Autor Wątek: Wzrost efektu cieplarnianego na Ziemi w ostatnich dekadach  (Przeczytany 354571 razy)

0 użytkowników i 7 Gości przegląda ten wątek.

Offline Robek

  • Senior
  • ****
  • Wiadomości: 643
  • LOXem i ropą! ;)
Odp: Wzrost efektu cieplarnianego na Ziemi w ostatnich dekadach
« Odpowiedź #600 dnia: Maja 12, 2026, 23:13 »
1) Ten klimat w PL już nie będzie taki sam za te 10 lat, choć różnica będzie "drobna". Ale już nie dla rolnictwa czy zasobów leśnych. Bo o narastającym od dekad  w skali kraju zjawisku suszy hydrologicznej i problemie stepowienia słyszałeś może?


Jestem rolnikiem mieszkam na wsi, i nie wiem o jakich stepach opowiadasz? może za dużo sie telewizji naoglądałeś, i co prawda trawa rośnie nieco gorzej, ale to z powodu bardzo chłodnej/mroźnej wiosny, kwestia braku wody nie jest tutaj aż tak bardzo istotna, bo kukurydza tak jak 20 lat temu tak i dzisiaj, dorasta miejscami do 4 metrów wysokości, więc bez wody raczej to by sie nie udało.

Wiesz może jaka jest główna przyczyna zjawiska?

Melioracja spowodowała że Polska traci ogromne ilości wody, w wszelkich badań wynika że w postaci deszczu spada na Polske 4 razy więcej wody nisz Polskiej gospodarce potrzeba, więc to nie jest kwestia braku wody, tylko tego że z powodu złej gospodarki wodnej, ta potrzebna woda ucieka do Bałtyku.

To zanik sezonowej zimowej pokrywy śnieżnej.

A co to ma do czegokolwiek? przecież i tak wszystko trafi do gleby, bo albo spadnie w postaci deszczu i wsiąknie w glebe, albo w postaci śniegu przeleży całą zime, na wiosne sie roztopi, i tak samo w tą glebe wsiąknie. 

Ja akurat jestem w takim wieku rocznikowo, że widome dla postronnego obserwatora-laika oznaki tego zjawiska zbiegają się z moim życiorysem.

Tutaj nie zrozumiałem, o co ci chodzi?

Aha, nie ma żadnych przesłanek, by ten trend się zatrzmał w najbliższych dekadach.

Nie wiem o jakich częściach Polski tutaj opowiadasz, u mnie w centrum jest w miare stabilnie, bo niby jak jest troche zimniej i mniej deszczu to trawa gorzej rośnie, więc jest na minus, no ale jak już jest rok gdzie wiecej popada, to ziemniaki gorzj rosną, nie lubią zbytnio wody, tak samo jak spadnie deszcz miejscami zboża na polach sie przewracają, co praktycznie uniemożliwia ich zebranie, więc w obu przypadkach, bilans zysków i strat jest w miare podobny.

To jest masa wycinkowych problemów. Weź np. światowy problem przełowienia - od rybołówstwa zależy byt setek milionów ludzi, a dostępne zasoby kurczą się dramatycznie.  Na naszym lokalnym podwórku to zagłada dorsza w Bałtyku.

To globalne ocieplenie zmusiło rybaków do nadmiernych połowów? kazało im łowić więcej niż populacja dorsza wytrzyma?

Dotyczy to też infrastruktury technicznej - przystosowanie miast do zmieniającej się szybko struktury opadów, a na wybrzeżach do zmiany poziomu morza. Gdy to się dzieje w skali tysiąclecia czy setek lat, to tego nie zauważamy, bo rzecz dzieje się w ramach normalnego cyklu odświeżania zasobów czy infrastruktury. Jeśli trzeba reagować w skali 1-2 pokoleń, to się robi dramat, bo koszta adaptacji się ujawniają.

Jak mam mieszkając w centrum Polski, zauważyć że do końca mojego życia, poziom morza pójdzie w góre o kilkanaście centymetrów?

Sądzisz, że gwałtowne zmiany środowiskowe nie mają wpływu np. na obecnie trwające gwałtowne procesy migracyjne, lokalne konflikty zbrojne itp. sprawy? Które pośrednio wpływają na kraje rozwinięte, w tym nasz?
Pozdrawiam
-J.

Czyli globalne ocieplenie zmusiło Putina do napaści na Ukraine?


Zmiany klimatu to nie tylko wysokie temperatury, ale przede wszystkim ekstremalnie niskie opady. Pod względem opadów Warszawa miała 2,4 mm za marzec, 7,3 mm za kwiecień, za maj do tej pory 0,2 mm. Rekordowo sucha wiosna tutaj (1953) miała sumę opadów 48,5 mm.

U mnie w gminie rowy melioracyjne są bardzo mocno zaniedbane, czy bardziej można powiedzieć że są zamulone, nie ma w nich drożności, więc woda zostaje a nie ucieka, natomiast jeśli w Warszawie brakuje wody, to przecież można sobie zbudować zbiorniki retencyjne?


Lion97

  • Gość
Odp: Wzrost efektu cieplarnianego na Ziemi w ostatnich dekadach
« Odpowiedź #601 dnia: Maja 12, 2026, 23:34 »
1) Ten klimat w PL już nie będzie taki sam za te 10 lat, choć różnica będzie "drobna". Ale już nie dla rolnictwa czy zasobów leśnych. Bo o narastającym od dekad  w skali kraju zjawisku suszy hydrologicznej i problemie stepowienia słyszałeś może?


