Autor Wątek: Wzrost efektu cieplarnianego na Ziemi w ostatnich dekadach  (Przeczytany 40851 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Aga Bej

  • Pełny
  • ***
  • Wiadomości: 160
  • Kim jest John Gald?
Odp: Wzrost efektu cieplarnianego na Ziemi w ostatnich dekadach
« Odpowiedź #435 dnia: Kwiecień 22, 2019, 19:06 »
Cóż powiem szczerze. W tej całej klimatycznej wrzawie razi mnie, że wszystko jest stawiane pod jedną, żeby nie powiedzieć, jedynie słuszną, tezę. Spróbuj ją  tylko zakwestionować to zaraz zostaniesz skrytykowany, albo jak w tej tej dyskusji się zdarzyło, zostać porównywany do osoby kwestionującej kulistość Ziemi, czy antyszczpionkowca (tak Rafał, do ciebie piję). Tymczasem, co do tego się chyba zgadzamy, klimat naprawdę się zmieniał. Jest bardzo dynamicznym system prądów morskich, Słońca, CO2, czy różnych losowych zjawisk jak uderzenia wielkich kamieni z kosmosu czy wybuch wulkanu (jak jeden wulkan walną na Sumatrze 70 000 lat temu to o mało nie zakończył historii homo, chyba mimo wszystko, sapiens). Ciągle się uczymy o tym systemie. Dopiero od bardzo niedawna jesteśmy go w stanie badać całościowo i monitorować na bieżąco. Zatem jak słyszę zewsząd "wyskakuj z kasy i zmień cały swój tryb życia, bo musimy walczyć z zmianami klimatu" - to pozwolę sobie zachować sceptycyzm.
Póki jest to jeszcze legalne. 
Podbój kosmosu jest zbyt poważną sprawą by zostawić go w rękach państwowych agencji.

Offline kanarkusmaximus

  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 19294
  • Ja z tym nie mam nic wspólnego!
    • Kosmonauta.net
Odp: Wzrost efektu cieplarnianego na Ziemi w ostatnich dekadach
« Odpowiedź #436 dnia: Kwiecień 22, 2019, 19:54 »
Ależ skądże - wcale nie ma tutaj "jedynej słusznej słuszności" - jest akurat dość odwrotnie. Naukowcy z całego świata konkurują ze sobą i mocno nawzajem sobie wytykają błędy. Wiele z nich się nawzajem weryfikuje i albo potwierdza albo sobie zaprzecza. I wcale nie ma zgodności - w szczegółach oczywiście.

Nikt nie zmusza chińskich czy amerykańskich naukowców żeby zgadzali się z Niemcami czy Peruwiańczykami. Nikt nie zmusza naukowców z jednej grupy badawczej do bycia "grzecznym" względem innej grupy, z którą konkurują. Kwestionowania wyników jest bardzo dużo - i jest też dużo publikacji albo weryfikujących albo zaprzeczających. Naprawdę to nie jest trudne do znalezienia samemu.

Wszystko, co napisałeś w Twoim ostatnim poście jest nieprawdą - to takie typowe spojrzenie na naukowców jako osoby ślepo podlegające jakimś wytycznym i które się obawiają przedstawiać rzetelne wyniki. Tymczasem jest odwrotnie.

Co innego to wpływ na życie codzienne, gospodarkę czy racjonalne (lub nie :P) zużywanie surowców. Tutaj się zaczyna jazda, gdyż często naukowców właśnie się nie chce słuchać, znów sprowadzając wszystko do naprawdę idiotycznych wypowiedzi w stylu "wyskakuj z kasy". Tę wypowiedzi warto przeciwstawić sytuacjom, w których nastąpiły już poważne lokalne katastrofy przynajmniej o ujęciu średnioterminowym (np. przedłużające się susze i presja ze strony społeczeństwa), czego wynikiem jest znacznie wyższy koszt "dostosowania" do nowej sytuacji.

Żeby było jasne - zostałeś skrytykowany za kompletny brak aktualnych informacji w temacie, który jest naprawdę dobrze poznany. A - na skądinąd forum blisko nauki i techniki - nie powinno być miejsca. To coś w stylu jak gdybyś próbował powiedzieć lekarzowi, że zamiast skomplikowanej operacji lepiej leczyć homeopatycznie. :P

Warto czasem weryfikować swoją wiedzę. Sceptycyzm jest dobry, o ile prowadzi do poszukiwania informacji, a nie bycia opartym...

