’s studio, Metro-Goldwyn-Mayer, Inc., asked McCall to produce promotional art for 2001 – his paintings of the pinwheel space station and the lunar base graced movie posters to advertise the release of the ground-breaking science fiction film in 1968. (...)


Left: Apollo-Soyuz Linkup.
Right: The five ASTP crewmembers stand in front of Apollo-Soyuz Linkup at Kennedy Space Center.



Selection of mission patches that McCall designed. Left: STS-1, the first flight of the Space Shuttle;
Right: STS-133, based on McCall sketches.


(...)
https://www.nasa.gov/feature/100-years-ago-birth-of-space-artist-robert-mccall
« Ostatnia zmiana: Grudzień 23, 2019, 21:06 wysłana przez Orionid »

Offline mss

  • Moderator
  • *****
  • Wiadomości: 5759
  • Space is not only about science, it is a vision,
    • Astronauci i ich loty...
Odp: Osobistości - wątek zbiorczy
« Odpowiedź #18 dnia: Grudzień 26, 2019, 20:09 »
Lista zmarłych uczestników lotów kosmicznych część 1
-      28.01.1986 (1948)  Gregory Bruce Jarvis (41) (1 start) 000:00:01:13. W czasie startu misji STS-51L Challenger

-      28.01.1986 (1944)
Intel Core i5-2320 3GHz/8GB RAM/AMD Radeon HD 7700 Series/HD 1 TB/Sony DVD ROM...

Polskie Forum Astronautyczne

Odp: Osobistości - wątek zbiorczy
« Odpowiedź #18 dnia: Grudzień 26, 2019, 20:09 »

Offline mss

  • Moderator
  • *****
  • Wiadomości: 5759
  • Space is not only about science, it is a vision,
    • Astronauci i ich loty...
Odp: Osobistości - wątek zbiorczy
« Odpowiedź #19 dnia: Styczeń 30, 2020, 23:29 »


At NASA's Day of Remembrance, 25 names are forever remembered at KSC


Emre Kelly Florida Today
Published 4:57 PM EST Jan 30, 2020


The first month of the year has historically seen an unfortunate intersection of space-related tragedies.

An on-the-pad capsule fire killed three Apollo 1 astronauts on Jan. 27, 1967; a catastrophic failure during liftoff killed all seven space shuttle Challenger astronauts on Jan. 28, 1986; and a re-entry gone wrong on Feb. 1, 2003 claimed seven more shuttle lives, this time Columbia.

At NASA centers across the nation, late January is a time of mourning – and its annual Day of Remembrance.

"We pause to keep their memory alive and recall the hard lessons of the past as we prepare for the future," Kennedy Space Center Associate Director Kelvin Manning said Thursday at the Visitor Complex's Space Mirror Memorial. "We understand space is an unforgiving environment that doesn't tolerate human error, but we still don't accept the loss as a natural part of this business."

The Space Mirror Memorial is hard to miss: resembling launch pad hardware, 90 black granite tiles rise 42 feet as a monument to more than two dozens astronauts. At night, their illuminated names are a reminder of why NASA hosts the event across the country.

About 150 gathered early Thursday for the event, placing flowers in the memorial's fence after a brief ceremony and minute of silence. Ilan Ramon, who perished in the 2003 Columbia disaster, was also represented by dozens of students visiting from Israel.

"We launch rockets out here all the time," Manning said. "But when we put people on a rocket, it really turns the gain up. It's critical that we get everything right."

While important every year, the Day of Remembrance took on the added topic of Commercial Crew, which is NASA's program to send astronauts to the International Space Station after the end of the shuttle program in 2011. If all proceeds as planned, astronauts could again launch from U.S. soil sometime this year on either a SpaceX Crew Dragon or Boeing Starliner capsule.

"We're really excited about the next year as we continue to work towards humans launches again from Kennedy Space Center and Cape Canaveral Air Force Station," Air Force Brig. Gen. Douglas Schiess told FLORIDA TODAY. "But today, we pause to remember those who went before us and those who paid the ultimate price in this exploration."


All names on the Space Mirror Memorial:

  • Theodore Freeman (T-38 crash)
  • Charles Bassett (T-38 crash)
  • Elliott See (T-38 crash)
  • Clifton Williams (T-38 crash)
  • Virgil "Gus" Grissom (Apollo 1 fire)
  • Edward White (Apollo 1 fire)
  • Roger Chaffee (Apollo 1 fire)
  • Michael Adams (X-15 crash)
  • Robert Lawrence (F-104 crash)
  • Francis Scobee (Challenger)
  • Michael Smith (Challenger)
  • Judith Resnik (Challenger)
  • Ellison Onizuka (Challenger)
  • Ronald McNair (Challenger)
  • Gregory Jarvis (Challenger)
  • Christa McAuliffe (Challenger)
  • Manley "Sonny" Carter (Airliner crash)
  • Rick Husband (Columbia)
  • William McCool (Columbia)
  • Laurel Clark (Columbia)
  • Michael Anderson (Columbia)
  • Kalpana Chawla (Columbia)
  • David Brown (Columbia)
  • Ilan Ramon (Columbia)
  • Michael T. Alsbury (VSS Enterprise)

źródło: https://eu.floridatoday.com/story/tech/science/space/2020/01/30/nasas-day-remembrance-25-names-forever-remembered-ksc/2854292001/

Day of Remembrance
The Changing of the Guard at the Tomb of the Unknowns is seen prior to the laying of a wreath as part of NASA’s Day of Remembrance, Thursday, Jan. 30, 2020, at Arlington National Cemetery in Arlington, Va. The wreaths were laid in memory of those men and women who lost their lives in the quest for space exploration.


fotoreportaż: https://www.flickr.com/photos/nasahqphoto/albums/72157712905575836

Intel Core i5-2320 3GHz/8GB RAM/AMD Radeon HD 7700 Series/HD 1 TB/Sony DVD ROM...

Offline Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 14994
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Osobistości - wątek zbiorczy
« Odpowiedź #20 dnia: Luty 01, 2020, 22:24 »
NASA, President Trump Reflect on Heroes Lost on NASA’s Day of Remembrance
By Space Coast Daily  //  January 30, 2020

<a href="http://www.youtube.com/watch?v=7X1qZmmP2mw" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=7X1qZmmP2mw</a>
https://www.youtube.com/watch?time_continue=114&v=7X1qZmmP2mw&feature=emb_title

https://spacecoastdaily.com/2020/01/nasa-president-trump-reflect-on-heroes-lost-on-nasas-day-of-remembrance/

Offline Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 14994
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Osobistości - wątek zbiorczy
« Odpowiedź #21 dnia: Luty 22, 2020, 07:21 »
O wojennych dziejach pierwszych radzieckich kosmonautów i ludzi związanych z radziecką kosmonautyką.

«Мы помним вас, герои, поимённо»
21 февраля 2020

Президент РФ Владимир Путин подписал указ о проведении в 2020 году Года памяти и славы в ознаменование 75-летия Победы в Великой Отечественной войне. В преддверии Дня защитника Отечества мы решили начать цикл публикаций о работниках ЦПК и их родных, которые приближали великий день 9 мая 1945 года. И сегодня мы вспомним тех, кто не только сделал важные шаги в освоении космического пространства, но и подарил нам мирное небо над головой.



Будущий первый космонавт планеты Юрий Гагарин 1 сентября 1941 года только пошёл в школу. А уже 12 октября его родную деревню Клушино заняли немцы. Почти полтора года деревня была оккупирована фашистскими войсками. Маленький Юра навсегда запомнил, что такое война. И, совершив свой героический полёт, Юрий Алексеевич написал призыв для всего человечества: «Облетев Землю в корабле-спутнике, я увидел, как прекрасна наша планета. Люди, будем хранить и приумножать эту красоту, а не разрушать её!»

Начало Великой Отечественной войны Георгий Добровольский встретил 13-летним мальчишкой. Он рыл окопы, гасил «зажигалки», помогал защищать родной город. Когда осенью 1941 года Одесса пала, решил бороться с оккупантами в рядах партизан. Раздобыл пистолет, но воспользоваться им не успел. Во время облавы был схвачен, избит и за ношение оружия брошен в тюрьму. Румынский военно-полевой суд приговорил его к 25 годам каторжных работ. 19 марта 1944 года, незадолго до освобождения Одессы, по подложным документам, изготовленным подпольщиками, юному партизану удалось бежать.

