Autor Wątek: "Łajka" - pierwszy pasażer w kosmosie  (Przeczytany 18817 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Hermes

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 203
"Łajka" - pierwszy pasażer w kosmosie
« dnia: Listopada 19, 2010, 22:31 »
  Niedawno minęła 53 rocznica lotu „Sputnika-2” z psem „Łajką”. Z tej okazji przypomnę mój post o tym locie, który znajduje się na w/w Forum. Wprowadziłem tutaj niewielkie poprawki do tego tekstu.

   Niewiele dziś mamy niewyjaśnionych historii z ostatnich 50 lat astronautyki, o których prawdę (może prawie całą prawdę...)  poznaliśmy dopiero po 45 latach...
  Taką historię przedstawię tutaj - opierając się zarówno na dokumentach z lat 1957 (i późniejszych), jak i tych ostatnich, podanych do publicznej wiadomości dopiero w 2002 roku.

  Jest 3 listopada 1957 roku.  Miesiąc po wysłaniu przez ZSRR pierwszego sztucznego satelity Ziemi (SSZ) - "Sputnika 1", kilka dni przed obchodami w ZSRR  40 rocznicy Rewolucji Październikowej.
  Tego dnia po południu media (głównie rozgłośnie radiowe) podają sensacyjną informację o wysłaniu przez ZSRR w kosmos drugiego sputnika, jeszcze większego niż ten pierwszy.  Prasa (w Polsce) dopiero nazajutrz podaje pełniejsze informacje o tym wydarzeniu.

  Niżej zamieszczam fragment polskiej gazety o tym sputniku (to najstarsza zachowana w moim archiwum gazeta z wiadomościami astronautycznymi):

 
  Nietrudno zauważyć, że jeśli wielkość czcionki odpowiada randze wydarzenia, to najważniejsze:
  1.  "Sputnik 2" został wysłany dla uczczenia tej rocznicy Rewolucji;
  2.  - ma masę ponad 508 kg i porusza się po wyższej orbicie;
  3.  - dopiero na 3 miejscu informacja, że na pokładzie "Sputnika 2" w kosmos poleciał pierwszy pasażer - pies Łajka.

   Start "Sputnika 2" nastąpił 3 listopada 1957 roku o godz. 2h 31m UT. Wszedł na orbitę o początkowych parametrach: perygeum - 211 km, apogeum - 1660 km.  W przeciwieństwie do "Sputnika 1", ten "drugi" ma sporo instrumentów naukowych: m. in. do pomiaru promieniowania rentgenowskiego Słońca, kosmicznego i UV.  W tekście zawarte są ciekawe informacje - np. o tym, że „Sputnik 2” nie odłączył się od ostatniego członu rakiety nośnej. Przypadek, awaria, a może jest to konieczne dla realizacji misji?



"Sputnik 2" podczas montażu


Aparatura do rejestracji promieniowania kosmicznego i UV na "Sputniku 2"

  Jednak świat pasjonuje się głównie lotem Łajki - jak się czuje ? jak zniosła start ?  Oficjalne komunikaty TASS są optymistyczne - pies dobrze znosi stan nieważkości.  Przez kilka kolejnych dni media codziennie podają informacje o stanie zdrowia psa - wszystko jest w porządku.


Te zdjęcia Łajki pojawiły się wiele lat po jej locie, większość dopiero w czasach internetu.


Rzadko pokazywany w książkach wykres zależności tętna Łajki na początku jej lotu.  Podczas startu tętno Łajki wzrosło do prawie 300 /minutę, potem spadło do poziomu początkowego.

   Jednak coraz częściej media zadają pytanie - czy Łajka wróci na Ziemię ?  Chyba trzeciego dnia lotu Rosjanie podają komunikat: powrót Łajki na Ziemię nie jest planowany (tak podały u nas niektóre gazety).  A zatem jest to pewna asekuracja - jeśli Łajka wróci żywa - będzie kolejny wielki sukces ZSRR, jeśli nie - to i tak lot się udał zgodnie z ogłoszonym planem.  Tylko nieliczni naukowcy i inżynierowie zaangażowani w ten lot wiedzą, że do powrotu Łajki nie wystarczy jedynie włączyć silnik ostatniego członu rakiety... Pojawia się jednak wyjaśnienie agencji TASS - lot Łajki ma trwać tydzień, potem pies zostanie uśpiony.
   Zapewne mało znany jest forowiczom fakt, że piątego lub szóstego dnia lotu agencje światowe podały o podzieleniu się "Sputnika 2" - pojawił się obok drugi, mały obiekt.  Wszyscy są pewni - ZSRR przygotowuje się do próby sprowadzenia Łajki na Ziemię. Chyba siódmego dnia lotu podano ostateczną informację - o śmierci Łajki.
   Stopniowo o Łajce pisano coraz mniej. Ponownie "Sputnik 2" pojawił się w mediach w kwietniu 1958 roku, kiedy po dokonaniu 2570 okrążeń i znacznym obniżeniu swojej orbity w perygeum, "Sputnik 2” wszedł w gęste warstwy atmosfery i spłonął.  Relacja - w poście Nr 2.

