Autor Wątek: Wiadomości naukowe  (Przeczytany 34253 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Orionid

  • Moderator
  • *****
  • Wiadomości: 21465
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Wiadomości naukowe
« Odpowiedź #885 dnia: Maj 15, 2022, 06:15 »
260) Stres społeczny i samotność zmniejszają skuteczność szczepień przeciwko COVID-19
04.06.2022 Autor: Paweł Wernicki

Stres społeczny i samotność mogą obniżyć zdolność do wytwarzania pod wpływem szczepionki przeciwciał przeciwko wirusowi SARS- CoV-2, powodującemu COVID-19 – informuje pismo „Brain Behavior and Immunity”

Naukowcy z University of Limerick wykorzystali dane ponad 600 osób, które wzięły udział w badaniu poziomów przeciwciał przeciwko COVID-19 przeprowadzonych w Wielkiej Brytanii w marcu 2021 r. (DOI 10.1016/j.bbi.2022.04.017).

Autorzy badali, czy czynniki, takie jak spójność społeczna i samotność miały negatywny wpływ na reakcję na szczepionkę przeciwko COVID-19. Spójność społeczna to stopień więzi społecznych i solidarności między różnymi grupami społeczności w obrębie społeczeństwa, w tym poziom zaufania i więzi między jednostkami i między grupami społeczności.

Według definicji Rady Europejskiej spójność społeczna to „zdolność społeczeństwa do zapewnienia długoterminowego dobrobytu dla wszystkich jego członków, w tym zapewnienia równego dostępu do zasobów, poszanowania godności ludzkiej i różnorodności, osobistej i zbiorowej autonomii oraz odpowiedzialnej partycypacji”.

Badanie pokazuje, że samotność i niska spójność społeczna to czynniki, pod których wpływem maleje liczba przeciwciał wytwarzanych w odpowiedzi na podanie szczepionki. A tymczasem im więcej przeciwciał wytwarza dana osoba, tym lepszy jest poziom ochrony przed hospitalizacją i śmiercią z powodu COVID-19.

Niższa spójność społeczna powodowała również, że ludzie czują się bardziej samotni, co było dodatkowym czynnikiem w zmniejszeniu odpowiedzi na szczepionkę.

Jak wskazał prof. Stephen Gallagher, główny autor, niska spójność społeczna jest stresorem społecznym. Od dawna wiadomo, że stresory psychospołeczne mogą mieć szkodliwy wpływ na ogólną odporność, ale także na odpowiedź immunologiczną po szczepieniu.

Autorzy stwierdzili, że niższa spójność społeczna wiązała się z niższą reakcją na pojedynczy zastrzyk szczepionki COVID-19. Ci, którzy czuli się mniej związani ze swoim sąsiedztwem, mieli mniejsze zaufanie do sąsiadów i czuli się niewspierani lub mniej podobni do swoich sąsiadów, wytwarzali mniej przeciwciał w porównaniu z tymi, którzy zgłaszali wyższą spójność społeczną.

Ponadto ci, którzy zgłaszali niższą spójność społeczną czuli się bardziej samotni, a to z kolei zmniejszało ich wytwarzanie przeciwciał.

„Zaufanie społeczne i sąsiedzkie, spójność społeczna i samotność wysunęły się na pierwszy plan podczas pandemii” – wskazała profesor prof. Orla Muldoon, współautorka badań.

"Na przykład podczas początkowych lockdownów poczucie bycia razem było często używaną mantrą. W Wielkiej Brytanii klaskaliśmy dla opiekunów, Włosi śpiewali z balkonów, Dublińczycy grali w bingo w mieszkaniach, a wszystko to zwiększało spójność społeczną i zaufanie publiczne”- mówiła prof. Muldoon.

"To poczucie spójności społecznej i zaufania było krótkotrwałe" – dodała Muldoon. Podobny spadek poziomu zaufania zaobserwowano w tych okresach również w Stanach Zjednoczonych. Lockdowny niosły też ze sobą zagrożenia społeczne, takie jak mniej interakcji społecznych i zwiększone ryzyko samotności.

„Poza wynikami tego badania pokazującymi ich rolę w odpowiedziach przeciwciał, wykazano również, że zaufanie i spójność wpływają na postępowanie zgodnie z wytycznymi zdrowia publicznego i przyjmowanie szczepionek” – dodała profesor Muldoon.

Dr Siobhán Howard, współautor badania, dodał, że samotność była „dobrze uznanym czynnikiem ryzyka dla kilku schorzeń, z prawdopodobną ścieżką immunologiczną leżącą u podstaw. W ten sposób badanie to uzupełnia rosnącą liczbę dowodów łączących samotność ze słabym zdrowiem".(PAP)

https://naukawpolsce.pl/aktualnosci/news%2C92534%2Cstres-spoleczny-i-samotnosc-zmniejszaja-skutecznosc-szczepien-przeciwko

261) Alergia pokarmowa wiąże się z niższym ryzykiem zakażenia SARS-CoV-2
07.06.2022 Autor: Paweł Wernicki

Osoby z alergiami pokarmowymi są mniej narażone na zakażenie wirusem SARS-CoV-2. Otyli zakażają się częściej, zaś dzieci - często chorujące bezobjawowo - szczególnie skutecznie moga roznosić tę chorobę – informują naukowcy w piśmie „Journal of Allergy and Clinical Immunology”.

Badanie Human Epidemiology and Response to SARS-CoV-2 (HEROS), finansowane przez National Institutes of Health wykazało, że osoby z alergiami pokarmowymi są mniej narażone na zakażenie wirusem SARS-CoV-2 wywołującym COVID-19 niż osoby bez alergii.

Już wcześniejsze badania wykazały, że otyłość jest czynnikiem ryzyka ciężkiego COVID-19. W ramach badania HEROS naukowcy odkryli silną, liniową zależność między BMI (czyli miarą tkanki tłuszczowej w oparciu o wzrost i wagę) a ryzykiem zakażenia SARS-CoV- 2. Każdy 10-punktowy wzrost percentyla BMI zwiększał ryzyko zakażenia o 9 proc. Uczestnicy z nadwagą lub otyłością mieli o 41 proc. większe ryzyko zakażenia niż ci, których masa ciała nie była nadmierna.

Potrzeba więcej badań, aby wyjaśnić te wyniki. Planowane są na przykład analizy ekspresji genów w komórkach pobranych z wymazów z nosa uczestników przed i po zakażeniu SARS-CoV-2. Mogłyby one dostarczyć wskazówek na temat środowiska zapalnego związanego z zakażeniem, które według badaczy może się zmieniać wraz ze wzrostem BMI.

Dodatkowo okazało się, że dzieci w wieku 12 lat lub młodsze są tak samo podatne na zakażenie wirusem, jak nastolatki i dorośli (biorący udział w badaniu mieli około 14 proc. szans na zakażenie SARS-CoV-2 podczas sześciomiesięcznego okresu obserwacji). Infekcje były bezobjawowe u 75 proc. dzieci, 59 proc. nastolatków i 38 proc. dorosłych. W 58 proc. uczestniczących gospodarstw domowych, w których jedna osoba została zakażona, SARS-CoV-2 został przeniesiony na wielu członków gospodarstwa domowego.

Ilość SARS-CoV-2 wykryta w wymazach z nosa (miano wirusa) była bardzo zróżnicowana wśród uczestników badania we wszystkich grupach wiekowych. Zakres wiremii wśród zakażonych dzieci był porównywalny z wiremią u nastolatków i dorosłych. Większy odsetek zakażonych dzieci z wysokim mianem wirusa może być bezobjawowy w porównaniu z zakażonymi dorosłymi z wysokim mianem wirusa.

Autorzy doszli do wniosku, że małe dzieci mogą bardzo skutecznie przekazywać SARS-CoV-2 w gospodarstwie domowym ze względu na wysoki wskaźnik bezobjawowych infekcji, potencjalnie wysokie miano wirusa i bliskie interakcje fizyczne z członkami rodziny.

"Wyniki badania HEROS podkreślają znaczenie szczepienia dzieci i wdrażania innych środków ochrony zdrowia publicznego, aby zapobiec ich zakażeniu SARS-CoV-2, chroniąc w ten sposób zarówno dzieci, jak i podatnych członków ich gospodarstwa domowego przed wirusem" – powiedział dr Anthony S. Fauci, MD, dyrektor National Institute of Allergy, and Infectious Diseases (NIAID), części NIH. - "Ponadto zaobserwowany związek między alergią pokarmową a ryzykiem zakażenia SARS-CoV-2 oraz między indeksem masy ciała i tym ryzykiem zasługują na dalsze badania".

Zespół badawczy HEROS monitorował zakażenie SARS-CoV-2 u ponad 4000 osób w prawie 1400 gospodarstwach domowych, w których znajdowała się co najmniej jedna osoba w wieku 21 lat lub młodsza. Badanie przeprowadzono w 12 amerykańskich miastach w okresie od maja 2020 r. do lutego 2021 r., przed upowszechnieniem się szczepionek przeciwko COVID-19 wśród osób niebędących pracownikami służby zdrowia w USA i przed powszechnym pojawieniem się wariantów budzących obawy. Uczestnicy zostali zrekrutowani z istniejących badań finansowanych przez NIH skoncentrowanych na chorobach alergicznych. Około połowa uczestniczących dzieci, nastolatków i dorosłych zgłaszała alergię pokarmową, astmę, egzemę lub alergiczny nieżyt nosa.

W każdym gospodarstwie domowym pobierano wymazy z nosa uczestników co dwa tygodnie w celu przetestowania pod kątem SARS-CoV-2. Wypełniane też były cotygodniowe ankiety. Jeśli u członka gospodarstwa domowego wystąpiły objawy zgodne z COVID-19, pobierano dodatkowe wymazy z nosa. Również próbki krwi były zbierane okresowo i po pierwszym zgłoszeniu choroby w rodzinie, jeśli taka wystąpiła.

Kiedy rozpoczęło się badanie HEROS, wstępne dowody z innych badań sugerowały, że choroba alergiczna może zmniejszyć podatność na zakażenie SARS-CoV-2. Badacze HEROS stwierdzili, że zgłaszanie przez lekarza alergii pokarmowej wiąże się ze zmniejszeniem ryzyka zakażenia o połowę, ale astma i inne monitorowane stany alergiczne – egzema i alergiczny nieżyt nosa – nie wiązały się ze zmniejszonym ryzykiem infekcji.

Ponieważ wszystkie te alergie były zgłaszane samodzielnie, zespół badawczy HEROS przeanalizował poziomy przeciwciał swoistych dla immunoglobuliny E (IgE), które odgrywają kluczową rolę w chorobie alergicznej, we krwi pobranej od podgrupy uczestników. Według badaczy pomiary alergii pokarmowej i IgE swoistych dla alergenów pokarmowych potwierdzają dokładność zgłaszanych przez nich alergii pokarmowych wśród uczestników HEROS, przy czym uczestnicy, którzy zgłosili alergię pokarmową byli uczuleni na trzy razy więcej alergenów niż ci, którzy nie zgłaszali alergii pokarmowej.

Autorzy spekulują, że zmiany zapalne charakterystyczne dla stanów alergicznych mogą zmniejszać poziom białka zwanego receptorem ACE2 na powierzchni komórek dróg oddechowych. Wirus SARS-CoV-2 wykorzystuje ten receptor do wnikania do komórek, więc jego niedobór może ograniczać zdolność wirusa do ich zakażania.

Różnice w zachowaniach ryzykownych wśród osób z alergią pokarmową, takie jak rzadsze jedzenie w restauracjach, również mogą wyjaśniać niższe ryzyko infekcji w tej grupie. Jednak na podstawie ocen przeprowadzanych co dwa tygodnie zespół badawczy stwierdził, że w gospodarstwach domowych uczestników z alergią pokarmową poziom narażenia był tylko nieznacznie niższy niż w innych gospodarstwach domowych.


