Autor Wątek: Wielkie konstukcje w kosmosie - koncepcje  (Przeczytany 50617 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Romek63

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 1060
  • 66-ty ROK EKSPLORACJI KOSMOSU
    • Nauka - Trek.pl
Wielkie konstukcje w kosmosie - koncepcje
« dnia: Listopad 17, 2012, 14:42 »
Narastający problem braku znacznych, a przy tym ekologicznych źródeł energii, skłania do zastanowienia się nad pozyskiwaniem energii z kosmosu. Jednocześnie dotychczasowe 55 lat eksploracji kosmosu pozwoliło nam już w dużym stopniu opracować odpowiednie technologie do budowy dużych konstrukcji w kosmosie. Poza tym ostatnio pojawia się w mediach coraz więcej doniesień o takich projektach. Zatem myślę że nadszedł już czas by poruszyć tu i ten temat  :)

Cytuj
Elektrownia słoneczna na orbicie powstanie w ciągu najbliższej dekady?
http://gadzetomania.pl/2011/11/16/elektrownia-sloneczna-na-orbicie-powstanie-w-ciagu-najblizszej-dekady

JAXA (Japan Aerospace Exploration Agency) zadeklarowała budowę własnej elektrowni do 2030 roku, obliczając, że produkowana energia będzie sześciokrotnie tańsza od tej wytwarzanej na Ziemi. Badania przeprowadzone przez International Academy of Astronautics (IAA) – organizację zrzeszającą ekspertów zajmujących się eksploracją kosmosu – wskazują, że budowa będzie możliwa znacznie wcześniej.

Zdaniem IAA w ciągu najbliższych 10 lat rozwój technologii pozwoli na budowę wielokilometrowych łańcuchów paneli słonecznych. Jednocześnie IAA zwraca uwagę, że – biorąc pod uwagę ceny energii i przewidywania dotyczące kosztów wysyłania ładunków na orbitę – budowa kosmicznej elektrowni będzie miała ekonomiczny sens za około 30 lat.

W kontekście raportu IAA ciekawie wygląda umowa, jaką zawarła firma Solaren Corp., która zadeklarowała, że korzystając z nieistniejącej jeszcze elektrowni orbitalnej, rozpocznie od czerwca 2016 roku dostarczanie 1700 GWh rocznie na rzecz kalifornijskiego przedsiębiorstwa energetycznego Pacific Gas and Electric Company.



Czyżby prywatna firma wyprzedziła technologicznie wielkie i bogate agencje kosmiczne, zawstydzając zarazem grono utytułowanych ekspertów? Wydaje się to mało prawdopodobne. Kto ma rację? Przekonamy się w ciągu kilku najbliższych lat.

Nowy pomysł na orbitalną elektrownię słoneczną

http://www.rp.pl/artykul/9139,857433-Prad-poplynie-z-orbity.html
http://www.kurzweilai.net/proposed-satellite-would-beam-solar-power-to-earth
http://inhabitat.com/design-for-the-first-practical-solar-power-satellite-concept-unveiled/
http://nextbigfuture.com/2012/03/sps-alpha-first-practical-solar-power.html
http://mashable.com/2012/04/09/satellite-solar-power/
http://www.rinnovabili.it/energia/fotovoltaico/il-nuovo-volto-dei-satelliti-aerospaziali3721/
http://www.nasa.gov/pdf/636903main_Mankins_Presentation.pdf



 
A tu chyba najciekawszy pomysł. Tym bardziej że ostatnio zapowiada się nam pierwszy komercyjny lot na Księżyc  :)

Prąd z Księżyca pomoże Ziemi

http://www.rp.pl/artykul/9129,1070677-Prad-z-Ksiezyca-pomoze-Ziemi.html?p=1

Cytuj
Słoneczna elektrownia na Księżycu
http://gadzetomania.pl/2010/06/01/gigantyczna-helioelektrownia-na-ksiezycu



Dzięki Japończykom plan zamiany Księżyca w ogromną elektrownię słoneczną jest bliższy realizacji. Luna Ring to ambitne podejście do tematu, które może zaopatrzyć nas w 13 tysięcy terawatów ciągłej energii, dostarczanej na Ziemię za pomocą lasera lub mikrofal.

