Wzrost prędkości był stopniowy, więc albo przypadkiem trafiła Ziemia na strumień wiatru o lepszych
parametrach, albo są to jakieś dalsze warstwy tego CME. Ewentualnie pierwsze uderzenie było z CME
z M1, które było przed M8, ale odstęp 15 godzin między uderzeniami, gdy pomiędzy rozbłyskami było
tylko około godziny wydaje się spory.
EDIT: mamy G2.