Więcej szczegółów - w publikacji źródłowej (DOI: 10.1016/j.jaci.2022.05.014).(PAP)
https://naukawpolsce.pl/aktualnosci/news%2C92581%2Calergia-pokarmowa-wiaze-sie-z-nizszym-ryzykiem-zakazenia-sars-cov-2.html

WHO: odnotowano już 780 przypadków małpiej ospy w 27 krajach spoza Afryki
07.06.2022

Już 780 potwierdzonych przypadków małpiej osoby odnotowano w 27 krajach, w których choroba ta nie jest uznawana za endemiczną, czyli położonych poza kontynentem afrykańskim - poinformowała w raporcie Światowa Organizacja Zdrowia (WHO).

Według stanu na 2 czerwca najwięcej zakażeń wirusem małpiej ospy zarejestrowano w Wielkiej Brytanii (207), Hiszpanii (156), Portugalii (138), Kanadzie (58) i Niemczech (57). W Polsce nie stwierdzono dotychczas obecności tego patogenu.Jak przypomina WHO, krajami endemicznego występowania małpiej ospy są państwa środkowej i wschodniej Afryki - przede wszystkim Demokratyczna Republika Konga, gdzie faktyczna liczba zakażeń w okresie od początku roku do 1 czerwca mogła już sięgnąć blisko 1,3 tys., a liczba osób zmarłych może wynosić 58 (oficjalnie potwierdzono tylko 10 zgonów).

Większość zgłoszonych do tej pory przypadków zachorowań w krajach pozaafrykańskich dotyczyła mężczyzn utrzymujących kontakty homoseksualne. Pomiędzy 29 maja i 2 czerwca odnotowano wzrost liczby infekcji w skali świata (w państwach poza Afryką) z 257 do 780, a zatem o 203 proc.

Ryzyko epidemii małpiej ospy w skali globalnej jest obecnie umiarkowane - oceniono w raporcie WHO. (PAP)

https://naukawpolsce.pl/aktualnosci/news%2C92597%2Cwho-odnotowano-juz-780-przypadkow-malpiej-ospy-w-27-krajach-spoza-afryki

262) Badania: szczepienie przeciwko Covid-19 zmniejszają śmiertelność całkowitą
07.06.2022 PAP - Nauka w Polsce, Zbigniew Wojtasiński

Pojawia się często pytanie, jak wiele mogą zmienić szczepienia i stosowanie zasad DDM – stwierdza wirusolog Krzysztof Pyrć. Przytoczone przez specjalistę dane wskazują, że szczepienia przeciwko Covid-19 zmniejszają śmiertelność całkowitą, czyli nie tylko z powodu tej choroby.

Specjalista powołuje się na dane Our World in Data, zgromadzone w okresie od początku stycznia 2020 r. do połowy maja 2022 r. Pod uwagę wzięto w nich kraje o największej wyszczepialności przeciwko Covid-19, takie jak Portugalia i Dania, oraz o wyraźnie mniejszym zainteresowaniu tymi szczepieniami, czyli Polskę i Bułgarię.

W Portugali i Danii dwiema dawkami tego preparatu zaszczepiło się ponad 80 proc. populacji tych krajów, z kolei w Polsce – około 60 proc., a w Bułgarii – zaledwie 30 proc. Odwrotnie jest w przypadku zgonów, jakie miały miejsce w czasie pandemii. Od początku 2020 r. do połowy maja 2022 r. najwięcej zgonów z powodu wszystkich przyczyn (nie tylko Covid-19) odnotowano w Bułgarii, następnie w Polsce, a potem znacznie mniej w Portugalii i Danii.

W Portugalii odnotowano więcej zgonów aniżeli w Danii, choć tam zaszczepił się nieco większy odsetek społeczeństwa. Świadczy to o tym, że paza szczepieniami ważną rolę mogą odgrywać inne czynniki takie jak przestrzeganie zasad DDM, czyli noszenie maseczek, przestrzeganie dystansu oraz higiena rąk. Różnica między tymi krajami nie jest jednak duża, jeśli chodzi o liczbę zgonów w czasie pandemii. Porównanie to jednoznacznie wskazuje, że decydujące znacznie ma szczepienie.

Prof. Krzysztof Pyrć z Małopolskiego Centrum Biotechnologii Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie na Twitterze zwraca uwagę, że szczepienia są ważne u dorosłych, jak również w młodszych grupach wiekowych, co także potwierdzają badania, tym razem specjalistów amerykańskich. Pisze o tym portal medRxiv w preprincie „Covid-19 is leading cause od death in children and young people ages 0-19 years in the United States” (Covid-19 główną przyczyną zgonów u dzieci i nastolatków do 19. roku życia w USA).

Z tych badań wynika, że Covid-19 spowodował w Stanach Zjednoczonych ponad 1 mln zgonów, w tym co najmniej 1433 zgony wśród dzieci i młodzieży w wieku 0-19 lat. „Covid-19 jest jedną z głównych przyczyn zgonów w tej grupie wiekowej, co podkreśla znaczenie kontynuowania kampanii szczepień dzieci” – zaznacza na Twitterze prezes Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych dr Grzegorz Cessak.

https://naukawpolsce.pl/aktualnosci/news,92603,badania-szczepienie-przeciwko-covid-19-zmniejszaja-smiertelnosc-calkowita

263) Badania: wymóg certyfikatu szczepień przeciwko COVID-19 miał wpływ na przebieg pandemii
07.06.2022 autor: Zbigniew Wojtasiński

Już wcześniejsze wprowadzenie wymogu legitymowania się certyfikatem szczepień przeciwko COVID-19 mogłoby zmienić przebieg pandemii – sugerują badania specjalistów z Kanady.

Badacze piszą o tym na łamach „Nature Human Behaviour” w artykule „COVID-19 vaccination mandates and Vaccine uptake”. Pod uwagę wzięto dziesięć prowincji Kanady oraz trzy kraje europejskie: Francję, Niemcy i Włochy. Wykazano, że wprowadzenie obowiązku legitymowania się certyfikatem szczepień przeciwko COVID-19 w miejscach publicznych szybko i znacząco zwiększało poziom wyszczepienia społeczeństwa.

Dla niektórych osób ten wymóg był bodźcem do tego, żeby się w ogóle zaszczepić. Z badań specjalistów Simon Fraser Univiversity w Brytyjskiej Kolumbii w Kanadzie wynika, że po wprowadzeniu wymogu certyfikatu o 60 proc. zwiększyła w ciągu tygodnia liczba szczepień pierwszą dawką preparatu przeciwko COVID-19. Symulacje, jakie w związku z tym przeprowadzono wykazały, że gdyby certyfikat wprowadzono wcześniej, wyszczepienie społeczeństwo mogłoby być większe. A dzięki temu mniej byłoby zgonów z powodu pandemii.

„Szczepienie okazało się bardzo skuteczne w redukowaniu rozprzestrzeniania się jak i ciężkiego przebiegu COVID-19, a to zmniejszało ryzyko powikłań tej choroby” – zaznaczają główni autorzy badania Aleksander Karaivanov, Danogwoo Kim, Shih En Lu oraz Hitoshi Shigeoka. Dodają, że uzyskanie wysokiego poziomu zaszczepienia ma istotne znaczenie dla poprawy zdrowia jak i stanu gospodarki w czasie pandemii.

Badacze podkreślają, że teraz bardzo ważne jest upowszechnienie dawek przypominających szczepionki przeciwko COVID-19 (tzw. boostera) w związku z pojawianiem się nowych wariantów wirusa SARS-CoV-2. Istotne znaczenie będzie miało zachęcanie do szczepień w nadchodzących miesiącach, przed oczekiwanym jesienią wzrostem zakażeń. (PAP)

https://naukawpolsce.pl/aktualnosci/news%2C92605%2Cbadania-wymog-certyfikatu-szczepien-przeciwko-covid-19-mial-wplyw-na
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 08, 2022, 18:59 wysłana przez Orionid »

Offline Orionid

  • Moderator
  • *****
  • Wiadomości: 21465
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Wiadomości naukowe
« Odpowiedź #886 dnia: Maj 19, 2022, 09:32 »
Severe Covid cases ‘more likely in highly polluted areas’
Robin McKie Science Editor Sat 4 Jun 2022 23.00 BST

Air pollutant nitrogen dioxide may contribute to intensive care admissions, German study finds


Coronavirus binds to a receptor in cells that regulates inflammation. Photograph: Kateryna Kon/Science Photo Library

People who contract Covid-19 are more likely to suffer severe symptoms if they have been exposed to air pollution for long periods.

A study found that people who live in places where there are high levels of the atmospheric pollutant nitrogen dioxide had higher chances of ending up in intensive care units (ICUs) or of needing mechanical ventilation after they had caught Covid.
https://www.theguardian.com/world/2022/jun/04/severe-covid-cases-more-likely-in-highly-polluted-areas

Suicide-related ambulance calls rose by more than 50% during Covid, Australian study finds
Donna LuTue 7 Jun 2022 18.30 BST

Interruption to mental health services and psychological distress due to pandemic may be behind rise


After the Covid pandemic began the need to call an ambulance for suicide-related issues increased, Australian researchers say. Photograph: Jenny Evans/Getty Images

Suicide-related ambulance presentations in Australia increased by more than 50% in the first year of the Covid-19 pandemic, new research suggests.

Analysis of ambulance data between March 2020 and March 2021 found a significant and sustained increase in attendances for suicide attempts, suicidal ideation and self-harm compared to before the pandemic.
https://www.theguardian.com/australia-news/2022/jun/08/suicide-related-ambulance-calls-rose-by-more-than-50-during-covid-australian-study-finds

Concern grows as two new Omicron sub-variants spread across US
Gloria Oladipo Wed 8 Jun 2022 16.58 BST

Scientists warn that BA.4 and BA.5 are more contagious forms that could escape immunity from past infections and vaccinations


Moderna announced positive results for a new ‘bivalent’ vaccine that targets both the original Covid strain and Omicron. Photograph: Frederic J Brown/AFP/Getty Images

Two new sub-variants of Omicron are spreading throughout the US, leaving experts concerned about their transmissibility amid America’s ongoing Covid-19 pandemic.

According to new data from the Centers for Disease Control and Prevention (CDC) published on Tuesday, sub-variants BA.4 and BA.5 now account for almost 13% of all new Covid-19 cases in the US between 29 May and 4 June, making up 5.4% and 7.6% of cases, respectively.

A week ago, both strains accounted for 7.5% of new cases and only 1% of new diagnoses in early May, reports the New York Times, though previous CDC estimates have been erroneous.
https://www.theguardian.com/world/2022/jun/08/new-omicron-sub-variants-ba4-ba5-coronavirus

Trials of new Covid vaccine raise hopes of once-a-year booster
Ian Sample Science editor Wed 8 Jun 2022 18.55 BST

Moderna shot is said to produce eightfold increase in antibody levels against Omicron in first four weeks


Moderna intends to apply for approval for its vaccine from medical regulators in the coming weeks. Photograph: Matt Rourke/AP

An updated version of Moderna’s Covid vaccine produces an eightfold increase in antibody levels against the Omicron variant, according to early trial results, raising hopes for a once-a-year booster to protect against the disease.

The vaccine is the first “bivalent” formulation to combine protection against Omicron and the original strain of coronavirus, and is the company’s leading candidate for upcoming autumn booster programmes.