В последствии Георгий Тимофеевич стал командиром космического корабля (КК) «Союз-11» и первой в мире орбитальной станции «Салют». Экипаж, в состав которого также вошли В.Н. Волков и В.И. Пацаев, выполнил большой комплекс исследований на станции, но погиб при возвращении на Землю из-за разгерметизации спускаемого аппарата. Георгий Добровольский и его товарищи по экипажу были посмертно награждены медалью «Золотая Звезда» Героя Советского Союза.




Владимир Комаров в 1943 году окончил семилетку и поступил в 1-ю Московскую спецшколу ВВС, стремясь попасть на фронт. Пока учился, участвовал в разборе завалов и чистил улицы от щебёнки, переносил голод, как и все москвичи. Спецшколу Володя окончил в июле 1945 года, когда война уже закончилась, но всё равно решил связать свою судьбу с небом, а затем и с космосом.

Космонавт №7 Советского Союза выполнил два полёта. 12-13 октября 1964 года он был командиром первого в мире многоместного космического корабля «Восход», а 23-24 апреля 1967 года – командиром корабля «Союз-1». Второй полёт оказался для Владимира Михайловича роковым: во время спуска на Землю не вышел основной парашют спускаемого аппарата и космонавт погиб. Сегодня имя дважды Героя Советского Союза, лётчика-космонавта СССР В.М. Комарова носит школа в Звёздном городке.

Участвовал в Великой Отечественной войне и космонавт №8 Советского Союза Константин Феоктистов. Он сбежал на фронт сразу после окончания 9 класса школы, был разведчиком войсковой части. Перенёс несколько ранений. А однажды во время выполнения задания в Воронеже был схвачен немецким патрулём и чудом выжил после расстрела. Свой единственный космический полёт Константин Петрович совершил 12-13 октября 1964 года на многоместном корабле «Восход», в разработке которого сам принимал участие. Вместе с ним полёт совершили командир корабля лётчик-космонавт Владимир Комаров и врач-космонавт Борис Егоров.




Георгий Береговой – единственный дважды Герой Советского Союза, который первую Золотую Звезду получил за Великую Отечественную войну, а вторую – за полёт в космос. После окончания восьмого класса он начал трудовую деятельность учеником электрослесаря на Енакиевском металлургическом заводе. В 1938 году окончил Енакиевский аэроклуб и был призван в Красную армию. В 1941 году окончил Ворошиловградскую школу военных лётчиков имени Пролетариата Донбасса. С июня того же года участвовал в Великой Отечественной войне в качестве лётчика, командира звена, командира эскадрильи 90-го гвардейского штурмового авиационного полка (Калининский, Воронежский, Украинский фронты). За годы войны совершил 186 боевых вылетов.

После окончания Великой Отечественной войны работал лётчиком-испытателем. Георгием Тимофеевичем было испытано более 60 типов самолётов. В 1949 году, испытывая истребитель МиГ-15 со стреловидным крылом, впервые освоил пилотирование реактивного самолёта в условиях штопора. В 1961 году Г.Т. Береговой был удостоен звания «Заслуженный лётчик-испытатель СССР».

Свой космический полёт Георгий Тимофеевич выполнил 26-30 октября 1968 года в качестве командира КК «Союз-3». В полёте была предпринята попытка стыковки с беспилотным кораблём «Союз-2» в тени Земли, но она оказалась неудачной.

На доме № 2 в Звёздном городке 9 мая 2015 года была открыта мемориальная доска со скульптурными портретами трёх лётчиков-участников Великой Отечественной войны: Г.Т. Берегового, Н.Ф. Кузнецова и П.И. Беляева. После окончания десятилетки в 1942 году Павел Беляев работал токарем на Синарском трубном заводе. В 1943 году добровольно вступил в ряды Красной Армии и был направлен в Ейское военное авиационное училище лётчиков, в 1943-1944 годах размещавшееся в городе Сарапул Удмуртской АССР. Училище окончил в 1945 году. Павел Иванович лётчиком-истребителем участвовал в Советско-японской войне в составе 38-го гвардейского истребительного авиаполка 12-й штурмовой авиадивизии Тихоокеанского флота (август-сентябрь 1945 года), затем проходил службу в частях авиации ВМФ СССР. В последствии Павел Беляев выполнил космический полёт 18-19 марта 1965 года в качестве командира КК «Восход-2» вместе с А.А. Леоновым, который в ходе полёта совершил первый в мире выход в открытое космическое пространство.




Космонавт №13 Советского Союза Владимир Шаталов был дублёром Георгия Берегового во время подготовки к полёту КК «Союз-3». А свой первый космический полёт Владимир Александрович совершил с 14 по 17 января 1969 года на КК «Союз-4». Мало кто знает, что прежде чем стать космонавтом, Владимир Шаталов пережил суровую ленинградскую осень 1941 года. Его отец Александр Борисович в начале войны занимался формированием особой железнодорожной части, в задачу которой входило обеспечение бесперебойной работы «Дороги жизни». После нескольких попыток Володи сбежать на фронт Шаталов-старший вынужден был забрать его к себе. В части будущий космонавт научился обращаться с оружием и ходил в атаки.

В.А. Шаталов вместе с А.С. Елисеевым первыми из советских космонавтов совершили три космических полёта. Владимир Александрович первым выполнил ручную стыковку двух пилотируемых кораблей («Союз-4/5», 1969 г.), стал участником первого группового полёта трёх пилотируемых КК («Союз-6/7/8», 1969 г.) и первой в мире стыковки КК с орбитальной станцией («Союз-10», «Салют», 1971 г.).


Эти люди стали героями ещё до того, как преодолели притяжение Земли. Но сегодня нельзя не упомянуть как минимум ещё две фамилии, имеющие огромное значение в зарождении и развитии пилотируемой космонавтики. Будущий Главный конструктор ракетно-космических систем С.П. Королёв, приговорённый по обвинению во вредительстве, в конце 1940 года попал в список специалистов, требовавшихся А.Н. Туполеву для разработки проекта нового фронтового бомбардировщика. Сергей Павлович работал в так называемой «шарашке» – специальном конструкторском бюро НКВД, где ударным трудом крепили отечественную «оборонку» передовики научно-технической мысли, собранные по лагерям. В июле 1944 года С.П. Королёва досрочно освободили из заключения со снятием судимости.

Будущий организатор и руководитель подготовки первых советских космонавтов Н.П. Каманин был на фронтах Великой Отечественной войны с июля 1942 года. Командовал 292-й штурмовой авиационной дивизией на Калининском фронте, с февраля 1943 года – командир 8-го смешанного и 5-го штурмового авиационного корпусов (1-й и 2-й Украинские фронты). Николай Петрович внёс весомый вклад в совершенствование тактики боевых действий штурмовиков Ил-2, прозванных фашистами «чёрной смертью». Соединения под его командованием участвовали в Великолукской, Белгородско-Харьковской, Киевской, Корсунь-Шевченковской, Львовско-Сандомирской, Будапештской и Венской операциях; освобождали от гитлеровских захватчиков Украину, Польшу, Румынию, Венгрию и Чехословакию.



На фото слева направо: В.А. Шаталов, Н.П. Каманин, А.С. Елисеев и Н.Н. Рукавишников.

http://www.gctc.ru/main.php?id=4892
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 21, 2020, 02:15 wysłana przez Orionid »

Offline Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 14994
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Osobistości - wątek zbiorczy
« Odpowiedź #22 dnia: Luty 24, 2020, 19:56 »
Black in Space Breaking the Color Barrier coming to Smithsonian Channel
6 lut 2020

<a href="http://www.youtube.com/watch?v=e6jxLPu8JAQ" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=e6jxLPu8JAQ</a>
https://www.youtube.com/watch?v=e6jxLPu8JAQ

Smithsonian docu 'Black in Space' looks at race and the space race

February 24, 2020 — The intersection between race and the space race is the focus of a new documentary profiling the first African American astronauts.

"Black in Space: Breaking the Color Barrier," which premieres on the Smithsonian Channel on Monday (Feb. 24), chronicles the historical efforts by the United States and the former Soviet Union to launch the first black astronaut into space.