Plany zostały ujawnione przez dział badań japońskiego giganta budowlanego – Shimizu Corporation. Założenia są proste: pasmo ogniw o łącznej długości 11 tysięcy kilometrów znajdujące się po jasnej stronie satelity. Szerokość konstrukcji wynosiłaby około 400 kilometrów i używałaby 20-kilometrowej anteny do przesyłania energii.

Dążenie do odnalezienia realnych źródeł energii (koniecznie odnawialnych) zostało znacznie przyspieszone po awariach elektrowni atomowej w Fukushimie. Nie ma ograniczonego terminu dla projektu – będzie to największa konstrukcja na świecie.

Shimizu Corporation pisze na swojej stronie:
Pierwszym krokiem będzie ponowny lot ludzi na Księżyc i wyrównanie najgłębszych kraterów za pomocą maszyn. Gleba księżycowa może służyć do pozyskiwania wody, betonu, ceramiki i tlenu potrzebnego, aby projekt się powiódł. Planuje się również budowę kolei do przewozu materiałów.


Energetyczne potrzeby Ziemi zaspokoi energia słoneczna z Księżyca
http://nt.interia.pl/raport-kosmos/ziemia/news-energetyczne-potrzeby-ziemi-zaspokoi-energia-sloneczna-z-ksi,nId,1067858?utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox





Czy w niedługim czasie zaczniemy na wielką skalę korzystać z energii słonecznej pozyskiwanej w kosmosie a nie tylko na Ziemi ? :)

Offline Adam.Przybyla

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 6288
  • Realista do bólu;-)
Nie laczyllbym ostatnich zapowiedzi z tym, co robia japonczycy. Ci ostatni konsekwentnie ida do przodu ,a deklaracje skladac kazdy.
Mam za to cos o wiele ciekawszego:
http://articles.timesofindia.indiatimes.com/2012-11-02/india/34877401_1_space-solar-power-space-collaboration-v-ponraj
tak w tej dziedzinei chca wspolprcaowac Indie i Chiny. Obecnosc Kalama tez nie jest bez znaczenia. To taki indyjski Wernher von Braun;-)
Ciekawe jest tez to, ze wspolpracuja kraje o ktorych powiedziec, ze sie nie lubia
... to bardzo delikatne stwierdzenie;-)))
« Ostatnia zmiana: Listopad 18, 2012, 10:42 wysłana przez Adam.Przybyla »
https://twitter.com/AdamPrzybyla
JID: adam.przybyla@gmail.com

Offline Romek63

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 1060
  • 66-ty ROK EKSPLORACJI KOSMOSU
    • Nauka - Trek.pl
Rzeczywiście to dość zaskakujące że Chiny i Indie rozważają współpracę w jakiejkolwiek dziedzinie technologii. Podejrzewam że rządy tych państw zdają sobie dobrze sprawę, że ilość surowców energetycznych na Ziemi jest ograniczona, a społeczeństwa tych krajów będą potrzebowały ich coraz więcej jeszcze przez długi okres zanim dogonią kraje wysoko rozwinięte pod względem konsumpcji energii. No ale to tym bardziej dobrze, że pojawiają się takie propozycje. Może to zmobilizuje na zasadzie konkurencji i zachęci do współpracy w podjęciu takiego przedsięwzięcia pozostałe kraje rozwijające technologie kosmiczne. Mam tu na myśli oczywiście z USA, Rosję, Japonię i Unię Europejską. Dla tych krajów decydujące będzie raczej to że pozyskiwanie tej energii nie będzie miało szkodliwego wpływu na środowisko naturalne.
A co do tego artykułu to pojawił się on 4.11.2012 r.  też na innych portalach:

China Proposes Space Solar Power Collaboration With India

http://spaceports.blogspot.com/2012/11/china-proposes-space-based-solar-power.html



http://www.themuslimtimes.org/2012/11/countries/china/china-proposes-space-solar-power-collaboration-with-india



http://www.kurzweilai.net/china-proposes-space-collaboration-with-india



No ale by koszty budowy takich konstrukcji nie przekroczyły planowanych zysków to na poczatek przydałoby się coś takiego:

