Autor Wątek: Statystyczne opracowania dla Polski  (Przeczytany 3976 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Orionid

  • Moderator
  • *****
  • Wiadomości: 14994
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Statystyczne opracowania dla Polski
« Odpowiedź #45 dnia: Listopad 11, 2020, 23:43 »
10:34 AM · 11 lis 2020 Łukasz Pietrzak@lpietrzak20W odpowiedzi do @MZ_GOV_PL
Wskaźnik średniej liczby nowych zakażeń #coronavirus na 100 tys. mieszkańców z siedmiu ostatnich dni wynosi ponad 66
Kolor Fioletowy kwadrat - "bezpiecznik"
Kolor czarny- "narodowa kwarantanna"
Dane z Ministerstwa Zdrowia Opracowanie własne.

https://twitter.com/lpietrzak20/status/1326458303359180801

Offline Orionid

  • Moderator
  • *****
  • Wiadomości: 14994
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Statystyczne opracowania dla Polski
« Odpowiedź #46 dnia: Listopad 11, 2020, 23:43 »
Koronawirus w Małopolsce: lepiej w Proszowicach, gorzej w rejonie krakowskim. Przełomowa prognoza dla Polski
Autor Marzena Gitler wtorek, 10 listopada 2020 12:26

Nie będzie lockdownu?

Po raz pierwszy pojawiła się hipoteza, że nie przekroczymy w Polsce progu 30 tys. nowych zakażeń koronawirusem dziennie i uda się uniknąć całkowitego lockdownu. Tak wynika z najnowszego opracowania zespołu doktora Franciszka Rakowskiego z Interdyscyplinarnego Centrum Modelowania Matematycznego i Komputerowego Uniwersytetu Warszawskiego. Według ostatniej prognozy, w najbliższych dniach liczba zakażeń utrzyma się na poziomie 25-26 tys. przypadków na dobę. Szczyt zakażeń wystąpi najprawdopodobniej 16 listopada i wyniesie około 27,6 tys. przypadków. Czy to oznacza, że uda się uniknąć narodowej kwarantanny?
(...)

Niestety, nawet jeśli szczyt tej fali zatrzyma się przed progiem lockdownu, wczoraj na konferencji prasowej poświęconej budowie nowego szpitala tymczasowego w hali Expo Kraków wojewoda małopolski Łukasz Kmita powiedział, że musimy być przygotowani na każdy scenariusz, bo nie wiadomo dokładnie kiedy nadejdzie kolejny wzrost zakażeń i na kolejną falę koronawirusa. Szpital tymczasowy ma powstać w ciągu 3-4 tygodni, ale - jak zapowiadali wszyscy uczestnicy konferencji - ciągle jest nadzieja, że nie pojawi się w nim żaden pacjent.

Koronawirus w Małopolsce: lepiej w Proszowicach, gorzej w rejonie krakowskim

Jak na tle tych statystyk wypada Małopolska? Mapa województwa robi się coraz bardziej czarna, co pokazuje, że progi kwarantanny przekraczają kolejne powiaty.



Od wczoraj średnia liczba zakażeń (z 7 dni) na 100 tys. mieszkańców (która jest wyznacznikiem poziomu epidemii i wprowadzenia lockdownu) w Małopolsce wzrosła z 72,9 do 75,5, podczas gdy próg to 70 tys./100.

Na poziomie czerwonej strefy są nadal powiaty powiat chrzanowski i nowotarski i Poprawiła się sytuacja w powiecie proszowickim, który w niedzielę był "czarny", a wczoraj "fioletowy".
(...)
https://glos24.pl/koronawirus-jest-zle-ale-sa-pierwsze-optymistyczne-prognozy-i-pierwsza-szczepionka

Offline Orionid

  • Moderator
  • *****
  • Wiadomości: 14994
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Statystyczne opracowania dla Polski
« Odpowiedź #47 dnia: Listopad 24, 2020, 23:57 »
Dzień statystycznie na poziomie województw został zaciemniony.
Nie wiadomo w ogóle jak wyglądają statystyki zakażeń na poziomie województw.
Odnalezione 22594 przypadki zakażeń mają być dopiero przypisane do poszczególnych województw.

Po raz pierwszy w historii polskiej epidemii raport dzienny nie jest pełny, z uwagi na zakażenia wg województw.
Cytuj
227 zakażeń to dane bez wskazania adresu, które zostaną uzupełnione przez inspekcję sanitarną
.
Resort nie ujawnił powodów takiej sytuacji.

Być może wcześniej raportowano jedynie przypadki zakażeń znane z uwagi na województwo, a więc nieznane lokalizacyjnie przypadki były raportowane dopiero wtedy, kiedy była znana ich przynależność geograficzna.

Sanepidy otrzymały zakaz publikacji statystyk epidemiologicznych.

https://twitter.com/GrzegorzKochan/status/1331207669726711811

Lokalne serwisy internetowe dziś nie podawały szczegółów nt. lokalnych zgonów i zakażeń z powodu Covid-19.

Wg MZ:
Cytuj
Pełna transparentność wszystkich danych zostaje zachowana.
Źródłem danych jest system elektroniczny, do którego bezpośrednio raportują laboratoria.


https://www.gov.pl/web/koronawirus/wykaz-zarazen-koronawirusem-sars-cov-2

Nie wiadomo czy na stałe zniknęły dane dotyczące ogólnej liczby zgonów i zarażeń na poziomie województw.
Raczej nie można oczekiwać podawania danych dziennych określających płeć i wiek zmarłych. Ostatnio takie szczegóły były dostępne na poziomie niektórych województw.