Dr Paul Burton, Moderna’s chief medical officer, said the new vaccine raised antibody levels to such a degree that one booster a year could be enough, unless a substantially different variant calls for the vaccine to be redesigned again.
https://www.theguardian.com/world/2022/jun/08/trials-of-new-covid-vaccine-raise-hopes-of-once-a-year-booster

https://www.theguardian.com/australia-news/2022/jun/09/australian-death-rate-in-first-year-of-covid-pandemic-was-lowest-on-record

https://www.theguardian.com/world/2022/jun/10/china-calls-theory-that-covid-originated-in-chinese-lab-politically-motivated-lie

https://twitter.com/docent_ws/status/1535704038465052674
https://www.theguardian.com/australia-news/2022/jun/12/australias-monthly-flu-cases-more-than-doubled-previous-record-in-may

Nowa szczepionka przeciw Covid-19. Kto ją otrzyma?
Michał Dobrołowicz 13 czerwca (10:50)

Na przełomie września i października pierwsze osoby mogą dostać nową szczepionkę przeciwko Covid-19, dopasowaną do wariantu Omikron koronawirusa. Taki scenariusz przewiduje wiceminister zdrowia Waldemar Kraska.

Nową szczepionkę w pierwszej kolejności dostałyby osoby, które skończyły 50 lat. Preparat byłby im podawany tylko jako dawka przypominająca.

Jednak osoby już po 50. roku życia ze względu na wiek, choroby współistniejące i naturalny spadek odporności powinny dostać tę dawkę przypominającą, żeby tę odporność na ten okres jesienno-zimowy wzmocnić  - tłumaczy wiceminister zdrowia Waldemar Kraska

Europejska Agencja Leków, według informacji Ministerstwa Zdrowia, w najbliższych tygodniach może wydać rekomendację w sprawie czwartej dawki szczepionki dla osób w wieku 50+. Na razie prawo do niej mają seniorzy, którzy skończyli 80 lat.

https://www.rmf24.pl/raporty/raport-program-szczepien-przeciw-covid/polska/news-nowa-szczepionka-przeciw-covid-19-kto-ja-otrzyma,nId,6089938#crp_state=1

Air pollution got worse during lockdown in many countries, study finds
Rebecca Ratcliffe Tue 14 Jun 2022 15.20 BST

University of Chicago reports little change in global average particulate pollution in 2020, with increases in areas such as India


Vehicles and pedestrians jam the streets of Dhaka, Bangladesh, in 2021. Photograph: Suvra Kanti Das/Zuma Press Wire/Rex/Shutterstock

Lockdowns imposed to stop the spread of Covid led to “virtually no change” in global average particulate pollution levels during 2020, and in some of the most populous countries pollution increased, according to a study.

Analysis of revised satellite-derived data on PM2.5 levels, which measure minuscule and dangerous airborne particles, suggests that the economic lockdowns imposed across many parts of the world brought clear skies to some areas only temporarily.
https://www.theguardian.com/environment/2022/jun/14/air-pollution-got-worse-during-lockdown-in-many-countries-study-finds

UK at start of new Covid wave driven by BA.4 and BA.5, data suggests
Linda Geddes Science correspondent Tue 14 Jun 2022 16.00 BST

Research shows natural infection with Omicron doesn’t produce a strong immune response, so people can quickly become reinfected


According to ONS data, about 1 in 70 people in England were estimated to have Covid in the week ending 2 June. Photograph: Amer Ghazzal/Rex/Shutterstock

If you thought Covid-19 was dead and gone, think again. Early signs indicate that the UK may be at the start of a new wave of Covid infections driven by BA.4 and BA.5 – while new data suggests these variants may have evolved to refavour infecting lung tissue, which could make them more dangerous.

So what can we expect in the coming weeks and months?

Although BA.2 continues to account for the bulk of UK infections, data from the Office for National Statistics up to 2 June suggests that Covid cases may be starting to rise again in England and Northern Ireland, driven by an increase in BA.4 and BA.5 infections. The trends were uncertain in Wales and Scotland.
https://www.theguardian.com/world/2022/jun/14/uk-at-start-of-new-covid-wave-driven-by-ba4-and-ba5-new-data-suggests

https://www.theguardian.com/world/2022/jun/14/people-who-caught-covid-in-first-wave-get-no-immune-boost-from-omicron

US could have saved 338,000 lives from Covid with universal healthcare, study finds
Eric Berger Thu 16 Jun 2022 13.36 BST

Report’s author says people died because US healthcare ‘leaves millions without adequate access to medical treatment’


A healthcare worker tends to a patient in the Covid-19 unit at United Memorial Medical Center in Houston, Texas on 2 July 2020. Photograph: Mark Felix/AFP/Getty Images

The US could have saved more than 338,000 lives and more than $105bn in healthcare costs in the Covid-19 pandemic with a universal healthcare system, according to a study.

More than 1 million people died in the US from Covid, in part because the country’s “fragmented and inefficient healthcare system” meant uninsured or underinsured people faced financial barriers that delayed diagnosis and exacerbated transmission, the report states.

The US had the highest death rate from the virus among large wealthy countries and is also the only one among such countries without universal healthcare. It spends almost twice as much on healthcare per capita as the other wealthy countries, according to Kaiser Family Foundation data.
https://www.theguardian.com/us-news/2022/jun/16/us-could-have-saved-338000-lives-covid-universal-healthcare-study-finds

https://twitter.com/AgnieszkaSzust3/status/1537758462414934018

US authorizes first Covid vaccines for infants and preschoolers
Guardian staff and agencies Fri 17 Jun 2022 15.50 BST

FDA’s action follows its advisory panel’s unanimous recommendation for the shots from Moderna and Pfizer


A vial of the children’s dose of Pfizer’s Covid vaccine is seen on a table. Photograph: Joseph Prezioso/AFP/Getty Images

US regulators on Friday authorized the first Covid-19 shots for infants and preschoolers, paving the way for vaccinations to begin next week.

The Food and Drug Administration’s action follows its advisory panel’s unanimous recommendation for the shots from Moderna and Pfizer.

That means US children under five – roughly 18 million youngsters – are eligible for the shots, about 1.5 years after the vaccines first became available in the US for adults, who have been hit the hardest during the pandemic.

The FDA also authorized Moderna’s vaccine for school-aged children and teens. Pfizer’s shots had previously been the only ones available for those ages.
https://www.theguardian.com/us-news/2022/jun/17/us-fda-covid-vaccines-infants-preschoolers

https://www.theguardian.com/australia-news/2022/jun/17/one-in-two-young-australians-experienced-stressors-during-pandemic-data-shows

https://www.theguardian.com/us-news/2022/jun/18/cdc-covid-vaccines-infants-toddlers-preschoolers

Włoscy eksperci: Latem możliwa nowa fala zakażeń koronawirusem
Opracowanie: Malwina Zaborowska 20 czerwca (11:54)

Eksperci we Włoszech ostrzegają, że latem może dojść do fali zakażeń koronawirusem z powodu szerzenia się kolejnego subwariantu Omikronu, łatwiej atakującego także osoby zaszczepione przeciw Covid-19. Przebieg choroby jest już jednak inny, objawy są lżejsze i trwają krótko - zapewniają, dodając, że nie ma powodu do alarmu. (...)
https://www.rmf24.pl/raporty/raport-koronawirus-z-chin/najnowsze-fakty/news-wloscy-eksperci-latem-mozliwa-nowa-fala-zakazen-koronawiruse,nId,6104515#crp_state=1

https://www.theguardian.com/australia-news/2022/jun/21/covid-vaccines-for-australian-children-aged-six-months-to-five-years-may-be-approved-in-weeks

Letnie rekordy zakażeń COVID w Europie i nowe mutacje w Polsce. "O tym się nie mówi"
21.06.2022 20:47 Katarzyna Gałązkiewicz

Podczas gdy w Polsce niewiele osób pamięta już o pandemii COVID-19, w niektórych krajach Europy i świata SARS-CoV-2 wywołuje kolejne fale zakażeń. Coraz więcej chorych odnotowuje się m.in. we Włoszech czy Wielkiej Brytanii, w której wzrosty są największe od grudnia. Lekarze apelują, by mimo zdjętych w kraju obostrzeń nie rezygnować z masek w przestrzeni publicznej oraz wykonywać testy, kiedy pojawią się objawy infekcji. Tym bardziej, że nowe podwarianty Omikrona BA.4 i BA.5 już dominują w Polsce. Niestety Ministerstwo Zdrowia w tej sprawie milczy. - W ostatnim czasie inne rzeczy absorbują opinię publiczną i o tym się nie mówi - ostrzega ekspert. (...)
https://portal.abczdrowie.pl/wzrosty-zakazen-koronawirusem-w-europie-lekarze-apeluja-aby-nie-rezygnowac-z-maseczek

Wrist-worn trackers can detect Covid before symptoms, study finds
Andrew Gregory Health editor Tue 21 Jun 2022 23.30 BST

Sensor tech can alert wearer to Covid early, helping to prevent onward transmission


Health trackers worn on the wrist could pick up Covid days before symptoms even appear. Photograph: Yui Mok/PA

Health trackers worn on the wrist could be used to spot Covid-19 days before any symptoms appear, according to researchers.

Growing numbers of people worldwide use the devices to monitor changes in skin temperature, heart and breathing rates. Now a new study shows that this data could be combined with artificial intelligence (AI) to diagnose Covid-19 even before the first tell-tale signs of the disease appear.

“Wearable sensor technology can enable Covid-19 detection during the presymptomatic period,” the researchers concluded. The findings were published in the journal BMJ Open.
https://www.theguardian.com/world/2022/jun/21/wrist-worn-trackers-can-detect-covid-before-symptoms-study-finds

Mogą wskazywać, że koronawirus jest blisko mózgu. Dwa poważne objawy wariantów BA.4 i BA.5
22.06.2022 15:18 Karolina Rozmus

Podwarianty Omikronu BA.4 i BA.5 są cały czas obiektem badań naukowców. Zwłaszcza teraz, gdy liczba zachorowań w wielu rejonach świata ponownie wzrasta. Eksperci zwracają uwagę, że choć obecnie objawy COVID-19 nie odbiegają od tych, do których nas przyzwyczaił Omikron, to mogą pojawić się dwa, szczególnie niepokojące.

1. Podwarianty BA.4 i BA.5 – co o nich wiemy?

Podwarianty koronawirusa BA.4 i BA.5 wzbudziły zainteresowanie badaczy z uwagi na dodatkowe mutacje w domenie wiążącej wypustki receptora. Mówiąc wprost, oznacza to, że mogą być jeszcze bardziej zakaźne niż wariant pierwotny Omikronu. Dodatkowo lepiej sobie radzą z omijaniem odpowiedzi odpornościowej zarówno u ozdrowieńców, jak i zaszczepionych osób. (...)
https://portal.abczdrowie.pl/moga-wskazywac-ze-koronawirus-jest-blisko-mozgu-dwa-powazne-objawy-wariantow-ba-4-i-ba-5
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 23, 2022, 07:46 wysłana przez Orionid »

Offline Orionid

  • Moderator
  • *****
  • Wiadomości: 21465
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Wiadomości naukowe
« Odpowiedź #887 dnia: Maj 20, 2022, 06:50 »
264) Najnowsze doniesienia z ASCO o nowotworach i Covid-19
08.06.2022 Autor: Zbigniew Wojtasiński

Nawet chorzy na nowotwory hematoonkologiczne mogą dobrze zareagować na szczepionkę przeciwko Covid-19. Pacjenci onkologiczni częściej jednak odczuwają odlegle powikłania tej choroby – wynika z najnowszych badań opublikowanych podczas kongresu ASCO w Chicago.

W trakcie odbywającego się co roku kongresu Amerykańskiego Towarzystwa Onkologii Klinicznej (ASCO) zaprezentowano wiele badań dotyczących pacjentów z chorobami nowotworowymi oraz pandemii. Jedne z nich dotyczyły tego, jak reagują oni na szczepionki przeciwko Covid-19.

Specjaliści z Monash University w Australii badali około 400 dorosłych pacjentów z aktywną lub niedawno leczoną chorobą nowotworową. Z obserwacji tych wynika, że po podaniu trzech dawek preparatów firm Pfizer, Moderna lub AstraZeneca, jeśli chodzi o poziom przeciwciał w organizmie, to lepiej reagowali pacjenci z guzami litymi, niż ci z chorobami hematoonkologicznymi (takimi jak chłoniaki i białaczka).

