Autor Wątek: Blue Origin  (Przeczytany 69305 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline JSz

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 5583
Blue Origin
« dnia: Listopad 14, 2010, 22:50 »
Założyłem wątki już dla kilku prywatnych firm działających w prywatnej astronautyce załogowej, i obiecuję, że ta moja radosna twórczość już się kończy. Ale nie powinno tu zabraknąć firmy Blue Origin.

Blue Origin jest jednym z najbardziej tajemniczych uczestników „nowego wyścigu kosmicznego”, czyli wyścigu o miejsce na tworzącym się rynku turystyki kosmicznej. Z założenia nie udziela żadnych informacji ani wywiadów. Blue Origin zarazem pracuje nad jednym z najciekawszych rozwiązań: pojazdem pionowego startu i lądowania. Propozycja Blue Origin ma jednak dłuższą historię niż sama firma. Rozpocznijmy więc od tej historii.

DC-X

W latach 90. znana firma lotnicza McDonnell Douglas (głównie z samolotów pasażerskich MD), zanim połączyła się z Boeingiem, pracowała nad projektem DC-X (Delta Clipper lub Delta Clipper Experimental). Był to bezzałogowy prototyp statku pionowego startu i lądowania (tzw. VTVL - Vertical Takeoff, Vertical Landing), jakie w przyszłości miały osiągać orbitę za pomocą tylko jednego stopnia rakietowego. DC-X nie był zaprojektowany do lotów orbitalnych, miał jedynie zilustrować techniczne możliwości takiej koncepcji.

Budowę DC-X rozpoczęto w 1991 roku. Kadłub zaprojektowała i zbudowała znana nam firma Scaled Composites. Całe wyposażone było natomiast budowane w McDonnell Douglas.

Pierwszy start DC-X odbył się 18 sierpnia 1993 roku. Lot trwał 59 s. Następne dwa loty odbyły się we wrześniu tego samego roku (w niektórych testach naziemnych brał udział były kosmonauta Charles Conrad). Loty testowe trwały do 1995 roku. Podczas ostatniego lotu w dniu 7 lipca 1995 roku na skutek zbyt twardego lądowania kadłub uległ zniszczeniu. Z powodu braku funduszy program zawieszono.


DC-X podczas pierwszego startu (po lewej) i lądowania (po prawej)

Wówczas przejęła go NASA. W projekcie dokonano dość istotnych zmian, po czym statek wrócił do lotów w 1996 roku jako DC-XA (Clipper Advanced). Rekordowe osiągnięcie zanotowano 8 czerwca 1996 roku, gdy statek podczas lotu trwającego 142 s osiągnął wysokość 3,14 km. Jednak o miesiąc późniejszy lot okazał się ostatnim na skutek uszkodzenia i wybuchu zbiornika paliwa. NASA nie zdecydowała się już na kontynuację programu, gdyż przeważyła wówczas koncepcja statku X-33, w której również za pomocą jednego stopnia miano osiągnąć orbitę, ale lądowanie już odbywałoby się jak samolotem (tzw. VTHL - Vertical Takeoff, Horizontal Landing).


DC-XA

Parametry DC-X:
- wysokość 12 m
- średnica 4,1 m
- sucha masa 9,1 t
- napęd: ciekły tlen i ciekły wodór
- silniki: 4 x RL-10A-5
- ciąg 6.100 kgf

Firma Blue Origin

Firma Blue Origin została założona w 2000 r. przez Jeffa Bezosa (zob. Wikipedię), założyciela, prezydenta i dyrektora naczelnego portalu Amazon.com (skąd znamy ten scenariusz?).  Siedziba firmy mieści się w Kent na przedmieściach Seattle, WA. Celem działalności firmy jest zbudowanie suborbitalnego statku kosmicznego New Shepard. Choć firma powstała w 2000 roku, Bezos ogłosił jej istnienie w 2003 r., a dopiero w 2005 r. przyznał, że jej celem jest zbudowanie suborbitalnego pojazdu.



Rzecz w tym, że firma Blue Origin zatrudniła kilku inżynierów pracujących wcześniej nad projektem DC-X. Stąd budowany przez nią statek, który nazwano New Shepard, jest oparty właśnie na projekcie DC-X. Blue Origin nie jest jedyną firmą wiążącą swą przyszłość z tą koncepcją, gdyż podobną wdrażają znane nam Armadillo Aerospace i Masten Space Systems. Ale wydaje się, że firma Bezosa najbardziej jest bliska projektu DC-X.


Firma na zewnątrz...