Jestem rolnikiem mieszkam na wsi, i nie wiem o jakich stepach opowiadasz? może za dużo sie telewizji naoglądałeś, i co prawda trawa rośnie nieco gorzej, ale to z powodu bardzo chłodnej/mroźnej wiosny, kwestia braku wody nie jest tutaj aż tak bardzo istotna, bo kukurydza tak jak 20 lat temu tak i dzisiaj, dorasta miejscami do 4 metrów wysokości, więc bez wody raczej to by sie nie udało.

Wystarczy zobaczyć co mówią rolnicy. Rolnicy modlą się o deszcz, a ostatnie przymrozki zniszczyły uprawy.

https://wroclaw.gosc.pl/doc/9718779.Rolnicy-z-gminy-Bierutow-modla-sie-o-deszcz-i-przetrwanie-Susza

https://www.topagrar.pl/articles/zarzadzanie/przymrozki-i-susza-uderzaja-jednoczesnie-krir-chce-pilnego-wsparcia-dla-rolnikow-2670023

https://www.farmer.pl/agroskop/analizy-i-komentarze/przymrozki-uderzyly-w-uprawy-porzeczek-rolnik-straty-beda-bardzo-duze,177109.html?mp=promo

Zmiany klimatu to nie tylko wysokie temperatury, ale przede wszystkim ekstremalnie niskie opady. Pod względem opadów Warszawa miała 2,4 mm za marzec, 7,3 mm za kwiecień, za maj do tej pory 0,2 mm. Rekordowo sucha wiosna tutaj (1953) miała sumę opadów 48,5 mm.

U mnie w gminie rowy melioracyjne są bardzo mocno zaniedbane, czy bardziej można powiedzieć że są zamulone, nie ma w nich drożności, więc woda zostaje a nie ucieka, natomiast jeśli w Warszawie brakuje wody, to przecież można sobie zbudować zbiorniki retencyjne?

Wody brakuje przez rekordową suchą wiosnę. Warszawa po ostatnich opadach osiągnęła 1/3 opadów z rekordowo suchej wiosny 1953. Czyli do końca maja musiałoby spaść jeszcze dwa razy tyle ile od początku marca żeby wiosna rekordowo sucha nie była.

https://twitter.com/MeteoprognozaPL/status/2054211926217851193
 

Offline Robek

  • Senior
  • ****
  • Wiadomości: 643
  • LOXem i ropą! ;)
Odp: Wzrost efektu cieplarnianego na Ziemi w ostatnich dekadach
« Odpowiedź #602 dnia: Maja 24, 2026, 12:14 »
Wystarczy zobaczyć co mówią rolnicy. Rolnicy modlą się o deszcz, a ostatnie przymrozki zniszczyły uprawy.

Gdzie ty powynajdywałeś tych wszystkich rolników?  ;D przecież pracuje w rolnictwie blisko 40 lat, i jakoś nigdy nie przyszło mi do głowy, żeby w jakiś znaczący sposób, narzekać na susze, przecież w tym roku niby jest ta susza, a u mnie na polu to co miało wyrosnąć to wyrosło.

Wody brakuje przez rekordową suchą wiosnę. Warszawa po ostatnich opadach osiągnęła 1/3 opadów z rekordowo suchej wiosny 1953. Czyli do końca maja musiałoby spaść jeszcze dwa razy tyle ile od początku marca żeby wiosna rekordowo sucha nie była.

Wody brakuje z powodu polityki wodnej, która jest prowadzona w zły sposób od ponad 70 lat.
Tylko kilka procent wody która jest do Polski dostarcza w postaci opadów deszczu, zostaje na terenie kraju, reszta ucieka do Bałtyku, więc polityka w tej kwestii jest prowadzona na wręcz katastrofalnym poziomie.

I wracając do głównego tematu, to według prognoz 2026 rok, będzie chłodniejszy od rekordowo ciepłego 2024, jeszcze z 5 takich chłodniejszych lat, i będzie można mówić o tendencji na ochłodzenie.

Offline Jarek

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 288
  • LOXem i ropą! ;)
Odp: Wzrost efektu cieplarnianego na Ziemi w ostatnich dekadach
« Odpowiedź #603 dnia: Maja 24, 2026, 13:37 »

[...]

Wody brakuje z powodu polityki wodnej, która jest prowadzona w zły sposób od ponad 70 lat.
Tylko kilka procent wody która jest do Polski dostarcza w postaci opadów deszczu, zostaje na terenie kraju, reszta ucieka do Bałtyku, więc polityka w tej kwestii jest prowadzona na wręcz katastrofalnym poziomie.

[...]