"I was curious about the intersection of the civil rights movement, the space race and the Cold War," Laurens Grant, director and producer of "Black in Space," said in an interview. "In talking to scholars, a lot of them told me that, in a way, this was almost fresh research."

"We know so much about the civil rights movement, the space race and the Cold War, but not a lot of people concentrate and focus on all three in one," said Grant.

The Space Age began with the launch of the world's first satellite on Oct. 4, 1957, exactly one month to the day after classes were set to begin at Central High School in Little Rock, Arkansas. That day, nine African American students were blocked by soldiers from entering the school on the order of the state's governor, who was opposed to desegregation.

"With the 'Little Rock Nine' trying to go to high school — just black kids trying to go to an all-white school — all of the vitriol and blowback happened at the same time that the Russians blasted off with Sputnik. And so they [the Soviets] intentionally made mention in their press that Sputnik was happening at the same time that the United States was going through Little Rock, sort of a thumb in the eye, if you will," said Grant.

"I wanted to set the clock and the tone of the film right there," she said. "So you think, 'Oh, that's interesting, all of those things are happening right at once,' and then hopefully take you on a ride through all of the firsts, when we finally get the first African American astronauts making history."



KHOU anchor Mia Gradney, National Air and Space Museum curator Cathleen Lewis, director and producer Laurens Grant, U.S. Air Force aerospace research pilot Capt. Ed Dwight and Cheryl McNair, widow of Challenger STS-51L astronaut Ron McNair at the premiere of the Smithsonian Channel documentary "Black in Space: Breaking the Color Barrier" on Feb. 4, 2020 at the Houston Museum of Natural Science in Houston, Texas. (collectSPACE)

The hour-long documentary features archival footage and new interviews with the NASA and Interkosmos crew members whose trailblazing experiences first brought diversity into orbit. The film opens with the story of Edward Dwight, a U.S. Air Force test pilot who was the first African American to be eligible to become a NASA astronaut.

At the urging of the Kennedy administration, which saw the political benefits of a diversified astronaut corps, Dwight was assigned to the Aerospace Research Pilot School at Edwards Air Force Base in California, where, in 1962, the press labeled him the country's "first black astronaut."

"I was swept off my feet, being a kind of introverted, apolitical personality," Dwight said in an interview with collectSPACE prior to a Feb. 4 screening of "Black in Space" at the Houston Museum of Natural Science in Houston, Texas. "The next thing you know, I'm on magazine covers all over the world and getting 1,500 letters a day from people congratulating me — and I hadn't done anything yet."

Despite the headlines, Dwight never flew in space, or became an astronaut.

"You can almost draw a graph of it," said Dwight, who today is a celebrated sculptor. "Everything was working and the graph was on an upward trajectory until Nov. 22, 1963, when the president [Kennedy] was killed. It changed the whole play. The whole thing was turned on his head and all of a sudden, I found myself without a sponsor and was lost in the hinterlands."

Four years later, after Dwight separated from the Air Force, Robert Lawrence became the first African American to be chosen for a space program, the U.S. Air Force's Manned Orbiting Laboratory (MOL). Tragically, he died in a jet crash on Dec. 8, 1967, just six months after his selection.



U.S. Air Force test pilot Edward Dwight became the first African American to graduate from the Aerospace Research Pilot School at Edwards Air Force Base in California and become eligible for selection by NASA as an astronaut. Ultimately, he was not chosen and left the Air Force to become a celebrated sculptor. (USAF)

As "Black in Space" explains, it then took another 11 years before the next black astronauts were in a position to finally leave Earth. In 1978, NASA recruited its first three African American trainees, including Guion "Guy" Bluford, who ultimately became the first black astronaut to lift off on a U.S. space shuttle in August 1983.

But he was not the first black in space. As it had with the world's first man and first woman, the Soviet Union launched the first person of African heritage three years before Bluford's flight.

"The objective here wasn't to be the first black person in space, it was just a reality," Soyuz 38 cosmonaut Arnaldo Tamayo Méndez says in an interview filmed in his home country of Cuba in "Black in Space."

Grant concludes the documentary with a quick look at the African Americans that followed Tamayo and Bluford into space. Over the past 40 years, 17 more black astronauts have joined NASA, of which three women and 10 men have flown into space.

"I looked back at the black press way back in the '50s and African Americans were very interested in wanting to participate. They wanted to be involved in the space race — and we should, as well as anyone who wants to, should be involved in space exploration," said Grant. "Hopefully, looking at the documentary, if you're a kid you can say that this is achievable."



The first three African Americans to launch into space: Guion "Guy" Bluford (at center), Ron McNair (at left) and Fred Gregory. The three were chosen by NASA with the 1978 astronaut class. (NASA)

"Black in Space: Breaking the Color Barrier" debuts on the Smithsonian Channel at 8 p.m. EST on Monday (Feb. 24), and then re-airs at 11 p.m. and at 10 a.m. on Thursday (Feb. 27). The full documentary is also available to stream on Apple TV, Amazon Prime, Roku and on YouTube.

http://www.collectspace.com/news/news-022420a-black-in-space-smithsonian-documentary.html
« Ostatnia zmiana: Luty 24, 2020, 20:17 wysłana przez Orionid »

Offline Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 14994
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Osobistości - wątek zbiorczy
« Odpowiedź #23 dnia: Luty 25, 2020, 08:42 »
Kosmiczne dziewczyny. Kobiety, bez których nie byłoby podróży w przestrzeń pozaziemską
Libby Jackson



Podróże kosmiczne to dziedzina zdominowana przez mężczyzn. Jednak to kobieta dokonała obliczeń niezbędnych do okrążenia orbity przez Johna Glenna. Kobieta również opracowała skład paliwa rakietowego. A kto zaprojektował oprogramowanie decydujące o powodzeniu misji kosmicznych? Zgadliście - również kobieta.

Mary Sherman Morgan (ur. 1921 - zm. 2004) - chemiczka

Mary Sherman Morgan była uczoną specjalizującą się w inżynierii kosmicznej i pracowała nad programem tak tajnym, że niewiele brakowało, by pamięć o niej całkowicie zaginęła.

Wychowywała się na farmie w Dakocie Północnej i rozpoczęła naukę dopiero jako ośmiolatka, ponieważ rodzice nie chcieli zrezygnować z jej nieocenionej pomocy w polu i przy chowie zwierząt. Zapałała jednak taką miłością do nauki, że wyrwała się z domu na uniwersytet.

Podczas studiów, które przypadły na okres drugiej wojny światowej, tak błyszczała na zajęciach z chemii, że zaproponowano jej pracę z dostępem do ściśle tajnych informacji. Choć musiała w tym celu przerwać studia i nie wiedziała, z czym będzie się wiązało jej nowe zajęcie, postanowiła dołączyć do grona cywilów zaangażowanych w działania wojenne. Dopiero pierwszego dnia dowiedziała się, że dostała posadę u jednego z najpotężniejszych światowych wytwórców materiałów wybuchowych dla armii amerykańskiej.



Morgan już w trakcie studiów dostała propozycję pracy w gronie cywilów zaangażowanych w działania wojenne (fot. Wikimedia Commons / George Morgan)

Po zakończeniu wojny Stany Zjednoczone i Związek Radziecki zaczęli wykorzystywać zdobytą przy produkcji broni wiedzę do projektowania rakiet kosmicznych. Pierwsze wielkie osiągnięcie - wystrzelenie nie większego od piłki plażowej satelity o nazwie Sputnik - przypadło w udziale inżynierom radzieckim, tak więc Stany Zjednoczone pozostały w tyle. Amerykański zespół pod kierunkiem Wernhera von Brauna opracował własną rakietę do wyniesienia satelity, ale okazała się ona za mało wydajna, by obiekt mógł się przebić do przestrzeni kosmicznej. Jedynym możliwym rozwiązaniem było dostarczenie paliwa rakietowego lepszej jakości, ale Amerykanie takiego nie mieli.