Offline Aga Bej

  • Pełny
  • ***
  • Wiadomości: 160
  • Kim jest John Gald?
Odp: Wzrost efektu cieplarnianego na Ziemi w ostatnich dekadach
« Odpowiedź #437 dnia: Kwiecień 22, 2019, 20:30 »
Spoko, wrócimy do tej dyskusji jak kolejna fala mrozów sparaliżuje Chicago  ;D
Podbój kosmosu jest zbyt poważną sprawą by zostawić go w rękach państwowych agencji.

Offline kanarkusmaximus

  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 19294
  • Ja z tym nie mam nic wspólnego!
    • Kosmonauta.net
Odp: Wzrost efektu cieplarnianego na Ziemi w ostatnich dekadach
« Odpowiedź #438 dnia: Kwiecień 22, 2019, 20:36 »
Spoko, wrócimy do tej dyskusji jak kolejna fala mrozów sparaliżuje Chicago  ;D

Ja już mogę teraz do tego wrócić:
https://www.carbonbrief.org/qa-how-is-arctic-warming-linked-to-polar-vortext-other-extreme-weather

Offline Aga Bej

  • Pełny
  • ***
  • Wiadomości: 160
  • Kim jest John Gald?
Odp: Wzrost efektu cieplarnianego na Ziemi w ostatnich dekadach
« Odpowiedź #439 dnia: Kwiecień 22, 2019, 21:47 »
Czyli skomplikowany system. Ocieplenie Arktyki odbija się czkawka i generuje fale mrozów w USA. Swoją droga ciekawe jak do tego wszystkiego ma się obserwowana wędrówka bieguna magnetycznego.
https://nt.interia.pl/technauka/news-dokad-zmierzasz-biegunie-magnetyczny,nId,2782471
(link z interii, ale zjawisko jest i przyspiesza)

Co do "prymitywnych wypowiedzi typu wyskakuj z kasy". Przecież do tego się sprowadza obecna polityka (tak padło to słowo) klimatyczna, czyż nie? Mamy obowiązkowo postawić na głowie całą naszą gospodarkę, przy czym nie wolno nam przy tym korzystać z takich zeroemisyjnych rozwiań jak elektrownie atomowe, czy wodne. Niemcy to bardzo mocno ćwiczą, lądują w energetykę odnawialną coraz większe pieniądze, ale założonych celów ograniczania CO2 nie potrafią wyrobić (a jeszcze ich zieloni wpadli na genialny pomysł wygaszania energetyki jądrowej).   
Jak sobie radzi Energiewende pierwszy z brzegu artykuł https://www.energetyka24.com/wiadomosci/niemcy-redukuja-emisje-ale-tylko-przy-dobrej-pogodzie-komentarz
Swoją drogą czasem nachodzi mnie refleksja czy tańcząc tego kadryla Niemcy nie zafundują sobie w końcu  blockautu, kiedy się okaże, że ich rezerwy energii konwencjonalnej nie są w stanie wpływać na stabilizację energii produkowanej przez wiatraki.   

A jeszcze jeden ciekawy fakt. Może nie jazda saniami przez Bałtyk, ale coś z grubej rury. Karol X Gustaw (ten sam co zrobił nam Potop), w lutym 1658 zaatakował Danię, przeprawiając się po zamarzniętych cieśninach Mały i Wielki Bełt. Lód się uginał, ale dała po nim rade przejść ośmiotysięczna armia.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Wojna_du%C5%84sko-szwedzka_(1657%E2%80%931658)

Dobra na razie bez odbioru. Idę spać  ;D
 
Podbój kosmosu jest zbyt poważną sprawą by zostawić go w rękach państwowych agencji.

Offline Rafał

  • Senior
  • ****
  • Wiadomości: 608
  • Nie zapomnijmy o Wenus.
Odp: Wzrost efektu cieplarnianego na Ziemi w ostatnich dekadach
« Odpowiedź #440 dnia: Kwiecień 23, 2019, 10:27 »
Aga, Kanarek przed chwilą podał Ci konkretne wyjaśnienia na temat zamarzania Bałtyku:

Cytuj
Podobnie jest z opowieściami o "niewielkiej przesadzie" co do sań na Bałtyku:
http://doskonaleszare.blox.pl/2012/03/Karczmy-na-Baltyku.html
(Znów - link co ma 7 lat!)

A jednak dalej powtarzasz rzeczy, które zostały wyjaśnione na gruncie dalekim od fikcyjnych epok lodowych na Bałtyku:
A jeszcze jeden ciekawy fakt. Może nie jazda saniami przez Bałtyk, ale coś z grubej rury. Karol X Gustaw (ten sam co zrobił nam Potop), w lutym 1658 zaatakował Danię, przeprawiając się po zamarzniętych cieśninach Mały i Wielki Bełt. Lód się uginał, ale dała po nim rade przejść ośmiotysięczna armia.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Wojna_du%C5%84sko-szwedzka_(1657%E2%80%931658)
Wyprawy Karola są również poruszone w podrzuconym Ci artykule.