   Poniżej wykresy przedstawiające zmiany czasu obiegów i wysokości apogeów "Sputników" 1-3 w zależności od ilości okrążeń Ziemi  Zwraca uwagę szybka zmiana parametrów dla "Sputnika 2" i mała dla "Sputnika 3":

  ZSRR podawał do publicznej wiadomości takie informacje, jak masa sputnika, czasami jego rozmiar, częstotliwość nadajnika, parametry orbity, etc..  Największą tajemnicą były natomiast rakiety nośne i jej parametry. Nie podawano niczego - długości, masy, nawet ilości stopni. Najwyżej można było przeczytać o użyciu "potężnej rakiety wielostopniowej".
  I właśnie po wysłaniu pierwszych sputników, zwłaszcza "2" i "3" zaczęły się spekulacje i domysły, jakie rakiety zbudowano w ZSRR - masa startowa rakiety powinna mieć aż 500 ton !  Więcej na ten temat w kolejnym poście (Nr 3) - o rakietach nośnych sputników.

  W kolejnych latach świat pasjonował się lotem Gagarina, Tiereszkowej, lądowaniem Armstronga na Księżycu, budową stacji kosmicznych (Skylab, Salut, Mir), wreszcie trwającymi od 1981 roku lotami promów kosmicznych.  Rzadko lot Łajki wracał "do życia" - zwykle nie w prasie codziennej, ale naukowej.
   Pierwszą wątpliwością było imię psa... Dość szybko zorientowano się, że Łajka to rasa psa, a więc było mało prawdopodobne, aby wabił się tak samo (oczywiście, wyżeł mógł się nazywać "Wyżeł", jamnik mógł się wabić "Jamnik" etc...)  Już 20 lat temu, pod koniec XX wieku, podano informację, że tak naprawdę Łajka nazywała się "Kudriatka" (czyli po polsku "Loczek"). Ale potem pojawiła się inna informacja, że był to pies (a nie suka!!) i wabił się "Limonczik" ("Cytrynek"). Niedawno, na spotkaniu poświęconym rosyjskim lotom kosmicznym dowiedziałem się, że obsługa wyrzutni nazywała psa "Lejek" (i nie z powodu skojarzenia z naczyniem kuchennym...)  Ale niezgodność podawanego imienia psa - to najmniejsze wątpliwości...
   Oficjalnie w 1957 roku podawano, że pies został uśpiony wraz z ostatnią porcją jedzenia. Nie tak dawno przeczytałem, że podano psu truciznę, a nie humanitarny środek usypiający. Kilka lat temu przeczytałem jeszcze inną wersję - po prostu pies miał zakończyć życie w momencie wyczerpania się tlenu i pochłaniacza dwutlenku węgla.

   Największą tajemnicę (ale czy ostatnią ?) Rosjanie ujawnili dopiero 45 lat po wysłaniu Łajki - w październiku 2002 roku, podczas 53 Międzynarodowego Kongresu Astronautycznego w Houston (USA), kiedy przedstawiciel RAK, Dmitrij Małaszenkow ujawnił niepublikowane dotąd szczegóły tego lotu.  Kiedy Agencja TASS i oficjalne władze ZSRR podawały informacje o stanie zdrowia Łajki przez pierwszy tydzień lotu, w rzeczywistości pies dawno już nie żył... Jak bowiem było wiadomo, "Sputnik 2" nie oddzielił się od ostatniego członu rakiety, stanowiąc jeden obiekt. Na podstawie analizy toru lotu rakiety "Sputnik 1" oszacowano masę pustego, ostatniego członu rakiety (także "Sputnika 2") na 300 kg, a długość - ok. 8 metrów  (dziś wiemy, że miał o wiele większe rozmiary - post Nr 3).  Pusty kadłub rakiety nagrzał się pod wpływem promieniowania Słońca tak znacznie, że całkowicie przestał funkcjonować system podtrzymywania życia w "Sputniku 2" i temperatura w kabinie psa wzrosła do co najmniej 40 stopni. Tętno psa zaczęło ponownie wzrastać (tak jak podczas startu). Po czwartym okrążeniu Ziemi przestały nadchodzić odczyty dotyczące stanu psa. Łajka zginęła więc zaledwie kilka (5-7) godzin po starcie wskutek zbyt wysokiej temperatury i wilgoci.  Kiedy zatem 4 listopada 1957 roku agencje światowe, za pośrednictwem TASS, podawały informacje o locie Łajki, ta już nie żyła od kilkunastu godzin. A jeszcze przez kilka kolejnych dni TASS podawał najnowsze informacje o samopoczuciu psa każdej upływającej doby...
   Nie do końca wiadomo, czy nie odłączenie ostatniego członu rakiety od "Sputnika" to awaria, czy było to zamierzone z góry. Według wspomnień Korolowa, nie było czasu na budowę urządzenia separującego, a montaż właściwego „Sputnika” bezpośrednio w członie rakiety był łatwiejszy i szybszy.

