Autor Wątek: Kosmiczna wizja Kennedyego  (Przeczytany 3169 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline ekoplaneta

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 7087
  • One planet Once chance
Kosmiczna wizja Kennedyego
« dnia: Maj 26, 2011, 14:29 »
Wczoraj minęła ważna dla nas rocznica.
50 lat temu prezydent Kennedy ogłosił swoją wizję,lotu załogowego na Księżyc przed 1070 rokiem:
http://www.space-travel.com/reports/President_Kennedy_Speech_and_America_Next_Moonshot_Moment_999.html
Hmmm Łezka się w oku kręci, bo czasem płakać się chce, gdy pomyślę gdzie jesteśmy po tych 50 latach  :'(  , choć nowych wizji ni brakowało i później, choćby za mojego życia: nieszczęsne SEI i Wizja Busza

Offline kanarkusmaximus

  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 20856
  • Ja z tym nie mam nic wspólnego!
    • Kosmonauta.net
Odp: Kosmiczna wizja Kennedyego
« Odpowiedź #1 dnia: Maj 26, 2011, 18:56 »
przed 1070 rokiem:

Wiem, że to zwyczajne 'przejęzyczenie', ale w ciekawych czasach byśmy żyli, gdyby człowiek wylądował na księżycu 941 lat temu...:P

Offline ekoplaneta

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 7087
  • One planet Once chance
Odp: Kosmiczna wizja Kennedyego
« Odpowiedź #2 dnia: Maj 28, 2011, 17:34 »
przed 1070 rokiem:

Wiem, że to zwyczajne 'przejęzyczenie', ale w ciekawych czasach byśmy żyli, gdyby człowiek wylądował na księżycu 941 lat temu...:P

Sorki, rzeczywiście przejęzyczenie......

Offline olasek

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 669
  • LOXem i ropą! ;)
Odp: Kosmiczna wizja Kennedyego
« Odpowiedź #3 dnia: Maj 30, 2011, 23:02 »
Ksiezyc byl idealnym celem, stosunkowo blisko, w zasiegu co technicznie bylo wykonalne no i dawal niesamowita nagrode - ludzkie kroki na innym ciele niebieskim. Nie ma i nie bedzie juz drugiej takiej destynacji dla czlowieka - wszystko inne albo bedzie okupione zbyt wysokimi kosztami albo efekt malo dzialajacy na wybobraznie. Nalezy sie filozoficznie pogodzic z tym ze czasy porownywalne do lotow Apollo juz sie nie powtorza.

Polskie Forum Astronautyczne

Odp: Kosmiczna wizja Kennedyego
« Odpowiedź #3 dnia: Maj 30, 2011, 23:02 »

Offline Maquis

  • Bóg-Imperator ;)
  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 2114
  • Muhahahahaha
    • Kosmonauta.net
Odp: Kosmiczna wizja Kennedyego
« Odpowiedź #4 dnia: Maj 31, 2011, 00:19 »
Bo ja wiem.
Brakuje raczej silnie spolaryzowanej sytuacji geopolitycznej. Gdyby się pojawiła... kto wie.

Offline Air Q

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 1895
Odp: Kosmiczna wizja Kennedyego
« Odpowiedź #5 dnia: Maj 31, 2011, 01:17 »
Nie ma i nie bedzie juz drugiej takiej destynacji dla czlowieka - wszystko inne albo bedzie okupione zbyt wysokimi kosztami albo efekt malo dzialajacy na wybobraznie.
Ciekawy punkt widzenia i chyba coś w tym jest. Apollo umożliwił po raz pierwszy w historii gatunku ludzkiego dotarcie na inne ciało niebieskie tj. do odległego miejsca na powierzchni którego nie przebywał wcześniej nigdy żaden człowiek. Tak, kolejne destynacje takie jak Mars czy NEO z historycznego punktu widzenia będą już tylko kolejnymi punktami eksploracji Układu Słonecznego.

Mam wydrukowany fragment artykułu o lądowaniu A-11, który chyba ktoś kiedyś umieszczał na forum. Zaczyna się tak:
Cytuj
Byliśmy świadkami wydarzenia, które będzie pamiętane tak długo, jak długo ludzkość wspominać będzie swą przeszłość. Bez względu na to, co jeszcze ludzkość czeka...
Ciekawe jak za 100,200 czy 500 lat będą oceniane wydarzenia związane z programem Apollo?
« Ostatnia zmiana: Maj 31, 2011, 01:19 wysłana przez Air Q »
"One could write a history of science in reverse by assembling the solemn pronouncements of highest authority about what could not be done and could never happen."
http://qt.exploratorium.edu/mars/opportunity
Sprawdź SOL: http://www.greuti.ch/oppy/html/filenames_ltst.htm

Offline ekoplaneta

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 7087
  • One planet Once chance
Odp: Kosmiczna wizja Kennedyego
« Odpowiedź #6 dnia: Maj 31, 2011, 14:01 »
Ksiezyc byl idealnym celem, stosunkowo blisko, w zasiegu co technicznie bylo wykonalne no i dawal niesamowita nagrode - ludzkie kroki na innym ciele niebieskim. Nie ma i nie bedzie juz drugiej takiej destynacji dla czlowieka - wszystko inne albo bedzie okupione zbyt wysokimi kosztami albo efekt malo dzialajacy na wybobraznie. Nalezy sie filozoficznie pogodzic z tym ze czasy porownywalne do lotow Apollo juz sie nie powtorza.