Z umiejętności Mary skorzystała skwapliwie firma North American Aviation (NAA). Mary była tam jedyną kobietą spośród dziewięciuset inżynierów, ale nie zbiło jej to z tropu i wkrótce dzięki opracowaniu nowej mieszanki paliwowej i wybuchowej została gwiazdą zespołu. Kiedy dowódcy amerykańskiej misji kosmicznej poprosili NAA o wytypowanie najlepszego specjalisty do opracowania najefektywniejszego paliwa rakietowego, usłyszeli o Mary. Nie mogli w to uwierzyć - osoba bez dyplomu, a co gorsza, kobieta? Jak ktoś taki może sprostać wyzwaniu? Ale szefowie Mary upierali się, że nikogo lepszego nie mają.


<a href="http://www.youtube.com/watch?v=xOLsvD8aDMw" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=xOLsvD8aDMw</a>
https://www.youtube.com/watch?v=xOLsvD8aDMw&feature=emb_title

I wkrótce Mary rzeczywiście znalazła rozwiązanie: hydyne, paliwo napędowe o nowym składzie, przetransportowane na przylądek Canaveral na Florydzie, zasiliło rakietę, która 31 stycznia 1958 roku wyniosła w kosmos Explorera 1. Stany Zjednoczone stanęły wreszcie do wyścigu kosmicznego. Mary, pierwsza amerykańska specjalistka w dziedzinie techniki rakietowej, ocaliła zaczątki rodzimego programu kosmicznego.

Margaret Hamilton (ur. 1936) - programistka

Margaret Hamilton to jedna z pionierek inżynierii oprogramowania. Gdy zaczynała swoją pracę z komputerami, ten zawód nawet nie miał nazwy - to ona ukuła termin "inżynieria oprogramowania".

Uwielbiała matematykę i wybrała ją jako przedmiot studiów, a w trakcie nauki pracowała z komputerami tak ogromnymi, że zajmowały kilka pomieszczeń. Wtedy doszły ją słuchy o jedynej w swoim rodzaju szansie zawodowej. Massachusetts Institute of Technology (MIT), gdzie przy współpracy z NASA projektowano oprogramowanie pod kątem lotu załogowego na Księżyc, poszukiwał nowych pracowników. Margaret rzuciła się do telefonu i w ciągu kilku godzin umówiła na rozmowę z dwoma różnymi kierownikami projektu. Obaj chcieli ją zatrudnić, więc poleciła im rzucić monetą, licząc skrycie, że wygra ten, którego sobie upatrzyła. Na szczęście tak właśnie się stało.



Hamilton kierowała zespołem projektującym oprogramowanie dla modułu dowodzenia statku Apollo. Po lewej z dziełem swojego teamu (fot. Wikimedia Commons)

Kierowała zespołem projektującym oprogramowanie dla modułu dowodzenia i modułu księżycowego statku Apollo - pojazdu, który miał zabrać amerykańskich kosmonautów na Księżyc. Poprzeczka była ustawiona bardzo wysoko, ponieważ dotąd nikt niczego podobnego nie robił. Informatycy wiedzieli, że ich oprogramowanie nie dostanie drugiej szansy i musi zostać dopięte na ostatni guzik, więc do swoich obowiązków podchodzili niezwykle poważnie.

Margaret starała się spędzać jak najwięcej czasu ze swoją córeczką Lauren i w tym gorącym okresie często brała ją ze sobą do pracy wieczorami oraz w weekendy. Kiedyś Lauren bawiła się wersją testową komputera i przypadkowo doprowadziła do awarii oprogramowania. Margaret chciała udoskonalić kod, żeby zapobiec powtórzeniu tego błędu przez astronautów, ale przełożeni z NASA nie zgodzili się na to, twierdząc, że ich ludzie nie popełnią przecież dziecięcej pomyłki. Jednak podczas misji Apollo 8 przez nieuwagę astronauty Jima Lovella tak właśnie się stało i zupełnie przypadkowo znikła część danych. Margaret i jej zespół musieli rozwiązać ten problem na odległość.


<a href="http://www.youtube.com/watch?v=kTn56jJW4zY" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=kTn56jJW4zY</a>
https://www.youtube.com/watch?v=kTn56jJW4zY&feature=emb_title

Nadgodziny i pilna praca zwróciły się z nawiązką. Oprogramowanie okazało się tak profesjonalne, że nigdy nie wykryto w nim żadnego błędu. Nawet gdy Neil Armstrong i Buzz Aldrin zbliżali się do Księżyca i doszło do przeciążenia systemu, komputer uszeregował funkcje według ważności i załoga mogła bezpiecznie wylądować. Na podstawie tego oprogramowania powstały następne wersje, używane na pokładzie Skylaba, wahadłowców i samolotów. Dzięki pionierskiej pracy Margaret człowiek nadal wytrwale sięga gwiazd.

Katherine Johnson (ur. 1918 r.) - matematyczka i fizyczka

Niespotykana inteligencja, potężna siła woli i mocne postanowienie, by nie dać się zamknąć w ramach płci ani rasy, doprowadziły Katherine Johnson do iście fenomenalnych osiągnięć.

Zawsze pasjonowała się liczbami. Nauczyciele szybko poznali się na jej obiecującym talencie: w wieku czternastu lat trafiła na studia matematyczne, a jako osiemnastolatka zdobyła dyplom. W czasach, gdy większość czarnych dziewcząt nie kończyła nawet szkoły podstawowej, było to osiągnięcie niebywałe. Pewien wykładowca powiedział jej, że według niego znakomicie nadaje się na badaczkę. A kiedy zapytała, na czym polega ta praca, odpowiedział tylko: "Przekonaj się sama".



John Glenn nalegał, by Johnson osobiście nadzorowała obliczenia nad jego torem lotu wokół orbity ziemskiej (fot. Wikimedia Commons)

Katherine została nauczycielką, wyszła za mąż i założyła rodzinę, ale w głowie wciąż rozbrzmiewały jej słowa wykładowcy. Pewnego dnia dowiedziała się, że rządowy ośrodek badawczy poszukuje matematyków. Złożyła podanie i ku swej radości dostała wymarzoną posadę badaczki.

Inżynierowie przekazywali jej całe tomy danych, a ona z przyjemnością analizowała je linijka po linijce, rozwiązując równania niczym żywy komputer. Gdy przydzielono ją do działu badań nad lotami, spytała, dociekliwie jak zwykle, czy może uczestniczyć w odprawach inżynierów. "To nie miejsce dla kobiet" - usłyszała. "A jest na to jakiś przepis?" - wypaliła. "No, nie." - odpowiedział pytany. No więc poszła.

Niedługo potem wyznaczała tor ruchu statku kosmicznego Mercury: ustalała, skąd ma dokładnie wylecieć i gdzie wylądować amerykański pionier astronautyki, Alan Shepard. Lot śledziła z ogromnym napięciem i z ulgą przyjęła informację, że jej obliczenia były poprawne, a kosmonauta wrócił bezpiecznie na Ziemię. Następnie zaplanowano lot Johna Glenna, który jako pierwszy Amerykanin miał okrążyć Ziemię po orbicie. Tym razem trajektoria lotu była jeszcze bardziej skomplikowana. Mimo że wprowadzono już komputery elektroniczne, Glenn nalegał, by Katherine osobiście sprawdziła wszystkie obliczenia. "Jeśli ona powie, że wszystko się zgadza, to znaczy, że jest dobrze" - stwierdził. Później Katherine wyliczała też trajektorie lotów w ramach programu Apollo, który wyniósł na Księżyc pierwszego człowieka.


<a href="http://www.youtube.com/watch?v=8g3AvxrVTic" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=8g3AvxrVTic</a>
https://www.youtube.com/watch?v=8g3AvxrVTic&feature=emb_title

Zakończyła pracę w NASA dopiero w 1986 roku, gdy przeszła na emeryturę. Wykonywała swoje obowiązki niezwykle sumiennie, więc nikt nigdy nie musiał prosić jej o poprawki.

Na przestrzeni lat odebrała liczne nagrody, w tym Prezydencki Medal Wolności, ale do swoich najcenniejszych pamiątek zalicza listy od dzieci szkolnych, które inspiruje swoją pracą oraz umiejętnością obalenia tylu barier rasowych i płciowych.