...i w środku


Hala produkcyjna

Pojazd New Shepard

Najbardziej aktualne informacje można znaleźć w dokumencie opracowanym dla NASA (link). New Shepard będzie zabierał kilkuosobową (nie sprecyzowano liczebności, ale trzech lub więcej) załogę na wysokość od około 100 do 120 km, oferując nie tylko loty turystyczne, ale również badawcze. Statek składa się z hermetycznej kabiny załogowej (Crew Capsule - CC) i modułu silnikowego (Propulsion Module - PM).

Starty będą odbywały się z własnego miejsca w Zachodnim Teksasie. Start będzie odbywał się pionowo, po czym statek będzie przyspieszał przez dwie i pół minuty przed wyłączeniem silników i przekroczeniem granicy kosmosu.  Statek będzie wyposażony w dodatkowe silniki rakietowe umożliwiające kabinie załogi oderwać się od modułu silnikowego w razie jakichkolwiek anomalii podczas startu i bezpieczny powrót na ziemię. Już w kosmosie obie części statku zostaną rozdzielone i osobno wrócą na ziemię, przy czym obie części będą mogły być używane wielokrotnie. Kabina załogowa miękko wyląduje na spadochronach na miejscu startu. Astronauci doświadczą przyspieszeń nie większych niż 6 g w kierunku foteli oraz niż 1,5 g z boku. Warunki mikrograwitacji (poniżej 0,001 g) będą trwały przez co najmniej trzy minuty. Nie przewiduje się więcej startów niż 52 na rok (czyli co tydzień).


Trajektoria kabiny załogowej statku New Shepard

W 2006 roku (dokładnie: 13 listopada) przeprowadzono start i lądowanie statku Goddard stanowiącego prototyp New Sheparda. Nie są dostępne informacje o szczegółach dotyczących samego statku jak i przebiegu eksperymentu poza tym, że wzniósł się na wysokość 87 m. Są natomiast dostępne zdjęcia i filmy, które można obejrzeć na stronie firmy pod adresem: http://www.blueorigin.com/letter.htm (razem z ofertami zatrudnienia dla specjalistów z różnych dziedzin). Poniżej przykłady:


Goddard wywożony z hangaru


Jeff Bezos świętuje sukces

Co dalej?

Testy prototypu zaczęły się już w 2006 roku. Nie wiadomo, co dzieje się od tego czasu. Firma przewiduje, że pierwszy start bez załogi odbędzie się w 2011 roku, a lot załogowy będzie mógł odbyć się już w roku 2012, a wkrótce potem wprowadzenie statku do komercji. Daty te pochodzą z dokumentu datowanego na luty 2010 r. (link).

Strona Blue Origin: http://www.blueorigin.com/.
« Ostatnia zmiana: Listopad 14, 2010, 22:55 wysłana przez JSz »

Offline Matias

  • Moderator Globalny
  • *****
  • Wiadomości: 7955
Odp: Blue Origin
« Odpowiedź #1 dnia: Listopad 15, 2010, 01:56 »
Wiedziałem o tym, że firma jest dosyć specyficzna (ze względu m.in. właśnie na PR), ale bardzo dobrze to tutaj opisałeś Jsz. Nie gadaj z tym, że to ostatnie wątki, im więcej tym lepiej!! ;)

Firma Blue Origin została założona w 2000 r. przez Jeffa Bezosa (zob. Wikipedię), założyciela, prezydenta i dyrektora naczelnego portalu Amazon.com (skąd znamy ten scenariusz?).

To bardzo ciekawy aspekt, tak w ogóle. Trochę nie temat tego topicu, ale rzeczywiście warto zauważyć, że ludzie którzy osiągnęli sukcesy w charakterystycznych branżach próbują potem sił w przemyśle kosmicznym. Ciekawe kiedy Zuckerberg (fejsbuk) założy swoją firmę? :P

Blue Origin nie jest jedyną firmą wiążącą swą przyszłość z tą koncepcją, gdyż podobną wdrażają znane nam Armadillo Aerospace i Masten Space Systems. Ale wydaje się, że firma Bezosa najbardziej jest bliska projektu DC-X.

Ano właśnie tutaj dobrze, że wspomniałeś. Wydaje się, że jest spora konkurencja w tym temacie - czy aby nie za duża?

Offline kanarkusmaximus

  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 18473
  • Ja z tym nie mam nic wspólnego!
    • Kosmonauta.net
Odp: Blue Origin
« Odpowiedź #2 dnia: Listopad 15, 2010, 13:13 »
Ano właśnie tutaj dobrze, że wspomniałeś. Wydaje się, że jest spora konkurencja w tym temacie - czy aby nie za duża?

