Odkrycia egzoplanet, np. w wykonaniu
Keplera są zdumiewające i pasjonujące. Poznajemy coraz więcej nowych światów. Wszystko wskazuje na to, że niedługo znane będą tysiące (a może dziesiątki tysięcy?) takich obiektów! Wszystkie poza naszym zasięgiem... Nie mam, delikatnie mówiąc, zbyt dużej wiedzy w tej dziedzinie, ale często zastanawiam się nad jednym...
Nad możliwością istnienia egzoplanet w naszym najbliższym, gwiezdnym sąsiedztwie. Proxima, Alfa Centauri A i B... Syriusz czy Gwiazda Barnarda. Przecież to tam udadzą się za dziesiątki, czy raczej setki lat pierwsze ewentualne sondy międzygwiezdne

Wyruszą tam, jeśli będzie po co... Czy któryś z planowanych teleskopów jest w stanie badać "sąsiednie podwórko"?