No właśnie sęk w tym, że nie tylko! Oczywiście, to co piszesz o polityce wodnej to istotna część problemu, ale nie jedyna. Zupełnie nie mogę zrozumieć, dlaczego negujesz związek zanikania sezonowej pokrywy śnieżnej ze stanem zasobów wodnych kraju. Od kwestii wód gruntowych po  średni stan rzek w różnych sezonach. Zimowa pokrywa śnieżna jest jednym z istotnych czynników naturalnej retencji w przeciągu roku. Jeśli tego nie wiesz, to ręce opadają.
Kilka dekad temu śnieg zalegał na niżu polskim , przynajmniej na większej jego część, zasadniczo przez cała zimę, od grudnia do marca. Oczywiście zdarzały się wyjątki od tej reguły, ale właśnie - wyjątki. Dziś to już wspomnienie, o czym chyba wiesz. O wiele jednak ważniejsza jest sytuacja w polskich górach, dlatego, że śnieg tam zalega najdłużej, co za tym idzie najskuteczniej pełni rolę retencyjną, jak źródło zasilania krajowych rzek. Otóż  nawet tam trwała zimowa pokrywa śnieżna staje się przeszłością. Oczywiście nie mówię o najwyższych w PL pasmach, jak Tatry czy Karkonosze i najwyższe partie Żywiecczyzny. Ale to jest tylko maleńki wycinek powierzchni górskich obszarów kraju.  Największą ich część stanowią góry poniżej 1000 m n.pm. lub nieznacznie tę wysokość przekraczające. A tam sytuacja ze śniegiem w zimie jest od lat już niewiele lepsza, niż na niżu. I to jest fundamentalna zmiana dla zasobów wodnych kraju.
Pozdrawiam
-J.
P.S. To, że u Ciebie kukurydza pięknie rośnie (dobrych zbiorów nieustająco życzę), nie oznacza, że inne uprawy, w innych rejonach kraju nie odczuwają lub nie odczują problemów... Oczywiście, to kwestia adaptacji, zmian sposobów nawadniania, zmian struktury samych upraw, zmian polityki wodnej - do ogarnięcia, ale im szybciej i drastyczniej będą zachodziły zmiany, tym większe skutki, a z nimi koszta ekonomiczne. Tragedii nie będzie, po prostu nasze rolnictwo upodobni się do tego  z południa Europy dzisiaj, ale jeśli zmiany będą szybkie, to problemów po drodze będzie sporo do rozwiązania i to trochę zaboli.

Polskie Forum Astronautyczne

Odp: Wzrost efektu cieplarnianego na Ziemi w ostatnich dekadach
« Odpowiedź #603 dnia: Maja 24, 2026, 13:37 »

Offline Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 29428
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Wzrost efektu cieplarnianego na Ziemi w ostatnich dekadach
« Odpowiedź #604 dnia: Czerwca 07, 2026, 06:52 »
Administracja Trumpa ogłosiła likwidację wartego 368 milionów dolarów systemu monitorowania głębin oceanicznych.
Powszechna krytyka naukowców.
https://edition.cnn.com/2026/06/03/climate/ocean-monitoring-system-amoc-trump-administration
Cytuj
Mike Levin @MikeLevin Last edited 7:15 PM · Jun 6, 2026

This is really stupid, and it’s not getting enough attention.

The Trump administration is pulling a working $368 million ocean monitoring system out of the water, equipment taxpayers already bought, built, and sank into the deep ocean.

And they are doing it right when the oceans are behaving in ways that alarm the scientists who study them.

Record-breaking temperatures.

A system of Atlantic currents that may be lurching toward collapse.

The response?

Yank out the instruments and walk away.

That is not budgeting. That is smashing the gauges while the engine is on fire and calling it efficiency.

For what? The Trump administration dressed it up as a “nimbler approach” and “smart lifecycle management,” which is fancy nonsense for “we shut it off and hoped nobody would ask why.” There is no return-on-investment analysis. They cannot show taxpayers save a dime, because the gear is already paid for and the science it produces protects real money and real lives.

The kicker: the same people killing the monitors want to mine the deep sea for minerals. So they are destroying the only tools that could measure what that mining does. That is not an accident.

That is the point. You cannot see the damage if you break the instruments first.
https://x.com/MikeLevin/status/2063308877442015234

Offline Robek

  • Senior
  • ****
  • Wiadomości: 643
  • LOXem i ropą! ;)
Odp: Wzrost efektu cieplarnianego na Ziemi w ostatnich dekadach
« Odpowiedź #605 dnia: Czerwca 08, 2026, 19:49 »
Administracja Trumpa ogłosiła likwidację wartego 368 milionów dolarów systemu monitorowania głębin oceanicznych.
Powszechna krytyka naukowców.

Odnośnie kwestii klimatycznych Trump ma dużo więcej rozumu od całej Unii Europejskiej razem wziętej.


No właśnie sęk w tym, że nie tylko! Oczywiście, to co piszesz o polityce wodnej to istotna część problemu, ale nie jedyna. Zupełnie nie mogę zrozumieć, dlaczego negujesz związek zanikania sezonowej pokrywy śnieżnej ze stanem zasobów wodnych kraju. Od kwestii wód gruntowych po  średni stan rzek w różnych sezonach. Zimowa pokrywa śnieżna jest jednym z istotnych czynników naturalnej retencji w przeciągu roku.

No właśnie zimowa pokrywa śnieżna nie jest tutaj istotna, to ty myślisz że bez tej pokrywy śnieżnej to woda po tym jak spadnie na ziemie, to sie dematerializuje? i tylko pokrywa śnieżna jest w stanie tutaj pomóc?
Przecież według szacunków, z powodu melioracji Polska zatrzymuje około 7% wody opadowej, natomiast w czasach przed melioracją, Polska zatrzymywała około 80% tej całej wody opadowej.
A ta twoja ukochana pokrywa śnieżna zatrzymuje w okolicy 20% wody opadowej, więc gdyby nie było żadnej melioracji, to z powodu braku pokrywy śnieżnej( występującej na terenie Polski)by pozostawało 60% wody opadowej, i to by wystarczyło, bo Polsce potrzeba około 15% tej wody opadowej, więc i tak by był spory nadmiar, a dzięki melioracji udało sie zejść do tych 7%, co jest stanem zdecydowanie zbyt niskim.

Więc jak sam widzisz melioracja ma 4 krotnie większy wpływ na brak wody, i te twoje teorie spiskowe, nic tutaj nie zmienią. 

P.S. To, że u Ciebie kukurydza pięknie rośnie (dobrych zbiorów nieustająco życzę), nie oznacza, że inne uprawy, w innych rejonach kraju nie odczuwają lub nie odczują problemów... 