   Na temat lotu "Sputnika 2" można przeczytać też w książce poświęconej S. Korolowowi.  Kosmonauta Greczko tak wspomina rozmowę z Korolowem:
„   Kilka dni po wysłaniu "Sputnika 1" Korolow został wezwany na Kreml, gdzie N. Chruszczow pogratulował mu wysłania "Sputnika 1" i przedstawił "propozycję nie do odrzucenia":
.-..Nie spodziewaliśmy się, że uda się wam wysłać Sputnika przed Amerykanami. Ale wyście tego dokonali. Teraz proszę was o wystrzelenie w kosmos czegoś nowego z okazji czterdziestej rocznicy naszej rewolucji...”
  Było to niespełna 4 tygodnie przed rocznicą Rewolucji !  W szalonym pośpiechu przygotowywano kolejną rakietę, a przede wszystkim - samego "Sputnika 2" i kabinę dla psa.  Mogło to być przyczyną niesprawności układu klimatyzacyjnego.

  Kopie "Sputnika 2" są atrakcją muzeów na świecie (w Polsce jest ich niewiele).


Powyżej zdjęcia "Sputnika 2" w muzeach - z prawej wykonane przeze mnie zdjęcie kopii tego sputnika, znajdującego się w Muzeum Techniki w Warszawie.

   W wielu krajach poczty wydały pamiątkowe znaczki – poniżej znaczek wydany w Polsce:
   Hermes

Literatura:  M. Subotowicz "Astronautyka" (niezwykle cenna, licząca 570 stron książka, zawierająca matematyczne podstawy wysyłania rakiet i sztucznych satelitów Ziemi).
James. Harford "Siergiej Korolow", inne książki astronautyczne wydane po 1957 roku;  "Urania" z lat 1957-1961,  oraz źródła (także NASA) w internecie.


Offline Hermes

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 203
Odp: "Łajka" - pierwszy pasażer w kosmosie
« Odpowiedź #1 dnia: Listopada 19, 2010, 22:34 »
Oto fragmenty szczegółowych relacji z obserwacji spłonięcia „Sputnika 2”, przedstawione w „Uranii” z 1959 roku:

„ (...)  Amerykańskie obserwacje Sputnika II w północno-wschodnich stanach przeprowadzone na ok. 10 min. przed końcem jego drogi pozwoliły z pewnością .stwierdzić, że znajdował się on na wysokości 101 km n. p. m. w punkcie o współrzędnych 74°W i 41°N.  (...) Z ostatnich obserwacji w USA wiemy, że Sputnik przedstawiał jasny obiekt ze słabym ogonem z wyróżniającą się częścią jaśniejszą. Jasność jego była oceniana w granicach +3m do +lm zależnie od odległości obserwatorów. Po zredukowaniu obserwacji na odległość 100 km jasność Sputnika wypada ok. +lm. Obserwowany z tej odległości ognisty ogon miał długość 1°, co daje rzeczywistą jego długość ok. 1,6 km.
  Po minięciu Long Island satelita nie był widziany przez 5 minut, .zaobserwowano go dopiero na 23°N ze statków na Morzu Karaibskim,  potem z wyspy Antigua (17°N) jako obiekt z ogonem długim na 65 km,  z Martyniki (14°,5N) - 80 km,  z Barbados (13°N) - 100 km długim  -i wreszcie 110 km długim (na szerokości 10°N)  odległości 500 km z wyspy Trynidad.
   Rakieta nośna stanowiła jasny obiekt o barwie białej z odcieniem :niebieskozielonym. Wg kapitana statku „Regent Hawk", znajdującego się SW od Barbados, 270 km od toru satelity, na 11°N, jasność jej przewyższała 3-5 razy jasność Wenus w największym blasku. Jasność ta zredukowana do odległości 100 km daje wielkość ok. -8m. Ciągnący się płomienisty ogon był o kilka wielkości gwiazdowych jaśniejszy od głowy, co daje integralną jasność ok. -10mg. Ogon ten obserwowany z Barbados był długi na 20°.
 (,,,) Z Trynidad obserwowano w końcowej fazie lotu silny wybuch - Sputnik po prostu rozpadł się na wydłużony .rój odłamków, z których po krótkim czasie pozostała tylko największa, czołowa część, kontynuująca drogę satelity i ciągnąca za sobą przez ostatnie pół minuty wspaniały ogon.
(...) 14 kwietnia 1958 r. o 1h55.5m UT. Sputnik II zakończył swój obieg dookoła Ziemi  nad Oceanem Atlantyckim w punkcie o współrzędnych, geograficznych 56°,6W 8°,6N w odległości ok. 260 km na północny wschód od miasta Georgetown w Gujanie brytyjskiej. Dane te podaje -Smithsonian Astrophysical Obserwatory na podstawie analizy szeregu nadesłanych obserwacji z morza i lądu i wywiadów (...).