Kosmiczna winda
http://gadzetomania.pl/2011/08/22/poznaj-urzadzenie-ktore-umozliwi-eksploracje-kosmosu-jak-dziala-winda-kosmiczna
Cytuj
[...]Intensywne badania nad wykorzystaniem nanorurek węglowych w projekcie windy kosmicznej prowadzą Stany Zjednoczone, jednak wśród potencjalnych zwycięzców tego wyścigu mocną pozycję ma również Japonia.
Zainteresowanie tematem przejawiają nie tylko naukowcy bezpośrednio związani z eksploracją kosmosu. Kilka dni temu w kampusie Microsoftu w Redmond obyła się konferencja poświęcona perspektywom windy kosmicznej.
Obok kwestii ściśle związanych z jej funkcjonowaniem omawiano również sposób wyniesienia na orbitę i rozwinięcia przewodu o długości niewiele mniejszej od obwodu naszej planety oraz problem zasilania unoszącej się w górę kapsuły z ładunkiem.
Naukowcy z NASA i JAXA (Japan Aerospace Exploration Agency) zgodnie przewidują, że zbudowanie windy kosmicznej będzie możliwe przed rokiem 2030.




http://www.rp.pl/artykul/320825,388792_Po_linie___na_orbite_Ziemi.html
http://www.polskieradio.pl/23/266/Artykul/191255/
http://www.polskieradio.pl/23/266/Artykul/180710/
http://translate.google.com/translate?depth=1&hl=en&rurl=translate.google.com&sl=es&tl=pl&u=http://www.danielmarin.blogspot.sk/2013/01/como-proteger-los-astronautas-de-la.html

A może zamiast nanorurek to to:

Syntetyczna sieć pająka materiałem przyszłości

http://www.geekweek.pl/aktualnosci/16883/syntetyczna-siec-pajaka-materialem-przyszlosci

Offline Romek63

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 1060
  • 66-ty ROK EKSPLORACJI KOSMOSU
    • Nauka - Trek.pl
Tak sobie obserwując to wszystko co się działo w eksploracji kosmosu po zakończeniu programu Apollo widzę jak ambitne wizje stopniowo zostawały zapominane i to pewnie na wiele lat  :( Mam tu na myśli np. miasta w kosmosie na orbicie Ziemi lub Księżyca, lub w punktach libracyjnych.

Projekt Olimp – zapomniany cel programu Apollo
http://kosmonauta.net/2016/09/projekt-olimp-zapomniany-cel-programu-apollo/





Stanford Torus - Orbital Space Habitat
http://miscellaneous-pics.blogspot.com/2010/08/stanford-torus-orbital-space-habitat.html
http://www.spacesafetymagazine.com/living-space-6-beyond-oneill/







http://pl.wikipedia.org/wiki/Kolonizacja_kosmosu
http://www.huffingtonpost.com/2011/08/22/torus-space-colony-nasa-1970s-video_n_933631.html
http://www.geekweek.pl/aktualnosci/11056/kolonie-kosmiczne-z-lat-70-tych
http://pl.wikipedia.org/wiki/Gerard_K._O%27Neill


http://features.cgsociety.org/newgallerycrits/g56/60256/60256_1152359707_large.jpg
http://www.spacesafetymagazine.com/living-space-5-structures-amidst-stars/

To mogłoby być piękne kosmiczne centrum turystyczne dla milionerów  :)

Polskie Forum Astronautyczne


Offline ekoplaneta

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 8431
Kolonie O-Neila bardzo mi się podobają. Tylko czy są realne na dzisiejsze możliwości techniki? Druga sprawa co będzie, jak taka kolonia ulegnie rozhermetyzowaniu przez mniejszą lub większą kruszynę skalną (meteoroid), której wcześniej nie uda się wyśledzić i zastrzelić?  ;)

A propos solarnych elektrowni słonecznych to pomyślcie, co jak możecie bardziej pomóc ludziom i środowisku mając 10 milardów dolarów? Budując 1 góra 2 elektrownie orbitalne czy za tą kasę rozwijając program rozwoju i upowszechniania paneli fotowoltaicznych i innych rodzajów OZE na Ziemi?
Myślę, że odpowiedź jest łatwa do odgadnięcia. Zresztą wspominał o tych Zubrin w ,,Entering Space", gdzie obliczone koszty dla takiej orbitalnej elektrowni czynią ją po prostu nieopłacalną?
Jeszcze inna sprawa, czy pomyłkowe wysłanie strumienia mikrofal nie do naziemnej rekteny a np. w najlepszym razie do oceanu czy lasów Amazonii będzie obojętne dla środowiska, nie wspominając już o osiedlach i miastach  :P
W przyszłości takie orbitalne źródła mikrofal jak myślę będą niezłym celem dla fanatyków astroterrorystów  :P

