Dlatego sądze że wszystkie te 4 konstrukcje doczekają sie realizacji a być może nawet ktoś jeszcze do nich dołączy.
Alnitak, też na to liczę! Odnośnie jeszcze Blue Origin, to też wydaje mi się, że to właśnie rakieta RBS jest ich docelowym produktem, na którym chcą zarabiać. Świadczą o tym choćby patenty, które przy okazji zgłaszają.
Ciekawe, ile realnie można się spodziewać misji w 2020 roku, kiedy owe systemy będą już w pełnym stopniu dojrzałe. Czy ktoś ma jakieś wieści na ten temat?
Wieści na temat oczywiście nikt nie ma! Ale spróbujmy policzyć.
Stacja Bigelowa. Myślę, że między bajki można włożyć budowanie dwóch stacji Bigelow Aerospace: małej i zaraz potem dużej. Według ostatnich renderów BA, najbardziej prawdopodobna konfiguracja to okrojona duża stacja, czyli dwa moduły BA-330. A zatem 2 x 6 osób jednocześnie na orbicie. Zakładając turnusy miesięczne, wymaga to 24 startów rocznie - takie zapotrzebowanie składał zresztą kilka miesięcy temu Bigelow na rakiety Atlas V. Myślę jednak, że jeśli cena pobytu 2-miesięcznego będzie znacznie niższa niż dwóch pobytów 1-miesięcznych, to będą przeważać turnusy 2-miesięczne. Zatem:
12 startów rocznie. Jeśli tylko Bigelow nie przejedzie się na czymś. Bo jakoś kompletnie ucichła - zdawało się całkiem pewna - sprawa modułu Bigelowa na ISS.
Inne stacje do tego czasu raczej nie powstaną. I wydaje się, że sam Bigelow mniej już liczy na turystów, a bardziej na instytuty badawcze i agencje kosmiczne mniejszych państw.
ISS. Nie wiemy jak zostaną rozwiązane problemy rotacji załóg, pilotowania komercyjnych statków (czy pilot wejdzie w skład załogi ISS?), statków ratowniczych, itd. Ponadto wydaje się, że prywatni przewoźnicy nie oprą się pokusie sprzedaży biletów turystycznych. Myślę, że zainteresowanie może być duże jeśli bilety będą tańsze niż obecnie w Sojuzach. Nawet większe niż na stację Bigelowa, bo jednak to coś innego pojechać do hotelu na orbicie i tam podziwiać widoczki, a co innego znaleźć się w historycznym miejscu - na ISS! Choćby na krócej i drożej. W każdym razie chyba:
2-4 starty rocznie.
Loty autonomiczne. Będą tańsze i znacznie krótsze (do dwóch dni - takie możliwości daje większość projektowanych statków), i w bardzo ciasnych warunkach. Ale z pewnego punktu widzenia atrakcyjne turystycznie, a być może interesujące też z punktu widzenia badawczego - skoro już suborbitalne loty wydają się stwarzać dość istotny potencjał. Zapotrzebowanie w tym zakresie bardzo trudno oszacować, zwłaszcza ze nie wiemy, co będzie aktualne za kilka lat. No więc dajmy:
2-6 startów rocznie?.
Podsumowując: 16-22 starty rocznie. I tak nieźle w stosunku do obecnych warunków. Rekord padł chyba w 1985 r.: 11 startów, w tym 9 NASA. W każdym razie zanosi się na to, że tym, kto w największym stopniu będzie decydował o kształcie astronautyki załogowej w tym czasie, będzie Robert T. Bigelow!