 (...)  Na tym tle warto wspomnieć o ostatniej polskiej obserwacji Sputnika II, dokonanej 12. IV. 1958 r o 18h45m UT przez L. Wohlfeila w Gdańsku. Satelita został zaobserwowany poniżej Gwiazdy Polarnej, a Tor jego przebiegał przez Gwiazdozbiory Wielkiej Niedźwiedzicy, Warkocza Bereniki i Panny. Jasność w zenicie została oceniona na 0 mg, barwa określona - żółtawa....”

  W „Uranii” była jeszcze opublikowana mapa tej okolicy, przedstawiająca końcowy etap drogi „Sputnika 2”  z zaznaczonymi położeniami obserwatorów, których relacje były przytaczane wyżej.

Offline Hermes

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 203
Odp: "Łajka" - pierwszy pasażer w kosmosie
« Odpowiedź #2 dnia: Listopada 19, 2010, 22:40 »
Rakiety nośne "Sputników"

...USA planowały wysłanie pierwszego sztucznego satelity Ziemi (SSZ) podczas trwającego w latach 1957-1958  Międzynarodowego Roku Geofizycznego. Plany nie były tajemnicą - wiadomo było, że najprawdopodobniej pierwszego satelitę Ziemi umieści rakieta Vanguard (budowana przez Marynarkę Wojenną USA).  Niestety, te rakiety okazała się wyjątkowo zawodne - większość prób zakończyła się katastrofą.  O ile dla ZSRR plany USA nie były tajemnicą, to możliwości ZSRR dla USA były niewiadomą, poza tym Amerykanie nie docenili Rosjan w tej dziedzinie.

   W 1903 roku Ciołkowski podał wzór pozwalający obliczyć, jaką prędkość osiągnie rakieta, jeśli znana jest prędkość gazów z dyszy silnika oraz masa początkowa i końcowa (po wyczerpaniu paliwa) rakiety. Wynik jest zaskakujący.  Dla rakiety jednostopniowej, przy prędkości gazów  1 km/sek, dla osiągnięcia I prędkości kosmicznej (PK),  masa paliwa musi być 2800 razy większa od ładunku na orbicie !  Jeszcze absurdalniej wychodzi to dla osiągnięcia II PK - aż 70000 razy więcej !!  Czyli dla wysłania poza Księżyc rakiety o masie 1 tony (masa użyteczna + masa pustego członu rakiety), trzeba by spalić 70000 ton paliwa (+utleniacza) !!   (Dla porównania: cysterna zawierająca 7 ton paliwa musiała by ważyć.. 0.1 kg !!)    Bez rakiet wielostopniowych więc się nie obejdzie...
   Już w 1650 roku Polak,  Konstanty Siemienowicz w swoim dziele poświęconym także rakietom, podaje przykłady rakiet wielostopniowych, a także baterii rakiet (czyli odpowiednika wielu silników pracujących równolegle  (patrz ilustracja niżej):


  A tak jako ciekawostka: czy rakieta pod nr 59, bez osłony, nie przypomina niektórych rosyjskich, np. Protona ?

