Chmury się starały, ale nie udało się zepsuć obserwacji.
Przelot pierwszej grupy, G10-1, bardzo ładny, praktycznie przez zenit. Satelity były jasne (ok. 0 mag)
i - co ciekawe - na oko miały lekki, zielonkawy kolor. Przelot G8-8 już nie był tak efektowny, choć równie
wysoki. Satelity były znacznie słabiej widoczne i ciaśniej upakowane.
Na widoczność dalszych przelotów tej nocy raczej mam małe szanse, bo do tej pory będzie już raczej pochmurno.