Zastanawia mnie, jak Bezos widzi miejsce New Glenna na rynku. Buduje od razu rakietę bardzo ciężką o udźwigu dobrych kilkudziesięciu ton na LEO, natomiast nie będzie miał rakiety mniejszej o udźwigu do 10-20 t, na którą zapotrzebowanie jest znacznie większe. Poza tym SpaceX bazuje na F9, a FH powstanie z elementów F9, natomiast New Glenn będzie sam dla siebie, co chyba podraża koszty? Chyba że Blue da radę zejść z jego ceną tak mocno w dół, że będzie tańszy niż Atlasy, Ariane, a także F9.
Być może punktem wyjścia do takiego podejścia jest obserwacja, że rynek rakiet 10-20 t jest nasycony (właśnie Atlasy, Delty, F9, Ariane, poza tym rakiety rosyjskie, chińskie, japońskie, a także indyjskie). Natomiast w wyższym przedziale udźwigu nie ma w tej chwili nic. Będzie prawdopodobnie Falcon Heavy, a także SLS, może też chińska rakieta (zapowiedzi Rosjan na razie nie są poważne). A New Glenn wystartuje najwcześniej w 2020, to trochę późno względem konkurencji. Czy będzie aż takie zapotrzebowanie na ten produkt?
Bo nie przypuszczam, by Bezos budował te rakiety tylko po to, by zrobić sobie daleką wycieczkę...