Czemu od razu za duża? Dopóki sam Matias nie chcesz wejść w ten rynek, dopóty konkurencja zawsze może być większa i wymuszająca przeznaczanie wiekszej ilości funduszy na badania i rozwój. :)

Offline Matias

  • Moderator Globalny
  • *****
  • Wiadomości: 7955
Odp: Blue Origin
« Odpowiedź #3 dnia: Listopad 15, 2010, 14:53 »
Bo space tech dopiero zaczyna dynamicznie się rozwijać.

Masten, Armadillo i Blue Origin robią te same pojazdy (startujące pionowo), wprawdzie technicznie zapewne się różnią, to jednak idea pozostaje ta sama. Sporo firm jak na taką małą niszę (wynoszenie ładunków na niskie orbity za pomocą statków startujących pionowo).

Offline JSz

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 5583
Odp: Blue Origin
« Odpowiedź #4 dnia: Listopad 15, 2010, 15:54 »
Wiedziałem o tym, że firma jest dosyć specyficzna (ze względu m.in. właśnie na PR)

Jak widać, różne są podejścia do PR. Od hałaśliwej propagandy, jaką robi Branson wokół siebie, do utrzymywania wszystkiego w całkowitej tajemnicy. Przekonamy się za ok. 2 lata, ktore podejście było lepsze, czy Branson przypadkiem nie zrobił falstartu. Ale między tymi dwoma skrajnościami jest pole dla bardzo wielu postaw.

Tajemnoczość Bezosa dobrze ilustruje odpwoiedź, jaką uzyskał Rob Coppinger, autor popularnego blogu Hyperbola, który w grudniu wysłał zapytanie do Blue Origin, na adres podany na ich stronie do kontaktów medialnych, "about any forthcoming news as it is literally years since anything has been heard from them". Otrzymał odpowiedź, którą przytoczę w całości (źródło):

"I understand you called regarding Blue Origin. We appreciate your interest. As you are probably aware, Blue Origin is not conducting any media interviews at this time. They have made no recent announcements or issued any updates. Thank you".

No comments.

Zatem nikt nie wie, jak ten New Shepard będzie wyglądał. Ktoś sugeruje, że widać jego kadłub na zdjęciu, które umieściłem w pierwszym poście, z hangaru. New Shepard to miałby być ten ciemny, podłużny walec stojący pośrodku. Natomiast Mark Wade, autor ecyklopedii Astronautix, podaje wyobrażenie jak na obrazku poniżej (źródło). To po lewej to Goddard, ten proptotyp, który poleciał w 2006 r., zaś po prawej wyobrażenie Marka ("concept of final vehicle based on overall dimensions reported").



Podstawa statku to byłby moduł silnikowy, a u góry kabina (kapsuła) załogowa.
« Ostatnia zmiana: Listopad 15, 2010, 16:12 wysłana przez JSz »

Offline Matias

  • Moderator Globalny
  • *****
  • Wiadomości: 7955
Odp: Blue Origin
« Odpowiedź #5 dnia: Listopad 15, 2010, 16:10 »
Haha.. co za odpowiedź! :)

Offline JSz

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 5583
Odp: Blue Origin
« Odpowiedź #6 dnia: Listopad 15, 2010, 19:22 »
Masten, Armadillo i Blue Origin robią te same pojazdy (startujące pionowo), wprawdzie technicznie zapewne się różnią, to jednak idea pozostaje ta sama. Sporo firm jak na taką małą niszę (wynoszenie ładunków na niskie orbity za pomocą statków startujących pionowo).

Z tym że nie idzie tu o "wynoszenie ładunków na niskie orbity", ale wyłącznie o loty suborbitalne. Żadna z tych firm nie ma planów, a przynajmniej o nich nie mówi, by wejść na orbitę.

Offline Borys

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 2036
Odp: Blue Origin
« Odpowiedź #7 dnia: Listopad 15, 2010, 20:56 »
Z tym że nie idzie tu o "wynoszenie ładunków na niskie orbity", ale wyłącznie o loty suborbitalne. Żadna z tych firm nie ma planów, a przynajmniej o nich nie mówi, by wejść na orbitę.

IMO Blue Origin po cichu buduje SSTO - i nie do końca jest to żart.