Hmm Wykonalnym był, tylko za jaką cenę? Gdy Kennedy ogłaszał swoją wizję, USA nie wysłały jeszcze człowieka na LEO, nie było opracowanych technik cumowania (załogowego i bezzałogowego) statków na orbicie, nie wiadomo było jak człowiek zniesie przelot przez pasy Van Allena, nie znano właściwości gruntu księżycowego, nie znano skutków przebywania człowieka w warunkach mikrograwitacji, a przecież lot na Łysego musiał trwać ładnych parę dni, i tak dalej i dalej.......

Z punktu widzenia 1961 roku wizja Kennedyego była czystym szaleństwem, bardziej niż realizacja projektu Mars Direct czy innego programu marsjańskiego dziś czy dekadę temu. Mimo to NASA i USA sprostały temu niezwykłemu i jakże olbrzymiemu wyzwaniu. Gdyby nie zimna wojna, to chyba do dziś nie chodzilibyśmy jeszcze po Księżycu. A pamiętajmy też o ofiarach wyścigu na Księżyc - załodze Apolla 1 oraz Komarowa z misji Sojuz 1  ::)
Jakoś dziś nie mamy tego bodźca, który zmotywowałby nas do lotów dalej i dalej.
Myślę, że Wostok i Apollo wspominane będą dopóki istnieje nasza cywilizacja, gdyż byłt to nasze pierwsze odważne kroki, w drodze ku gwiazdom. Ja się zastanawiam jak osądzą przyszłe pokolenia następne po latach 60tych dekady, kiedy to na dobre zarzucono loty BEO?

Olasek wrote:
Nie ma i nie bedzie juz drugiej takiej destynacji dla czlowieka - wszystko inne albo bedzie okupione zbyt wysokimi kosztami albo efekt malo dzialajacy na wybobraznie.

Myślę, że tu się mylisz. Są kolejne wspaniałe cele dla ludzkości. Dotarcie do Marsa dziś byłoby uznawane jako wielkie wydarzenie - niemniej historyczne jak lądowanie Eagle na Księżycu. Dolot do Jowisza będzie również wspaniałą i arcyciekawą misja - zobaczyć księżyce galileuszowe z bliska, wylądować na Callisto...... Pierwsza wyprawa do systemu Saturna....
Tylko, ze w odróżnieniu od Wostoka 1 i Apollo 11 będą to kolejne, choć wielkie kroki ludzkości.

Ranga misji międzygwiezdnej, jeśli ludzkość takiej doczeka również będzie wielka!

A propos kosztów. Apollo był bardzo drogi, to i również kolejne kroki będą coraz droższe   ;)

Offline ekoplaneta

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 7087
  • One planet Once chance
Odp: Kosmiczna wizja Kennedyego
« Odpowiedź #7 dnia: Maj 31, 2011, 14:25 »
Nie wiedziałem, gdzie wkleić poniższego linka, ale zdecydowałem się jednak tu
http://www.moontoday.net/news/viewpr.rss.html?pid=33659
Aldrin odnosi się w tekście do Wizji Kennedyego, oraz roztacza swoje plany na przyszłość załogowej astronautyki USA.
Oczywiscie, jako fan Flexible Path popiera plan Boldena i Obamy. Co ciekawe on i jego ,,kumple" pracują nad:

I am currently working with a small group of engineers and scientists who recently convened a workshop on these progressive concepts at NASA Ames. This initiative would establish partnerships between international space agencies, and the emerging commercial space sector, leading to the development of an International Lunar Research Park in Hawaii to conduct terrestrial-based, telerobotic demonstrations to validate the use of robots to emplace infrastructure for future human exploration missions to the moon and Mars. The State of Hawaii is currently moving ahead with plans to develop this International Lunar Research Park at this time.


Hmm skądś, to znam. Czyżby jak Zubrin chcieli się zabawiać jazdą quadami, tym razem na Hawajach?  ;)  ;D
A tak na poważne, to po co dublować wysiłki. Nie łatwiej i taniej byłoby połączyć siły z MS i opracowywać to na Devonie w profesjonalnych standardach?