Wydaje się, że obecna prezentacja danych jest kolejnym krokiem w kierunku ograniczania ilości dostępnych informacji szczegółowych.

Możliwe są jednak cykliczne prezentacje statystyczne dotyczące różnych aspektów epidemii przez MZ.

Offline Orionid

  • Moderator
  • *****
  • Wiadomości: 14994
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Statystyczne opracowania dla Polski
« Odpowiedź #48 dnia: Listopad 25, 2020, 00:19 »
Resort zdrowia uruchomił nową stronę z danymi dot. epidemii koronawirusa
Adam Zygiel 53 minuty temu

Ministerstwo Zdrowia poinformowało o uruchomieniu strony internetowej prezentującej codzienne raporty zakażeń koronawirusem. Specjalna mapa podaje dane także z poziomu powiatów, co do tej pory robiły lokalne sanepidy. Efekty jednak ciężko pochwalić.

Pełniący obowiązki Głównego Inspektora Sanitarnego Krzysztof Saczka zapowiadał, że od wtorku zostanie wprowadzony nowy model raportowania przypadków zakażeń i zgonów. Wszystkie dane będą pojawiały się na stronie Ministerstwa Zdrowia. Sanepid nie będzie przesyłał już informacji np. samorządom, co miejscy urzędnicy bardzo krytykowali.

Po godz. 22 resort zdrowia na Twitterze ogłosił uruchomienie nowego portalu https://www.gov.pl/web/koronawirus/wykaz-zarazen-koronawirusem-sars-cov-2

Cytuj
Właśnie ruszyła strona internetowa prezentująca codzienne raporty zakażeń koronawirus od poziomu danych ogólnopolskich do poziomu danych powiatowych. Prezentowane dane, podobnie jak codzienne poranne raporty, pochodzą z systemu EWP (Centrum e-Zdrowia)
- napisało ministerstwo na Twitterze.

Na stronie resortu można sobie wybrać zarówno podział zakażeń w Polsce ze względu na województwa, jak i powiaty.

Nowa mapa niesie jednak pewną niespodziankę. Do tej pory resort zdrowia publikował na swojej stronie mapę ze wszystkimi odnotowanymi zakażeniami od początku epidemii w każdym województwie. W nowej wersji mamy - przynajmniej na razie - do czynienia wyłącznie z dobowym bilansem.

Strona będzie stopniowo uzupełniana o dane historyczne oraz bieżące wykresy prezentujące przebieg epidemii - informuje resort.

Póki co z hucznych zapowiedzi wynika dość niewiele. Przypomnijmy, że jeszcze dziś ministerstwo informowało o dopisaniu do bilansu zakażeń "zagubionych" 22 tys. przypadków. Czy z nowej strony dowiemy się, o jakie zakażenia chodzi i w jakich województwach? Być może, ale w chwili startu nowej bazy danych możemy o tym tylko pomarzyć.

Brakuje także informacji o ogniskach zakażeń w powiatach - te pojawiały się na stronach sanepidów. Choć sposób ich raportowania też był daleki od idealnego. Ogniska podzielone były w tabeli na rubryki, takie jak szpitale, DPS-y, komunikacja miejska czy zakłady pracy. Była także zakładka "Inne", którą w ostatnich tygodniach dość nadużywano. Przykładowo w Krakowie sanepid zanotował 25 464 zakażenia koronawirusem. Aż 23 613 miało źródło "Inne", co mówi nam niewiele o rozwoju epidemii.

Nowy portal resortu zdrowia krytykuje także dr Paweł Grzesiowski. We wpisie na Twitterze skierowanym do ministra Adama Niedzielskiego zwrócił uwagę na wady i niedopatrzenia.

Panie ministrze, to poszerzenie o powiaty, ale bardzo podstawowe, wręcz surowe dane, na dodatek wprowadzają w błąd bo tytuł w rubryce zgony "Przypadki śmiertelne w wyniku chorób współistniejących" jest nieprawdziwy. Brak dokładniejszych danych, które były publikowane przez PSSE - napisał Grzesiowski.

Źródło: RMF24
https://www.rmf24.pl/raporty/raport-koronawirus-z-chin/polska/news-resort-zdrowia-uruchomil-nowa-strone-z-danymi-dot-epidemii-k,nId,4875212
« Ostatnia zmiana: Listopad 25, 2020, 00:28 wysłana przez Orionid »

Polskie Forum Astronautyczne

Odp: Statystyczne opracowania dla Polski
« Odpowiedź #48 dnia: Listopad 25, 2020, 00:19 »

Offline Orionid

  • Moderator
  • *****
  • Wiadomości: 14994
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Statystyczne opracowania dla Polski
« Odpowiedź #49 dnia: Listopad 25, 2020, 01:12 »
Państwo z arkuszy Google. Pandemia pokazuje, jak ważne są otwarte publiczne dane
Date: 7 listopada, 2020 Author: Kosma Nykiel

To, że żyjemy w państwie z kartonu (chociaż pojawiają się różne wersje – inni mówią o tekturze, jeszcze inni o papierze toaletowym), wcale nie jest żadnym zaskoczeniem. Bardzo dobitnie pokazały to wydarzenia roku 2010, a jeszcze mocniej pokazuje to dekadę później druga połowa 2020 roku. (...)