Offline Radek68

  • Moderator Globalny
  • *****
  • Wiadomości: 2574
  • "Jutro to dziś - tyle że jutro"
Patrząc na to wszystko widzę więcej zagrożeń i kłopotów niż realnych planów czy zysków.
To jest po prostu niemożliwe. A w każdym razie nie teraz, a jak już będzie możliwe, to nie będzie potrzebne.

W skrócie i żartobliwie, to widzę w tym więcej "F" niż "S" z duetu "S-F".

>:D
« Ostatnia zmiana: Styczeń 12, 2013, 16:38 wysłana przez Radek68 »
The Dark Side of the Moon

Offline JSz

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 6749
Fakt, z utrzymaniem na orbicie kilku połączonych metalowych puszek ile mamy zachodu i kłopotu, a tu taka gigantyczna konstrukcja! Nie wydaje mi się, by kiedykolwiek było to realne. Ale obrazki ładne, zwłaszcza ten ostatni jest bardzo klimatyczny...
Tym niemniej dobrze, że myślą nad takimi rzeczami, bo pewne koncepcje, choć na o wiele mniejszą skalę i do innych celów, pewno kiedyś można będzie wykorzystać.

Offline ekoplaneta

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 8431
A propos utrzymania tego  w kupie nie widzę problemu bo można te konstrukcje umieścić w którymś punkcie L. Gorzej z kosztami oraz celnością wiązki mikrofal do celu na Ziemi  :P

Offline Romek63

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 1060
  • 66-ty ROK EKSPLORACJI KOSMOSU
    • Nauka - Trek.pl
Patrząc na to wszystko widzę więcej zagrożeń i kłopotów niż realnych planów czy zysków.
To jest po prostu niemożliwe. A w każdym razie nie teraz, a jak już będzie możliwe, to nie będzie potrzebne.
Owszem teraz jest niemożliwe i nieopłacalne ale w przyszłości na pewno będzie możliwe i prawdopodobnie zyskowne. Jeśli wydobycie surowców z planetoid stanie się opłacalne, a na Ziemi zacznie brakować niektórych rzadki surowców to i kosmiczne miasta mogą stać się przydatne. Poza tym jeśli rozwinie się bardzo turystyka kosmiczna to takie miasto może być świetnym celem wycieczek milionerów  :)

Druga sprawa co będzie, jak taka kolonia ulegnie rozhermetyzowaniu przez mniejszą lub większą kruszynę skalną (meteoroid), której wcześniej nie uda się wyśledzić i zastrzelić?  ;)
Myślę że ten problem da się rozwiązać. Bardzo małe jest prawdopodobieństwo zderzenia z dużą planetoidą, a dziury od małych meteorów mogły by łatać roboty znajdujące się na zewnątrz i wewnątrz kopuły. Poza tym opracowano już materiały które ze względu na swoją budowę są w stanie samoczynnie zasklepiać przebicia powłoki.

A propos solarnych elektrowni słonecznych to pomyślcie, co jak możecie bardziej pomóc ludziom i środowisku mając 10 milardów dolarów? Budując 1 góra 2 elektrownie orbitalne czy za tą kasę rozwijając program rozwoju i upowszechniania paneli fotowoltaicznych i innych rodzajów OZE na Ziemi?
Myślę, że odpowiedź jest łatwa do odgadnięcia. Zresztą wspominał o tych Zubrin w ,,Entering Space", gdzie obliczone koszty dla takiej orbitalnej elektrowni czynią ją po prostu nieopłacalną?
Podejrzewam że zapotrzebowanie ludzkości na energię będzie nadal rosło i kiedyś ta dostępna tylko z paneli rozmieszczonych na Ziemi stanie się niewystarczająca, a wtedy sensowne i opłacalne stanie się budowanie na orbicie. Oczywiście zakładam, że najpierw trzeba by zbudować windę kosmiczną by tanio dostarczać materiały i urządzenia na orbitę.

