Wczoraj obiegły światową prasę prawie identyczne teksty dotyczące reakcji Roskosmosu na informacje o tym locie. Poniżej kilka najważniejszych konkluzji. Oparłem się na wersji:
http://www.themoscowtimes.com/business/article/roscosmos-disavows-plan-to-send-space-tourists-to-moon/502381.html. Źródłowego wywiadu dla Izwiestii udzielił wiceszef Roskosmosu, Denis Łyskow (ale chyba już zniknął ze strony gazety).
- Roskosmos stwierdza, że nie jest włączony w ten projekt ani nie był z nim konsultowany.
- Organizator mógł skonsultować się z Roskosmosem zanim wydał jakiekolwiek oświadczenie w tej sprawie.
- Roskosmos nie bierze udziału w tym projekcie i nie planuje modernizacji Sojuza.
- W artykule sugeruje się, że RKK Energia (spółka prywatna, ale z 38% udziałem państwa) może szuka dla siebie niszy w komercyjnej astronautyce poza Roskosmosem.
- Według Space Adventures ma być wykorzystany taki sam Sojuz jaki obecnie lata do ISS, nieznacznie tylko zmodernizowany.
- Iwan Moisiejew z Rosyjskiej Akademii Nauk stwierdził, że nawet w najprostszej wersji, modernizacja statku oraz testy muszą pochłonąć co najmniej 1 mld USD, w związku z czym według niego lot nie odbędzie się.
Nie wiem jak te wszystkie wypowiedzi komentować. Może tak, że:
1) Roskosmos chce mieć udział w tym przedsięwzięciu, i dopóki Space Adventures nie włączy go w projekt (nie opłaci Roskosmosu?), będzie kładł kłody pod nogi.
2) Realność przedsięwzięcia budzi bardzo duże wątpliwości po stronie rosyjskiej (poza samą Energią).
3) Jednak chyba nie tak do końca, skoro Roskosmos aż tak zdecydowanie zareagował - wygląda na to, że obawia się iż tak znaczące przedsięwzięcie odbędzie się poza nim.