Jedynie u 3,2 proc. chorych z guzami litymi poziom przeciwciał był zbyt niski, by uzyskać neutralizację wirusa SARS-CoV-2 i zapobiec infekcji. W przypadku schorzeń hematoonkologicznych tak było u 30 proc. pacjentów. Nie oznacza to jednak, że chorzy ci uzyskują słabą odpowiedź po szczepieniu. W przypadku komórek odpornościowych typu T ich odpowiedź była podobna jak u pacjentów z guzami litymi, co świadczy o tym, że uzyskali odporność przeciwko Covid-19. Nasz układ odpornościowy wytwarza kilka barier przeciwko zakażeniom, a przeciwciała są tylko jedną z nich.

Specjaliści z Monash University w Australii przedstawili także badania dotyczące bezpieczeństwa szczepień przeciwko Covid-19 u pacjentów onkologicznych – zarówno u dorosłych, jak i dzieci. Wykazali, że podobnie jak ludzie zdrowi odczuwali oni ból w miejscu ukłucia oraz zmęczenie, jednak poważne reakcje zdarzały się rzadko. „Znaczące zmiany w jakości życia po pierwszej lub drugiej dawce szczepionki nie występowały, zarówno u dorosłych jak i dzieci” – podkreślają autorzy badania.

U pacjentów onkologicznych może jednak dochodzić do tzw. przełamującego zakażenia, zdarzającego się podczas terapii, jak i w ciągu roku po jej zakończeniu. Z obserwacji 231 chorych wynika, że częściej wymagają oni pobytu w szpitalu z powodu Covid-19 niż reszta populacji.

Do takich przypadków najczęściej dochodziło po upływie co najmniej sześciu miesięcy po podania szczepionki. A zatem w okresie, gdy również u wielu osób zdrowych spada reakcja odpornościowa po szczepieniu przeciwko Covid-19. Sugeruje to, że u tych pacjentów szczególnie potrzebna jest dawka przypominająca (tzw. booster).

Z badań wynika, że przełamujące zakażenie częściej zdarzało się u pacjentów z nowotworami hematoonkologicznymi (w 56 proc. przypadków) niż guzami litymi (20 proc.).

Pacjenci onkologiczni bardziej narażeni są odległe powikłania zakażenia wirusem SARS-CoV-2, nazywane długim Covidem. Spośród 4,3 mln analizowanych osób z wykrytym Covid-19 od stycznia 2020 r. do lutego 2022, long Covid stwierdzono u 1,7 tys. dorosłych, spośród których 37,3 proc. to pacjenci onkologiczni. Najczęściej chorowali oni na nowotwory skóry (21,9 proc.), raka piersi (17,7 proc.), raka prostaty (8,3 proc.) chłoniaki (8 proc.) oraz białaczki (5,7 proc.).

Onkolodzy zwracają jednak uwagę, że długi Covid częściej występował u chorych na nowotwory w starszym wieku i z innymi chorobami współistniejącymi. (PAP)

https://naukawpolsce.pl/aktualnosci/news%2C92619%2Cnajnowsze-doniesienia-z-asco-o-nowotworach-i-covid-19.html

265) COVID-19 wpłynął na występowanie wirusa RSV
08.06.2022 Autor: Paweł Wernicki

Pandemia COVID-19 spowodowała w Australii zanik niektórych szczepów „zimowego” wirusa RSV i pojawienie się nowych - informuje pismo „Nature Communications”.

RSV jest pospolitym wirusem, który na ogół powoduje łagodne objawy przypominające przeziębienie. Jednak infekcja może mieć ciężki przebieg, zwłaszcza u niemowląt i osób starszych. Zachorowania spowodowane przez RSV pojawiają się sezonowo w okresie zimowym.

Naukowcy z University of Sydney przeprowadzili sekwencjonowanie genetyczne głównych ognisk infekcji RSV, występujące poza sezonem (latem 2020 i 2021) w różnych rejonach kraju.

Wykazali, że pandemia COVID-19 zmieniła normalne wzorce występowania wirusa RSV w Australii. Pojawiły się nowe szczepy, a większość innych zniknęła. W roku 2020, po raz pierwszy w historii, zimowa epidemia RSV nie wystąpiła z powodu ograniczeń w podróżowaniu i wprowadzenia obostrzeń związanych z COVID-19. Jednak RSV był jednym z pierwszych kluczowych patogenów układu oddechowego, które pojawiły się ponownie po COVID-19. Wywołane przez tego wirusa epidemie zbiegły się w czasie ze złagodzeniem pandemicznych obostrzeń.

Zaskakującym odkryciem był „załamanie” występowania szczepów RSV znanych już przed COVID-19 oraz pojawienie się nowych szczepów RSV, które zdominowały każdą epidemię w Australii Zachodniej, Nowej Południowej Walii i Australijskim Terytorium Stołecznym.

„Nasze badania genetyczne wykazały, że większość poprzednich szczepów RSV „wymarła” i że w przypadku każdej epidemii tylko jedna linia genetyczna przetrwała wszystkie blokady” – powiedział główny badacz, dr John-Sebastian Eden.

„Musimy ponownie ocenić nasze obecne zrozumienie i oczekiwania dotyczące pospolitych wirusów, w tym grypy, oraz zmienić nasze podejście do tego, jak z nimi postępujemy”.

Badanie stawia również ważne pytania dotyczące tego, jak szybkie rozprzestrzenianie się i ewolucja RSV mogą wpływać na ponowne pojawienie się innych wirusów, w tym grypy.

"Konstelacja szczepów grypy krążących przed i po COVID-19 również bardzo się zmieniła, co prowadzi do wyzwań dotyczących wyboru składu i terminu podawania naszych corocznych szczepionek. Na przykład sezon grypowy w Australii rozpoczął się znacznie wcześniej niż w poprzednich latach” – powiedział dr Eden.

Obecnie nie ma szczepionki przeciwko RSV, ale jest to ważny cel rozwoju szczepionek i terapii.

„Musimy być czujni – niektóre wirusy mogły prawie zniknąć, ale prawdopodobnie powrócą w najbliższej przyszłości, być może w nietypowych momentach i wywierając silniejsze działanie” – wskazał dr Eden. -„Nasze systemy opieki zdrowotnej muszą być przygotowane na duże epidemie RSV poza normalnymi okresami sezonowymi”.

Naukowcy zsekwencjonowali genetycznie setki próbek RSV-pozytywnych zebranych przed i po pandemii COVID-19 i wykorzystali te dane do stworzenia genetycznego „drzewa genealogicznego” – śledząc pochodzenie każdego szczepu wirusa.

Przed COVID-19 dwa główne podtypy RSV (A i B) krążyły wspólnie na podobnym poziomie. Zmieniło się to radykalnie od końca 2020 r. do początku 2021 r. Podczas epidemii podtyp RSV-A okazał się szczepem dominującym – stanowił ponad 95 proc. przypadków we wszystkich stanach. RSV-B prawie zniknął.

„Odkryliśmy, że pojawiły się dwa nowe szczepy RSV, oba podtypy RSV-A, różniące się pochodzeniem geograficznym” – zaznaczył dr Eden.

W ramach procesu ewolucyjnego wirusy w naturalny sposób gromadzą niewielkie zmiany genetyczne, które są wystarczające, aby je odróżnić, ale możliwe jest również prześledzenie tych zmian z powrotem do „rodzica” wirusa, podobnie jak w genetycznym drzewie genealogicznym.

Naukowcy odkryli, że różnorodność genetyczna RSV-A i RSV-B była wyjątkowo niska, ale prawdopodobnie zwiększy się w miarę otwierania międzynarodowych granic.(PAP)

https://naukawpolsce.pl/aktualnosci/news%2C92598%2Ccovid-19-wplynal-na-wystepowanie-wirusa-rsv.html

266) Szef WHO: wykryto ponad 1000 przypadków małpiej ospy poza endemicznymi krajami afrykańskimi
09.06.2022

Ponad tysiąc przypadków zakażenia małpią ospą wykryto poza afrykańskimi krajami endemicznymi - oświadczył w środę szef Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) Tedros Adhanom Ghebreyesus. Obecność wirusa stwierdzono w 29 państwach.

Tedros podkreślił, że nie stwierdzono jeszcze ani jednego przypadku śmiertelnego. Dodał, że zadomowienie się małpiej ospy w nieendemicznych krajach jest realne, ale w tym momencie można temu zapobiec, chociaż w niektórych miejscach zakażenia wykazywały oznaki transmisji społecznej.

"To niefortunne odzwierciedlenie świata, w którym żyjemy. Społeczność międzynarodowa dopiero teraz zwraca uwagę na małpią ospę, ponieważ pojawiła się ona w krajach o wysokich dochodach" – mówił Tedros.

Szef WHO podkreślił również, że społeczności żyjące w krajach, w których małpia ospa jest endemiczna, "zasługują na taką samą uwagę, taką samą opiekę i taki sam dostęp do narzędzi chroniących" przed tą chorobą.

Rosamund Lewis, ekspertka techniczna WHO ds. małpiej ospy, powiedziała, że "bliski kontakt interpersonalny" był głównym sposobem rozprzestrzeniania się małpiej ospy i zaznaczyła, że pracownicy służby zdrowia, opiekujący się pacjentami zakażonymi tym wirusem, powinni nosić maseczki.

Według WHO małpia ospa występuje głównie wśród mężczyzn uprawiających seks z mężczyznami, chociaż odnotowano także przypadki zakażeń u kobiet.

Sylvie Briand, dyrektor departamentu chorób pandemicznych i epidemicznych w WHO, zwróciła uwagę, że "szczepionka przeciw ospie prawdziwej może być stosowana na małpią ospę z wysokim poziomem skuteczności". Tedros zaznaczył jednak przy tym, że nie zaleca tego typu masowych szczepień.

Małpia ospa to rzadka odzwierzęca łagodna choroba wirusowa, występująca endemicznie w krajach afrykańskich: Kamerunie, Republice Środkowoafrykańskiej, Demokratycznej Republice Konga i Nigerii. Wśród symptomów zakażenia wymienia się gorączkę, bóle głowy i wysypkę skórną, która zaczyna się na twarzy i rozprzestrzenia na resztę ciała. Objawy - według WHO - ustępują zwykle po dwóch, trzech tygodniach. (PAP)

https://naukawpolsce.pl/aktualnosci/news%2C92642%2Cszef-who-wykryto-ponad-1000-przypadkow-malpiej-ospy-poza-endemicznymi

267)  Syntetyczne peptydy mogą blokować wirusy wywołujące COVID-19
10.06.2022 aktualizacja 10.06.2022©

Odpowiednio zaprojektowane syntetyczne peptydy mogą blokować aktywność wirusów takich jak wywołujący COVID-19 koronawirus SARS -CoV-2 - informuje pismo „Nature Chemical Biology”.

Szybkie pojawienie się nowych szczepów wirusa SARS-CoV-2 zmniejszyło ochronę oferowaną przez szczepionki przeciwko COVID-19. Naukowcy z Indian Institute of Science (IISc) opracowali alternatywny mechanizm, który pozwala na zablokowanie aktywności wirusów takich jak SARS-CoV-2.

Chodzi o nową klasę sztucznych peptydów (cząsteczki o składzie podobnym do białek, ale mniejsze), które mogą nie tylko blokować wnikanie wirusa do ludzkich komórek, ale także zlepiać cząsteczki wirusa (wiriony), co obniża ich zdolność do infekcji.

Interakcja białko-białko jest często podobna do zamka i klucza. Ta interakcja może być utrudniona przez wyprodukowany w laboratorium peptyd, który naśladuje, konkuruje i zapobiega wiązaniu się „klucza” z „zamkiem” lub odwrotnie.

