Odnosnie terraformacji to nasuwa mi się na mysl jedna, podstawowa rzecz - wizjonerzy rozmawiają o terraformacji z punktu widzenia warunków ziemskich, tj. położenia Ziemi w tzw.strefie złotowłosej, jej czasu rotacji wokół osi, polu magnetycznym. Mam wrażenie, że chwilami zapominają jak oba globy (o których mowa poniżej) mocno różnią się od naszej planety nie tyle budową ile zachowaniem i warunkami kosmicznymi, w których przebywają.
Nasuwają się w związku z tym zaraz 2 podstawowe, a przy okazji skrajne przypadki:
- terraforming Marsa - brak pola magnetycznego, 3 x mniejsza grawitacja. Pytanie - jak w związku z tym glob ten miałby utrzymać umiarkowanie gęstą atmosferę, w dodatku na tyle ciepłą aby mogła gwarantować podwyższenie temperatury na całym globie
- terraforming Wenus - praktycznie brak pola magnetycznego, b.wolna rotacja - pomysł z jakims rozprzestrzenieniem mikroorganizmow potrafiacych zamieniac zwiazkisiarki i dwutlenku wegla w tlen chyba nie uwzglednia faktu wyjątkowo niskiej rotacji tej planety. Takie organizmy nie miałyby przecież najmniejszych szans na przetrwanie. A wiadomo, że gigantycznego "parasola" przyćmiewającego promienie słoneczne się nie zastosuje, tym bardziej jakis wyimaginowanych luster kosmicznych.