Nawet gdyby nie było żadnych problemów z brakiem wody, to by pojawiła sie klęska urodzaju, i tej kukurydzy czy tam czegokolwiek innego, nikt by nie chciał kupić, bo by było tego towaru, zdecydowanie za dużo.

I na koniec znalazłem coś takiego:

https://www.msn.com/pl-pl/wiadomosci/polska/zmiany-w-kalendarzu-roku-szkolnego-men-reaguje-pogoda-faktycznie-si%C4%99-rozchwia%C5%82a/ar-AA256m90?ocid=msedgntp&pc=LCTS&cvid=6a26f2a91ba344dea7e8e2259b724dfa&ei=28

Co jest dla mnie wyjątkowo śmieszne  ;D bo chcą przesunąć termin wakacji z powodu upałów, a z tych prognoz które wynalazłem to do połowy lipca temperatura ma nie sięgnąć, +30 stopni  ;D
Widać czasy sie zmieniają, pamiętam lato kiedy było blisko +40 stopni, i jakoś nikt nie chciał wakacji przesuwać, a w tym roku, pewnie będzie tak maksymalnie +32 stopnie, i to już jest upał nie do wytrzymania.

Offline Radek68

  • Moderator Globalny
  • *****
  • Wiadomości: 2731
  • "Jutro to dziś, tyle że jutro" Sławomir Mrożek
Odp: Wzrost efektu cieplarnianego na Ziemi w ostatnich dekadach
« Odpowiedź #606 dnia: Czerwca 16, 2026, 21:16 »
Odnośnie kwestii klimatycznych Trump ma dużo więcej rozumu od całej Unii Europejskiej razem wziętej.
Szkoda, że głupota nie boli.
The Dark Side of the Moon

Offline Jarek

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 288
  • LOXem i ropą! ;)
Odp: Wzrost efektu cieplarnianego na Ziemi w ostatnich dekadach
« Odpowiedź #607 dnia: Czerwca 21, 2026, 10:51 »
Aby było stricte merytorycznie, to nie chodzi o takie czy inne (rzecz, wiadomo sporna) charakterystyki obecnego prezydenta USA, tylko konkretne absurdy jego polityki przemysłowej, w szczególności:
-wyrzucanie pieniędzy podatników na blokowanie komercyjnych inwestycji firm energetycznych w OZE (jakby racjonalna dywersyfikacja źródeł energii sama w sobie była czymś szkodliwym)
-próby (też za pieniądze podatników) wspierania czy raczej reaktywacji energetyki węglowej, w sytuacji, gdy dzięki rewolucji łupkowej USA siedzą  na ropie i gazie jak arabscy szejkowie
 Warto mieć świadomość, że górnictwo węgla kamiennego w USA (a przynajmniej na wschodzie kraju) podobnie jak to się dzieje w zachodniej Europie nie jest już konkurencyjne (a już na pewno na dłuższa metę) względem innych surowców energetycznych z powodów nie mających nic wspólnego ze sprawą klimatu  i dekarbonizacji gospodarki. Po prostu złoża węgla w tych krajach były eksploatowane bardzo intensywnie od początku rewolucji przemysłowej na przełomie XVIII/XIXw., gdyż to one były (w różnym tempie, poczynając od Wielkiej Brytanii) jej liderami w XIX i XXw. Co za tym idzie, obecnie eksploatacja ich krajowych złóż albo się zakończyła (UK - l. 80-te XXw., Niemcy i Czechy - w ostatnich latach) lub jest w fazie schyłkowej tak jak np. u nas. I to pomimo użytkowania przez te same kraje elektrowni na węgiel kamienny jeszcze przez dekady...
Potentatami w górnictwie węgla kamiennego są dziś kraje, gdzie przemysłowe wydobycie jest wciąż historycznie świeżą sprawą, a zatem do dyspozycji są łatwo dostępne i tym samym tanie w eksploatacji złoża. Normalny cykl wszelkiej aktywności górniczej.
Pozdrawiam
-J.

Offline Robek

  • Senior
  • ****
  • Wiadomości: 643
  • LOXem i ropą! ;)
Odp: Wzrost efektu cieplarnianego na Ziemi w ostatnich dekadach
« Odpowiedź #608 dnia: Czerwca 26, 2026, 17:07 »
Aby było stricte merytorycznie, to nie chodzi o takie czy inne (rzecz, wiadomo sporna) charakterystyki obecnego prezydenta USA, tylko konkretne absurdy jego polityki przemysłowej, w szczególności:
-wyrzucanie pieniędzy podatników na blokowanie komercyjnych inwestycji firm energetycznych w OZE (jakby racjonalna dywersyfikacja źródeł energii sama w sobie była czymś szkodliwym)
-próby (też za pieniądze podatników) wspierania czy raczej reaktywacji energetyki węglowej, w sytuacji, gdy dzięki rewolucji łupkowej USA siedzą  na ropie i gazie jak arabscy szejkowie

Wyciągasz jeden nieistotny fakt, i budujesz na tym jakąś ideologie, bo przecież w USA od wielu lat czy nawet dekad ilość OZE w amerykańskiej gospodarce cały czas rośnie, dzięki temu prąd jest dwa razy tańszy niż w Polsce, gdzie unijna fiksacja klimatyczna, doprowadziła do wyniszczenia energetyki opartej na paliwach kopalnych.
No i Trump obniżył podatki, tak samo zrezygnował ze sponsorowania wojny na Ukrainie, dzięki czemu budżet USA, zaoszczędził 50, a może nawet 70 miliardów rocznie.