Little Old Ladies z Waltham (lata 60.) - włókniarki, zegarmistrzynie

Komputer pokładowy programu Apollo (AGC) przyniósł prawdziwą rewolucję, ale mimo to w żadnym razie nie mógł się równać ze współczesnymi urządzeniami. Przywykliśmy do kieszonkowych smartfonów i tabletów, na których można z łatwością zainstalować program, a potem równie szybko go odinstalować. Gdy w latach sześćdziesiątych projektowano AGC, dyski komputerowe były niesłychanie delikatne. Nie było możliwości, by podczas startu rakiety nie uległy uszkodzeniu na skutek drgań i działania siły odśrodkowej.

Z tego powodu konstruktorzy komputera posłużyli się tak zwaną pamięcią rdzeniową. Na język programowania składają się cyfry 1 i 0, które zapisane w postaci "słów" przekazują komputerowi informacje o pożądanych działaniach. Pamięć rdzeniowa jest zbudowana z pierścieni i cienkich miedzianych przewodów - przewód przechodzący przez pierścień odpowiada cyfrze 1, a przewód omijający pierścień - cyfrze 0. Tak powstaje zapis instrukcji przesyłanej do pamięci komputera.

Przyjrzawszy się swoim projektom, inżynierowie przekonali się, że do skonstruowania AGC potrzeba tysięcy drobnych części, które mogą powstać tylko dzięki mrówczej rzemieślniczej pracy. Zwrócili się więc do emerytek z miasta Waltham w Massachusetts, specjalistek od włókniarstwa i zegarmistrzostwa.


<a href="http://www.youtube.com/watch?v=P12r8DKHsak" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=P12r8DKHsak</a>
https://www.youtube.com/watch?v=P12r8DKHsak&feature=emb_title

Dwie kobiety siedziały naprzeciwko siebie przedzielone krosnem, odczytywały zapis programu komputerowego i przewlekały druciki przez pierścienie, podając sobie igłę z rąk do rąk. Było to zajęcie powolne i żmudne - "utkanie" jednego programu mogło trwać miesiącami, pracochłonne były również poprawki. Kobiety wiedziały, że od ich rękodzieła zależy życie lecących na Księżyc kosmonautów, więc starały się ze wszystkich sił dostarczyć wyroby najwyższej jakości.

Autorzy programów nazwali tę technikę metodą LOL, skrótem od określenia "Little Old Ladies" ("drobne starowinki"), chociaż ten opis zupełnie nie odpowiadał rzeczywistości. Te wykwalifikowane kobiety odgrywały tak doniosłą rolę, że czasem płacono im za samą gotowość do podjęcia pracy, żeby nie znalazły sobie w tym czasie innego zajęcia.

Proces wytwarzania pamięci rdzeniowej był bardzo kłopotliwy, ale ta technika uniemożliwiała wykasowanie programu. Kiedy zaledwie trzydzieści sześć sekund po starcie statku uderzył w niego piorun, nagłe wyładowanie elektryczne na powierzchni rakiety spowodowało wyłączenie niektórych urządzeń. Dzięki pamięci rdzeniowej komputery się zrestartowały, centrum kontroli lotów zareagowało na problem i załoga mogła kontynuować rejs na orbitę i Księżyc.

Dziś niestety nie sposób przywołać nazwisk wielu spośród kobiet, które całymi godzinami pieczołowicie budowały te komputery, ale ich rola nie odeszła w niepamięć.


Peggy Whitson (ur. 1960 r.) - bochemiczka i astronautka

Peggy Whitson, pewna siebie, lecz skromna introwertyczka, to jedna z najwybitniejszych astronautek w historii. Choć w życiu wielokrotnie słyszała, że pogoń za marzeniem o locie w kosmos kłóci się ze zdrowym rozsądkiem, ostatecznie pokazała niedowiarkom, jak bardzo się mylili.

Wychowywała się na odludnej amerykańskiej farmie. Jako dziewięciolatka zachłysnęła się wyczynami Neila Armstronga i pozostałych kosmonautów z misji księżycowej, ale dopiero na widok pierwszych astronautek uznała, że może warto też spróbować. Aby zaoszczędzić pieniądze na kurs pilotażu, sprzedała na wiejskim targu wyhodowane przez siebie kurczaki.



Whitson jest jedną z najwybitniejszych astronautek w historii (fot. Wikimedia Commons / nasa.gov)

Podczas studiów podzieliła się swoim marzeniem o locie w kosmos z pewnym słynnym naukowcem, a on wyraził opinię, że astronauci nie dokonują niczego istotnego i nie jest to zbyt wartościowy zawód. Nie odwiodło to jednak Peggy od jej ambitnych zamiarów i w czasie studiów oraz przygotowywania eksperymentów na potrzeby misji wahadłowców dała się poznać jako pełna oddania i entuzjazmu uczona, a w 1996 roku zaproponowano jej lot w kosmos.

Uczestniczyła w trzech misjach i za każdym razem spędzała mniej więcej pół roku na ISS - Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. ISS to cud inżynierii, największy obiekt, jaki kiedykolwiek udało się skonstruować w kosmosie. Rozmiarem przypomina boisko do piłki nożnej i oferuje astronautom tyle przestrzeni mieszkalnej, co dom z pięcioma sypialniami. Budowano go przez dwadzieścia lat, a każdy element dostarczano rakietą lub wahadłowcem. Części składowe, projektowane przez rozmaitych inżynierów, powstawały na całym świecie, a w przestrzeni kosmicznej połączyło je ramię robotyczne. Poszczególne "pomieszczenia" nazywane są modułami, a wzdłuż stacji biegnie potężny "trzpień", do którego przymocowanych jest osiem zasilających stację potężnych paneli słonecznych.


<a href="http://www.youtube.com/watch?v=MfQ0I_FZiuc" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=MfQ0I_FZiuc</a>
https://www.youtube.com/watch?v=MfQ0I_FZiuc&feature=emb_title

Podczas drugiego pobytu na ISS Peggy została pierwszą w historii kobietą dowodzącą całą stacją. To była niezmiernie pracowita misja: dotarły trzy nowe moduły, a dwa panele słoneczne przeniesiono w inne miejsce. Podczas transportu jeden z nich uległ poważnemu uszkodzeniu, ale dzięki wybitnym umiejętnościom przywódczym Peggy i wzorowej pracy całego zespołu został naprawiony i można było kontynuować montaż stacji kosmicznej.

Oprócz tego, że Peggy przez lata odgrywała doniosłą rolę w budowaniu i prowadzeniu ISS, odbyła też rekordową liczbę dziesięciu spacerów kosmicznych, a w 2017 roku pobiła rekord łącznej długości pobytu w przestrzeni kosmicznej, zarówno wśród kobiet, jak i mężczyzn. Za swoje dokonania odebrała liczne nagrody, ale większą dumą napawa ją przynależność do zespołu znakomitych specjalistów, którzy wspólnie penetrują przestrzeń kosmiczną i poszerzają naszą wiedzę na jej temat.


Książka 'Kosmiczne dziewczyny' ukazała się nakładem Wydawnictwa Kobiecego (mat. promocyjne)
*Fragmenty książki "Kosmiczne dziewczyny" Libby Jackson w tłumaczeniu Ewy Borówki

Libby Jackson - brytyjska ekspertka w dziedzinie kosmologii i kierownik programu kosmicznego brytyjskiej Agencji Kosmicznej. Jej kariera w branży kosmicznej rozpoczęła się, gdy w wieku 17 lat złożyła podanie o pracę w NASA. Kilka tygodni później siedziała w Mission Control w Houston. Od 2014 do 2016 r. udało jej się zrealizować programy dotyczące edukacji i agencji kosmicznych, które wspierały misję Tima Peake'a.

https://weekend.gazeta.pl/weekend/1,152121,23653004,kosmiczne-dziewczyny-kobiety-bez-ktorych-nie-byloby-podrozy.html
« Ostatnia zmiana: Luty 25, 2020, 08:46 wysłana przez Orionid »

Offline Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 14994
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Osobistości - wątek zbiorczy
« Odpowiedź #24 dnia: Marzec 06, 2020, 06:30 »
How Christina Koch Could Become a Spaceflight Legend
One of the astronauts in NASA’s current corps could be the first in a generation to walk on the moon—or the first to walk on Mars.
MARINA KOREN MARCH 2, 2020

When Christina Koch returned to Earth earlier this month, feeling the full force of the planet’s gravity for the first time in a long time, it was the middle of the night in the United States. Her capsule parachuted into the Kazakh desert, and by morning, her name was all over the news. After spending 328 days living on the International Space Station, Koch had set a new record for American women in space.