Dlaczego praca Michała jest tak arcyważna? Bo segreguje dane w logiczne zbiory, które ułatwiają ich późniejsze wykorzystanie, a do tego wszystko publikuje w sieci, dzięki czemu każdy może mieć do nich dostęp – hobbyści, inni naukowcy, dziennikarze. Do stworzenia modeli czy analizy danych nie przydadzą się obrazki, które codziennie publikuje MZ. Z drugiej strony, jedna cyferka więcej lub mniej wpisana w arkuszu i cały system restrykcji może się zawalić. (...)
https://kosmografie.wordpress.com/2020/11/07/panstwo-z-arkuszy-google-pandemia-pokazuje-jak-wazne-sa-otwarte-publiczne-dane/

Koronawirus. Jak GIS "zgubił" 22 tys. wyników i system informatyczny
Krzysztof Janoś 24 XI

Jeszcze w pierwszej dekadzie XXI w. GIS miał systemem do raportowania o zakażeniach, zatruciach i innych sytuacjach nadzwyczajnych. Jego aktualizacje i rozbudowę jednak zarzucono. Teraz służby sanitarne w blisko 40-milionowym kraju w środku pandemii zapełniają danymi papierowe teczki. Błędy muszą się pojawiać.

Jak już pisaliśmy w WP, GIS po przeprowadzonej w całej Polsce analizie danych dotyczących przypadków zakażeń SARS-CoV-2 ustalił, że 22 tys. wyników dodatnich testów nie dodano do raportów.

Jak wyjaśniał Inspektorat Sanitarny, wyniki zostały zgubione gdzieś "między systemem elektronicznym a innymi używanymi dotychczas narzędziami zbioru danych" - napisano w komunikacie.

Tu pojawia się pytanie: czy doliczenie owych przypadków może spowodować, że przeciętna tygodniowa nowych przypadków wzrośnie do poziomu, w którym premier ogłosi narodową kwarantannę?

Okazuje się, że nie. Jak zadeklarował Krzysztof Saczka, dotychczasowy wiceszef GIS, który przejął kierowanie Inspekcją po dymisji Jarosława Pinkasa, błędy powstały w dłuższym okresie czasu.

Tę informację dookreśliło jeszcze Ministerstwo Zdrowia. Rzecznik resortu Wojciech Andrusiewicz poinformował we wtorek, że te "zaginione" dane nie pochodzą z jednego dnia. Nie jest to nawet tydzień, ale dwa niepełne miesiące - październik i listopad.

Pytanie jednak: jak do tego doszło?

"Wszystko jest możliwe"

- W obecnych ciężkich warunkach i brakach kadrowych Inspekcji Sanitarnej wszystko jest możliwe. Wydaje się, że mogło to wszystko wyglądać inaczej, bo jeszcze, kiedy generalnym inspektorem był generał Andrzej Trybusz, opracowano system informatyczny GISknet, który służył do raportowania w sytuacjach nadzwyczajnych - mówi dr Jerzy Banach, specjalista medycyny morskiej i tropikalnej oraz były szef dolnośląskiego sanepidu.

Nasz rozmówca kierował dolnośląską Inspekcją Sanitarną do 2007 r. System informatyczny był budowany od ok. 2001-2002 r.

- Pozwalał na szybkie raportowanie z każdej stacji epidemiologicznej. Jak na tamte lata rozwiązanie było bardzo zaawansowane. Jednak po moim odejściu z GIS dowiedziałem się, że zarzucono jego rozwój. Teraz pewnie byłby bardziej funkcjonalny. Coś się zaczyna, nie kończy i jest bałagan - mówi Banach.

O przyczyny błędu na 22 tys. nowych zakażeń zapytaliśmy GIS. Poprosiliśmy również o odpowiedzi na pytania dotyczące systemu informatycznego GISknet.

"Każda technologia się starzeje"

Według GIS za błędy odpowiadają: opóźnienia w raportowaniu wyników przez laboratoria, różne źródła pozyskiwania danych i potrzeba ich weryfikacji, różne cele zbieranych danych (statystyki zakażeń i ogniska) i na koniec przerwy w pracy stacji spowodowane izolacją lub kwarantanną pracowników.

Zapewniono nas również, że od 24 listopada narzędzia rejestracji danych epidemiologicznych zostaną ujednolicone. A co z własnym systemem informatycznym GIS?

- GISknet to rzecz sprzed wielu, chyba kilkunastu lat. Każda technologia się starzeje - odpowiada krótko rzecznik GIS Jan Bondar.

O braku systemu informatycznego i jego złym wpływie na prace stacji mówił przecież były już szef GIS Jerzy Pinkas. We wrześniu komentował problemy w Nowym Sączu, gdzie sanepid zmagał się wtedy z zalewem dokumentów.Tylko w tej stacji szybko powstało 2,8 tys. teczek. Mąż jednej z pracownic opracował nawet specjalny system, który pomagał pracownicom znaleźć pokój z dokumentami dotyczącymi konkretnej sprawy.

- Inspekcja będzie zmieniana, musi się zmienić. Tak mała liczba osób naprawdę nie jest w stanie bez systemu informatycznego działać tak, jak byśmy sobie tego życzyli - tłumaczył wtedy Pinkas.

"W środę kolejne oświadczenie"

Na razie sanepidy nie mają swojego rozwiązania, a korzystają obecnie z dostosowanego do tego celu systemu EWP. 5 listopada minister zdrowia wydał rozporządzenie, w którym zobligował laboratoria do wprowadzania wszystkich wyników do EWP.

Warto jednak pamiętać, że w EWP (Ewidencja Wjazdu do Polski) pierwotnie Straż Graniczna zamieszczała informacje o osobach powracających do kraju z zagranicy, objętych obowiązkową kwarantanną. Teraz w tym systemie przetwarzane są też dane innych osób na kwarantannie czy izolacji i te o przeprowadzonych testach.