Indyjscy naukowcy zaprojektowali peptydy, które mogą wiązać się z białkiem kolców wirusa SARS-CoV-2 i blokować je. Peptydy te mają kształt spinki do włosów, a każdy z nich może łączyć się z innym podobnym, tworząc dimer. Każdy dimer ma dwie powierzchnie zdolne do wiązania się z dwiema cząsteczkami docelowymi.

Autorzy postawili hipotezę, że obie powierzchnie mogłyby wiązać się z dwoma oddzielnymi białkami docelowymi, blokując ich działanie. Hipotezę przetestowano wykorzystując peptyd o nazwie SIH-5 w celu ukierunkowania interakcji między białkiem Spike (S) SARS-CoV-2 a białkiem ACE2 w ludzkich komórkach.

Białko S jest trymerem – kompleksem trzech identycznych polipeptydów. Każdy z tych polipeptydów zawiera domenę wiążącą receptor (RBD), która wiąże się z receptorem ACE2 na powierzchni komórki gospodarza. Ta interakcja ułatwia wirusowi wniknięcie do komórki.

Peptyd SIH-5 został zaprojektowany do blokowania wiązania RBD z ludzkim ACE 2. Kiedy dimer SIH-5 napotkał białko S, jedna z jego „powierzchni czynnych” była ściśle związana z jedną z trzech RBD na trimerze białka S, a druga powierzchnia związała się z RBD z innego białka S. To „sieciowanie” pozwoliło peptydowi zablokować oba białka S w tym samym czasie.

W trakcie badań okazało się również, że peptyd jest termostabilny i może być przechowywany przez wiele miesięcy w temperaturze pokojowej bez psucia się.

Następnym krokiem było sprawdzenie, czy SIH-5 byłby przydatny do zapobiegania zakażeniu COVID-19. Aby odpowiedzieć na to pytanie, zespół najpierw przetestował peptydy pod kątem toksyczności w komórkach ssaków w laboratorium – okazało się bezpieczne. Następnie w eksperymentach przeprowadzonych w laboratorium Raghavana Varadarajana, profesora w MBU, chomikom podawano peptyd, a następnie poddano ekspozycji na SARS-CoV-2. Zwierzęta nie wykazywały utraty wagi i miały znacznie zmniejszone obciążenie wirusem, a także znacznie ograniczone uszkodzenia komórek w płucach w porównaniu z chomikami eksponowanymi tylko na wirusa.

Autorzy wyrazili przekonanie, że dzięki niewielkim modyfikacjom i inżynierii peptydów to wyprodukowane w laboratorium peptydy może również hamować inne interakcje białko-białko.


Więcej: DOI 10.1038/s41589-022-01060-0 (PAP)
https://naukawpolsce.pl/aktualnosci/news%2C92629%2Csyntetyczne-peptydy-moga-blokowac-wirusy-wywolujace-covid-19.html

268) Dzieci narażone na COVID w życiu płodowym wykazują zaburzenia neurorozwojowe
12.06.2022 Autor: Paweł Wernicki

Dzieci urodzone przez matki, które uległy zakażeniu COVID-19 w czasie ciąży, wydają się wykazywać różnice w wynikach testów neurorozwojowych przeprowadzanych po 6 tygodniach – poinformowano na 30. Europejskim Kongresie Psychiatrycznym w Budapeszcie.

"Nie wszystkie dzieci matek zakażonych COVID-19 wykazują różnice w rozwoju neurologicznym, ale nasze dane pokazują, że ryzyko ich wystąpienia jest zwiększone w porównaniu z tymi, które nie były narażone na COVID w macicy. Potrzebujemy większego badania, aby potwierdzić dokładny zakres różnicy” - powiedziała dr Rosa Ayesa Arriola, kierownik projektu.

Jak wykazały badania, dzieci urodzone przez matki, które zostały zakażone COVID-19, mają większe trudności z rozluźnieniem i przystosowaniem swojego ciała, gdy są trzymane, w porównaniu z niemowlętami matek niezakażonych, zwłaszcza gdy infekcja miała miejsce w późnej ciąży.

Dzieci zakażonych matek mogą mieć wyraźniejsze trudności z kontrolowaniem ruchów głowy i ramion. Zmiany te sugerują możliwy wpływ COVID-19 na funkcje motoryczne (czyli kontrolowanie ruchów).

Wyniki pochodzą ze wstępnej oceny hiszpańskiego projektu COGESTCOV-19, w ramach którego obserwowano przebieg ciąży i rozwoju dziecka u matek zakażonych COVID-19. Obecnie naukowcy przedstawiają dane dotyczące ciąży i oceny poporodowej w 6 tygodniu po urodzeniu, jednak projekt będzie kontynuowany, aby sprawdzić, czy pojawią się efekty długoterminowe. Planowane jest monitorowanie rozwoju języka i motoryki niemowląt w wieku od 18 do 42 miesięcy.

We wstępnej ocenie porównano dzieci urodzone przez 21 kobiet zakażonych w ciąży COVID-19 z dziećmi 21 zdrowych kobiet z grupy kontrolnej będących pacjentkami Szpitala Uniwersyteckiego Marqués de Valdecilla w Santander w Hiszpanii.

Podczas ciąży i po jej zakończeniu matki przeszły szereg badań, w tym hormonalnych, testy mierzące na przykład poziom kortyzolu i odpowiedź immunologiczną, badania reakcji ruchowych, kwestionariusze psychologiczne. Testy poporodowe obejmowały skalę oceny zachowania noworodków (NBAS), która mierzy ruchy i zachowanie dziecka.

"Odkryliśmy, że niektóre elementy pomiaru NBAS uległy zmianie u 6-tygodniowych niemowląt, które były narażone na wirus SARS-COV-2. Reagowały one nieco inaczej na trzymanie lub przytulanie"- powiedziała Águeda Castro Quintas z University of Barcelona.

Jak podkreśliła, to wstępne wyniki, ale są częścią projektu przeprowadzonego na większej próbie 100 matek i ich dzieci.

Współbadacz Nerea San Martín González dodał: "Oczywiście, u dzieci, które są tak małe, jest kilka rzeczy, których po prostu nie możemy zmierzyć, takich jak umiejętności językowe lub funkcje poznawcze. Musimy również mieć świadomość, że jest to stosunkowo niewielka próba, więc powtarzamy pracę i będziemy monitorować to przez dłuższy czas. Potrzebujemy większej próbki, aby określić rolę infekcji w zmianach neurorozwojowych u potomstwa i udział innych czynników środowiskowych. W międzyczasie musimy podkreślić znaczenie monitorowania medycznego w celu ułatwienia zdrowej ciąży i omawianie wszelkich wątpliwości z lekarzem, jeśli to konieczne”.

Komentując, kierownik projektu, dr Rosa Ayesa Arriola, powiedziała: "To właściwy moment na nawiązanie międzynarodowej współpracy, która pozwoliłaby nam ocenić długotrwały rozwój neurologiczny u dzieci urodzonych podczas pandemii COVID-19. Badania w tej dziedzinie mają kluczowe znaczenie dla zrozumienia i zapobiegania możliwym problemom neurologicznym i zagrożeniom zdrowia psychicznego u tych dzieci w nadchodzących latach".

W niezależnym komentarzu dr Livio Provenzi (Uniwersytet w Pawii, Włochy) wskazał, że "istnieje wielka potrzeba zbadania zarówno bezpośredniego, jak i pośredniego wpływu pandemii COVID-19 na zdrowie i dobre samopoczucie rodziców i niemowląt. Ciąża może pozostawić długotrwałe ślady biologiczne”.

„Odkrycia grupy dr Rosy Ayesa Arriola wzmacniają dowody na zmiany epigenetyczne u niemowląt urodzonych przez matki narażone w czasie ciąży na stres związany z pandemią. Pokazują, że potrzebujemy szerzej zakrojonych, międzynarodowych badań, aby zrozumieć skutki rozwojowe tej sytuacji zagrożenia zdrowia oraz zapewnić lepszą opiekę rodzicom i niemowlętom” - włoski specjalista.(PAP)

https://naukawpolsce.pl/aktualnosci/news%2C92633%2Cdzieci-narazone-na-covid-w-zyciu-plodowym-wykazuja-zaburzenia-neurorozwojowe
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 15, 2022, 07:13 wysłana przez Orionid »

Offline Orionid

  • Moderator
  • *****
  • Wiadomości: 21465
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Wiadomości naukowe
« Odpowiedź #888 dnia: Maj 21, 2022, 10:05 »
269) CDC: pewną odporność przeciwko małpiej ospie mają osoby powyżej 50 lat
14.06.2022 Autor: Zbigniew Wojtasiński

Dzięki tzw. odporności krzyżowej ochronę przed ciężką postacią małpiej ospy mogą wykazywać osoby po 50. roku życia – informuje Centrum Kontroli Chorób (CDC) w USA. Europejska Agencja Leków (EMA) zapewnia, że dostępna od 2013 r. nowa szczepionka przeciwko ospie prawdziwej jest skuteczna i bezpieczna.

Odporność krzyżowa u osób po pięćdziesiątce może być uzyskana dzięki szczepieniom przeciwko ospie prawdziwej, jakie były prowadzono do początku lat 80. XX w. Potem ich zaniechano ze względu na to, że wirus tej choroby został na świecie całkowicie wytępiony (ostatni rozpoznany przypadek choroby odnotowano w 1977 r.). Szczepienia prowadzono wtedy przy użyciu tzw. krowianki.

Amerykańskie Centrum Prewencji i Kontroli Chorób (CDC) w Atlancie informuje w raporcie "Risk assessment: Monkeypox multi-country outbreak”, że odporność przeciwko ospie prawdziwej uzyskana dzięki szczepieniom przy użyciu krowianki może się utrzymywać co najmniej 20 lat. Ochrona przed ciężką postacią tej choroby może jednak się utrzymywać nawet przez całe życie. Dotyczy to jednak osób po 50. roku życia, które zostały zaszczepione.

Odporność krzyżowa uzyskana dzięki szczepieniem polega na tym, że szczepionka może wywołać odporność chroniącą przed wirusem spokrewnionym z tym, przeciwko któremu jest nakierowana. A wirus małpiej ospy jest spokrewniony z patogenem ospy prawdziwej. Skuteczność stosowanej dawniej szczepionki przeciwko ospie prawdziwej może sięgać 85 proc.

Od 31 lipca 2013 r. w Unii Europejskiej dostępna jest szczepionka przeciwko ospie prawdziwej trzeciej generacji o nazwie Imvanex. Zawiera ona żywą, zmodyfikowaną postać wirusa krowianki, zwaną „wirusem krowianki Ankara”, spokrewnionego z wirusem ospy prawdziwej.

Preparat ten może chronić także przed małpia ospą, choć nie jest zarejestrowany do podawania przeciwko tej chorobie. „Z uwagi na podobieństwo do wirusa ospy prawdziwej oczekuje się, że przeciwciała wytworzone przeciwko wirusowi krowianki ochronią również organizm przed wirusem ospy prawdziwej” – przyznaje Europejska Agencja Leków (EMA).

Wirusolog prof. Krzysztof Pyrć zapewnia, że nowa szczepionka Imvanex to nie krowianka, tylko zmodyfikowany szczep wirusa, który nie może namnażać się w ludzkim organizmie. „Jest przez to bezpieczniejszy niż wcześniejsze generacje szczepionek” – zaznacza na Twitterze.

Zwraca na to uwagę Europejska Agencja Leków: wirus krowianki zawarty w szczepionce Imvanex nie jest w stanie replikować się w komórkach ludzkich, w związku z czym wystąpienie działań niepożądanych jest mniej prawdopodobne niż w przypadku standardowych szczepionek przeciwko ospie prawdziwej. „Z tego względu – dodaje EMA - stosowanie szczepionki Imvanex byłoby korzystne u osób, którym nie można podawać szczepionek zawierających replikujące się wirusy, takich jak pacjenci z osłabionym układem odpornościowym”.