The volume of attention that morning, however warranted, was somewhat unusual for a modern astronaut. Missions to the space station are routine now, and the last astronaut to have his full name flashing across headlines, as if in marquee lights, was Scott Kelly, who nearly four years earlier broke the American record for long-duration spaceflight.

All of this is to say that, in this era of space travel, most astronauts don’t become household names. Asked to think of an astronaut, most people would probably default to Neil Armstrong, the first man on the moon—not to one of the dozens of astronauts who have flown to space in this century, or even one of the three who are there right now. The public today is more likely to be familiar with nonhuman explorers, like the Mars rover Curiosity and the New Horizons spacecraft, which photographed Pluto.

But this century holds potential for new milestones in space exploration, the kind that can turn spacefarers into celebrities. The next Neil Armstrong could already be in NASA’s astronaut corps, which is more diverse now than ever before. This person will have charisma and steely resolve—and probably a very compelling Instagram account.

There is no distinct formula that makes astronauts famous, but an obvious component is novelty, says Margaret Weitekamp, a curator in the space-history department at the Smithsonian’s National Air and Space Museum. Firsts—Armstrong stepping onto the lunar surface, delivering his famous line after he put his boot down—become indelible in public memory. Sally Ride, the first American woman in space, is probably the most well-known American female astronaut.

Other superlatives, especially of the Guinness World Records variety—the most, the longest, the oldest—can make astronauts, if not flat-out famous, at least memorable. Peggy Whitson, for example, holds the record for most spacewalks by a woman. Seconds can be even less sticky. Do you remember, for instance, what the commander of Apollo 12, the second moon-landing mission, said when he descended from the lander and touched the gray surface? Or what his name was? Twelve men have walked on the moon, and even those in the space community might struggle to name all of them. Many people don’t realize that there was a third astronaut on the Apollo 11 mission: Michael Collins, who stayed behind in the command module while Armstrong and Buzz Aldrin went to the surface.

Some firsts, of course, can be eclipsed by later, bigger firsts. Alan Shepard was heralded as a national hero when he became the first American to reach space in 1961, less than a month after Yuri Gagarin did it for the Soviet Union. When John Glenn flew a year later, he didn’t just pierce the boundary between Earth’s atmosphere and space; he circled the planet three times. It was a more intense mission, and Glenn came up with a memorable tagline for it, which he repeated for years to come: “Zero G and I feel fine.” Today, Glenn is arguably the more famous of the two. As NASA grew its astronaut corps in the 1960s, astronauts “needed slightly more extraordinary circumstances to break out of the pack and become that household name,” Weitekamp says. Even milestone “firsts” didn’t always make a lasting impression in the national imagination; the first NASA astronauts of color to travel to space—Guion Bluford, who flew on the shuttle in 1983, and Mae Jemison, who followed in 1992—are icons in the space community, but less well known to laypeople.

The first all-female spacewalk, conducted last fall by Koch and Jessica Meir, drew a great deal of attention, and if it ever materialized, so would the first all-female crew on the ISS. When NASA astronauts launch on a brand-new SpaceX transportation system sometime this year, the first endeavor of its kind, the passengers’ names will most certainly cut through the news cycle. But such milestones, on their own, are unlikely to bestow astronauts with mythical status.

“When you start thinking about who’s going to be the next Neil Armstrong, you’re going to be looking for that combination of achievement and that personality that catches the public’s attention, the person who has the ‘it’ factor,” Weitekamp says.

Armstrong, she adds, had it. After he flew a couple of missions for Gemini, NASA’s pre-Apollo program, the agency sent him on a publicity tour through South America. Armstrong took a Spanish conversation class to prepare for the trip and name-dropped important South American figures, particularly in aviation, in his speeches, according to James R. Hansen’s biography of the astronaut. “He never failed to choose the right words,” recalled George Low, a NASA executive who traveled with Armstrong and was impressed.

Low would later manage the Apollo program and its crew assignments, including which astronaut should be the first one out of the lander. Armstrong had proved to NASA leadership not only that he could master the mission—he was one of the agency’s best pilots—but that he could handle the attention, too. Armstrong is famous in part because NASA chose him to be famous and, after he finished the mission, turned him into a spokesman for American spaceflight. Aldrin, meanwhile, may be better remembered for the persona he cultivated after visiting the moon, where he followed Armstrong onto the lunar surface. Whereas Armstrong, who died in 2012, is remembered for his stoic and amiable personality, Aldrin became known for a feisty attitude he has maintained into his 90s. (In recent years, he punched

In some cases, the “it” factor can outweigh a record-setting superlative. Chris Hadfield is the first Canadian to do a spacewalk, but he’s best known for his floating rendition of David Bowie’s “Space Oddity” on board the ISS, which has more than 45 million views on YouTube. Scott Kelly holds the American record for the most consecutive days in space, but he built his fan base through frequent Instagram posts of beautiful Earth shots. NASA does plenty of work to promote astronauts, especially those involved in the flashiest missions.

Fans have always been eager for such personal glimpses of astronauts’ personalities, Weitekamp says; in the 1950s and ’60s, Life magazine ran stories about the lives of the Mercury astronauts, ghostwritten but published under the men’s bylines. These days, every NASA astronaut has a professional Twitter account—a very different kind of launchpad for name recognition, but potentially nearly as effective. A tweet from Koch featuring a heartwarming video of the astronaut greeting her dog, adorably overjoyed after their long separation, quickly went viral.

To be a spaceflight legend, an astronaut will likely need, as Weitekamp puts it, extraordinary circumstances. Imagine the first woman on the moon, or the first people to set foot on Mars. It is not unrealistic to think that at the end of this century, the name of the first person to step onto the red planet will be more prominently woven into collective memory than the name Neil Armstrong. By the end of this century, 1969 will be 130 years in the past, as distant a memory as 1890 is now, when Nellie Bly made headlines by circumnavigating the globe, by ship and by rail, in just 72 days.

These explorers are probably already within NASA’s ranks. (Or, perhaps, working for a private company: The 21st century’s most famous spacefarer could end up being Elon Musk.) NASA recently added 11 new members to its active astronaut corps, bringing the total to 48. The new class, fresh off training, “may be assigned to missions destined for the International Space Station, the Moon, and ultimately, Mars,” the space agency said in a statement. These new astronauts can’t predict which among their ranks might be chosen for the next big feat in spaceflight history, but they can start daydreaming about what they might say as they take their own first step. Or they could go the Armstrong route and wait until the moment is near. Days before Apollo 11 launched, a reporter asked whether Armstrong, being “destined to become a historical personage of some consequence,” had come up with “something suitably historical and memorable” to say when he stepped onto the moon. “No, I haven’t,” Armstrong replied. Better to make history first.


MARINA KOREN is a staff writer at The Atlantic.

https://www.theatlantic.com/science/archive/2020/03/most-famous-astronauts-moonwalkers/607243/

Offline Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 14994
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Osobistości - wątek zbiorczy
« Odpowiedź #25 dnia: Marzec 07, 2020, 14:58 »
Dr. Charles "Chuck" Berry (1923-2020)

29 lutego 2020 w wieku 96. lat zmarł Chuck Berry - lekarz, który zajmował się badaniem pierwszych astronautów w latach 1959 -1974


http://www.collectspace.com/ubb/Forum38/HTML/002291.html

Charles Berry, an early NASA flight surgeon, dies at 96
Andrea Leinfelder March 5, 2020 Updated: March 5, 2020 8:08 p.m.


Dr. Charles A. Berry prepares to check the blood pressure of astronaut James A. McDivitt, command pilot for the Gemini-Titan 4 spaceflight, on June 1, 1965. Photo: NASA

Dr. Charles “Chuck” A. Berry, a NASA flight surgeon who helped select the country’s first astronauts and devised tests to see if they could survive the demands of space, died in his sleep over the weekend in his Houston home. He was 96.

Berry is considered a pioneer in aerospace medicine, with a 68-year career in which he served as a flight surgeon for the U.S. Air Force, director of life sciences for NASA, an aviation medical examiner for the Federal Aviation Administration and an aerospace medicine consultant.