To jeden z wielu przykładów. Już szkoda prostować n-ty raz argument typu "zawsze się klimat zmieniał" (i to na n sposobów - chociażby czasem zmiany klimatu były drastyczne i wiesz co? dochodziło do globalnego wymierania). Na szczęście to wszystko jest bardzo proste do naprawienia - wystarczy, byś zaczęła czytać. Twoje argumenty nie są nowe ani nawet ciekawe, wielokrotnie padły w tym wątku (i w setkach innych miejsc) i wielokrotnie zostały podważone w kontekście globalnego ocieplenia. To dziwny stan (ale znów - często powtarzający się, nudny), w którym łatwiej pisać ludziom monologi, zamiast przeczytać w ułamek tego czasu jakiekolwiek rzetelne źródło. A po wielokrotnym podważeniu żachnąć się "kiedyś zobaczycie że wyjdzie na moje!". To nie konkurs na to na czyje wyjdzie, tylko kwestia tego w jakich warunkach będą żyły nasze wnuki. Zwyczajna kwestia wyobraźni i patrzenia dalej niż czubek nosa, czy zrozumienia, że mroźna zima w Nowym Jorku niczego nie zmieni, skoro rokrocznie rosnący poziom mórz zaleje ten sam Nowy Jork. Serio, EOT, bo nie wątpię, że nawet nie zajrzysz na naukę o klimacie.
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 23, 2019, 14:25 wysłana przez Rafał »

Offline Robek

  • Senior
  • ****
  • Wiadomości: 462
  • LOXem i ropą! ;)
Odp: Wzrost efektu cieplarnianego na Ziemi w ostatnich dekadach
« Odpowiedź #441 dnia: Kwiecień 24, 2019, 00:40 »
Robek jest znany od dawna, że wyjątkowo selektywnie sobie wybiera fakty, tak aby jego zdanie mu pasowało. Kilka razy został przyłapany na mniejszych i większych "skrótach". Takie typowe "cherry picking".

Wybieram sobie te fakty które przeczą temu poglądowi który tutaj jest promowany, bo niby jak inaczej? zresztą wy robicie dokładnie tak samo, przecież z grubsza klimat się ociepla od około 10 tysięcy lat, więc i w tej chwili się ociepla, i tutaj nikt na to nie zwraca uwagi, wszystko jest skoncentrowane na ocieplaniu wywołanym przez człowieka, w sumie tyle miliardów idzie na badania odnośnie ocieplania klimatu, więc chyba by starczyło kasy, żeby zrobić wykres przedstawiający topniejące lodowce w Alpach, jak również drugi wykres który by przedstawiał, ile by stopniało tego lodowca, gdyby ludzie się nic do tego nie dokładali.
Nie ma takich wykresów, ciekawe dlaczego? może dlatego że przedstawiałyby coś, co jest zbyt niewygodne dla zwolenników głównego nurtu, w którym to ludzie są za prawie wszystko odpowiedzialni?



Od około 1850 klimat się ociepla. 


Skąd ty wziąłeś ten 1850 rok? bo z tego co się orientuje to klimat się ociepla od końca osiemnastego wieku, a więc dobrych kilkadziesiąt lat wcześniej. 



Zwyczajna kwestia wyobraźni i patrzenia dalej niż czubek nosa, czy zrozumienia, że mroźna zima w Nowym Jorku niczego nie zmieni, skoro rokrocznie rosnący poziom mórz zaleje ten sam Nowy Jork. Serio, EOT, bo nie wątpię, że nawet nie zajrzysz na naukę o klimacie.




To w którym roku zaleje Nowy Jork?

Offline Ergosum

  • Junior
  • **
  • Wiadomości: 97
  • LOXem i ropą! ;)
Odp: Wzrost efektu cieplarnianego na Ziemi w ostatnich dekadach
« Odpowiedź #442 dnia: Kwiecień 24, 2019, 11:22 »
Zadaję sobie pytanie co powoduje takie wzmożenie u wielu ludzi dyskutujących o ocieplaniu klimatu. Rozmowy takie polegają nie na wymianie myśli, krytycznej analizie argumentów i wyników badań, a na zaciekłej obronie swojego stanowiska. Nie mam tu broń Boże na myśli dyskusji w tym wątku, ale wypowiedzi wielu publicystów, naukowców czy polityków.
  Sądzę, że dyskusja jako taka powinna być przedmiotem badań socjologicznych, antropologi czy politologi. Może byśmy się wtedy dowiedzieli dlaczego to tak wygląda, bo chyba nie wszystko wynika z dużej kasy związanej z tym tematem.
Mnie jak na razie przekonują wyniki badań wskazujące na związek szybkiego  ocieplania się klimatu z emisją gazów cieplarnianych. (To tak, żeby było wiadomo która strona ma mi przyłożyć. ;))