Agencja wyjaśnia, że szczepionka ta działa poprzez „uczenie” układu odpornościowego sposobów obrony przed chorobą. „Po podaniu szczepionki układ odpornościowy rozpoznaje wirusa zawartego w szczepionce jako strukturę 'obcą' i wytwarza skierowane przeciwko niemu przeciwciała. Po ponownym kontakcie zaszczepionej osoby z tym samym lub podobnym wirusem przeciwciała wraz z innymi składnikami układu odpornościowego będą w stanie zabijać te wirusy i pomagać w obronie organizmu przed chorobą” – wskazuje EMA.

Amerykańskie Centrum Prewencji i Kontroli Chorób (CDC) uważa, że choć szczepionka przeciwko ospie prawdziwej nie jest zarejestrowana przeciwko małpiej ospie, to w ramach profilaktyki tej choroby można rozważyć jej użycie wśród osób najbardziej nią zagrożonych.

Według CDC, jeśli zostanie ona podana w ciągu czterech dni od kontaktu, może złagodzić ewentualny przebieg zakażenia. Szczepionka nie jest jednak dostępna na rynku komercyjnym i jak na razie nie zaleca się jej stosowania u mężczyzn mających kontakty seksualne z mężczyznami. (PAP)

https://naukawpolsce.pl/aktualnosci/news%2C92693%2Ccdc-pewna-odpornosc-przeciwko-malpiej-ospie-maja-osoby-powyzej-50-lat.html

270) Szczepionki wziewne do płuc są dużo lepsze od podawanych tylko do nosa
15.06.2022 Marek Matacz

Szczepienia w formie aerozolu, który wdycha się aż do dolnych części układu oddechowego dają dużo lepszą ochronę niż te w postaci spreju do nosa - pokazały testy na zwierzętach preparatu przeciw gruźlicy. Rozpoczęły się już badania kliniczne podobnie aplikowanej szczepionki przeciw COVID-19.

Szczepionki w postaci spreju do nosa nie wymagają naruszania barier ciała i nie bolą, dlatego są rozwijane w różnych ośrodkach.

Jednak, jak zwracają uwagę naukowcy z McMaster University (Kananada), np. tego typu preparaty przeciwko grypie wykazują wysoką skuteczność u dzieci, ale dużo niższą u dorosłych.

Badacze przekonują, że przynajmniej w niektórych przypadkach dużo lepiej zadziałają inhalacje podawane aż do płuc, gdzie mogą wywołać dużo rozleglejszą odpowiedź immunologiczną.

Na łamach pisma „Frontiers in Immunology” (https://www.frontiersin.org/articles/10.3389/fimmu.2022.860399/full) opisali przeprowadzony na myszach eksperyment z użyciem szczepionki przeciwko gruźlicy. Podając ją do płuc, albo tylko do nosa, porównali dystrybucję kropelek, reakcję układu odpornościowego oraz siłę ochrony.

Po dotarciu do płuc preparat wywołał dużo silniejszą aktywację systemu immunologicznego i lepszą ochronę przed chorobą.

„Infekcje górnych dróg oddechowych zwykle nie są poważne. W kontekście zakażeń wywoływanych przez wirusy grypy czy SARS-CoV2, ciężka choroba pojawia się po przedostaniu się zarazka głęboko do płuc” - zwraca uwagę współautor badania Matthew Miller.

Ekspert wyjaśnia, że odpowiedź immunologiczna, jaka powstaje po podaniu szczepionki w głąb płuc, jest dużo silniejsza ze względu na oddziaływanie z innymi tkankami i komórkami.

„Badanie to po raz pierwszy dostarcza silnych, przedklinicznych dowodów pokazujących przewagę wdychanych głęboko szczepionek nad sprejami do nosa, w kontekście szczepienia ludzi przeciwko infekcjom układu oddechowego, w tym gruźlicy, COVID-19 czy grypie” - podkreśla jeden z naukowców, prof. Zhou Xing, także z McMaster University.

Tymczasem infekcje oddechowe to poważny problem w skali świata. Szacuje się, że tylko z powodu COVID-19 zmarło ponad 6 mln ludzi.

Badacze z McMaster, którzy opracowali podawaną do płuc szczepionkę przeciw tej chorobie, są przekonani, że taka metoda podania oferuje najlepszą ochronę w przypadku tej oraz ewentualnych przyszłych epidemii.

Obecnie prowadzą już badanie kliniczne 1. fazy, aby sprawdzić swoją szczepionkę u zdrowych dorosłych, którzy otrzymali dwie dawki preparatu opartego na mRNA.

Wcześniejsze eksperymenty tego samego zespołu wskazały, że szczepionki w postaci inhalacji dają maksymalną ochronę przy dużo niższej dawce, niż podawane w zastrzykach.(PAP)

https://naukawpolsce.pl/aktualnosci/news%2C92677%2Cszczepionki-wziewne-do-pluc-sa-duzo-lepsze-od-podawanych-tylko-do-nosa.html

271) Zmęczenie i zaburzenia snu częste u pacjentów, którzy wyzdrowieli z COVID-19
15.06.2022 Autor: Paweł Wernicki

Niemal wszyscy pacjenci, którzy wyzdrowieli z COVID-19, zgłaszają utrzymujące się zmęczenie, a połowa doświadcza zaburzeń snu - informują naukowcy amerykańscy.

Naukowcy z Cleveland Clinic (USA) przeanalizowali dane 962 osób, które zgłosiły się do Cleveland ReCOVer Clinic pomiędzy lutym 2021 a kwietniem 2022. Pacjenci, którzy wyzdrowieli z COVID-19, wypełniali kwestionariusze dotyczące zaburzeń snu i zmęczenia. Aż 67,2 proc. pacjentów zgłosiło co najmniej umiarkowane zmęczenie, 21,8 proc - silne zmęczenie, 8 proc. - poważne zaburzenia snu, a 41,3 proc. co najmniej umiarkowane zaburzenia snu.

Jak wykazali autorzy badań, zaburzenia snu mają związek z rasą (poważne zaburzenia snu są do trzech razy częstsze u osób rasy czarnej), otyłością i zaburzeniami nastroju.

Pacjenci z umiarkowanymi do ciężkich zaburzeniami snu w porównaniu z normalnymi lub łagodnymi zaburzeniami snu mieli wyższe wskaźniki masy ciała, częściej byli rasy czarnej i mieli bardziej nasilone ogólne zaburzenia lękowe. Po dostosowaniu do danych demograficznych czarnoskórzy pacjenci byli trzykrotnie bardziej narażeni na wystąpienie umiarkowanych do ciężkich zaburzeń snu.

„Problemy ze snem są bardzo rozpowszechnionymi i wyniszczającymi objawami zgłaszanymi u pacjentów po ustąpieniu ostrych objawów COVID-19” – powiedziała dr Cinthya Pena Orbea, specjalista od snu w Cleveland Clinic. - „Nasze badanie sugeruje, że występowanie umiarkowanych do ciężkich zaburzeń snu jest częste i że czarna rasa zwiększa prawdopodobieństwo umiarkowanych do ciężkich zaburzeń snu. To podkreśla znaczenie lepszego zrozumienia specyficznych dla rasy uwarunkowań zaburzeń snu w celu opracowania interwencji specyficznych dla rasy”.

Wnioski dotyczące snu opublikowano w internetowym suplemencie do czasopisma specjalistycznego „Sleep”.(PAP)

https://naukawpolsce.pl/aktualnosci/news%2C92681%2Czmeczenie-i-zaburzenia-snu-czeste-u-pacjentow-ktorzy-wyzdrowieli-z-covid-19

272) ECDC: w Europie wzrasta zagrożenie subwariantami Omikronu BA.4 i BA.5
15.06.2022 Autor: Zbigniew Wojtasiński

W Europie wzrasta zagrożenie subwariantami Omikronu BA.4 i BA.5 – ostrzega Europejskie Centrum Prewencji i Kontroli Chorób (ECDC). Nie ma jednak pewności czy przełoży się to na nową falę zakażeń.

W większości krajów Unii Europejskiej i całego regionu europejskiego odnotowuje się niewiele zakażeń subwariantami Omikronu BA.4 i BA.5. Są jednak takie kraje, w których zaczynają one dominować. Tak jest w Portugali, gdzie najczęściej występuje subwariant BA.5, jednocześnie wzrasta tam zachorowalność na COVID-19.

„Wzrost zakażeń wywołanych przez subwarianty BA.4 i BA.5 sugeruje, że mogą one stać się dominujące w całej Unii Europejskiej i w regionie europejskim, grożąc wzrostem zachorowań na COVID-19 w kolejnych tygodniach” – stwierdza Europejskie Centrum Prewencji i Kontroli Chorób.

ECDC podkreśla, że czy tak się stanie zależy od wielu czynników, w tym przede wszystkim od odporności populacyjnej w poszczególnych krajach przeciwko wirusowi SARS-CoV-2.

Z dotychczasowych obserwacji wynika, że subwarianty BA.4 i BA.5 nie są jeszcze bardziej zakaźne niż poprzednie podtypy Omikronu BA.1 i BA.2, które wyjątkowo szybko się rozprzestrzeniały. Większa liczba zakażeń może jednak powodować więcej przypadków COVID-19 oraz hospitalizacji i zgonów.

ECDC zaleca monitorowanie zakażeń wirusem SARS-CoV-2, szczególnie wśród osób powyżej 65. roku życia, najbardziej narażonych na COVID-19. Priorytetem – podkreśla Centrum – jest propagowanie szczepień przeciwko tej infekcji oraz dodatkowej, trzeciej dawki wśród tych osób, które jeszcze jej nie przyjęły. Z czasem, najczęściej po upływie pół roku, spada odporność przeciwko wirusowi SARS-CoV-2 i potrzebna jest dawka przypominająca. Dotyczy to głównie osób starszych.

Subwarianty bardziej zakaźnego Omikronu BA.4 i BA.5 wykryto po raz pierwszy w lutym 2022 r. w Afryce Południowej. W maju zdominowały one zakażenia wirusem SAES-CoV-2 w tym kraju. W Portugali w maju jak na razie nie zaobserwowano więcej ciężkich przypadków COVID-19 wymagających hospitalizacji, pobytu na oddziale intensywnej terapii oraz zgonów w porównaniu do poprzedniej fali zakażeń.

ECDC obawia się jednak, że subwarianty BA.4 i BA.5 mogą wykazywać większą zdolność ucieczki przez odpornością uzyskaną dzięki szczepieniem (lub po przejściu infekcji COVID-19). Z badań laboratoryjnych wynika, że przeciwciała przeciwko SARS-CoV-2 wykazują nieco gorszą zdolność neutralizacji tych subwariantów. W Portugali zarejestrowano wzrost ponownych zakażeń tym patogenem. W innych krajach Unii Europejskiej jak na razie obserwuje się spadek zakażeń COVID-19. (PAP)

https://naukawpolsce.pl/aktualnosci/news%2C92686%2Cecdc-w-europie-wzrasta-zagrozenie-subwariantami-omikronu-ba4-i-ba5.html

273) Nowa szczepionka przypominająca przeciwko COVID-19 lepiej chroni przed Omikronem
15.06.2022 Autor: Zbigniew Wojtasiński

Nowa szczepionka przypominająca amerykańskiej firmy Moderna lepiej chroni przed nowymi subwariantami wirusa SARS-CoV-2, takimi jak Omikron.

Nowy preparat to tzw. dwuwalentna szczepionka, czyli dwuskładnikowa, opracowana w technologii mRNA, zawierającą również wariant Omikron. Jak informuje producent, „zapewniała ona ośmiokrotny wzrost średnich geometrycznych mian przeciwciał neutralizujących przeciw wariantowi Omikron wśród wyjściowych seronegatywnych uczestników”.

