Raz. Chiny bardzo intensywnie pracują, nad naśladowaniem modelu Muska. Może Europa tez powinna się bardziej na tym skupić. W każdym, razie Niemcy, Hiszpanie i pewnie kilka innych nacji o których nie wiem próbują, z czego Ariangrupe, jest bardzo niezadowolona, zamiast wspierać ten trend.
Dwa. Pieniądz fiducjarny, nie unieważnia bilansu płatniczego (nie mówiąc, ze jest to okradanie obywateli za pomocą z góry zaplanowanej inflacji, ale to stanowczo nie jest dyskusja na to forum.)
Trzy. Ulubiony argument: "utrzymanie zdolności." Dlaczego utrzymanie, a nie rozwój? Dlaczego chowanie głowy w piasek i prawienie kocpołuchów, że Starship, nie będzie miał wpływu na komercyjny rynek. No i mój najważniejszy zarzut, który będę powtarzał do znudzenia skoro przepłacamy za utrzymanie zdolności do wynoszenia ładunków, dlaczego te zdolności nie zostały utrzymane w momencie kiedy były najbardziej potrzebne. Śmiejemy się z Rosjan, ale oni w warunkach regularnej wojny i bezprecedensowych sankcji, wciąż budują i wynoszą niezbędne im satelity.
Cztery. Załóżmy, że korzystając z różnych pozamerytorycznych sposobów Arianegropup postawi na swoim (wcale nie takie niemożliwe, jeśli popatrzeć jak Unia sobie lubi radzić z zagraniczna konkrecją). Zatem w takim wypadku.
a) Europa, pozbawia się możliwości wystawienia megakonstelacji takich jak Starlink, czy militarny Starshield.
b) W obliczu coraz bardziej prawdopodobnego sukcesu Starshipa, ominie ja niewątpliwa rewolucja, jaka przyniesie możliwość taniego wynoszenia ładunków na orbitę o rzad wielkości większych od dotychczasowych. Militarnych, komercyjnych. Oraz naukowych.