   Na podstawie obliczeń teoretycznych i popartych wynikami pierwszych rakiet amerykańskich (takich jak Atlas, Redstone czy pechowe Vanguardy) wiedziano, że do umieszczenia satelity na orbicie wokół Ziemi stosunek masy użytecznej (satelity) do całkowitej masy rakiety przy starcie powinien wynosić nawet 1:1000, a rakieta powinna być min. dwustopniowa (a raczej trzystopniowa).  Czyli aby umieścić satelitę „Explorera” o masie ok. 14 kg, rakieta mogła mieć masę startową rzędu 10-15 ton. 
   Zdecydowana większość amerykańskich rakiet miała jeden silnik w każdym członie (rzadko dwa lub więcej). Umieszczenie kilku silników obok siebie (równolegle) w jednym stopniu rakiety było możliwe, ale w praktyce były kłopoty z synchronizacją pracy tak umieszczonych silników.
   Rakieta Vanguard miała wyjątkowo małą średnicę (1.1 m) w porównaniu do jej całkowitej długości (ok. 21 m) i bywała nazywana „ołówkiem”. Pierwszy stopień miał długość 12.2 m  i masę startową 7660 kg. Drugi stopień - dług. 5.36 m i masę 2160 kg. Trzeci stopień - dług. 2 m  i masę 210 kg. Masa całej rakiety - 10 ton.


Od lewej:  rakieta Vanguard na wyrzutni,  eksplozja rakiety w dniu 4.XII.1957r,  start rakiety Redstone.

   Podczas pierwszej próby wysłania SSZ  dnia 4.XII.1957, doszło do eksplozji rakiety zaledwie 2 sekundy po starcie.  Prasa radziecka złośliwie nazwała satelitę (rakietę) „kaputnikiem”...  Dopiero 17 marca 1958 roku rakieta Vanguard umieściła swojego satelitę - jednego z najmniejszych w historii - o średnicy 16 cm  i masie 1.6 kg.  „Vanguard 1” wszedł na orbitę o parametrach: peryg. 654 km, apog. 3860 km, a przewidywany czas „życia” satelity - ok. 300 lat !
   Bardziej udane były rakiety typu Redstone i Jupiter-C.  Druga z tych rakiet 31 stycznia 1958 roku wysłała na orbitę pierwszego amerykańskiego satelitę „Explorera 1” o masie 13.9 kg.  Rakieta składała się aż z czterech stopni; pierwszy miał długość 14.2 m  i masę 28.4 ton. Cała rakieta miała długość ponad 20 m  i masę 29 ton

   Kiedy ZSRR wypuścił oba sputniki pod koniec 1957 roku, nie tylko sam fakt wysłania SSZ był dla Ameryki zaskoczeniem, ale także udźwig tej rakiety.  Możliwości rosyjskich rakiet, ich rozmiary, udźwig, a nawet wygląd, były jednak pilnie strzeżoną tajemnicą. Do tego stopnia, że w wydanej w 1961 roku w ZSRR, liczącej ponad 700 stron książce o locie Gagarina i Titowa, ilustracją do samego lotu Gagarina były zdjęcia innych rakiet niż Wostoka... Skoro jednak masy sputników były coraz większe (SP-1 – 83.6 kg,  SP-2 – 508 kg, a SP-3 – aż 1327kg), wskazywało to na niezwykłe możliwości rakiet nośnych. I właśnie po wysłaniu pierwszych sputników, zwłaszcza „2” i „3”  zaczęły się spekulacje i domysły, jakie rakiety zbudowano w ZSRR.
   Masa  „Sputnika 2” sugerowała, że masa startowa rakiety powinna wynosić prawie 500 ton !!  Nie było jednak wówczas silników o takim ciągu.  I to był początek teorii, podtrzymywanej nie tylko przez prasę, ale także naukowców z USA, że Rosjanie wymyślili niezwykle wydajne paliwo rakietowe.
   Dopiero w czerwcu 1967 roku, na międzynarodowej wystawie „Air Show” w Paryżu, Rosjanie po raz pierwszy pokazali publicznie „Wostoka” (w źródłach naukowych zdjęcia Wostoka były znane nieco wcześniej). Jeszcze wtedy nie opublikowano szczegółowych danych rakiety; zapewne też nie od razu skojarzono, że pierwsze sputniki były także wysyłane w kosmos tą samą, niewiele zmodyfikowaną, rakietą R7.


Porównanie wielkości rakiet:  Jupiter C (USA) - umieściła Explorera,  Redstone (USA) - wynosiła kabiny załogowe Merkury  i  8K71PS (ZSRR) - do wynoszenia pierwszych sputników.


Z lewej - rakieta nośna Sputnika, pośrodku - wygląd rakiety „R7” (nieco dłuższa od stosowanej w „Sputnikach” 1 i 2); w niektórych książkach tę rakietę określono jako „wersję księżycową,   z prawej - silniki rakiety Sojuz; bardzo podobnie wyglądały silniki rakiet od Sputników.