Wskazują na to badania, którymi objęto ponad 800 osób – przekazał Reuters. Wykazały one, że profil bezpieczeństwa i tolerancji dla tej szczepionki jest zgodny z wcześniejszą dawką przypominającą. „Zgłoszenie do organów rejestracyjnych zaplanowano na najbliższe tygodnie, aby umożliwić wykorzystanie mRNA-1273.214 jako jesiennej dawki przypominającej” – zapewnia producent w informacji przekazanej PAP.

Dyrektor generalny firmy Moderna Stéphane Bancel stwierdził, że „patrząc na te dane oprócz trwałości efektu, jaką zaobserwowaliśmy w przypadku naszego pierwszego dwuwalentnego kandydata na dawkę przypominającą (oznaczonego symbolem mRNA-1273.211 - przyp. PAP), przewidujemy trwalszą ochronę przed wariantami wzbudzającymi obawy dzięki mRNA-1273.214, co czyni ją naszym głównym kandydatem na dawkę przypominającą jesienią 2022 r.”.

W wielu krajach zalecane są dawki przypominające przeciwko COVID-19. Proponuje się przyjęcie trzeciej dawki, a w wybranych grupach – nawet czwartej. Druga dawkę przypominającą jak na razie proponuje się osobom w wieku co najmniej 80 lat oraz z osłabioną odpornością.

Reuters zwraca uwagę, że w żadnym kraju nie podjęto jeszcze decyzji o tym, że szczepionki przeciwko wirusowi SARS-CoV-2 będą zalecane regularnie, podobnie jak w przypadku grypy sezonowej. (PAP)

https://naukawpolsce.pl/aktualnosci/news%2C92692%2Cnowa-szczepionka-przypominajaca-przeciwko-covid-19-lepiej-chroni-przed

274) COVID-19/ Szczepionki mRNA bezpieczne i skuteczne u dzieci od szóstego miesiąca życia
16.06.2022 Autor: Zbigniew Wojtasiński

U dzieci od szóstego miesiąca życia bezpieczne i skuteczne są szczepionki mRNA przeciwko COVID-19 opracowane przez firmę Moderna oraz koncern Pfizer. Informację o tym przekazała amerykańska Agencja Żywności i Leków (FDA).

Podkreślono, że preparat Pfizera w technologii mRNA stosowany dotąd u dorosłych i nastolatków można bezpiecznie i skutecznie podawać także dzieciom od szóstego miesiąca życia do czterech lat.

Na podstawie przeprowadzonych dotąd badań nie wykryto jakichkolwiek nowych zastrzeżeń co do bezpieczeństwa tego preparatu u dzieci – stwierdzono w komunikacie. Oceniono, że jego skuteczność u dzieci w wieku do piątego roku życia sięgała 80,3 proc. w okresie, kiedy dominował bardziej zakaźny wariant Omikron – informuje Reuters.

Amerykańska Agencja Żywności i Leków analizowała także szczepionkę mRNA przeciwko COVID-19 firmy Moderna. Ocena wypadła podobnie. Eksperci FDA uznali, że również ten preparat jest bezpieczny dla dzieci i nastolatków od szóstego miesiąca do 17. roku życia. Stwierdzili, że u dzieci wywołuje on podobną reakcją odpornościową, jak u dorosłych.

„Dostępne dane potwierdzają skuteczność szczepionki przeciwko COVID-19 firmy Moderna w zapobieganiu objawowej postaci tej choroby u dzieci od szóstego miesiąca do 17. roku życia” – twierdzą eksperci FDA. Podkreślają oni, że profil bezpieczeństwa tego preparatu jest taki sam u dzieci, jak i dorosłych. U najmłodszych częściej jedynie występuje gorączka po szczepieniu.

FDA zaznacza, że obydwie szczepionki Pfizera i Moderny bardzo rzadko mogą być wiązane z poszczepiennym zapaleniem mięśnia sercowego (myocarditis), szczególnie u młodych mężczyzn. Reuters informuje, że z tego powodu niektóre kraje europejskie ograniczyły zastosowanie u dzieci szczepionki przeciwko COVID-19 wytwarzanej przez firmę Moderna.

W USA preparat Pfizera zatwierdzono do użycia u dzieci od piątego roku życia. W maju 2022 r. ukazał się raport Centrum Prewencji i Kontroli Chorób w Atlancie. Stwierdzono w nim, że u dzieci w wieku 5-11 lat rzadziej dochodzi do zapalenie mięśnia sercowego po tym szczepieniu niż u nastolatków i młodych dorosłych mężczyzn. Zaznaczono też, że częstość tego powikłania jest nieznacznie większa od przypadków myocarditis w całej populacji. (PAP)

https://naukawpolsce.pl/aktualnosci/news%2C92695%2Ccovid-19-szczepionki-mrna-bezpieczne-i-skuteczne-u-dzieci-od-szostego

275) Badania: mniejsze ryzyko tzw. long Covid po zakażeniu Omikronem
18.06.2022

W razie zakażenia wariantem Omikron mniejsze jest ryzyko rozwoju odległych powikłań, czyli tzw. long Covid – sugerują wstępne badania w Wielkiej Brytanii.

Z wyliczeń specjalistów King’s College London wynika, że po infekcji wywołanej przez wariant Omikron ryzyko rozwoju tzw. długiego Covidu jest od 20 do nawet 50 proc. niższe w porównaniu do innego podtypu wirusa SARS-CoV-2 o nazwie Delta. Jak informuje BBC News, wskazuje na to analiza danych zgromadzonych w ramach ZOE COVID Symptom. Ryzyko zależy jednak od wieku pacjenta z COVID-19, chorób współistniejących oraz od tego, jak dawno zostało przeprowadzone szczepienie przeciwko tej chorobie.

Długi Covid ujawnia się najczęściej po czterech tygodniach od ustąpienia objawów zakażenia i może się utrzymywać przez kilka tygodni, a nawet kilka miesięcy. Najczęstszymi dolegliwościami są zmęczenie oraz tzw. mgła mózgowa. Służby medyczne w wielu krajach alarmują, że "long Covid" jest coraz większym wyzwaniem opieki zdrowotnej.

Ostatnio dominują różne subwarianty Omikronu, nie oznacza to jednak, że w przyszłości mniej będzie odległych powikłań po COVID-19. Wynika to z tego, że ta odmiana SARS-CoV-2 częściej wywołuje zakażenia. „Nie należy zatem likwidować ośrodków zajmujących się długim Covidem” – twierdzi główna autorka badań dr Claire Steves z King’s College London.

Z danych Office for National Statistics w Wielkiej Brytanii w maju 2022 r. u 438 tys. pacjentów stwierdzono "long Covid" po zakażeniu wariantem Omikron. Stanowili oni 24 proc. wszystkich chorych z długim Covidem. (PAP)

https://naukawpolsce.pl/aktualnosci/news%2C92729%2Cbadania-mniejsze-ryzyko-tzw-long-covid-po-zakazeniu-omikronem.html
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 21, 2022, 07:27 wysłana przez Orionid »

Polskie Forum Astronautyczne

Odp: Wiadomości naukowe
« Odpowiedź #888 dnia: Maj 21, 2022, 10:05 »

Offline Orionid

  • Moderator
  • *****
  • Wiadomości: 21465
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Wiadomości naukowe
« Odpowiedź #889 dnia: Maj 25, 2022, 10:43 »
276) Polacy udowodnili, że wiara w teorie spiskowe związane z COVID-19 zwiększa ryzyko lęku i depresji
20.06.2022 PAP - Nauka w Polsce, Katarzyna Czechowicz

Pandemia COVID-19 jest naznaczona teoriami spiskowymi rozpowszechnianymi przez środowiska ją negujące. Badanie naukowców Śląskiego Uniwersytetu Medycznego wykazało, że wiara w takie fałszywe przekonania może być szkodliwa także dla zdrowia psychicznego, bo zwiększa ryzyko wystąpienia objawów lękowych i depresyjnych.

Wyniki badania naukowców z Katedry Psychiatrii Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach zaprezentowano na początku czerwca na Europejskim Kongresie Psychiatrii; równocześnie ukazały się ona w formie recenzowanej publikacji w czasopiśmie „Frontiers in Psychiatry” (https://doi.org/10.3389/fpsyt.2022.870128).

„Od początku pandemii obserwowaliśmy duże nasilenie teorii spiskowych i fałszywych przekonań w różnych grupach społecznych - mówi dr n. med. Paweł Dębski, główny autor omawianej publikacji. - Przekonania te dotyczyły zarówno samego covidu i wirusa SARS-CoV-2 (np. że pandemię wywołano specjalnie, że wirusa wypuszczono z tajnego laboratorium, że rządy państw ukrywają prawdziwe informacje o covidzie), jak i związanych z nimi działań prozdrowotnych i ochronnych (np. że maseczki powodują grzybicę dróg oddechowych i niedotlenienie organizmu, że szczepionki zabijają lub, że suplementacja witamin czy spożywanie wysokoprocentowego alkoholu skutecznie chroni przed zakażeniem). Problem stał się na tyle poważny, że nawet WHO ogłosiła w pewnym momencie zestaw najczęściej pojawiających się fałszywych przekonań na temat pandemii”.

„Mając na uwadze skalę tego zjawiska postanowiliśmy zbadać, czy takie spiskowe myślenie może zagrażać zdrowiu psychicznemu Polaków” - wyjaśnia.

Badacze zrekrutowali więc 700 ochotników w średnim wieku ok. 25 lat. Dobrano ich za zasadzie tzw. doboru wygodnego, co oznacza, że badanie prowadzono online, a osoby zainteresowane nim były proszone o wypełnienie zamieszczonej w internecie ankiety. Jak wyjaśnia dr Dębski, w warunkach pandemicznych była to właściwie jedyna możliwość przeprowadzenia takiego badania.

Odpowiedzi uczestników analizowano przy użyciu trzech skal psychologicznych. Dwie z nich są powszechnie stosowanymi narzędziami do pomiaru tendencji do wiary w fałszywe informacje oraz poziomu lęku i depresji, natomiast trzecią skalę zaprojektowali pracownicy SUM specjalnie na potrzeby tego badania.

„To zupełnie nowe narzędzie psychologiczne do pomiaru nasilenia skłonności do wiary w fałszywe twierdzenia dotyczące pandemii COVID-19. Jako pierwsze i - o ile mi wiadomo - nadal jedyne pozwalające oceniać nasilenie wiary w pandemiczne teorie spiskowe” - wyjaśnia psycholog.

Połączenie wszystkich trzech narzędzi oraz metod statystycznych pozwoliło naukowcom ustalić, że skłonność do wiary w fałszywe przekonania istotnie wiąże się z nasileniem objawów lękowych i depresyjnych. „Jasno dowiedliśmy, że myślenie spiskowe może powodować nasilenie symptomów lęku i depresji. Inaczej mówiąc: osoby, które mają większą skłonność do tego typu myślenia, mogą być w grupie ryzyka rozwinięcia zaburzeń lękowych lub depresyjnych” - tłumaczy autor badania.

Jak dodaje, wszystkie rodzaje fałszywych przekonań w równym stopniu przekładały się na nasilenie niepożądanych objawów psychicznych.

Zapytany o to, w jaki sposób można ustalić, czy to skłonność do wiary w teorie spiskowe sprzyja depresji i lękowi, czy raczej osoby ze skłonnościami depresyjnymi i lękowymi są bardziej podatne na fałszywe informacje, dr Dębski odpowiada, że tego typu rzeczy weryfikuje się przy użyciu specjalnych modeli regresyjnych. „My założyliśmy, że kierunek jest taki: myślenie spisowe powoduje objawy lęku i depresji. Dlaczego? Otóż dlatego, że objawy to zawsze powierzchnia jakiegoś zjawiska. Natomiast skłonność do myślenia spiskowego jest głębiej zakorzeniona w psychice człowieka, w jego osobowości. A to m.in. z cech osobowości mogą wyłaniać się powierzchniowe symptomy w zakresie zachowania i przeżywania. To, co jest głębiej powoduje to, co jest na powierzchni” - opowiada.