Dr. Charles A. Berry checks astronaut James A. Lovell Jr., Gemini-7 prime crew pilot, following a workout on an exercise machine on Dec. 2, 1965. Results would be compared with those obtained during spaceflight for evaluation. Photo: NASA

“I don’t think aerospace medicine, as a specialty in medicine and as a field, would be where it is today without the influence of all the various things he did at the various points in his career, both within the Air Force and with NASA,” said his son Dr. Michael A. Berry, who also has a specialty in aerospace medicine.

Berry received his medical degree from the University of California San Francisco in 1947. After an internship at the San Francisco General Hospital (now called the Zuckerberg San Francisco General Hospital and Trauma Center), he went into private practice in Indio, Calif.

He joined the U.S. Air Force during the Korean War and moved to San Antonio for a year of training at the U.S. Air Force School of Aviation Medicine (now the Air Force School of Aerospace Medicine). He’d go on to help countries in Central and South America set up their own aviation medicine programs, earn his master’s degree in public health from Harvard University and become chief of the Department of Flight Medicine at the U.S. Air Force School of Aviation Medicine, where he sent pilots in balloons and aircraft to various altitudes to see how their bodies would react physiologically.



This undated photo, part of of Moody Medical Library’s Charles A. Berry, M.D. Space Medicine Collection in Galveston, Texas, shows Dr. Charles A. Berry in Mission Control at NASA in Houston. (Moody Medical Library’s Charles A. Berry, M.D. Space Medicine Collection/The Galveston County Daily News via AP)Photo: Associated Press

This was where his career took a turn that would eventually prompt Berry to leave the Air Force for NASA.

In 1957, Berry was one of the physicians who helped select test pilots — later referred to as astronauts — who would ride in a military rocket into outer space. He then helped select NASA’s first seven astronauts for Project Mercury, the country’s first man-in-space program.

Berry and his fellow physicians devised ways to physically test who could withstand the demands of space, as it was understood at that time.



Charles A. Berry (left), chief of the Manned Spacecraft Center (MSC) Medical Programs, and astronauts James A. Lovell Jr. (center), Gemini-7 pilot, and Frank Borman, Gemini-7 command pilot, examine a series of chest x-rays taken during the preflight physical on Dec. 2, 1965. Photo: NASA

“We put them in (a chamber) in the dark and suspended them so that they weren’t touching anything,” Berry said in a NASA Johnson Space Center oral history project. “They were suspended with wires, and left them in there for six hours in the dark. Now, that’s dumb when you think about it, because the thing I didn’t like about it, I said, ‘If we ever have an astronaut in this position, that means that we’ve really had a failure somewhere and he’s out of a spacecraft, and it isn’t going to make a lot of difference anyway then. So this doesn’t seem like a very realistic kind of thing to do.’ But we exposed them to heat and cold and ran them on treadmills which were not being used anywhere else at that time. Exposed them in partial pressure suits.”

And they figured out ways to monitor astronauts’ health before they launched — even telling former President Richard Nixon that he could not break the astronauts’ quarantine by eating dinner with them before Apollo 11 — and while in space.

Still, people questioned if humans could survive the journey, citing a lack of data.

“There are a lot of people who didn’t think it was OK and that we were really being pretty cavalier about the decisions that were being made,” Berry had said.

Michael Berry said his father acknowledged the lack of data but knew some risks would be required.

“I remember him saying, and I have quoted that on numerous occasions, ‘If we wait for all the data to come we’re never going to leave the ground,’” Michael Berry said.

He said his father took incremental steps, slowly increasing the amount of time astronauts spent in space, until landing men on the moon with Apollo 11 in 1969. Berry helped send those astronauts to the moon and monitored the crew during their mission. He helped send 42 people into space over 30 missions while working for NASA until 1974.

“Dr. Charles Berry was a founding member of the NASA family who will be greatly missed,” Johnson Space Center Director Mark Geyer said in a statement. “From playing a key role in selecting the original seven Mercury astronauts, to providing personal medical support from Mission Control for Apollo missions, to a distinguished career in Houston after departing NASA, Chuck was a unique person who made an indispensable contribution to human space flight.”

After leaving NASA, Berry became the first president of the University of Texas Health Science Center at Houston. He did on-air health segments at KPRC and was president of the Aerospace Medical Association. Berry was nominated for the Nobel Prize in Physiology or Medicine in 1979 and 1980.

But it was the relationship he had with astronauts that inspired his son to go into aerospace medicine. Michael Berry was a flight surgeon with the Air Force and then a flight surgeon with NASA, where he helped select astronauts for Space Shuttle missions and monitored them while in space. He spent 25 years working alongside his father in a private practice called Preventive and Aerospace Medicine Consultants and is currently the federal air surgeon for the FAA.

“He was my best friend,” Michael Berry said.

Berry died from complications of coronary artery disease and heart failure.

He is survived by three children, nine grandchildren and 15 great-grandchildren. There will be a viewing Sunday between 1 p.m. and 5 p.m. at Forest Park Westheimer Funeral Home. The funeral will be 11 a.m. Monday at Memorial Drive United Methodist Church, followed by a reception from 12:30 p.m. to 2 p.m. For his friends around the world, the funeral will be livestreamed at Memorial Drive United Methodist Church’s YouTube channel.


https://www.houstonchronicle.com/news/houston-texas/houston/article/Charles-Berry-an-early-NASA-physician-dies-at-96-15107966.php
« Ostatnia zmiana: Marzec 07, 2020, 17:00 wysłana przez Orionid »

Offline Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 14994
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Osobistości - wątek zbiorczy
« Odpowiedź #26 dnia: Marzec 07, 2020, 16:46 »
Feb. 4, 2020
Space Station 20th: Celebrating Birthdays on ISS

A quick look at the firsts and facts of birthdays in space:

First birthday celebrated in space: Viktor Patsayev, June 19, 1971, aboard Salyut
First American to celebrate a birthday in space: Pete Conrad, June 2, 1973, aboard Skylab
First back-to-back birthdays in space: Valery Ryumin, Aug. 26, 1979 and 1980, aboard Salyut 6
First birthday aboard a space shuttle: Dick Truly, Nov. 12, 1981, STS-2
First to launch on birthday: Dick Truly, Nov. 12, 1981, STS-2
First to land on birthday: Valery Polyakov, April 27, 1989, at end of Mir Expedition 4
Most birthdays celebrated in space: 4, Gennady Padalka (2004, 2009, 2012, 2015)
Youngest birthday in space: Sergei Krikalev (33), Aug. 27, 1991, Mir Expedition 9
Oldest birthday in space: Pavel Vinogradov (60), Aug. 31, 2013, ISS Expedition 36
First woman to celebrate a birthday in space: Janet Kavandi, July 17, 2001, STS-104
First birthday celebrated on ISS: Janet Kavandi, July 17, 2001, during Expedition 2
First birthday of ISS long-duration crew member: Yuri Onufriyenko, Feb. 6, 2002, ISS Expedition 4
First birthday of American ISS long-duration crew member: Don Pettit, April 20, 2003, ISS Expedition 6


http://www.collectspace.com/ubb/Forum38/HTML/002282.html

Offline Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 14994
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Osobistości - wątek zbiorczy
« Odpowiedź #27 dnia: Marzec 14, 2020, 10:21 »
Weterani kosmicznych lotów: warto wysyłać ludzi w kosmos
10.03.2020 aktualizacja 11.03.2020© Marek Matacz

O podróży na orbitę, przeżyciach, przemyśleniach, sensie i przyszłości wysyłania ludzi w kosmos rozmawiali weterani kosmicznych lotów Mirosław Hermaszewski, Bertalan Farkas, Tony Antonelli i Danny Olivas podczas konferencji My Space Love Story. Odbyła się ona w Gdańsku i Sopocie.

Na początku opowiedzieli o swojej „space love story” - o tym co sprawiło, że zapragnęli lecieć w kosmos i jak im się to udało.

„Eksploracja kosmosu inspirowała mnie, kiedy byłem już bardzo młody. Patrzyłem nocą w gwiazdy i zastanawiałem się, co tam się znajduje” - mówił John Daniel "Danny" Olivas, który odbył dwa loty na pokładzie wahadłowców Atlantis i Discovery. Opowiedział o tym, jak podążając za swoimi talentami, został inżynierem. I choć nie wiedział do końca, czego potrzeba, aby zostać astronautą, wiedział, iż inżynierskie umiejętności, to coś, co może być przydatne w kosmicznym programie.