Offline olasek

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 669
  • LOXem i ropą! ;)
Odp: Kosmiczna wizja Kennedyego
« Odpowiedź #8 dnia: Maj 31, 2011, 20:26 »
Hmm Wykonalnym był, tylko za jaką cenę?
Byl wykonalny w skali tego co sie wtedy wydawalo na zimna wojne i oczywiscie byl wykonalny bo sie za niego zabrali ... to byl najlepszy dowod ze byl wykonalny. Kiedy Kennedy wypowiedzial te swoje slowa to nie zrobil tego tak z zaskoczenia - ktos mu szepnal do ucha ze to jest wykonalne.

Cytuj
Myślę, że tu się mylisz. Są kolejne wspaniałe cele dla ludzkości. Dotarcie do Marsa dziś byłoby uznawane jako wielkie wydarzenie
Tu oczywiscie sie zupelnie nie zgadzamy. Ciagle Apollo 11 pozostanie wedlug mnie tym "pierwszym" zdarzeniem ktore bedzie trudne do przycmienia. Jesli powiedzmy wyladuja za 30-40 lat na Marsie to ludzie beda sie cofac i mowic - a 80 lat temu dokonany zostal przelom. Dodatkowo Apollo mial w sobie wlasnie ten element wyscigu i ostrej rywalizacji i calosc sie rozegrala wyjatkowo szybko - 10 lat, ladowanie na Marsie jesli wogole bedzie nie bedzie mialo zadnego z tych elementow. Moze byc tak ze ludzkosc bedzie sie na to patrzyla z niezlym znudzeniem zwlaszcza w obliczu walk budzetowych, ostrych protestow ktore pewnie beda temu towarzyszyly i mozolnego pchania technologi.
« Ostatnia zmiana: Maj 31, 2011, 20:31 wysłana przez olasek »

Offline Radek68

  • Moderator Globalny
  • *****
  • Wiadomości: 2356
  • "Jutro to dziś - tyle że jutro"
Odp: Kosmiczna wizja Kennedyego
« Odpowiedź #9 dnia: Lipiec 01, 2011, 23:24 »
Ksiezyc byl idealnym celem, stosunkowo blisko, w zasiegu co technicznie bylo wykonalne no i dawal niesamowita nagrode - ludzkie kroki na innym ciele niebieskim. Nie ma i nie bedzie juz drugiej takiej destynacji dla czlowieka - wszystko inne albo bedzie okupione zbyt wysokimi kosztami albo efekt malo dzialajacy na wybobraznie. Nalezy sie filozoficznie pogodzic z tym ze czasy porownywalne do lotow Apollo juz sie nie powtorza.

Całkowicie zgadzam się z Olaskiem.

Księżyc to inne ciało niebieskie, miejsce, które ZNA i widział każdy, ale nigdy nikt tam nie był. Ludzie o nim mówili w mitach i legendach (choćby Pan Twardowski). Chcieli tam dotrzeć, ale było to awykonalne.
I oto w 1969 roku ludzkość (w osobach dwóch lunonautów) wylądowała na Księżycu! Nasi tam byli!
Mogliśmy na zdjęciach i nielicznych filmach zobaczyć Księżyc.
To się już nigdy nie powtórzy. Wszystko inne, choćby nie wiem jak odległe czy ważne będzie tylko "drugie".
Księżyce Jowisza? A kto słyszał o księżycach galileuszowych...  ;)
Mars? No tak, Marsa większość zna, ale spora część (popytajcie Amerykanów) nie wie gdzie on jest, może tylko trochę dalej niż Księżyc, ale jest mały, więc go chyba z Ziemi słabo widać...
Ale nawet jak ktoś dokładnie wie, zna się i się interesuje, to... już wie jak Mars wygląda. Ma tysiące zdjęć z powierzchni czy orbity, panoram itp. I często nie widzi żadnego powodu, aby człowieka tam wysyłać.


Hmm Wykonalnym był, tylko za jaką cenę? Gdy Kennedy ogłaszał swoją wizję, USA nie wysłały jeszcze człowieka na LEO, nie było opracowanych technik cumowania (załogowego i bezzałogowego) statków na orbicie, nie wiadomo było jak człowiek zniesie przelot przez pasy Van Allena, nie znano właściwości gruntu księżycowego, nie znano skutków przebywania człowieka w warunkach mikrograwitacji, a przecież lot na Łysego musiał trwać ładnych parę dni, i tak dalej i dalej.......

I właśnie dlatego to wszystko się udało! Nie wiedziano i sporo ryzykowano. Dziś prawdopodobnie żaden start Apollo by się nie odbył, bo tak zaostrzono procedury bezpieczeństwa, że byłoby to za duże ryzyko.
I to - przy okazji - jest jeden z powodów, dlaczego na Księżyc do dziś (a nawet sporego jutra) wrócić nie możemy.

The Dark Side of the Moon

Polskie Forum Astronautyczne

Odp: Kosmiczna wizja Kennedyego
« Odpowiedź #9 dnia: Lipiec 01, 2011, 23:24 »