Edit modratora: przekreślone zdanie jako błędne oraz niezwiązane z tym wątkiem. W zasadzie w tym poście wszystko powinno być przekreślone.
« Ostatnia zmiana: Czerwca 26, 2026, 17:22 wysłana przez kanarkusmaximus »

Offline kanarkusmaximus

  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 24219
  • Ja z tym nie mam nic wspólnego!
    • Kosmonauta.net
Odp: Wzrost efektu cieplarnianego na Ziemi w ostatnich dekadach
« Odpowiedź #609 dnia: Czerwca 26, 2026, 17:21 »
Robku, czemu celowo mówisz nieprawdę? Jakie wyniszczenie czego? Uważasz, że energetyka oparta na kopalinach jest tańsza? Oczywiście podasz tutaj także CAPEX w postaci obsługi i tworzenia kopalni, dotowania kopalni, rekultywacji terenu, napraw po szkodach, kosztów medycznych związanych m.in. z chorobami takimi jak pylica oraz kwestią pierwiastków radioaktywnych w kopalinach. Ponadto, oczywiście podasz koszty założenia i prowadzenia elektrowni, koszt surowca, koszt utylizacji. Jak widzisz nie piszę tutaj nic (choć powinienem!) o koszcie oczyszczania wody, dostępu do wody i innych prostych kwestii.
Podaj tutaj w trybie natychmiastowym wyliczenia, na których bazujesz. Czas - do poniedziałku do 11:00

Budujesz fałszywą ideologię, która zaprzecza podstawowym faktom. Nie wiem skąd takie fiksacje, że zaprzeczasz podstawowym kwestiom.

Ostatnie zdanie jest nieprawdziwe i niezwiązane z tym tematem, więc je u Ciebie przekreślam.

Offline pogrzex

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 884
Odp: Wzrost efektu cieplarnianego na Ziemi w ostatnich dekadach
« Odpowiedź #610 dnia: Wczoraj o 22:07 »
A ja powiem tak przekornie: fakt globalnego ocieplenia klimatu ironicznie zbiega się z początkiem kryzysu demograficznego, o podłożu jakiego jeszcze w historii świata nigdy nie było (ludzie po prostu nie chcą mieć dzieci lub nie potrafią wejść w związki w parze). O ile moje predykcje postępu tego kryzysu się zrealizują to moim zdaniem jest początek końca. Tak - zasadniczo końca ludzkości :D Nie wierzycie? Mogę się założyć, że za 20 lat ten kryzys tak się rozkręci, że wskaźniki ur. na kobietę to nie będzie jakieś 1.0, czy 0.9 jak prognozują tylko spokojnie zejdziemy do 0.1 i mniej. Tym samym problem globalnego ocieplenia sam się rozwiązuje :) Amen.
'pierd.... Aphopis czy inny dziad i wała bedzieta mieli ze swoich grubych portfeli'

Offline Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 29428
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Wzrost efektu cieplarnianego na Ziemi w ostatnich dekadach
« Odpowiedź #611 dnia: Wczoraj o 23:52 »
Nie przeceniałbym znaczenia klimatu w tym kontekście.
Problem ma złożone uwarunkowania, ale patrząc lokalnie i globalnie takie ekstremalne podejście przeczy obecnemu stanowi wiedzy.


Klimat zmienia demografię? Naukowcy odkrywają zaskakującą zależność
przez Zespół 300 Gospodarki 11 września 2024

(...) Naukowcy z Max Planck Institute for Demographic Research w Niemczech przeanalizowali dane z Hiszpanii za lata 2010-2018. Jak informuje The Economist, który opisał badanie, eksperci odkryli wyraźny spadek współczynnika dzietności dziewięć miesięcy po dniach ze średnią temperaturą między 25 a 30 stopni Celsjusza. Efekt był niewielki, ale konsekwentny: każdy taki dzień w miesiącu przekładał się na około 0,3 proc. mniej urodzeń (czyli około 85 dzieci). Przy temperaturach powyżej 30 stopni Celsjusza efekt był jeszcze silniejszy – spadek wynosił około 0,8 proc. na każdy dodatkowy upalny dzień. (...)
https://300gospodarka.pl/news/klimat-zmienia-demografie-naukowcy-odkrywaja-zaskakujaca-zaleznosc

Cytuj
NIEZRÓWNOWAŻONY PRZYROST NATURALNY W EUROPIE, AFRYCE I NA BLISKIM WSCHODZIE
WITOLD REPETOWICZ *

Niemal wszystkie elementy wpływające na przyrost populacji są korzystne dla Europy i na ich podstawie można by prognozować, że liczba ludności w Europie będzie rosnąć szybciej niż na innych kontynentach, zwłaszcza w Afryce. Tak jednak nie jest i to właśnie Afryka subsaharyjska oraz region MENA (powiększony o Turcję i Iran) odnotowały najwyższy procentowo przyrost ludności w latach 1950-2017.

Cytuj
Dla równowagi trzeba pamiętać, że główny nurt prognoz demograficznych wygląda całkowicie inaczej. Według aktualnych projekcji ONZ populacja świata ma jeszcze rosnąć przez kilkadziesiąt lat, osiągnąć szczyt w okolicach 10,3 mld ludzi w połowie lat 80. XXI w., a potem zacząć powoli spadać. To nie jest wizja gwałtownego załamania, lecz długiego hamowania wzrostu.
https://spidersweb.pl/2026/05/ludzkosc-populacja-model-2064.html

Jakie jest prawdopodobieństwo wyginięcia ludzkości z powodu spadku liczby urodzeń?