Offline kanarkusmaximus

  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 19294
  • Ja z tym nie mam nic wspólnego!
    • Kosmonauta.net
Odp: Wzrost efektu cieplarnianego na Ziemi w ostatnich dekadach
« Odpowiedź #443 dnia: Kwiecień 24, 2019, 13:12 »
Robek jest znany od dawna, że wyjątkowo selektywnie sobie wybiera fakty, tak aby jego zdanie mu pasowało. Kilka razy został przyłapany na mniejszych i większych "skrótach". Takie typowe "cherry picking".

Wybieram sobie te fakty które przeczą temu poglądowi który tutaj jest promowany, bo niby jak inaczej? zresztą wy robicie dokładnie tak samo, przecież z grubsza klimat się ociepla od około 10 tysięcy lat, więc i w tej chwili się ociepla, i tutaj nikt na to nie zwraca uwagi, wszystko jest skoncentrowane na ocieplaniu wywołanym przez człowieka, w sumie tyle miliardów idzie na badania odnośnie ocieplania klimatu, więc chyba by starczyło kasy, żeby zrobić wykres przedstawiający topniejące lodowce w Alpach, jak również drugi wykres który by przedstawiał, ile by stopniało tego lodowca, gdyby ludzie się nic do tego nie dokładali.
Nie ma takich wykresów, ciekawe dlaczego? może dlatego że przedstawiałyby coś, co jest zbyt niewygodne dla zwolenników głównego nurtu, w którym to ludzie są za prawie wszystko odpowiedzialni?


Robku, o czym ty piszesz? Nie ma takich wykresów? 5 sekund pod googlami:
https://www.eea.europa.eu/data-and-maps/indicators/glaciers-2/assessment
https://en.wikipedia.org/wiki/Retreat_of_glaciers_since_1850#/media/File:Alps-glaciers.png
https://nsidc.org/cryosphere/sotc/glacier_balance.html
http://www.vaw.ethz.ch/en/research/glaciology/glacier-climate-interactions.html
https://skepticalscience.com/An-overview-of-glacier-trends.html
http://www.antarcticglaciers.org/glacier-processes/introduction-glacier-mass-balance/
http://lindseynicholson.org/2017/05/modelling-the-future-of-glaciers-in-tirol/

Projektów badających lodowce w Alpach jest naprawdę dużo. Są to też jedne z lepiej poznanych lodowców na całym świecie, łącznie z ich dawnymi zasięgami.

Offline Robek

  • Senior
  • ****
  • Wiadomości: 462
  • LOXem i ropą! ;)
Odp: Wzrost efektu cieplarnianego na Ziemi w ostatnich dekadach
« Odpowiedź #444 dnia: Kwiecień 24, 2019, 14:06 »
Zadaję sobie pytanie co powoduje takie wzmożenie u wielu ludzi dyskutujących o ocieplaniu klimatu. Rozmowy takie polegają nie na wymianie myśli, krytycznej analizie argumentów i wyników badań, a na zaciekłej obronie swojego stanowiska. Nie mam tu broń Boże na myśli dyskusji w tym wątku, ale wypowiedzi wielu publicystów, naukowców czy polityków.


Politycy mówią to co ludzie chcą usłyszeć, a ludziom często się zmienia, więc i politycy zaczynają mówić co innego.

Mnie jak na razie przekonują wyniki badań wskazujące na związek szybkiego  ocieplania się klimatu z emisją gazów cieplarnianych. (To tak, żeby było wiadomo która strona ma mi przyłożyć. ;))

Aktualnie jestem po środku, i te badania do końca mnie nie przekonują, ponieważ ocieplenie klimatu zaczęło się jeszcze przed epoką przemysłową, więc zaczęło się robić cieplej jeszcze przed tym jak zaczęto na masową skale emitować do atmosfery, dwutlenek węgla.



Robku, o czym ty piszesz? Nie ma takich wykresów? 5 sekund pod googlami:


Masz racje badań odnośnie topnienia lodu w Alpach jest bardzo dużo, i tego nie kwestionuje, i pewnie są wykresy i tabele przedstawiające prognozy tego ile do końca wieku ubędzie lodu w Alpach, natomiast mi chodziło o to jak by wyglądało ubytek tego Alpejskiego lodu, gdyby człowiek w żadnym stopniu nie dokładał się do ocieplenia klimatu.