Czy to uchroni nas przed pomyłkami? Wydaje się, że jednak trzeba przygotować się na kolejne zaginione testy dodatnie.

- Minister zdrowia polecił Głównemu Inspektorowi Sanitarnemu przeanalizowanie wszystkich raportów z ostatnich dni i tygodni na Mazowszu i na Śląsku. Do środy ma być w tej sprawie oświadczenie - powiedział na konferencji prasowej rzecznik Ministerstwa Zdrowia Wojciech Andrusiewicz.

Do myślenia daje rezygnacja Agaty Wolskiej ze stanowiska z-cy Mazowieckiego Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego, bo to właśnie na Mazowszu "zagubiło się" 11 tys. dodatnich testów na koronawirusa.

O powody dymisji Wolskiej zapytaliśmy w GIS i mazowieckim WSSE, ale do czasu opublikowania tego artykułu nie otrzymaliśmy odpowiedzi.
Źródło: money.pl
https://www.money.pl/gospodarka/koronawirus-jak-gis-zgubil-22-tys-wynikow-i-system-informatyczny-6579060563032960a.html

Resort zdrowia zmienia zasady raportowania o zakażeniach koronawirusem
Katarzyna Wójcik, Marek Wiosło 24 listopada (14:56)

Zmieniły się zasady raportowania o najnowszych zakażeniach koronawirusem w kraju. Sanepid nie przesyła już informacji na przykład samorządom. Dane mają być publikowane tylko na stronie rządowej. Samorządowcy są tą decyzją oburzeni, ponieważ dane są niezbędne chociażby dla miejskich centrów zarządzania antykryzysowego.

Od dziś wszystkie stacje powiatowe zaprzestają publikowania na swoich stronach jakichkolwiek danych dotyczących SARS-CoV-2. Dane te będą upubliczniane w sposób scentralizowany. A to oznacza, że na stronach powiatowych i wojewódzkich sanepidów nie znajdziemy już danych o zakażeniach. Będą one publikowane jedynie na stronie Ministerstwa Zdrowia.

To jest jawne odcinanie obywateli od możliwości jakiejkolwiek weryfikacji tych danych  - stwierdził na Twitterze analityk i autor obywatelskiej bazy danych na temat epidemii w Polsce Michał Rogalski, który jako pierwszy zwrócił uwagę na rozbieżności w raportowanej liczbie przypadków.

Samorządowcy oburzeni decyzją o zmianie raportowania danych

Oburzeni tą decyzją są także samorządowcy. Monika Chylaszek, rzecznik prasowy prezydenta Krakowa w rozmowie z reporterem RMF FM Markiem Wiosło przyznała, że dane publikowane przez powiatowe sanepidy pomagały miastom w przygotowywaniu odpowiednich instrumentów walki z koronawirusem.

Dzięki temu, że widzimy, czy te zachorowania wzrastają czy jest ich coraz mniej, jesteśmy w stanie dostosować przede wszystkim działanie pomocy społecznej. Dla nas te dane na co dzień są bardzo ważne i jesteśmy zdziwieni, że miasta są pozbawione takich danych, które mogą pomagać w wypełnianiu ich zadań - przyznała Monika Chylaszek z krakowskiego magistratu.

Przypomnijmy, to właśnie Michał Rogalski w połowie listopada na Twitterze zwrócił uwagę na różnicę między liczbą potwierdzonych przypadków w województwie mazowieckim przekazaną przez Ministerstwo Zdrowia oraz PSSE.

Różnica pomiędzy sumą potwierdzonych przypadków w woj. mazowieckim według danych MZ, a PSSE na dzień 15.11 wzrosła już do 14,2 tys. - pisał Rogalski.

Wykrycie nieścisłości potwierdził Główny Inspektorat Sanitarny.

"Tam jest raportowany każdy przypadek. To jest system bazujący nie na raportach wojewódzkich stacji sanitarno-epidemiologicznych, ale na raportach bezpośrednio przekazywanych z laboratoriów wykonujących testy. Te dane są przekazywane w trybie ciągłym, tak naprawdę 24 godziny na dobę. Po każdym wykonanym teście, jeśli mamy wynik, jest on od razu zaraportowany w systemie" - wskazał rzecznik MZ.

Teraz już na pewno nikt żadnych nieprawidłowości nie znajdzie, bo wszystkie stacje sanitarne przestały podawać szczegółowe dane powiatowe - przyznał dziś Michał Rogalski dodając, że po 225 dniach codziennego zbierania zmuszony jest przerwać swoją pracę.

Ministerstwo Zdrowia odpowiedziało na wpis analityka i poinformowało, że dzisiejsze dane o zakażeniach do poziomu powiatu, dostępne będą na portalu gov.pl.

"Pełna transparentność wszystkich danych zostaje zachowana. Źródłem danych jest system elektroniczny, do którego bezpośrednio raportują laboratoria" - czytamy w komunikacie.

"Zgubione" 22 tys. przypadków zakażeń

Podczas briefingu przed siedzibą ministerstwa zdrowia rzecznik resortu Wojciech Andrusiewicz przekazał, że podana we wtorek liczba 10 139 zakażeń to jest pierwszy raport z nowego systemu elektronicznego.

Dodał, że 22 tys. przypadków, które nie zostały wcześniej uwzględnione w statystykach, zostało we wtorek przyporządkowane do globalnej liczby zakażeń stwierdzonych od początku epidemii. Teraz stacje powiatowe będą je dodawać PESEL-ami do poszczególnych dni. Nie mogliśmy ich wykazać w dziennym raporcie, bo byłoby to mylące i sugerowałoby, że dziś mamy ponad 32 tys. zakażeń - podkreślił.

