No to już wiemy, że Starship w najbliższym czasie nigdzie nie poleci. Po dzisiejszym teście Water Deluge na Pad 2 jeden z generatorów gazu(Mini Raptor), która dostarcza azot pod wysokim ciśnieniem, eksplodował, wyrzucając w powietrze fragmenty pokryć dachowych. Trzeba jeszcze wiele testów by upewnić się, że nie zawiedzie podczas startu, a jak na razie SpaceX ciągle ma z nim problemy. Dwa przerwane testy SF B19 i dzisiejsza eksplozja.
https://twitter.com/CSI_Starbase/status/2050782160899256603
Dobrze że ta awaria nie dotyczy samej rakiety, tylko spryskiwacza do wody - czyli część infrastruktury naziemnej. Chyba nikt się jesienią nie spodziewał że ta przerwa między testami potrwa tak długo. Większość obstawiala marzec, kwiecień, a tu chyba test wyjdzie jednak w czerwcu...