Zmierza do końca batalia o budżet NASA. Ciekawy jest stosunek do propozycji budżetu (przygotowanego przez prezydenta w porozumieniu z NASA) obu izb tamtejszego parlamentu - czyli Kongresu, który składa się z Izby Reprezentantów i Senatu. Komisje obu tych izb zaproponowały zmiany.
Izba proponuje obniżyć cały budżet NASA, ale największe cięcia spotkałyby akurat program CCP: z 821 na 500 mln USD (zaledwie 60%). Natomiast Senat - co ciekawe - proponuje cały budżet NASA zwiększyć, ale CCP też dotknęłoby cięcie, choć znacznie mniejsze: na 775 mln.
Zaoszczędzone pieniądze poszłyby przede wszystkim na SLS i Oriona - nawet Izba mimo znacznego obniżenia całości budżetu, na te cele chce dać więcej pieniędzy! Kosztem głównie CCP...
Widać więc, że starania NASA by przekonać kongresmenów, że CCP w sumie się opłaci, nic nie dały. W Stanach panuje chyba ciągle liberalne podejście do gospodarki: jeśli ktoś chce robić biznes na kosmosie, niech robi, ale za własne pieniądze. Państwo nie powinno żadnego podmiotu wspierać, gdyż godzi to w wolność gospodarczą.
Zwykle ostateczny kształt budżetu jest pośredni między propozycjami Izby i Senatu. W każdym razie jest pewne, że CCP otrzyma pieniędzy mniej niż oczekiwano, być może nawet znacznie mniej, natomiast Flexible Path otrzyma więcej niż preliminowano. Praktycznie będzie to oznaczać mniejsze pieniądze na fazę CCtCap, i w rezultacie kolejne opóźnienie w rozpoczęciu komercyjnych lotów do ISS. Czekamy na decyzję Kongresu.