Zauważył też, że maleje liczba skierowań na wykonanie badania na obecność koronawirusa wystawianych przez lekarzy rodzinnych.

W ubiegłym tygodniu tych zleceń z POZ było 48 tys., dziś to jest 39 tys. Mamy więc 10 tys. spadku liczby zleceń z POZ, co przekłada się na wyniki, które będziemy notować w tym tygodniu, bo najwięcej testów jest wykonywanych ze zleceń z POZ dla pacjentów objawowych - powiedział.

Andrusiewicz poinformował, że wszystkie testy antygenowe są raportowane na bieżąco w systemie elektronicznym EWP. Do tej pory w Polsce wykonaliśmy ponad 70 tys. testów antygenowych. Ostatniej doby zaraportowanych wyników negatywnych było ponad 6 tys., a wyników pozytywnych blisko 1200 - mówił.

Dodał, że w dziennych raportach uwzględniane są też na bieżąco wyniki testów wykonanych komercyjnie. Od 5 listopada zaraportowanych jako pozytywne jest prawie 25 tys. testów komercyjnych - zaznaczył rzecznik resortu zdrowia.
Źródło: RMF FM
https://www.rmf24.pl/raporty/raport-koronawirus-z-chin/polska/news-resort-zdrowia-zmienia-zasady-raportowania-o-zakazeniach-kor,nId,4874724
https://www.politykazdrowotna.com/67340,rzecznik-mz-wtorkowy-raport-to-pierwszy-z-systemu-elektronicznego

Offline Orionid

  • Moderator
  • *****
  • Wiadomości: 14994
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Statystyczne opracowania dla Polski
« Odpowiedź #50 dnia: Listopad 25, 2020, 23:46 »
2:08 PM · 24 lis 2020 Polska podczas tej fali w samej szpicy, niestety.

https://twitter.com/Daniel29812965/status/1331223106912923648

10:58 AM · 25 lis 2020 Koronawirus na wykresie
Średnia liczba wykrytych zachorowań na 100 tys. osób / 7 dni w skali kraju: 49.7 (19 054)

https://twitter.com/koronawirus_xy/status/1331537826446503936

Offline Orionid

  • Moderator
  • *****
  • Wiadomości: 14994
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Statystyczne opracowania dla Polski
« Odpowiedź #51 dnia: Listopad 26, 2020, 23:55 »
Naukowcy monitorujący pandemię w Polsce: Mamy problem, nowe dane nieporównywalne z dotychczasowymi
Nicole Makarewicz, Grzegorz Kwolek 26 listopada (09:00)

Niskiej jakości dane utrudniają prace naukowców z Zespół Interdyscyplinarnego Centrum Modelowania Matematycznego i Komputerowego Uniwersytetu Warszawskiego, którzy zajmują się monitorowaniem i prognozowaniem rozwoju pandemii w Polsce. "Podchodzimy do oficjalnych danych z dużą rezerwą, wczorajsze dziesięć tysięcy zachorowań może wynikać z innego sposobu raportowania" - ostrzega w rozmowie z RMF FM doktor Jakub Zieliński.

Ministerstwo Zdrowia zmieniło zasady raportowania nowych zakażeń koronawirusem w Polsce. Stacje powiatowe nie publikują już na swoich stronach jakichkolwiek danych dotyczących SARS-CoV-2. Dane są upubliczniane w sposób scentralizowany. A to oznacza, że na stronach powiatowych i wojewódzkich sanepidów nie znajdziemy już danych o zakażeniach. Sanepid nie przesyła już informacji na przykład samorządom. Są one publikowane jedynie na stronie resortu zdrowia.

Ta zmiana odbiła się na pracy Zespołu Interdyscyplinarnego Centrum Modelowania Matematycznego i Komputerowego Uniwersytetu Warszawskiego, który od kilku miesięcy przygotowywał komputerowe prognozy rozwoju pandemii. Modele naukowców pokazały między innymi ostatni skok zachorowań i rosnącą od tygodni liczbę zgonów. Od dwóch tygodni zespół nie publikuje przewidywań.

Problemem są właśnie zmiany w raportowaniu, przekazywania danych oraz zgubienie dużej części informacji. Przypomnijmy, że do ogólnych danych dotyczących koronawirusa w Polsce we wtorek dodano 22 tys. przypadków. Wszystko przez to, że wykryto rozbieżności w podawaniu liczby potwierdzonych przypadków zakażeń. Na problem zwrócił uwagę 19-letni Michał Rogalski, który hobbystycznie zbiera i analizuje dane o pandemii. Przypadków nie wpisano do statystyk podawanych przez resort zdrowia. Wczoraj ten błąd naprawiono.

Nowe dane wyglądają na niespójne - ostrzega Jakub Zieliński i dodaje: Zmienia się sposób gromadzenia danych i ich przesunięcie w czasie. Dane były raportowane z opóźnieniem, teraz to opóźnienie ma być mniejsze. Nie jest też jasne, czy będą raportowane wszystkie testy antygenowe.

Naukowiec dodaje, że do tej pory tworzenie nowej prognozy polegało na korygowaniu poprzednich przewidywań w oparciu o takie dane, jak chociażby liczba zgonów. Na razie trudno sporządzić taką korektę.

Dane, które resort zdrowia przekazywał do tej pory mogły zdaniem naukowców być nawet dziewięciokrotnie niedoszacowane.