Offline kanarkusmaximus

  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 19294
  • Ja z tym nie mam nic wspólnego!
    • Kosmonauta.net
Odp: Wzrost efektu cieplarnianego na Ziemi w ostatnich dekadach
« Odpowiedź #445 dnia: Kwiecień 24, 2019, 15:07 »
Masz racje badań odnośnie topnienia lodu w Alpach jest bardzo dużo, i tego nie kwestionuje, i pewnie są wykresy i tabele przedstawiające prognozy tego ile do końca wieku ubędzie lodu w Alpach, natomiast mi chodziło o to jak by wyglądało ubytek tego Alpejskiego lodu, gdyby człowiek w żadnym stopniu nie dokładał się do ocieplenia klimatu.

To masz na myśli?
Takie publikacje też są - kilka szybko znalezionych linków
https://science.sciencemag.org/content/345/6199/919/tab-pdf
https://www.eurekalert.org/pub_releases/2014-08/uoi-hct080714.php
https://nsidc.org/cryosphere/glaciers/questions/climate.html

Tyle znalazłem w 5 minut guglowania. Głębiej w publikacje jeszcze nie wchodziłem, ale sciencedirect daje potężną listę publikacji:
https://www.sciencedirect.com/search?qs=human%20factor%20glacier%20melt&show=25&sortBy=relevance
(oczywiście nie wszystkie z tych są bezpośrednio związane z Twoim pytaniem, ale stron wyników jest 125 - a na każdej stronie 25 publikacji )

Ciekawy cytat:
Cytuj
The scientists show that only about one quarter (25 +/-35 %) of the global glacier mass loss during the period of 1851 to 2010 is attributable to anthropogenic causes. However, during the last two decades between 1991 and 2010 the fraction increased to about two thirds (69+/-24%). "In the 19th and first half of 20th century we observed that glacier mass loss attributable to human activity is hardly noticeable but since then has steadily increased,"
Co oznacza, że o ile wcześniej (XIX i XX wiek) udział człowieka to około 1/4 całej utraty masy przez lodowce, o tyle od końca XX wieku ponad 2/3 to wpływ człowieka.

Innymi słowy: pewne topnienie było obserwowane, ale człowiek je wyraźnie przyśpieszył. Pewnie trzeba by głębiej poszukać w publikacjach, żeby określić, czy to "naturalne topnienie" miało stałą prędkość (a może przyśpieszającą albo zwalniającą?), zaś wpływ człowieka wyraźnie wszystko przyśpieszył.

Ciekawe czy są już publikacje opisujące sytuację po 2010 roku.

Jeszcze jeden ciekawy cytat:
Cytuj
The 1991 discovery of the 5,000 year-old "ice man," preserved in a glacier in the European Alps, fascinated the world (see National Geographic, June 1 1993, volume 183, number 6, for an article titled "Ice Man" by David Roberts). Tragically, this also means that this glacier is retreating farther now than it has in 5,000 years, and other glaciers are as well.

Offline Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 9770
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Wzrost efektu cieplarnianego na Ziemi w ostatnich dekadach
« Odpowiedź #446 dnia: Maj 01, 2019, 08:59 »
Odzyskujemy za mało lasów naturalnych, by zatrzymać globalne ocieplenie
05.04.2019

Naukowcy odkryli, że część państw, które zobowiązały się do przywrócenia swych lasów naturalnych, tworzy zamiast tego komercyjne plantacje drzew, które pochłaniają z atmosfery znacznie mniej węgla niż las naturalny. Uniemożliwi to realizację planu powstrzymania ocieplenia na poziomie 1,5 st. C – alarmują autorzy raportu w ”Nature”.

Naukowcy i ekolodzy nie mają wątpliwości: przywrócenie naturalnych lasów na jak największym obszarze na Ziemi jest niezbędnym elementem skutecznej walki z globalnym ociepleniem. Dlatego 43 kraje leżące w strefie zwrotnikowej i podzwrotnikowej zobowiązały się do 2030 roku odnowić naturalne zalesienie na obszarze liczącym łącznie 350 mln hektarów.

To pozwoliłoby lasom wypełnić rolę przypisaną im w planie Międzyrządowego Panelu ds. Zmian Klimatu (IPCC) utrzymania globalnego ocieplenia na poziomie 1,5 st. C, wynika z modeli klimatycznych.