...Rakieta nośna „Sputnika 1” i „Sputnika 2” - o symbolu 8K71PS -  to była niemal niezmieniona radziecka rakieta balistyczna R-7, mogąca przenosić głowice jądrowe na odległości kilku tysięcy kilometrów.
Składała się z dwóch stopni:
   Sputnik 8K71PS-1  - człon główny. Rakieta na paliwo ciekłe (nafta + tlen). Długość 28 metrów, średnica 3 metry,  masa startowa 94.0 ton.  Silniki  4 x RD-108-8D75PS.  Czas działania silników 310 sekund, siła ciągu 912 kN (89.4 ton).  Masa pustego członu - 7500 kg.
  Sputnik 8K71PS-0  - stopień zerowy, montowany w rakiecie w ilości czterech sztuk (paliwo ciekłe j.w. ). Długość 19 metrów, średnica 2.7 metra,  masa startowa 43.0 ton.  Silniki  4 x RD-107-8D74PS.  Czas działania silników 120 sekund, siła ciągu 970 kN (95 ton).
  Podczas startu  działało więc aż 20 - silników !  cztery w członie głównym  i 16 (4x4) w stopniach pomocniczych.  Całkowita długość rakiety - 30 metrów,  masa startowa - 267 ton.

   I teraz ciekawy wniosek:  ilu stopniowa była ta cała rakieta ?
   Przypomnę, że we wszystkich publikacjach podawano:  „Sputnika wyniosła potężna rakieta wielostopniowa” oraz „Sputnik 2  nie odłączył się od ostatniego członu rakiety”.
   Czy to była rakieta dwustopniowa ?  Nie - z definicji w rakiecie dwustopniowej poszczególne człony są uruchamiane kolejno, po odrzuceniu pierwszego - drugi. Tutaj przy starcie uruchamiane są wszystkie silniki !
   Czy to była rakieta jednostopniowa (choć przy istniejących wówczas silnikach, nie było możliwe skonstruowanie takiej rakiety, aby jeden stopień dotarł na orbitę) ?  Też nie, bowiem cztery rakiety pomocnicze były odrzucane dużo wcześniej, przed wejściem na orbitę.
   Warto zatem dodać, ze takie rozwiązanie było przez naukowców kwalifikowane w ten sposób, że wprowadzono ułamkowe podawanie ilości stopni !!  Z tego też powodu, w posiadanych u mnie książkach z dziedziny podstaw astronautyki, rakietę Sputnika zaliczyć można jako  półtorastopniową !!  (Jednak do dziś najczęściej pisze się o rakiecie jako dwustopniowej).

   Mamy ciekawy przypadek:  „ostatni człon rakiety wielostopniowej”, który nie odłączył się od Sputnika 2”, jest „prawie” pierwszym członem !!   W pierwszym poście wspomniałem, że na podstawie obliczeń uwzględniających jasność samego „Sputnika 1”i jego ostatniego członu rakiety nośnej  oceniono długość tego członu na 8 metrów, a masę bez paliwa na 300 kg (M. Subotowicz „Astronautyka”, str. 432).  Tymczasem rzeczywista długość tego stopnia wynosiła aż 28 metrów !
Skąd tak rażąca pomyłka ?   Przypuszczam, że założono takie same albedo satelity i rakiety, a ponieważ „Sputnik2” miał kształt kuli i był wykonany z wypolerowanego aluminium (wysokie albedo), stąd „wyszła” długość tylko 8 metrów. W rzeczywistości korpus rakiety musiał mieć dużo mniejsze albedo. A poza tym - kto na Zachodzie, w 1957 roku, mógł przypuszczać, że „ostatni” człon radzieckiej rakiety będzie miał długość 28 metrów – znacznie więcej, niż cała rakieta Jupiter-C  ?

  Skorzystam tu jeszcze z postów Jurama (na Forum "Astro4u”) o rakiecie nośnej „Sputnika-2” oraz ogólnym wyglądzie rakiety z „Sputnikiem”. Oto ilustracje przedstawiające ich rzeczywisty wygląd :na orbicie:






   Hermes

Offline kanarkusmaximus

  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 24188
  • Ja z tym nie mam nic wspólnego!
    • Kosmonauta.net
Odp: "Łajka" - pierwszy pasażer w kosmosie
« Odpowiedź #3 dnia: Listopada 19, 2010, 22:56 »
Serdeczne dzięki za opublikowanie tego wątku na tym forum. Ciekawe, kiedy kolejny pies poleci w kosmos (miejmy nadzieję, że będzie to lot z powrotem). ;)

Polskie Forum Astronautyczne

Odp: "Łajka" - pierwszy pasażer w kosmosie
« Odpowiedź #3 dnia: Listopada 19, 2010, 22:56 »

Offline Hermes

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 203
Odp: "Łajka" - pierwszy pasażer w kosmosie
« Odpowiedź #4 dnia: Listopada 19, 2010, 23:16 »
Witam,

  przypomina mi się następujący dowcip:

  Rosjanie, przed wysłaniem swojego pierwszego kosmonauty (Gagarina),  wysłali w kosmos Łajkę,
  Amerykanie - przed wysłaniem Sheparda - wysyłali małpki.