„Kiedy byłem młody, chciałem być inżynierem, chciałem też być piłkarzem. Moja mama powiedziała - nie będziesz piłkarzem, ponieważ to jest bardzo niebezpieczne. Zostałem więc pilotem myśliwca” - wspominał z kolei gen. Bertelan Farkas - pierwszy Węgier w kosmosie.

Generał Mirosław Hermaszewski powiedział natomiast, że nigdy nawet nie marzył, aby być astronautą - Polska nie miała ani kosmodromu, ani rakiet. Jego marzeniem było zostanie pilotem i robił wszystko aby to zrealizować, mimo różnych opinii otoczenia, mówiących mu, że to niemożliwe. „Wszyscy mówili - puknij się w głowę” - opowiadał. „Kiedy już udało mi się latać na szybowcach i samodzielnie robiłem pierwsze podskoki, byłem z siebie tak niesamowicie dumny, że ja już jestem prawdziwy lotnik i wtedy zobaczyłem, że człowiek poleciał w kosmos - 12 kwietna 61 roku. To był dla mnie szok. (...). Wtedy urodziła mi się myśl: Boże, żeby kiedyś zobaczyć prawdziwego kosmonautę. Może mi rękę poda, bo ja bym nie śmiał nawet” - mówił Mirosław Hermaszewski.

Z kolei Dominic Anthony "Tony" Antonelli - weteran dwóch lotów na wahadłowcach opowiedział o tym, jak w młodości patrzył na astronautów z programu Apollo, załogę stacji Skylab i radziecki program Sojuz. „To były heroiczne osiągnięcia. Potrafili polecieć na powierzchnię Księżyca i wrócić” - mówił. Opowiadał też o swoich predyspozycjach do matematyki, zainteresowaniach nauką i o tym, jak został pilotem w US Navy, aby opłacić naukę na uniwersytecie.

Astronauci mówili też o barierach, jakie stają na drodze do eksploracji kosmicznej przestrzeni.

Według Dannego Olivasa, podstawą jest ludzka wola. „Kiedy jako gatunek zdecydujemy się, że chcemy czegoś dokonać, możemy to zrobić” - mówił. Jak zwrócił uwagę, ekonomia i technologią są ważne, ale te problemy można rozwiązać. Jako przykład sukcesu podał Międzynarodową Stację Kosmiczną, na której cały czas, od 2000 roku żyją ludzie. „Jeśli chcemy, to nie ma nic, czego nie możemy osiągnąć, jeśli tylko jest to zgodne z prawami fizyki” - powiedział.

„Podstawowy problem, który ja widzę w eksploracji kosmosu, to problem nieważkości” - mówił natomiast Bertelan Farkas. Podkreślał, że w czasie treningów na Ziemi można się do tego przygotować tylko częściowo, a loty dzisiaj trwają już nieporównanie dłużej, niż jego i gen. Hermaszewskiego.

Astronautów zapytano też o to, po co w ogóle wysyłać ludzi w kosmos - przecież coraz więcej potrafią robić bezzałogowe sondy i inne urządzenia. „Można wiele zrobić dzięki technologii - można zobaczyć to, co jest niewidoczne dla ludzkiego oka - w podczerwieni, promieniach gamma czy promieniach X - różnych spektrach poza widzialnym” - przyznał Danny Olivas, który m.in. pracował w NASA nad pierwszym marsjańskim łazikiem czy sondą Cassini.

Jednak potem dodał, że dane, które roboty zbierają kilka lat, mogłyby być przetworzone przez człowieka na miejscu nawet w tydzień. „Człowiek może zdecydować - nie chcę podnosić tego kamienia, a ten wygląda dużo ciekawiej. Może przetwarzać informacje w czasie rzeczywistym, podejmować decyzje w czasie rzeczywistym. Roboty tego nie potrafią” - podkreślał astronauta.

Także generał Hermaszewski wierzy w potrzebę tego, aby ludzie latali w przestrzeń. „W naturze człowieka zawsze, od zarania zresztą, tkwi chęć poznawania przyrody” - mówił. „Człowiek w działaniu jest precyzyjny, ale jest też kreatywny. Maszyna będzie na tyle mądra, na ile ją wyposażymy my - ludzie” - mówił kosmonauta. Dodał też, że urządzenie może się po prostu zepsuć i wtedy potrzebny będzie człowiek.

Astronauci odnieśli się też do roli polityki w kosmicznych lotach. „Zgodnie z naszą naturą skupiamy się na różnicach między nami i to staje się problematyczne przy współpracy. Polityka będzie więc zawsze odgrywała swoją rolę” - powiedział Danny Olivas. „Ale w naszej naturze jest także coś, co napędza ciekawość, pasję, kreatywność, oryginalność” - dodał.

Generał Hermaszewski zwrócił natomiast uwagę, że polityka wiąże się z funduszami, że to dzięki decyzjom politycznym mogą być dostępne pieniądze na badania. Inwestuje się przy tym, licząc na zyski. „Nikt by nie wydał przysłowiowego dolara, gdyby nie spodziewał się czterech czy pięciu. Nie wszędzie to jest rozumiane i myślę, że u nas w Polsce nie ma jeszcze zrozumienia przez polityków wartości, jakie niesie ta dziedzina życia - mówię o kosmosie, o badaniach kosmicznych. Bo przecież to, co osiągnęliśmy w ostatnich 50 latach, to gigantyczny skok. Na co dzień posługujemy się rzeczami, które prapoczątki mają właśnie w technologiach kosmicznych” - powiedział polski kosmonauta.

Tymczasem, jak zwrócił uwagę Tony Antonelli, czasy się zmieniają, a z nimi warunki lotów w kosmos. „Zasoby i pieniądze muszą skądś pochodzić. W naszej erze pochodziły od rządów, tak jednak nie musi być w przyszłości. Nikt nie zainwestuje dolara, nie oczekując czegoś w zamian. Jeśli więc uda nam się opracować model biznesu, to jak wydawać i zarabiać w przestrzeni pieniądze, mogłoby to działać” - stwierdził weteran kosmicznych lotów.

Nie zabrakło także filozoficznych przemyśleń, którymi astronauci zechcieli się podzielić. „Najciekawszą rzeczą związaną z przebywaniem na niskiej orbicie okołoziemskiej - ok. 300 km nad powierzchnią jest dla mnie to, jak piękna jest Ziemia” - mówił Tony Antonelli. "Nie mogę się doczekać pewnego dnia, choć może on nastąpić w dalszej przyszłości, może nawet nie będę wystarczająco długo żył, aby to zobaczyć - kiedy będziemy mówić +pochodzę z Ziemi+” - mówił.


Więcej informacji na stronie https://myspacelovestory.org/category/konferencja-msls/

PAP - Nauka w Polsce, Marek Matacz
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news%2C81042%2Cweterani-kosmicznych-lotow-warto-wysylac-ludzi-w-kosmos.html

Offline Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 14994
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Osobistości - wątek zbiorczy
« Odpowiedź #28 dnia: Marzec 18, 2020, 11:48 »
How to cope during social distancing with Thomas Pesquet
17 mar 2020 [ESA]

ESA astronaut Thomas Pesquet gives us some advice on what to do during a period of social distancing like the one many of us have to endure during the COVID-19 outbreak.

<a href="http://www.youtube.com/watch?v=JtoFktrSE68" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=JtoFktrSE68</a>

Link do materiału: https://www.youtube.com/watch?v=JtoFktrSE68

Offline Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 14994
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Osobistości - wątek zbiorczy
« Odpowiedź #29 dnia: Kwiecień 01, 2020, 02:49 »
Dr Reimar Lüst (1923-2020)

31 marca w wieku 97 lat zmarł dyrektor generalny ESA w latach 1984-1990 Prof. Dr Reimar Lüst



ESA@esa 10:25 PM (22:25)  · 31 mar 2020

We just heard the sad news that Prof. Dr Reimar Lüst, ESA Director General from 1984–1990, passed away today aged 97.
https://twitter.com/esa/status/1245084761640579079

Polskie Forum Astronautyczne

Odp: Osobistości - wątek zbiorczy
« Odpowiedź #29 dnia: Kwiecień 01, 2020, 02:49 »