Jak czytamy w ostatnim ”Nature”, realizacja tego planu jest jednak poważnie zagrożona. Naukowcy odkryli, że kraje takie jak Brazylia, Chiny, Indonezja czy Nigeria planują przeznaczyć prawie połowę (45 proc.) z zadeklarowanych obszarów na przynoszące zyski, monokulturowe plantacje drzew.

Las o naturalnym charakterze ma zostać przywrócony jedynie na 34 proc. obszaru, a na 21 proc. pojawi się tzw. agroleśnictwo łączące pielęgnację drzew leśnych z uprawą gleb, opisują autorzy.

"To skandal - mówi wprost prof. Simon Lewis z wydziału geografii londyńskiego University College (UCL), który kierował badaniem. - Dla większości ludzi +odnowienie lasu+ oznacza przywrócenie go do naturalnego stanu, ale decydenci polityczni definiują to jako tworzenie rozległych monokultur".

Wraz z pozostałymi autorami wskazuje w publikacji, że teren naturalnie zalesiony przechowuje 40 razy więcej węgla niż plantacje i sześć razy więcej niż agroleśnictwo. Badacze wyliczyli też, że przywrócenie naturalnego zalesienia na całym obszarze 350 mln hektarów usunęłoby z atmosfery przed końcem stulecia 42 mld ton węgla.

Dla porównania, plan wykorzystania tych gruntów w obecnym kształcie – z naciskiem na tworzenie plantacji – gwarantuje wychwycenie jedynie 16 mld ton węgla atmosferycznego do 2100 roku, i tylko przy założeniu, że wszystkie odnowione lasy naturalne będą chronione.

Jeśli z kolei cały obszar 350 mln hektarów zostałby zmieniony w monokultury o komercyjnym przeznaczeniu, byłby w stanie globalnie sekwestrować zaledwie 1 mld ton węgla, oszacowali naukowcy.

"Plantacje drzew są tak kiepskie w przechowywaniu węgla, bo co około 10 lat przeprowadza się na nich ścinki, co oznacza, że cały węgiel z drzew wraca prosto do atmosfery podczas rozkładu odpadów z plantacji i produktów z drewna, głównie papieru i płyt pilśniowych" – tłumaczy inna uczestniczka badania, dr Charlotte Wheeler z Uniwersytetu w Edynburgu.

Przypomina, że samo przywrócenie naturalnych lasów nie wystarczy: trzeba ukrócić deforestację i obniżyć emisje gazów cieplarnianych, a także znaleźć inne sposoby na usunięcie węgla z atmosfery. "Ale nie wymyślono jeszcze scenariusza, który pozwala na skuteczną walkę ze zmianami klimatu bez odnowienia na dużą skalę naturalnych lasów" – podsumowuje Wheeler.

Ona i pozostali autorzy proponują, by zmienić definicję pojęcia "odnowy lasu" tak, by przestała obejmować plantacje monokulturowe. Zalecają też priorytetowo potraktować przywracanie lasów w Amazonii, na Borneo i w Kotlinie Konga, gdzie rosną lasy o dużo większej biomasie niż w suchszych regionach. A przede wszystkim apelują: chrońmy lasy, które odzyskaliśmy.

Publikację można znaleźć tutaj: https://www.nature.com/articles/d41586-019-01026-8

(PAP)
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news%2C33504%2Codzyskujemy-za-malo-lasow-naturalnych-zatrzymac-globalne-ocieplenie.html

Offline Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 9770
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Wzrost efektu cieplarnianego na Ziemi w ostatnich dekadach
« Odpowiedź #447 dnia: Maj 01, 2019, 08:59 »
Najszybciej topniejący lodowiec Grenlandii zaczął nagle przyrastać
06.04.2019

Lodowiec Jakobshavn, jedna z najszybciej topniejących mas lodu na świecie, zaskoczył obserwujących go naukowców NASA. Po ponad 20 latach kurczenia się - zaczął nagle rosnąć. Naukowcy sądzą, że zmiana trendu jest tymczasowa.

Badacze odkryli, że najszybciej topniejący lodowiec Grenlandii zaczął od 2016 roku niespodziewanie zyskiwać na grubości, a jego czoło - zamiast cofać się w głąb lądu - wysuwa się w stronę oceanu.

Wprawdzie Jakobshavn nadal traci masę i przyczynia się do wzrostu światowego poziomu mórz – zastrzegają w publikacji na łamach ”Nature Geoscience” - to dzieje się to w znacznie wolniejszym tempie.

Kierujący badaniem Ala Khazdendar z należącego do NASA Laboratorium Napędu Odrzutowego (JPL) przyznaje, że wraz ze współpracownikami byli zszokowani nagłym zwrotem w procesach zachodzących w lodowcu.