Offline zamb

  • Pełny
  • ***
  • Wiadomości: 115
Dla mnie rodzi się pytanie po co w ogóle? Nie dość mamy teraz niewykorzystanych przestrzeni na Ziemi? Przeludnienie to takie hasło, w sumie. Mamy niesamowite połacie przestrzeni na Ziemi które można skolonizować o wiele mniejszym kosztem. Ładnie to wygląda, ale sensu w tym niestety nie ma... i nigdy nie będzie. W razie czego, pozostaje lepsze wykorzystanie tej przestrzeni, itd. Takie ogromne kolonie? why?

Offline ekoplaneta

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 8431
Dla mnie rodzi się pytanie po co w ogóle? Nie dość mamy teraz niewykorzystanych przestrzeni na Ziemi? Przeludnienie to takie hasło, w sumie. Mamy niesamowite połacie przestrzeni na Ziemi które można skolonizować o wiele mniejszym kosztem. Ładnie to wygląda, ale sensu w tym niestety nie ma... i nigdy nie będzie. W razie czego, pozostaje lepsze wykorzystanie tej przestrzeni, itd. Takie ogromne kolonie? why?

Zamb kolonizując Antarktydę czy Saharę, a nawet głębiny oceanów wciąż jesteśmy na Ziemi i jesteśmy od niej zależni, przy okazji zabierając miejsce życiowe innym stworzeniom np. wielbłądom czy skoczkom pustynnym  ;) Kolonizując przestrzeń pozaziemską, co oczywiście jest o wiele droższe ale zdobywamy nowe doświadczenie potrzebne do uniezależnienia się ludzkości (przynajmniej jej części) od zasobów Ziemi co samej ludzkości oraz Ziemi może wyjść na lepsze, a przynajmniej tak mi się wydaje  :)

Offline zamb

  • Pełny
  • ***
  • Wiadomości: 115
Kolonizując przestrzeń pozaziemską, co oczywiście jest o wiele droższe ale zdobywamy nowe doświadczenie potrzebne do uniezależnienia się ludzkości (przynajmniej jej części) od zasobów Ziemi co samej ludzkości oraz Ziemi może wyjść na lepsze, a przynajmniej tak mi się wydaje  :)

Nie widzę realnych powodów do załogowych lotów kosmicznych*, w szczególności w przypadku eksploatowania jakichś zasobów. Generuje to tylko problemy techniczne i mnoży koszty.

Zamb kolonizując Antarktydę czy Saharę, a nawet głębiny oceanów wciąż jesteśmy na Ziemi i jesteśmy od niej zależni, przy okazji zabierając miejsce życiowe innym stworzeniom np. wielbłądom czy skoczkom pustynnym  ;)

Antarktyda czy Sahara to wciąż tańsze niż jakakolwiek większa od boiska konstrukcja w przestrzeni kosmicznej... a ja mam na myśli raczej całe połacie słabo zaludnionego terenu choćby w Azji - Rosja, Chiny, czy Mongolia... Kraj Krasnojarski przy 2 339 700 km2 ma 2,8 mln mieszkańców... Powierzchnia 8 razy większa niż nasz kraj. Coś jeszcze pisać?

*zupełnie serio mówiąc, może poza turystyką, ale i na biegun są wycieczki...

 

Offline ekoplaneta

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 8431
Zamb, zapytam inaczej. Czy Twoim zdaniem jest sens, żeby ludzkość zdobyła doświadczenie i umiejętności przetrwania i budowy cywilizacji w kosmosie? Bo właśnie do tego ma prowadzić droższa niż na Ziemi kolonizacja przestrzeni pozaziemskiej. W innym celu to rzeczywiście jest ona bezcelowa  ;)

Czy jest dla Ciebie sens uniezależnienia się od skończonych zasobów planety Ziemia? Czy warto w kółko siedzieć na Ziemi i nie zdobywać innych, fakt droższych umiejętności przetrwania skrajnych warunków i zdobycia budowy w nich cywilizacji? Co się stanie gdy kiedyś wybuchnie np. wojna jądrowa czy spadnie planetoida, nawet mniejsza od tej co zabiła dinozaury? Czy nie będzie wówczas szczęściem istnienie innych placówek ludzkości poza Ziemią? Czy inne kolonie nie będą wówczas mogły (przynajmniej teoretycznie) pomóc poszkodowanym na Ziemi czy nawet zapobiec upadkowi planetoidy za pomocy środków wcześniej używanych np. do przemieszczania planetoid w celu ich eksploatacji?