Wczoraj pracę nad gromadzeniem regionalnych danych o koronawirusie przerwał wspomniany Michał Rogalski. "Teraz już na pewno nikt żadnych nieprawidłowości nie znajdzie, bo wszystkie stacje sanitarne przestały podawać szczegółowe dane powiatowe. Po 225 dniach codziennego zbierania ich w arkuszu, od dziś jesteśmy zmuszeni przerwać naszą pracę..." - napisał 19-latek. Później Rogalski doprecyzował, że dalej będzie zbierał dane ogólnopolskie.

Zmiany w GIS

20 listopada Jarosław Pinkas złożył rezygnacje ze stanowiska szefa GIS. Oficjalnie z powodu kłopotów zdrowotnych. Dymisja Jarosława Pinkasa wisiała jednak w powietrzu od dawna. Nie było tajemnicą, że między nim a szefem resortu zdrowia Adamem Niedzielskim "nie ma chemii".

Obaj mieli się różnić w podejściu do walki z koronawirusem i ws. przygotowań do drugiej fazy walki z Covid-19.

Sanepid dopiero teraz dostał narzędzia informatyczne, by skutecznie kontrolować setki tysięcy osób w kwarantannie. Ostatni dowód to wykryty wielotysięczny błąd w danych o zakażeniach.

Zmiana kadrowa jest też w mazowieckim sanepidzie. Zastępca mazowieckiego państwowego wojewódzkiego inspektora sanitarnego Agata Wolska zrezygnowała z stanowiska.
Źródło: RMF FM
https://www.rmf24.pl/raporty/raport-koronawirus-z-chin/polska/news-naukowcy-monitorujacy-pandemie-w-polsce-mamy-problem-nowe-da,nId,4876972

Offline Orionid

  • Moderator
  • *****
  • Wiadomości: 14994
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Statystyczne opracowania dla Polski
« Odpowiedź #52 dnia: Listopad 27, 2020, 23:55 »
Ministerstwo koryguje dane. Mamy ponad 17 tysięcy nowych zakażeń
Edyta Bieńczak 27 listopada (10:34) Aktualizacja: Dzisiaj, 27 listopada (11:58)

O 17 060 nowych zakażeniach koronawirusem i śmierci 579 chorych na Covid-19 poinformował dzisiaj resort zdrowia. Równocześnie minionej doby przybyło nam ponad 21 700 ozdrowieńców. Aktualny bilans pandemii w Polsce mówi o ponad 958 tysiącach potwierdzonych zakażeń i 16 147 ofiarach śmiertelnych.
(..,)
O 10:30 ponad 16 300 nowych zakażeń, o 10:58 ponad 17 tysięcy. Ministerstwo koryguje dane
Pierwotnie resort poinformował ponadto o 16 310 wykrytych minionej doby zakażeniach - niespełna pół godziny później skorygował jednak te dane: z najnowszego raportu wynika, że w czwartek zarejestrowaliśmy 17 060 nowych infekcji SARS-CoV-2.

Jak wyjaśniono w poście na twitterowym profilu ministerstwa: korektę wymusiła "errata danych z laboratoriów".

Dodajmy, że w związku z korektami, wprowadzanymi do statystyk przez laboratoria na bieżąco, w indywidualnych przypadkach wyniki mogą - jak zastrzega resort zdrowia na swoich stronach - "zmienić się wstecznie". W konsekwencji globalna liczba zakażeń od początku pandemii jest wyliczana codziennie od nowa i może nie być sumą kolejnych dziennych zakażeń.

To sprawia, że wykresy wskazujące dzienne przyrosty liczby zakażeń mogą zawierać pewne rozbieżności.

Dziennikarz RMF FM zwraca uwagę na rozbieżności danych w raporcie SMS-owym i w serwisie internetowym resortu
Co jednak ciekawe, już przed korektą na rozbieżności w danych przekazanych przez ministerstwo w raporcie SMS-owym i w serwisie internetowym zwracał uwagę dziennikarz RMF FM Mariusz Piekarski.

"W raporcie SMS-owym Ministerstwa Zdrowia na Mazowszu: 1 984 zakażenia, a na stronie gov.pl/koronawirus: 2 057! I taki rozjazd w kilku województwach" - zauważył nasz reporter w poście na Twitterze.

O 1 984 przypadkach koronawirusa wykrytych na Mazowszu resort poinformował również w pierwszym raporcie na Twitterze. Po korekcie okazało się jednak, że prawidłowy był wyższy bilans: podany w serwisie www.gov.pl/koronawirus, a mówiący o 2 057 przypadkach.
(...)
59 przypadków zostanie natomiast dopiero uzupełnionych w statystykach wojewódzkich: służby nie posiadają bowiem w tej chwili danych adresowych tych zakażonych. (...)
https://www.rmf24.pl/raporty/raport-koronawirus-z-chin/polska/news-ministerstwo-koryguje-dane-mamy-ponad-17-tysiecy-nowych-zaka,nId,4881147

Offline Orionid

  • Moderator
  • *****
  • Wiadomości: 14994
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Statystyczne opracowania dla Polski
« Odpowiedź #53 dnia: Listopad 29, 2020, 19:00 »
"Bezdomne" zakażenia koronawirusem. Nowa luka w statystykach epidemii
TOMASZ MOLGA 28 XI (07:08)

453 Polaków ma COVID-19, ale jeszcze o tym nie wie, bo ich dane zgubiły się pomiędzy sanepidem, szpitalem, lekarzem a laboratorium badającym próbkę. Ktoś źle wpisał numer PESEL albo niedokładnie podał nazwisko lub adres. W efekcie jest problem z dopasowaniem pacjenta do pozytywnego wyniku testu.