Praktycznie żadne. Współczynniki urodzeń spadają w krajach rozwiniętych, ponieważ ludzie decydują się na posiadanie dzieci później w życiu i/lub na cieszenie się życiem bez przepełniania świata. Istnieje wiele niewykorzystanego potencjału reprodukcyjnego.

Przydatne jest uświadomienie sobie, jak wielki sukces odniosła ludzkość (jako gatunek) dzięki nowoczesnej technologii. Nawet gdyby populacja świata zmalała czterokrotnie, nadal byłaby wyższa niż w dowolnym momencie przed 1950 rokiem.

Jeśli coś nas zniszczy, to nie będą niskie wskaźniki urodzeń.
https://www.reddit.com/r/AskScienceDiscussion/comments/ul2u8x/what_are_the_chances_of_human_extinction

Warto zapoznać się z argumentami specjalistki z SGH

Polska nie wróci już do poziomu dzietności gwarantującego zastępowalność pokoleń [Prof. Irena E. KOTOWSKA]
5 czerwca 2026

Współczynnik dzietności znów spadł i wyniósł w ubiegłym roku 1,068. (...)

Niska płodność to tylko jeden z elementów obecnego etapu rozwoju demograficznego, nie tylko w Polsce, ale także w rosnącej liczbie krajów. Ten etap jest określany jako post-tranzycyjny, bowiem wystąpił po przejściu od tradycyjnej reprodukcji ludności z wysoką płodnością i umieralnością do reprodukcji nowoczesnej, w której żyjemy coraz dłużej, ale dzieci rodzi się mniej. (...)

Z utrwalaniem się płodności poniżej zastępowalności pokoleń mamy więc do czynienia od lat 70-tych ubiegłego wieku, w Polsce od lat 90. (...)

Nieporozumieniem jest nazywanie tej zmiany katastrofą. To globalna zmiana płodności, a nie kryzys czy katastrofa. (...)

Irena E. Kotowska.: Nie wymieramy, ale jest nas mniej. Spada liczba ludności, czyli mamy do czynienia z depopulacją. Wynika to przede wszystkim z utrzymywania się niskiej płodności od końca lat 90.  (...)

Mnie spadek liczby urodzeń w kolejnych latach nie dziwi. Wolałabym komentować to, ile dzieci urodziło się dzięki programowi in vitro, czyli w jakim stopniu udało się spowolnić tendencję spadkową. (...)

Według rządu dzięki centralnemu finansowaniu tej procedury urodziło się 15 tys. dzieci. (...)

Irena E. Kotowska.: Czynniki takie jak dostęp do mieszkań, stabilność pracy czy partnerstwo w rodzinie mają znaczenie potwierdzone w badaniach. (...)

nadal niesymetryczny podział obowiązków i odpowiedzialności w rodzinie między kobiety i mężczyzn jest ważnym czynnikiem ograniczającym decyzje o dziecku. Z kolei bezpieczeństwo pracy, jej stabilność to nie tylko odpowiedzialność państwa, ale też pracodawcy, czy organizacji związkowych. Mam do związków pretensje, że nie wywiązują się ze swoich zadań.

Rodziny w sytuacji przewlekłej choroby lub nagłego zdarzenia nie czują wsparcia systemowego. Dłuższe urlopy rodziców wcześniaków to za mało. Bezpieczeństwo rodzin zmagających się z trudnościami związanymi z chorobą dorosłych i dzieci musi być elementem polityki rodzinnej. (...)

Drugi element to zdrowie reprodukcyjne. To temat w Polsce upolityczniony. Program leczenia niepłodności wymaga nie tylko stabilnego i zwiększonego finansowania. Wymaga też rzetelnej edukacji zarówno osób dorosłych jak i młodszych pokoleń. Nadal niejednokrotnie osoby, które starają się o pierwsze lub kolejne dziecko z wykorzystaniem procedury in vitro, ukrywają to. Tymczasem niepłodność jest chorobą, która może dotyczyć naszych najbliższych, a przede wszystkim dotyczy coraz większej liczby osób.

Międzynarodowe badanie Generations and Gender Survey przeprowadzone latach 2020-2023 w 10 krajach pokazuje, że niepłodność była istotną barierą prokreacji dla znaczącej grupy kobiet i mężczyzn w wieku 42-50 lat, którzy nie mają dzieci, choć chcieli albo mają mniej dzieci, niż chcieli. W grupie osób mających mniej dzieci niż chciało 22,5 proc. mężczyzn i aż 32,3 proc. kobiet doświadczyło niepłodności. (...)

Irena E. Kotowska.: Opóźnienie prokreacji jest czynnikiem, który może wpłynąć na lukę płodności, czyli posiadanie mniejszej liczby dzieci, niż ta zamierzona. Przy czym chodzi nie tylko o to, że wraz z wiekiem kobiet zmniejsza się szansa poczęcia dziecka. Chodzi także o to, że wcześniej podejmowane próby zajścia w ciążę sprawiłyby, że kobieta wcześniej dowiedziałaby się o tym, że ma problem z zajściem w ciążę, a to umożliwiłoby wcześniejsze zdiagnozowanie niepłodności i jej leczenie.

Jako przyczyny niepłodności wymienia się styl życia, zatrucie środowiska, w tym także mikroplastikiem wchłanianym przez organizm. Wskazuje się, że populacja ma mniejszy potencjał rozrodczy także dzięki postępowi medycyny, gdyż przeżywają osoby o gorszych parametrach zdrowotnych. Do tego dochodzą choroby przewlekłe, otyłość, czy choroby nowotworowe, na które coraz częściej zapadają młode osoby, a to może ograniczać możliwości poczęcia dziecka. Jako społeczeństwo nie mamy wystarczającej świadomości tych wyzwań, co zresztą potwierdzają badania. Dlatego w każdym swoim wystąpieniu podkreślam, że polityka wspierania decyzji rodzicielskich powinna zawierać edukację zdrowotną od najmłodszych lat.