"Początkowo nie mogliśmy w to uwierzyć. Zakładaliśmy, że Jakobshavn będzie zachowywał się tak samo, jak przez ponad 20 ostatnich lat" – mówi badacz.

Dane z misji NASA "Oceans Melting Greenland" (OMG) wykazały, że przez trzy lata z rzędu (od 2016 roku) wody opływające czoło lodowca były chłodniejsze, niż oczekiwano. Ich temperatury są obecnie najniższe od połowy lat 80.

Naukowcy uważają, że ochłodzenie oceanu jest związane ze zmianami oscylacji północnoatlantyckiej (NAO). To meteorologiczne zjawisko sprawia, że co 5 do 20 lat północny Atlantyk cyklicznie schładza się i ociepla. Ostatnio wszedł w fazę chłodną.

Jeśli mają rację, oznacza to, że spowolnienie topnienia lodowca Jakobshavn jest tymczasowe. Gdy NAO wejdzie ponownie w fazę ciepłą, zanik lodowca znów najprawdopodobniej przyspieszy.

"Jakobshavn robi sobie chwilową przerwę. Ale w długim okresie oceany ocieplają się. A widząc, jak duży wpływ oceany mogą mieć na lodowce, oznacza to złe wiadomości dla pokrywy lodowej Grenlandii" – mówi pracujący dla misji OMG Josh Willis z Laboratorium Napędu Odrzutowego.

Ocieplający się klimat zwiększył ryzyko topnienia lądolodu na całym świecie, ale jest wiele czynników, które mogą to topnienie przyspieszać lub spowalniać. "Przykładowo, bardzo ważny jest kształt podłoża pod lodowcem (…) My pokazaliśmy, że temperatury oceanu mogą być równie ważne" – zaznacza Khazendar.

Jakobshavn znajduje się na zachodnim wybrzeżu Grenlandii i spływa z niego do oceanu ok. 7 proc. grenlandzkiego lodu. Ze względu na swe rozmiary i potencjał do podnoszenia poziomu mórz od lat znajduje się pod obserwacją NASA.

Jego rozpad znacznie przyspieszył na początku XXI wieku, gdy stracił szelf lodowy. Utrata lodu w latach 2000-2011 spowodowała wzrost poziomu mórz i oceanów na świecie o 1 mm.

Publikację można znaleźć tu: https://www.nature.com/articles/s41561-019-0329-3 (PAP)
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news%2C33453%2Cnajszybciej-topniejacy-lodowiec-grenlandii-zaczal-nagle-przyrastac.html

Offline Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 9770
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Wzrost efektu cieplarnianego na Ziemi w ostatnich dekadach
« Odpowiedź #448 dnia: Maj 01, 2019, 08:59 »
Zmiany klimatyczne zagrażają przetrwaniu delfinów
09.04.2019

Pojawienie się kilka lat temu mas gorącego powietrza nad oceanem u wybrzeża Australii Zachodniej miało daleko idący, negatywny wpływ na tamtejszą populację delfinów. Zmiany klimatyczne mogą im szkodzić dużo bardziej, niż zakładano.

Zatoka Rekina na Oceanie Indyjskim u wybrzeża zachodniej Australii na początku 2011 roku została dotknięta upałami, które spowodowały wzrost temperatury wody o ponad 4 st. Celsjusza ponad roczną średnią. Przedłużanie się tego zjawiska spowodowało zanik części wodorostów, stanowiących ważny element ekosystemu zatoki wpisanej na listę światowego dziedzictwa UNESCO.

Naukowcy z Uniwersytetu w Zurychu (UZH) sprawdzali, jak te straty wpłynęły na przetrwanie i reprodukcję u delfinów. Wykorzystali długoterminowe dane na temat tych zwierząt z lat 2007-2017. Okazało się, że wskaźnik przeżywalności spadł u nich o 12 proc. po fali ciepła w 2011 r. Co więcej, samice rodziły mniej młodych i trwało to co najmniej do 2017 r.

„Zakres negatywnego wpływu fali upałów zaskoczył nas – przyznała główna autorka badania Sonja Wild. - To niezwykłe, że sukces reprodukcyjny wśród samic nie wrócił do normalnych poziomów, nawet po sześciu latach”. Jest kilka prawdopodobnych wyjaśnień tego fenomenu, np. zaniedbywanie młodych, zwiększona śmiertelność noworodków, opóźniona dojrzałość seksualna czy też kombinacja powyższych, ale naukowcy nie byli w stanie jeszcze tego doprecyzować.