Nowa luka w informacjach o zakażeniach koronawirusem ujawniła się 25 listopada - gdy Ministerstwo Zdrowia zaczęło inaczej raportować dzienne przypadki koronawirusem. Już nie opierają się one na informacjach zbieranych przez stacje sanitarno-epidemiologiczne. Teraz źródłem statystyk jest system sprawozdawczy laboratoriów tzw. EWP, opierający się na numerach PESEL pacjentów.

Już pierwszego dnia urzędnicy nie wiedzieli, do którego województwa dopisać 103 wyniki z błędnymi danymi adresowymi pacjentów. W trzy dni uzbierała się kupka 453 takich wyników. To właśnie "bezdomne" zakażenia, o których MZ informuje w codziennych raportach.

"To dane bez wskazania adresu, które zostaną uzupełnione przez inspekcję sanitarną" - czytamy w komunikacie MZ.

Ta grupa pacjentów z opóźnieniem dowie się o tym, że ma koronawirusa. Według zapewnień ministerstwa oraz Inspekcji Sanitarnej w zleceniu do testu na COVID-19 towarzyszy telefon do chorego, więc wkrótce przypadki te zostaną wyjaśnione.

- Brak adresów przy wynikach może wskazywać na niekompletność danych osób kierowanych na badania, wprowadzanych przez podmioty zlecające badanie: szpital, lekarza, stację sanitarną. Nie ma to jednak wpływu na statystykę w wymiarze ogólnopolskim, w której uwzględniany jest każdy przypadek dodatni - tłumaczy Jan Bondar, rzecznik prasowy Głównego Inspektoratu Sanitarnego.

Inaczej uważają analitycy danych o epidemii. Według Piotra Tarnowskiego dopisanie tych wyników do poszczególnych powiatów wpływa na wskaźnik średniej zakażeń z 7 dni. To podstawowy parametr do oceny ewentualnego znoszenia obostrzeń.

- Po tym, jak powiatowym wojewódzkim stacjom polecono niepublikowanie dziennych raportów, informacji podawanych przez ministerstwo nie można zweryfikować żadnym innym źródłem - komentuje Tarnowski. - Ministerstwo poinformowało także, że liczba zakażeń w całej historii epidemii w Polsce będzie korygowana wstecznie - dodaje.

Koronawirus. Seria pomyłek w danych Ministerstwa Zdrowia

Przypomnijmy, że ostatnio doszło do kilku wpadek przy publikacji raportów Ministerstwa Zdrowia. W piątek różnica pomiędzy liczbą zakażonych podaną na rządowej stronie internetowej a komunikatem publikowanym na Twitterze wynosiła 750 przypadków. Ostatecznie potwierdzono tę wyższą liczbę zakażonych, czyli 17 060 przypadków.

Nie zgadzała się także liczba przeprowadzonych w ciągu doby testów. MZ podało informację o wykonaniu 50,4 tys. testów. Tymczasem towarzyszące komunikatowi grafiki wskazywały na przeprowadzenie 46,3 tys. badań.

W dniach 23-24 listopada dwóm województwom przypisano tę samą liczbę chorych: dolnośląskie miało dwa razy 1035 przypadków, a podkarpackie 540 zakażeń. Wyglądało to tak, jakby autor statystyk pomylił się i wpisał te same liczby dzień po dniu.

Na początku tygodnia MZ dodało hurtem do raportu o epidemii 22,5 tys. przypadków zakażeń m.in. z woj. mazowieckiego i śląskiego. "Zgubiły się" i nie doliczano ich w pierwszych dniach listopada.

Ten błąd wychwycił 19-letni analityk Michał Rogalski, który prowadził własną bazę danych na podstawie m.in informacji z powiatowych stacji sanitarno-epidemiologicznych. Reakcją ministra Adama Niedzielskiego był zakaz publikacji dalszych raportów przez sanepidy.

- Wcześniejszy system sprawozdawczości nie pokazywał stanu bieżącego, tylko stan sprzed minionej doby. Nowy system ma zupełnie inną jakość. Polega na zapisach informatycznych, które wpisywane są już na poziomie laboratorium do systemu. To opóźnienie, które zlikwidowaliśmy, powoduje przesunięcie momentu, kiedy pokazujemy, gdzie jesteśmy w pandemii - wyjaśniał minister zdrowia.
https://wiadomosci.wp.pl/bezdomne-zakazenia-koronawirusem-nowa-luka-w-statystykach-epidemii-6580235526613920a

Offline Orionid

  • Moderator
  • *****
  • Wiadomości: 14994
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Statystyczne opracowania dla Polski
« Odpowiedź #54 dnia: Grudzień 01, 2020, 23:56 »
Koronawirus w Polsce. Dane o epidemii. "Straciliśmy dostęp do kluczowych informacji"
JULIA THEUS 1 XII

Koronawirus w Polsce. - Polityka walki z pandemią koronawirusa powinna być prowadzona na rzetelnych statystykach. Tymczasem rząd pozbawił prawa publikacji danych powiatowe stacje sanitarno-epiedemiologiczne. Polacy przestają uznawać liczby za wiarygodne. To może mieć złe konsekwencje - mówi w rozmowie z Wirtualną Polską Alek Tarkowski prezes Fundacji Centrum Cyfrowe.