Wstępne wyniki badania Generations and Gender Survey w Polsce, które właśnie kończymy, wskazują, że około 80 proc. respondentów między 18. a 59. rokiem życia deklaruje zagrożenie wojną jako lęk, który dominuje w ich życiu. (...)

Pamiętajmy jednak, że w Polsce dodatkowo obawy związane z prokreacją wynikają z ograniczenia dostępu do legalnej aborcji po orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego z 2020 r. (...)
https://wszystkoconajwazniejsze.pl/pepites/polska-nie-wroci-juz-do-poziomu-dzietnosci-gwarantujacego-zastepowalnosc-pokolen-prof-irena-e-kotowska/


2) Ocieplający się klimat poprzez ekstremalne temperatury powoduje znaczący przyrost zgonów.

Nadchodzi lato stulecia, a wraz z nim rośnie ryzyko dla zdrowia. Te objawy powinny zaniepokoić
Romana Makówka 2026-06-24 13:02

(...) Fala upałów zmierza do Polski, a prognozy IMGW wskazują nawet 40–41 st. C. To wartości zbliżone do historycznego maksimum dla naszego kraju. Rekord temperatury w Polsce wynosi 40,2 st. C, dlatego najbliższe dni mogą przynieść temperatury porównywalne z najwyższą temperaturą w Polsce notowaną w historii pomiarów. Wraz z gorącem rośnie także ryzyko dla zdrowia. (...)

Źródłem obecnej fali gorąca jest zaburzenie cyrkulacji zachodniej nad Europą oraz napływ bardzo ciepłego powietrza znad Sahary. (...)

Ekstremalne upały w Europie już teraz powodują poważne utrudnienia. We Francji odnotowano najwyższą temperaturę w historii pomiarów. W miejscowości Pissos termometry pokazały 44,3 st. C, a w Bordeaux 42,1 st. C. Władze zamknęły wcześniej wieżę Eiffla, a tysiące szkół skróciły zajęcia lub zostały czasowo zamknięte. (...)

Według Światowej Organizacji Zdrowia stres cieplny jest jedną z głównych przyczyn zgonów związanych z warunkami pogodowymi. Wysokie temperatury mogą nasilać choroby układu krążenia, cukrzycę, schorzenia nerek oraz choroby układu oddechowego. Szczególnie zagrożone są osoby starsze, małe dzieci, kobiety w ciąży oraz osoby przewlekle chore. (...)

Dane WHO pokazują również, że liczba zgonów związanych z upałami w Europie systematycznie rośnie. Organizacja poinformowała w czerwcu 2026 r., że w ciągu czterech lat Europa straciła około 200 tys. osób z powodu skutków ekstremalnych temperatur, a większości tych zgonów można było zapobiec. (...)
https://www.poradnikzdrowie.pl/aktualnosci/nadchodzi-lato-stulecia-a-wraz-z-nim-rosnie-ryzyko-dla-zdrowia-te-objawy-powinny-zaniepokoic-aa-x3aF-aB7M-nPCs.html
3)
Cytuj
Copernicus EU @CopernicusEU 10:30 AM · Jun 24, 2026
🌡️🥵 A severe heatwave is affecting W Europe, with France 🇫🇷 and Spain 🇪🇸 among the hardest-hit countries.
🛰️ #CopernicusEU Sentinel-3 data from 23 June show land surface temps exceeding 50°C in parts of the region.
🔗 https://link.europa.eu/YgrMjy
#ImageOfTheDay
https://twitter.com/CopernicusEU/status/2069699718511227348
« Ostatnia zmiana: Dzisiaj o 00:27 wysłana przez Orionid »

Offline Robek

  • Senior
  • ****
  • Wiadomości: 643
  • LOXem i ropą! ;)
Odp: Wzrost efektu cieplarnianego na Ziemi w ostatnich dekadach
« Odpowiedź #612 dnia: Dzisiaj o 12:13 »
Robku, czemu celowo mówisz nieprawdę? Jakie wyniszczenie czego? Uważasz, że energetyka oparta na kopalinach jest tańsza? Oczywiście podasz tutaj także CAPEX w postaci obsługi i tworzenia kopalni, dotowania kopalni, rekultywacji terenu, napraw po szkodach, kosztów medycznych związanych m.in. z chorobami takimi jak pylica oraz kwestią pierwiastków radioaktywnych w kopalinach. Ponadto, oczywiście podasz koszty założenia i prowadzenia elektrowni, koszt surowca, koszt utylizacji. Jak widzisz nie piszę tutaj nic (choć powinienem!) o koszcie oczyszczania wody, dostępu do wody i innych prostych kwestii.

Oczywiście że energetyka oparta na kopalinach jest tańsza, bo gdyby było inaczej, to OZE samo z siebie by przejeło całość rynku energetycznego, jeśli faktycznie by było tak jak postulujesz, i energetyka węglowa by była mniej opłacalna to by sama upadła, nie trzeba by było tego na siłe likwidować.


Podaj tutaj w trybie natychmiastowym wyliczenia, na których bazujesz. Czas - do poniedziałku do 11:00

Budujesz fałszywą ideologię, która zaprzecza podstawowym faktom. Nie wiem skąd takie fiksacje, że zaprzeczasz podstawowym kwestiom.

Ostatnie zdanie jest nieprawdziwe i niezwiązane z tym tematem, więc je u Ciebie przekreślam.

