... jestes pewien? Bez nasa jej miejsc zajma chiny, cala reszta zostaje. Inne panstwa sobie poradza. Trudniej im by bylo bez rosji, ale wtedy to juz chiny z shenzhou bylyby nieodzowne. Z powazaniem
Adam Przybyla
Hmm Osobiście uważam, iż NASA i Stany Zjednoczone są przodujące w astronautyce na skalę światową, wyjątkiem tu jest jedynie czasowe nieposiadania statku załogowego

Wyobraź sobie dalszy rozwój astronautyki bez USA. Wówczas zostają Rosja, Chiny, ESA i inne kraje.
Ile w tym scenariuszu poleci sond poza BEO? Czy którekolwiek z tych państw lub związków państw planuje poszerzenie bytności ludzkiej poza BEO? Nie mówię tu obiecankach cacankach Rosjan na papierze ale o konkretnych planach, realizowanych w praktyce jak np. Orion w USA....
Myślę, że USA jest dźwignią postępu w rozwoju astronautyki, choć nie ujmuję ważnej roli innym ,,graczom" np. ESA w rozwoju technologii np. napędów jonowych. Z powodu swego budżetu NASA może zrobić o niebo więcej niż reszta na świecie. Inne agencje kosmiczne ze swoimi budżetami przy NASA to śmiech na sali, niestety......
Myślę, że NASA jest niezbędna w najbliższych dekadach dla postępu w astronautyce, choćby dla pomocy w rozwoju komercyjnych scenariuszy lotów na LEO czy to towarowych czy załogowych. Gdy ludzkość na dobre zagości na LEO i będzie się jej to ekonomicznie opłacało wówczas istnieją szanse, iż dalej również sięgniemy.
W odmiennym przypadku będziemy się kręcić na LEO albo zejdziemy na Ziemie, chyba, ze względy wojskowe czy politycznego prestiżu na to nie pozwoli.
Alternatywą jest kolejny wyścig zbrojeń, który ewentualnie przyśpieszyłby rozwój technik kosmicznych, ale o takim scenariuszu chyba nie marzymy

Bo przypadkiem moglibyśmy wówczas zaprzepaścić dotychczasowe osiągnięcia cywilizacyjne o kosztach ludzkich już nie wspominając