Offline JSz

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 5583
Odp: Blue Origin
« Odpowiedź #8 dnia: Listopad 16, 2010, 15:40 »
IMO Blue Origin po cichu buduje SSTO - i nie do końca jest to żart.

Jeśli rzeczywiście tak jest, to byłaby to największa sensacja nadchodzącej dekady! W astronautyce oczywiście.

Offline Maquis

  • Bóg-Imperator ;)
  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 2107
  • Muhahahahaha
    • Kosmonauta.net
Odp: Blue Origin
« Odpowiedź #9 dnia: Listopad 17, 2010, 01:52 »
IMO Blue Origin po cichu buduje SSTO - i nie do końca jest to żart.

Hmm, znaczy myślisz, że są w stanie rozwinąć projekt do lotów orbitalnych? To by było coś.

Offline byko

  • Senior
  • ****
  • Wiadomości: 425
  • LOXem i ropą! ;)
Odp: Blue Origin
« Odpowiedź #10 dnia: Listopad 17, 2010, 12:34 »
Faktycznie dziwna to sprawa z takim utrzymywaniem wszytskiego w tajemnicy, rzecz niepodobna zwykle firmy robią inaczej i szeroko reklamują swoje projekty (czasem może mieć to podtekst finansowy - sprzedanie kolejnych obietnic "świetlanej przyszłości" w postaci kolejnej emisji akcji potrzebnej do dokapitalizowania przedsięwzięcia - nie mam tu na mysli nikogo konkretnego z branży, tak jest we wszystkich branżach)
Ta tajemniczość jest ciekawa - czy to taki PR tylko - z jednej strony nie słychać o porażkach czy poślizgach a z drugiej uporczywe milczenie też potrafi przyciągnąć uwagę.
A może macza w tym palce DOD (Departament of Defence) i stąd taka tajność i zarazem prak potrzeby rozgłosu ?

Offline JSz

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 5583
Odp: Blue Origin
« Odpowiedź #11 dnia: Listopad 17, 2010, 15:18 »
Strategie działania firm są bardzo różne. Generalnie niepowodzenia, które w branży kosmicznej zawsze zdarzać się będą, tonująco wpływają na pęd do chwalenia się planami. Gdzie na przykład można znaleźć szczegółowe informacje o planach Armadillo? Nawet nie wiemy, jak będzie wyglądał ich docelowy pojazd, a tylko przypuszczamy, że będzie miał konfigurację jak Pixel. Nie spieszą się z ujawnianiem swoich planów XCOR, Masten, Sierra Nevada i inni, ponad to, co muszą wysyłać do NASA w ramach CCDev, CRuSR, itd. To tak jak nie ujawnia się nowego modelu lalki przed wypuszczeniem jej na rynek.

Oczywiście, że Blue Origin jest tu skrajnością, ale z drugiej strony Bezos w odpowiednim momencie będzie miał dobre wejście. Drugą skrajnością jest postawa Bransona, który stał się już jednym z najlepiej rozpoznawalnych celebrytów w Stanach. Która postawa okaże się skuteczniejsza - zobaczymy za około dwa lata.

A tak na marginesie - chciałbym wierzyć w to, co napisał Borys...
« Ostatnia zmiana: Listopad 17, 2010, 16:55 wysłana przez JSz »

Offline JSz

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 5583
Odp: Blue Origin
« Odpowiedź #12 dnia: Listopad 17, 2010, 23:24 »
Roton

Pisząc we wstępie do tego wątku o dawniejszych, nie do końca zrealizowanych koncepcjach statków typu VTVL – pionowego startu i lądowania, pamiętałem o najbardziej zdumiewającym projekcie, który stanowił jednak pewną poboczność. Ale zostawiłem go sobie na osobny post. Chodzi o pojazd zwany Roton C-9, konstruowany przez nieistniejącą już firmę Rotary Rocket. Na czym polegała jego oryginalność? Otóż najkrócej mówiąc: było to połączenie rakiety typu VTVL z… helikopterem.

Miała być to w zamierzeniu rakieta, która docierałby z ładunkiem na orbitę, nie będąc podzielona na stopnie, które po zużyciu są kolejno odrzucane. Roton miał być zatem rakietą określaną jako „single stage to orbit” (SSTO). Jeśli idzie o śmigła helikopterowe, to obliczenia wykazały, że ich stosowanie nie przynosi zysku podczas wznoszenia, ale jest bardzo efektywne podczas lądowania, znacznie obniżając jego koszty.

Pojazd Roton C-9 miał wynosić na LEO ponad 3 tony, przy czym koszt wyniesienia ładunku szacowano na 1 tysiąc USD za kilogram, co stanowiło zaledwie ok. 1/10 ówczesnych cen.

