Jeszcze parę (milionów) lat i po planecie zostanie skwarek. Zastanawiam się jak to możliwe że ona się tam w ogóle znalazła. To kilkadziesiąt razy za blisko do gwiazdy aby powstała tam naturalnie więc w grę wchodzą siły pływowe i asysta grawitacyjna innych planet. Nawet sobie nie wyobrażam co to musza być za planety aby wypchnąć jowiszaka z normalnej orbity na taką. A może to przejście sąsiedniej gwiazdy? Orientuje się ktoś może czy w pobliżu leży jakiś obiecujący kandydat do takiej balangi?
Aż takiej balangi raczej nie było.
Papier za to sugeruje, że ta niewielka odległość WASPa może mieć związek z małą masą gwiazdy macierzystej. W zasadzie jest to najmniej masywna znana obecnie gwiazda posiadająca gorącego Jowisza w swoim układzie. Stąd zapewne ta malutka półoś. Być może to jakoś przyspiesza migrację(?), niezależnie czym była ona wywołana - często piszą o third-body interaction. Inna planet? Lub jakiś karzeł? Co więcej można przeczytać, że rzadkość obiektów typu WASP-43b świadczy o tym, że gorącym Jowiszom ciężko powstawać przy mało masywnych gwiazdach, bądź po prostu ich żywotność jest króciutka.
Jeśli dobrze rozumiem to teoretycy tej planecie dają jeszcze około 8, 80 lub 800 milionów lat życia, w zależności od rodzaju zastosowanych obliczeń...

Mimo, że dla planet stosuje się ten pierwszy rodzaj (w którym wychodzi 8 Myr) to jednak w tym wypadku wyznaczałby on niemal niemożliwie krótką żywotność planet typu WASP-43b, WASP-18b i WASP-19b. Celowałbym więc w środkową wartość.
Co ciekawe gwiazda macierzysta ma zaledwie 0,598 Gyr.