  Kogo wysłali w kosmos Polacy, przed lotem Hermaszewskiego ??  :D

Offline mss

  • Moderator Globalny
  • *****
  • Wiadomości: 10752
  • he/him
    • Astronauci i ich loty...
Odp: "Łajka" - pierwszy pasażer w kosmosie
« Odpowiedź #5 dnia: Listopada 20, 2010, 14:36 »
Czecha  ;D
"Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej" - Albert Einstein (1879 - 1955)

Offline byko

  • Senior
  • ****
  • Wiadomości: 625
  • LOXem i ropą! ;)
Odp: "Łajka" - pierwszy pasażer w kosmosie
« Odpowiedź #6 dnia: Kwietnia 07, 2011, 11:26 »
mi tez przypomniała się taka anegdotka zasłyszana od ojca: rzecz wydarzyła się naprawdę, w Łosicach (wsch. Polska) - ktos wypuscił na miasto psa z przyczepioną kartką czy tabliczką z napisem "wypuścił mnie satelita żebym sie najadł w Polsce do syta" - biedne zwierzę ganiała po mieście cała łosicka milicja ;-))))

było tez takie powiedzonko jak ktoś się przewrócił albo potłukł "spadochron się nie rozwinoł"  i to chyba był przytyk do Sojuza 1.

Offline juram

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 1318
  • LOXem i ropą! ;)
Odp: "Łajka" - pierwszy pasażer w kosmosie
« Odpowiedź #7 dnia: Listopada 03, 2017, 13:52 »
Dzisiaj mamy 60 rocznicę startu satelity SPUTNIK-2 z pieskiem Łajka na pokładzie. Rocznica może raczej smutna, bo suczka przeżyła na orbicie zaledwie kilka godzin i to była pierwsza śmierć w Kosmosie.


Offline kanarkusmaximus

  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 24188
  • Ja z tym nie mam nic wspólnego!
    • Kosmonauta.net
Odp: "Łajka" - pierwszy pasażer w kosmosie
« Odpowiedź #8 dnia: Listopada 03, 2017, 15:08 »
Poprawcie mnie jeśli się mylę, ale Sputnik 2 nigdy nie został zaprojektowany na odłączenie się od górnego stopnia rakiety R-7?

Offline astropl

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 5357
  • Zmieściłem się w Sojuzie :)
    • Loty Kosmiczne
Odp: "Łajka" - pierwszy pasażer w kosmosie
« Odpowiedź #9 dnia: Listopada 03, 2017, 15:23 »
Poprawcie mnie jeśli się mylę, ale Sputnik 2 nigdy nie został zaprojektowany na odłączenie się od górnego stopnia rakiety R-7?

Nie mylisz się. Tylko w przypadku R-7 może lepiej byłoby mówić o stopniu centralnym, a nie górnym.
Waldemar Zwierzchlejski
http://lk.astronautilus.pl

Offline robinson

  • Senior
  • ****
  • Wiadomości: 661
  • LOXem i ropą! ;)
Odp: "Łajka" - pierwszy pasażer w kosmosie
« Odpowiedź #10 dnia: Listopada 03, 2017, 21:14 »
Czyli taki w połowie SSO :-) skoro nie było górnego stopnia :-). Pzdr

Offline kanarkusmaximus

  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 24188
  • Ja z tym nie mam nic wspólnego!
    • Kosmonauta.net
Odp: "Łajka" - pierwszy pasażer w kosmosie
« Odpowiedź #11 dnia: Listopada 03, 2017, 22:11 »
Czyli taki w połowie SSO :-) skoro nie było górnego stopnia :-). Pzdr

I to jeszcze załogowy!

Offline Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 28939
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: "Łajka" - pierwszy pasażer w kosmosie
« Odpowiedź #12 dnia: Listopada 04, 2017, 07:32 »
"Łajka przetarła szlak ludziom". Najsłynniejszy pies świata 60 lat temu wyruszył w kosmos [WIDEO]
03.11.2017 17:14 Polskie Radio

Sześćdziesiąt lat temu po raz pierwszy na orbicie okołoziemskiej umieszczono żywą istotę. 3 listopada 1957 roku Związek Radziecki wystrzelił rakietę, która wyniosła ponad atmosferę Ziemi statek "Sputnik-2", którego pasażerem był pies Łajka. Dla portalu PolskieRadio.pl rocznicę komentował Mateusz Borkowicz z Centrum Nauki Kopernik.