Zbudowano pełnoskalowy model przeznaczony do lotów testowych w atmosferze, nazwany Roton ATC (Roton Atmospheric Test Vehicle). Firmą, która go zbudowała był Scaled Composities (znowu Burt Rutan!). Statek odbył w 1999 roku pomyślnie trzy loty testowe. Pilotem był Marti Sarigul-Klijn, drugim polotem Brian Binnie (znany później z jednego z lotów SpaceShipOne po nagrodę X-Prize). 28 lipca, podczas pierwszego lotu trwającego 4 min 40 s pojazd wzniósł się na wysokość 2,4 m. Podczas drugiego lotu 16 sierpnia osiągi te wyniosły 1:30 i 6,1 m, zaś 12 października przebył w poziomie 1,31 km, wznosząc się na 23 m, przy maksymalnej prędkości 85 km/godz. Podczas planowanego czwartego lotu Roton miał wznieść się na ponad 3 km. Do tej próby jednak już nie doszło.


Roton ATV

Moment okazał się bardzo niesprzyjający dla Rotary Rocket. Firma Iridium Communications, która finansowała te prace, zbankrutowała  (firma obecnie działająca pod tą nazwą powstała w 2001 r.). Roton stracił zatem kontrakt na starty, a innego finansowania nie znaleziono. Z projektem wiązały się też trudności techniczne, pojazd był trudny w pilotowaniu, szczególnie podczas lądowania, podważano też jego możliwość wejścia na orbitę. W efekcie firma musiała zamknąć swą działalność w 2001 roku. Większość inżynierów przeszła do innych firm, głównie do XCOR Aerospace. Obecnie Roton ATV stoi jako ekspozycja na kosmodromie Mojave.

Parametry Rotona C-9
- wysokość: 19,2 m
- średnica maks.: 6,7 m
- masa całkowita: 180 t
- załoga: 2 osoby
- ładunek na LEO: 3,18 t
- orbita: 260 km
- liczba silników: 72
- ciąg: 30,86 kN
- impuls właściwy (w próżni): 340 s
- paliwo: LOX/Kero
- silnik helikopterowy: Sikorsky S-58

Film z drugiego testu Rotona ATC:
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=X--EDUqP9wI" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=X--EDUqP9wI</a>

Źródła: Astronautix; Wikipedia; Damer.com.

PS.  Trochę nabałaganiłem w tym wątku, bo opisałem dość szczegółowo zarówno DC-X jak i Rotona, co nie jest tematem wątku. Zatem założyłem nowy wątek w dziale "Historia", przeznaczony wyłącznie dawniejszym próbom w zakresie budowy pojazdów pionowego startu i lądowania. Tu zaś pozostawiłem tylko najważniejsze informacje historyczne - resztę usunąłem. Całość można znaleźć w wątku: Pojazdy pionowego startu i lądowania.
« Ostatnia zmiana: Listopad 18, 2010, 18:40 wysłana przez JSz »

Offline Borys

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 2036
Odp: Blue Origin
« Odpowiedź #13 dnia: Listopad 18, 2010, 16:17 »
IMO Blue Origin po cichu buduje SSTO - i nie do końca jest to żart.

Hmm, znaczy myślisz, że są w stanie rozwinąć projekt do lotów orbitalnych? To by było coś.

Bezos ma pieniądze (z grubsza 40x razy więcej niż Musk), a kompetentnych ludzi sobie wynajął. New Shepard będzie (jest) rakietą suborbitalną, ale całkiem możliwe, że celem jest SSTO. Wskazuje na to kształt rakiety, kaliber zatrudnionych ludzi, a nawet skrytość prowadzonych prac.

Offline JSz

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 5583
Odp: Blue Origin
« Odpowiedź #14 dnia: Listopad 18, 2010, 18:38 »
Bezos ma pieniądze (z grubsza 40x razy więcej niż Musk), a kompetentnych ludzi sobie wynajął. New Shepard będzie (jest) rakietą suborbitalną, ale całkiem możliwe, że celem jest SSTO. Wskazuje na to kształt rakiety, kaliber zatrudnionych ludzi, a nawet skrytość prowadzonych prac.

Jasne, że chciałbym, aby tak było. Ale skąd masz informacje o "kalibrze" ludzi zatrudnionych przez Blue Origin? To, że Bezos ma pieniądze, też niekoniecznie oznacza, że wyda je akurat na rakietę.