Pod koniec listopada rząd zmienił sposób raportowania danych o pandemii koronawirusa w Polsce. Powiatowe i wojewódzkie stacje sanitarno-epidemiologiczne przestały publikować na swoich stronach dane o poszczególnych regionach. Chodzi m.in. o liczbę wykrytych zakażeń, zgonów z powodu COVID-19 czy liczbę osób, które zostały hospitalizowane czy objęte kwarantanną.

Teraz wszystkie dane epidemiologiczne znajdują się w jednym rządowym serwisie, a laboratoria, które prowadzą badania, raportują bezpośrednio do Ministerstwa Zdrowia.

Od kilku dni liczba odnotowanych dziennych zakażeń koronawirusem drastycznie spada. Jeszcze w połowie listopada utrzymywała się na poziomie 20-26 tysięcy zakażeń dziennie. Teraz na stronach Ministerstwa Zdrowia pojawiają się informacje o kilkunastu, a nawet kilku tysiącach zakażeń dziennie. W poniedziałek było ich 5 tys. 733 tys., a we wtorek niewiele ponad 9 tysięcy.

Wśród ekspertów pojawiają się głosy, że dane publikowane przez Ministerstwo Zdrowia nie odzwierciedlają aktualnej sytuacji epidemicznej w Polsce. W rozmowie z Wirtualną Polską podkreślał to m.in. dr Tomasz Dzieciątkowski, twierdząc, że "nikt już nie wie, co się dzieje".

Kontrowersje wzbudziła też różnica między danymi, które podało Ministerstwo Zdrowia a liczbą zakażeń raportowanych w województwie mazowieckim. Ministerstwo Zdrowia miało zgubić w raportach ponad 22 tys. przypadków zakażeń koronawirusem.

O spadek odnotowanych zakażeń koronawirusem i pojawiające się wątpliwości Wirtualna Polska zapytała Alka Tarkowskiego prezesa Fundacji Centrum Cyfrowe.

Koronawirus w Polsce. "Straciliśmy dostęp do kluczowych danych"

- Utworzenie centralnej bazy danych to dobry pomysł. Uważam, że powinniśmy posiadać system z jedną bazą danych uzupełnianą przez laboratoria. W ten sposób dane o pandemii koronawirusa raportują inne kraje Europy. Wystarczy spojrzeć chociażby na naszych sąsiadów, czyli na Czechy - mówi nam Alek Tarkowski. - Teraz zaczynam mieć jednak mieszane uczucia, co do wprowadzania centralnej bazy danych w Polsce - dodaje.

Według Tarkowskiego, wdrażanie nowego sposobu raportowania danych kuleje, a problemem jest zakaz publikowania danych o poszczególnych regionach przez powiatowe i wojewódzkie stacje sanitarno-epidemiologiczne. - Straciliśmy dostęp do kluczowych danych w niezwykle ważnym momencie pandemii, w którym liczy się każdy dzień - mówi ekspert.

Chodzi m.in. o to, że powiatowym stacjom sanitarno-epidemiologicznym zakazano publikować dane o epidemii. - Jeżeli pierwszy krok przy wdrażaniu nowego systemu jest taki, że komuś odcina się prawo do publikowania danych, pozbawia się go do nich dostępu, to uniemożliwia to dalszą racjonalną rozmowę. Nie jest to zgodne z zasadą otwartości dostępu do danych - komentuje Tarkowski.

Koronawirus w Polsce. "Polityka walki z pandemią powinna być oparta na rzetelnych danych"

Według prezesa Fundacji Centrum Cyfrowe, Polacy stracili przez to ufność do rządu i zaczęli podważać epidemiologiczne dane, co może okazać się niekorzystne w skutkach.

- Polacy mają poczucie, że dane mogą nie być wiarygodne. To bardzo trudny temat, tym bardziej, że dane są kluczowym narzędziem rządu do walki z pandemią koronawirusa i weryfikacji tego, czy prowadzona polityka jest odpowiednia - mówi Tarkowski.

Dlaczego liczba zakażeń zaczęła nagle spadać? - Wszystko wskazuje na to, że jest to konsekwencja zmiany raportowania danych. Chodzi też jednak, a może przede wszystkim, o sposób testowania. Polityka walki z pandemią koronawirusa powinna być prowadzona na rzetelnych statystykach. Jeżeli tak nie będzie, ludzie przestaną wykonywać testy, bo stracą poczucie, że ma to jakiekolwiek znaczenie. A przecież ma i to ogromne - wyjaśnia Tarkowski.

Raporty Ministerstwa Zdrowia. "Teorie o zmanipulowanych danych, to dla mnie emocje społeczne"

Alek Tarkowski uważa jednak, że to mało prawdopodobne, aby rząd celowo zniekształcał dane o epidemii koronawirusa, bo ich źródła są rozproszone, a do systemu dostarczają je laboratoria i kilkaset stacji powiatowych. - Po pierwsze nie ma sygnalistów, którzy mówiliby o odgórnych naciskach. Po drugie trudno mi jest wyobrazić sobie, aby laboratoria świadomie fałszowały wyniki - wyjaśnia.

Dodaje jednak: - Dobry serwis z danymi powinien zawierać informację o ich źródle, o standardach, ustosunkowywać się do wysokiego wskaźnika pozytywnych zakażeń czy rekomendacji, że powinniśmy testować więcej.
https://wiadomosci.wp.pl/koronawirus-w-polsce-dane-o-epidemii-stracilismy-dostep-do-kluczowych-informacji-6581561285430208a

Polskie Forum Astronautyczne

Odp: Statystyczne opracowania dla Polski
« Odpowiedź #54 dnia: Grudzień 01, 2020, 23:56 »