Co interesujące, gorące powietrze nie miało takiego samego wpływu na wszystkie grupy zwierząt. Delfiny, które używają gąbek jako narzędzi – ta wyuczona technika pomaga im lokalizować pożywienie w głębokiej wodzie – nie były aż tak nim dotknięte, jak pozostałe. „Mimo to nasza praca nasuwa pytanie, czy takie nagłe zdarzenia nie będą miały długofalowych, negatywnych konsekwencji nawet dla grup morskich ssaków, które znane są z dobrego adaptowania się do warunków otoczenia” - podkreśliła Wild.

Naukowcy ze Szwajcarii wykazali po raz pierwszy, że masy ciepłego powietrza nad oceanem mogą wpływać nie tylko na organizmy stanowiące niższy poziom łańcucha pokarmowego, ale i na te znajdujące się na samej górze. „Takie zjawiska będą częstsze w przyszłości z powodu zmian klimatu - powiedział lider grupy badawczej prof. Michael Krützen z wydziału antropologii UZH. - Jest to niepokojące ze względu na przyszłość populacji morskich ssaków i całych oceanicznych ekosystemów”.

Publikacja na temat badań ukazała się w „Current Biology”. (PAP)
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news%2C33518%2Czmiany-klimatyczne-zagrazaja-przetrwaniu-delfinow.html
« Ostatnia zmiana: Maj 01, 2019, 19:01 wysłana przez Orionid »

Offline Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 9770
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Wzrost efektu cieplarnianego na Ziemi w ostatnich dekadach
« Odpowiedź #449 dnia: Maj 01, 2019, 08:59 »
Lodowce straciły przez pół wieku ponad 9 tys. gigaton lodu
11.04.2019

Z lodowców na całym świecie zniknęło od 1961 roku ponad 9 bilionów ton lodu, co podniosło poziom oceanów o 27 milimetry – ustalili naukowcy.

Międzynarodowy zespół pod kierunkiem badaczy ze szwajcarskiego Uniwersytetu Zuryskiego szacował, ile lodu zniknęło – lub przybyło – w 19 pokrytych lodowcem regionach świata od lat 60. ubiegłego wieku. Do obliczeń wykorzystano dane z misji satelitarnych oraz z tradycyjnych glacjologicznych obserwacji terenowych.

Naukowcy ustalili, że w latach 1961-2016 lodowce globalnie zmniejszyły się o ponad 9 bilionów ton (9625 gigaton).

W największym stopniu przyczyniły się do tego lodowce Alaski, a także topniejące lodowce Patagonii oraz te okalające pokrywę lodową Grenlandii, donoszą na łamach "Nature", w którym ukazały się wyniki badania.

Duże ilości lodu straciły lodowce w kanadyjskiej i rosyjskiej Arktyce oraz na norweskim Svalbardzie.

Autorzy przypominają, że przez ostatnie pół wieku wyraźnie zmniejszyły się również lodowce w Alpach, na Kaukazie i w Nowej Zelandii. To jednak, jak tłumaczą, w skali globalnej względnie małe obszary lodowcowe i nie wpływają znacząco na światowy poziom mórz.

Glacjolog Michael Zemp z Uniwersytetu Zuryskiego jest zdania, że lodowce mogą tracić co roku więcej lodu, niż do tej pory sugerowano. Jak mówi, w ciągu ostatnich 30 lat tempo topnienia lodowców znacznie przyspieszyło.

Obecnie kurczą się rocznie o 335 miliardów ton lodu. "W skali globalnej tracimy każdego roku trzykrotnie więcej lodu niż mają go całe Alpy" – podkreśla Zemp, który kierował badaniem.

Takie ilości topniejącego lodu podnoszą poziom oceanów o niemal jeden milimetr na rok. Jak dowodzą autorzy badania, wszystkie topniejące lodowce mogą odpowiadać za 25 do nawet 30 proc. całego wzrostu światowego poziomu mórz.

Znikanie lodowców ma też konsekwencje w skali lokalnej. Oznacza mniej zasobów świeżej wody dla ludzi i upraw, mniej energii z elektrowni wodnych, a przy tym większe ryzyko katastrofalnych powodzi glacjalnych.

Co ciekawe, badanie pokazało, że jedynym regionem, w którym podczas analizowanego okresu przybyło lodu, była południowo-zachodnia Azja. Tamtejsze lodowce zgromadziły wprawdzie w tym czasie 119 gigaton lodu, ale podobna ilość lodu zniknęła z lodowców sąsiedniej Azji południowo-wschodniej.

Więcej w "Nature": https://www.nature.com/articles/s41586-019-1071-0 (PAP)
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news%2C33595%2Clodowce-stracily-przez-pol-wieku-ponad-9-tys-gigaton-lodu.html