To że Trump obniżył podatki, to nie jest wiedza tajemna, wiec nie wiem gdzie tutaj widzisz problem?

Cytuj
Podatki w USA, dochodowe od osób prawnych (CIT): Stała stawka została zredukowana z 35% do 21%.Podatki dochodowe od osób fizycznych (PIT): Stawki zostały obniżone w większości z siedmiu dotychczasowych progów podatkowych (np. najwyższy próg obniżono z 39,6% do 37%). Zwiększono również kwotę wolną od podatku (standardowy odpis) i ulgę na dzieci.
A jeśli chodzi o kwestie oszczędności w pomocy Ukrainie to za czasów Joe Bidena:

Cytuj
W trakcie kadencji administracji Joe Bidena (styczeń 2021 – styczeń 2025), Kongres USA zatwierdził łącznie 174-182 miliardy dolarów w pakietach wsparcia związanych z wojną w Ukrainie, z czego bezpośrednia pomoc finansowa, humanitarna i wojskowa dla samego Kijowa wyniosła około 127-130 miliardów dolarów.

Natomiast za czasów Donada Trumpa, pomoc wojskowa została Ukrainie praktycznie wstrzymana, i nie przekroczyła kilku miliardów dolarów,  więc te moje wcześniejsze wyliczenia były nieco zaniżone, wiec nie 70 a ponad 100 miliardów oszczędności na pomocy Ukrainie.

A ja powiem tak przekornie: fakt globalnego ocieplenia klimatu ironicznie zbiega się z początkiem kryzysu demograficznego, o podłożu jakiego jeszcze w historii świata nigdy nie było

Jaki kryzys demograficzny? przecież co roku przybywa około 70 milionów ludzi, a w ciągu trzech dekad przejdziemy z populacji 8 miliardów na 10 miliardów.

2) Ocieplający się klimat poprzez ekstremalne temperatury powoduje znaczący przyrost zgonów.

Nadchodzi lato stulecia, a wraz z nim rośnie ryzyko dla zdrowia. Te objawy powinny zaniepokoić
Romana Makówka 2026-06-24 13:02

(...) Fala upałów zmierza do Polski, a prognozy IMGW wskazują nawet 40–41 st. C. To wartości zbliżone do historycznego maksimum dla naszego kraju. Rekord temperatury w Polsce wynosi 40,2 st. C, dlatego najbliższe dni mogą przynieść temperatury porównywalne z najwyższą temperaturą w Polsce notowaną w historii pomiarów. Wraz z gorącem rośnie także ryzyko dla zdrowia. (...)

Może będzie a może nie będzie, z prognozami różnie bywa.






Offline Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 29428
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Wzrost efektu cieplarnianego na Ziemi w ostatnich dekadach
« Odpowiedź #613 dnia: Dzisiaj o 20:03 »
Ważny komentarz do obecnej sytuacji.
Sam ostatnio zmagam się z wadliwą infrastrukturą.


Rekordowe upały zbierają śmiertelne żniwo. Ponad 1,3 tysiąca zgonów
Opracowanie: Jakub Sarna Publikacja: Dzisiaj, 28 czerwca (19:17) Aktualizacja: Dzisiaj, 28 czerwca (19:37)

(...) Czerwiec 2026 roku zapisze się na kartach historii jako jeden z najgorętszych miesięcy, jakie kiedykolwiek odnotowano w Europie. Od połowy miesiąca kontynent mierzy się z bezprecedensową falą upałów, która nie tylko bije kolejne rekordy temperatur, ale także niesie ze sobą tragiczne skutki. Jak poinformował w niedzielę szef Światowej Organizacji Zdrowia, od 21 czerwca z powodu upałów życie straciło już ponad 1,3 tysiąca osób. To dramatyczny bilans, który z każdym dniem może się powiększać.

Klimatyczne alarmy: Europa najszybciej się ociepla

Europa jest dziś najszybciej ocieplającym się kontynentem na świecie. Zmiany klimatyczne sprawiają, że fale gorąca, które jeszcze niedawno określano mianem „historycznych”, obecnie pojawiają się niemal każdego roku. Eksperci podkreślają, że infrastruktura europejskich miast, domów, szkół czy miejsc pracy nie jest przystosowana do tak ekstremalnych temperatur. Brak klimatyzacji, niewystarczająca izolacja budynków i niewielka liczba terenów zielonych potęgują skutki upałów. (...)
https://www.rmf24.pl/fakty/swiat/news-bilans-upalow-w-europie-ponad-13-tysiaca-ofiar,nIdn,1007943
« Ostatnia zmiana: Dzisiaj o 20:05 wysłana przez Orionid »

Offline kanarkusmaximus

  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 24219
  • Ja z tym nie mam nic wspólnego!
    • Kosmonauta.net
Odp: Wzrost efektu cieplarnianego na Ziemi w ostatnich dekadach
« Odpowiedź #614 dnia: Dzisiaj o 21:52 »
Ponieważ Robek się nie wywiązał i dalej brnie, to proponuję prostą sprawę: coś w stylu community notes na X/twitter. Każdy post Robka zostanie zaakceptowany i jeśli będa tam błędne dopiski, których jest dużo - po prostu w formie kolejnego posta będzie wyjaśnienie. Inaczej się nie da wyjaśnić kogoś, kto ma dużo ideologicznych problemów i wciska je wszędzie.

Polskie Forum Astronautyczne

Odp: Wzrost efektu cieplarnianego na Ziemi w ostatnich dekadach
« Odpowiedź #614 dnia: Dzisiaj o 21:52 »