Czy warto żeby ludzkość postarała się polecieć do gwiazd na przestrzeni dekad czy stuleci?

Offline zamb

  • Pełny
  • ***
  • Wiadomości: 115
Przede wszystkim to rozmowa o tym czy da się. A się nie da, jestem przekonany. Nie potrafimy nawet wspólnie, zorganizować misji na Marsa. Ja myślę po prostu realistycznie, a nie jak fan sci-fi, że tak to będzie bo człowiek musi ku gwiazdom. Może łatwiej przeznaczyć te pieniądze na jeszcze dokładniejsze misje/programy dedykowane wykrywaniom potencjalnie niebezpiecznych dla ziemi asteroidom już przytaczając Twój przykład?

To takie typowe gadanie "a co jeśli na ziemi zabraknie surowców?" albo "a co jak będzie wojna jądrowa". Jedno że nie ma to nic absolutnie do dyskusji na temat sensowności takiego rozwiązania, bo idąc za tym powinniśmy nosić kask wychodząc na ulice, bo może nam dachówka lub cegła na głowę spaść. Tylko taki DROOOOGI kask, za miliardy dolarów, za kwotę za którą można wyremontować wszystkie dachy w mieście. Ludzie to istoty wyjątkowo kreatywne, a wy nadajecie nam cechy skończonych idiotów (jako gatunkowi ;)) tylko po to by snuć takie wizje. Jesteśmy dosyć sprytni, a logika podpowiada, że najłatwiejsze rozwiązania są najlepsze. Nie obudzimy się pewnego dnia ze stojącym przemysłem bez surowców, zdziwieni, że jak to, i pakując się na Marsa, czy gdzieś tam. Lepiej nauczyć się lepiej korzystać z zasobów Ziemi, niż budować gwiazdę śmierci na którą się przeprowadzimy. Lepiej dokładniej poznać nasz układ słoneczny, niż mieszkać w kosmosie, na stałe, na wszelki wypadek.

Nie wiem, o jakiej perspektywie czasowej mówisz, no ale zakładam że gadanie o czymś ponad 500 lat do przodu to już czyste wróżbiarstwo... na przestrzeni dekad czy stuleci dobrze by poznała lepiej otaczający nas świat. I lepiej korzystała z tego co ma dookoła.

Offline Romek63

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 1060
  • 66-ty ROK EKSPLORACJI KOSMOSU
    • Nauka - Trek.pl
Nie wiem, o jakiej perspektywie czasowej mówisz, no ale zakładam że gadanie o czymś ponad 500 lat do przodu to już czyste wróżbiarstwo... na przestrzeni dekad czy stuleci dobrze by poznała lepiej otaczający nas świat. I lepiej korzystała z tego co ma dookoła.
Jakch byś argumentów nie użył nie zmienisz tego historycznego faktu, że ludzie od początku swego istnienia w każdym kolejnym wieku  zasiedlali coraz to nowe obszary naszego globu i w XX wieku dotarli już do wszystkich zakątków Ziemi. Może zrobili to z potrzeby, a może też dlatego że zdobywanie nowych terenów do zamieszkania leży w naturze człowieka. Ty uważasz że w XXI wieku zatrzymamy się w tej odwiecznej wędrówce na Ziemi przez co najmniej następne 500 lat. Masz prawo tak uważać, ja jednak jestem przekonany że w XXI wieku będzie tak samo jak w wiekach poprzednich - to znaczy że ludzie zamieszkają na nowych terenach - nowych poza Ziemią coraz liczniej. Zacznie się zapewne od stałej bazy na Księżycu, ale to całkiem prawdopodobne że już w drugiej połowie XXI wieku budowa takich orbitalnych miast stanie się całkiem realna, i że mogą się znaleźć inwestorzy do takiego przedsięwzięcia w typie Elona Muska i jemu podobnych. Oczywiście nie jestem w stanie tego udowodnić niezbitymi argumentami ale czas pokaże  :)

Polskie Forum Astronautyczne