- Łajka nie była pierwszym mieszkańcem Ziemi w kosmosie. W 1947 roku Amerykanie wysłali w przestworza muszki owocówki, choć nie był to lot orbitalny - mówił Borkowicz. -Łajka przetarła szlak ludziom, astronautom, którzy teraz bezpiecznie latają w kosmos - dodał.

Łajka miała dwa lata, gdy została schwytana na ulicach Moskwy i dostarczona do instytutu badawczego. Zakładano, że pies będzie przebywał w kosmosie około 10 dni i zostanie sprowadzony na Ziemię.

Jeśli jednak wystąpiłyby problemy natury technicznej zwierzę miało otrzymać z automatycznego podajnika zatrutą karmę. Jednak Łajka przeżyła zaledwie kilka godzin. Zabiła ją wysoka temperatura i stres. Po niej wysyłano w kosmos małpy, myszy i żółwie. "Sputnik-6" wyniósł w kosmos także dwa psy "Pszczółkę" i "Muszkę". One także spłonęły, gdy statek wszedł w atmosferę Ziemi.
dcz
https://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/1909621,Lajka-przetarla-szlak-ludziom-Najslynniejszy-pies-swiata-60-lat-temu-wyruszyl-w-kosmos-WIDEO

WHO WAS THE FIRST ANIMAL TO GO INTO SPACE?
Article written: 13 Feb , 2009 Updated: 4 May , 2017 by Fraser Cain

The first rocket ever sent to space probably carried bacteria or some other accidental passenger. But the first animals ever intentionally sent into space were fruit flies launched aboard a V2 rocket in 1947. US scientists were studying the effects of radiation at high altitude.

A rhesus monkey called Albert 1 became the first monkey launched into space on June 11, 1948; also on board a US-launched V2 rocket. (...)

https://www.universetoday.com/25427/what-was-the-first-animal-in-space/
« Ostatnia zmiana: Listopada 04, 2017, 07:44 wysłana przez Orionid »

Offline Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 28939
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: "Łajka" - pierwszy pasażer w kosmosie
« Odpowiedź #13 dnia: Listopada 04, 2017, 08:31 »
3 ноября 1957 года СССР вывел на орбиту второй искусственный спутник Земли.
10:08 03.11.2017(обновлено 10:46 03.11.2017) Получить короткую ссылку15410


Собака Лайка в контейнере. Экспонаты павильона "Космос"

То, что собака обречена, специалистам было известно заранее. 60 лет назад попросту не существовало такой системы, которая бы возвращала корабли из космоса на Землю. По задумке Лайка должна была прожить на орбите ровно неделю, именно столько позволяла система жизнеобеспечения. Подопытная собака успешно пережила вывод "Спутника-2" на орбиту, но, прожив всего четыре витка, из-за ошибки в расчетах погибла от перегрева. Это произошло через 5-7 часов полета.

СССР еще несколько дней после смерти собаки продолжал рассказывать о самочувствии Лайки. А через неделю народу объявили об усыплении собаки, которое было плановым. Советские люди не знали, что возвращать Лайку живой не планировалось с самого начала.

https://sputnik.by/event/20171103/1031741488/lajka-v-kosmose-60-let-so-dnya-zapuska-sputnika-2.html

The Noah's Ark of animals sent in to space
By Janet MCEVOY Paris, France (AFP) Nov 2, 2017

In August 1960 the Soviet Union sent something of a Noah's Ark into space, including dogs Belka and Strelka, a rabbit, 40 mice, two rats and 15 flasks of fruit flies and plants.

It was the first orbital flight from which animal passengers returned alive.

Strelka later gave birth to a litter of six puppies, one of which was given to US president John F. Kennedy as a gift for his children.

http://www.spacedaily.com/reports/The_Noahs_Ark_of_animals_sent_in_to_space_999.html

http://www.letopis.info/themes/cosmonautics/sputnik-2_i_layka.html
Artykuły astronautyczne



Link do materiału:
« Ostatnia zmiana: Listopada 07, 2017, 13:59 wysłana przez Orionid »

Offline ekoplaneta

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 8795
Odp: "Łajka" - pierwszy pasażer w kosmosie
« Odpowiedź #14 dnia: Lipca 28, 2022, 22:41 »

Polskie Forum Astronautyczne

Odp: "Łajka" - pierwszy pasażer w kosmosie
« Odpowiedź #14 dnia: Lipca 28, 2022, 22:41 »