Naukowiec podkreśla, że praca jego zespołu dowodzi, iż rozpowszechnianie teorii spiskowych dotyczących pandemii jest podwójnie szkodliwe. Po pierwsze - zagraża zdrowiu fizycznemu, ponieważ wmawia społeczeństwu, że szczepienia nie są potrzebne, COVID jest niegroźny itp. przez co mniej osób podejmuje działania profilaktyczne, a więc naraża siebie i swoje otoczenie. Po drugie, czego dowiodło niniejsze badanie - bezpośrednio zagraża zdrowiu psychicznemu osób ze skłonnościami do wiary w fałszywe informacje.

„Nasze badania są pionierskie. Wcześniej co prawda zajmowano się korelacją między myśleniem spisowym a różnymi funkcjami psychicznymi człowieka, ale tutaj pracowaliśmy w zupełnie nowych warunkach, w samym środku pandemii. Wykorzystaliśmy też zupełnie nowe narzędzie badawcze;, to, które sami skonstruowaliśmy” - podkreśla naukowiec.

„Z różnych zakątków świata spływają do nas teraz liczne informacje zwrotne, świadczące o dużym zainteresowaniu naszymi wynikami - dodaje. - Myślę, że m.in. dlatego, iż jasno dowodzą one jednej bardzo ważnej rzeczy: rozwijanie, szczególnie przez media, polityków i inne osoby mające wpływ na opinię publiczną, fałszywych teorii może być realnym zagrożeniem dla zdrowia psychicznego społeczeństwa”.

Autor publikacji podsumowuje, że chociaż skłonność do wiary w teorie spiskowe może być próbą znalezienia wyjaśnienia dla zdarzeń wywołujących w nas lęki, to jednak skutek jest zupełnie odwrotny - wiara ta okazuje się bowiem czynnikiem nasilającym objawy lęku i depresji. Dlatego tak ważne jest dostarczanie społeczeństwu dokładnych informacji o pandemii i konsekwentna walka z dezinformacją szerzoną przez liderów opinii: polityków, celebrytów, autorytety i media.

Zespół z Katowic kontynuuje badania nad tym zagadnieniem. Naukowcy zamierzają dopracować swoją skalę badawczą oraz szukać kolejnych korelacji między fałszywym myśleniem o covidzie a innymi zjawiskami psychopatologicznymi, np. stresem. Drugim kierunkiem badań grupy dr. Dębskiego będzie poszukiwanie czynników ochronnych. „Chcemy sprawdzić, jakie zjawiska socjodemograficzne i psychologiczne chronią przed myśleniem spiskowym” - mówi badacz.

https://naukawpolsce.pl/aktualnosci/news,92723,polacy-udowodnili-ze-wiara-w-teorie-spiskowe-zwiazane-z-covid-19-zwieksza

277) Badania: zakażenie wczesnym wariantem Omikrona nie chroni przed infekcją kolejnym podtypem tego wirusa
21.06.2022 Autor: Zbigniew Wojtasiński

Zakażenie wywołane pierwszym wariantem Omikrona BA.1, który pojawił się w listopadzie 2021 r. w Afryce Południowej, nie chroni przed kolejnymi infekcjami innymi podtypami tego wirusa SARS-CoV-2. Sugerują to badania przeprowadzone w Chinach.

Co więcej, z obserwacji chińskich specjalistów wynika, że osoby, które przeszły zakażenie wariantem Omikrona BA.1 nadal mogą być narażone na kolejne warianty tej odmiany SARS-CoV-2, nawet jeśli zostały zaszczepione przeciwko COVID-19 i otrzymały dodatkową dawkę (tzw. boostera). Badacze piszą o tym na lamach pisma „Nature”.

Osoby zaszczepione przeciwko COVID-19 po zetknięciu z Omikronem BA.1 wytwarzają przeciwciała zdolne zneutralizować ten wariant, jak też tę odmianę wirusa SARS-CoV-2, która występowała na początku pandemii. Kłopot polega na tym, że nowe warianty Omikrona, jakie obecnie występują, wykazują zdolność przełamania tej odporności.

Taka sytuacja może występować coraz częściej, wraz z upowszechnianiem się nowych wariantów Omikrona. Z badań wynika, że obecnie krążące jego odmiany wytworzyły mutację, która nie występowała w poprzednich podtypach tego wirusa, takich jak BA.1 i BA.2. Występuje ona natomiast w wariantach BA.2.12.1, który w USA wywołuje obecnie najwięcej zakażeń, oraz w podtypach - BA.4 i BA.5.

Chińscy specjaliści sugerują zatem, że nawet nowa szczepionka mRNA, taka jak firmy Pfizer, w której uwzględniono wariant Omikron, może nie być w pełni skuteczna. Wynika to z tego, że nakierowana jest na wcześniejszy wariant BA.1.

Badania te są zgodne z wcześniejszymi obserwacjami, które sugerowały, że osoby niezaszczepione zakażone wariantem Omikron nie wytwarzały ochrony immunologicznej przed kolejnymi zakażeniami innymi jego wariantami. Lepiej chronieni byli ci, którzy się szczepili i przeszli zakażenie wariantem Omikron.

„Nadal jednak szczepienia mogą chronić przed ciężką postacią choroby” – zapewnia w wypowiedzi dla Reutersa dr Onyema Ogbuagu z Yale Schoole of Medicine w New Haven w Connecticut. Specjalista zaleca zatem szczepienia i przyjmowanie dodatkowej dawki. „Z praktyki klinicznej wynika, że należy powtarzać szczepienia kolejnymi dawkami, aby utrzymać wysoki poziom przeciwciał we krwi” - tłumaczy.

Dr Adolfo Garcia-Sastre z Icahn School of Medicine w Mount Sinai w Nowym Jorku uważa, że najlepszą ochronę będzie można uzyskać dzięki szczepionkom nakierowanym na różne odmiany wirusa SARS-CoV-2. Przydatna byłaby także szczepionka donosowa, gdyż mogłaby chronić przed zakażeniem i transmisją wirusa. Taki preparat może wytworzyć ochronę już w śluzowce górnych dróg oddechowych, do których najpierw wnika koronawirus. (PAP)

https://naukawpolsce.pl/aktualnosci/news%2C92779%2Cbadania-zakazenie-wczesnym-wariantem-omikrona-nie-chroni-przed-infekcja

278) "Długi Covid" przypomina chorobę Alzheimera
23.06.2022 autor: Marek Matacz

Niektóre objawy tzw. długiego Covid mogą wynikać z obecności w mózgu tego samego białka, które towarzyszy chorobie Alzheimera. Nie musi to jednak oznaczać trwałych uszkodzeń, a jednocześnie wskazuje na potencjalne metody leczenia.

Autorzy nowej publikacji, która ukazała się na łamach pisma „Nature Communications” donoszą, że przynajmniej niektóre neurologiczne symptomy tzw. długiego Covid mogą wynikać z działania w mózgu beta-amyloidu.

"Długiemu Covid" towarzyszą takie objawy jak zaburzenia pamięci, zmysłów, silne bóle głowy, a nawet udar. Mogą one utrzymywać się przez wiele miesięcy od przejścia choroby.

Choć są dowody na to, że wirus może wnikać do mózgu, mechanizm powstawania wymienionych objawów jest słabo poznany. Badacze nie wiedzą jeszcze, jakie mogą być długofalowe skutki działania beta-amyloidu w przebiegu infekcji SARS-CoV2.

Jeśli jednak potwierdzi się ono w kolejnych badaniach, może to oznaczać, że chorym pomogą leki stosowane obecnie w leczeniu choroby Alzheimera i Parkinsona.

„Może się okazać, że istniejące już leki będzie można wykorzystać w terapii tzw. mgły mózgowej, która dotyka znaczną część osób z tzw. długim Covid po infekcji SARS-CoV-2" - mówi dr Nick Reynolds z australijskiego La Trobe University.

Jego zespół odkrył, że beta-amyloid może powstawać z dwóch białek SARS-CoV-2 i jest on silnie toksyczny dla komórek nerwowych.

„Te toksyczne zlepki białek - agregaty amyloidu wydają się przypominać te, które znajduje się w chorobie Azheimera i mogą odpowiadać za niektóre neurologiczne objawy długiego Covid - wyjaśnia naukowiec. - Sugerujemy, że agregaty białek SARS-CoV-2 mogą wywoływać neurologiczne symptomy COVID-19, które wielu nazywa mgłą mózgową” - podkreśla ekspert.


Więcej informacji na stronach: tutaj https://www.latrobe.edu.au/news/articles/2022/release/possible-cause-of-long-covid-brain-fog i tu. https://www.nature.com/articles/s41467-022-30932-1.epdf?sharing_token=4ityinz992tQ8lo8SrW3l9RgN0jAjWel9jnR3ZoTv0PJbp2L2SFs_kR_ijc4aDEjvPVKx5iHv2LPolyQrmANrON3GWXqSIalS-jnVuNt3HMaAKgrqAKdx7oeYmZCPbc9h1n1Og9FpfwMM2Ds0-ai3wsawmyFrAwpu0cyWd7V_vY%3D (PAP)
https://naukawpolsce.pl/aktualnosci/news%2C92809%2Cdlugi-covid-przypomina-chorobe-alzheimera.html

279) Ponad 1000 genów powiązanych z ciężkim COVID-19
24.06.2022 Autor: Paweł Wernicki

Nowe badania pozwoliły zidentyfikować ponad 1000 genów powiązanych z ciężkim przebiegiem COVID-19. O wynikach tych badań informuje pismo „Cell Systems”.

Gdy chodzi o przebieg infekcji COVID-19, znaczenie mają czynniki takie, jak wiek, wskaźnik masy ciała (BMI) i wcześniej istniejące problemy zdrowotne. Istotną rolę odgrywa również genetyka. Niektórzy zdrowi dorośli zakażeni COVID-19 poważnie chorują, podczas gdy inni mają niewiele objawów.

Naukowcy z University of Sheffield (Wielka Brytania) oraz Stanford University (USA) odkryli, że u osób, u których rozwinęła się ciężka infekcja koronawirusem, występują specyficzne cechy genetyczne.

Korzystając z uczenia maszynowego, autorzy zidentyfikowali ponad 1000 genów powiązanych z rozwojem ciężkich przypadków COVID-19, które wymagały wspomagania oddychania lub doprowadziły do zgonu. Zespół był również w stanie zidentyfikować określone typy komórek, na które te geny oddziałują. To jedno z pierwszych badań, łączących geny związane z koronawirusem z określonymi funkcjami biologicznymi.

"Odkryliśmy architekturę genetyczną, leżącą u podstaw infekcji koronawirusem - dowodząc, że te 1000 genów odpowiada za trzy czwarte genetycznych czynników, powodujących ciężki COVID-19. Jest to istotne dla zrozumienia, dlaczego niektórzy ludzie mieli cięższe objawy COVID-19 niż inni" – powiedział dr Johnathan Cooper-Knock z University of Sheffield, współautor badania (DOI: 10.1016/j.cels.2022.05.007).

Badaniem kierował profesor Michael P. Snyder ze Stanford we współpracy z doktorami Sai Zhangiem i Cooper-Knockiem. Zespół wykorzystał kilka dużych zestawów danych. Pierwszy zawierał informacje genetyczne ze zdrowej ludzkiej tkanki płucnej. Dane pomogły zidentyfikować ekspresję genów w 19 różnych typach komórek płuc, w tym w komórkach nabłonkowych dróg oddechowych, które są pierwszą linią obroną przed infekcją.

Inne dane pochodziły z COVID-19 Host Genetics Initiative, jednego z największych badań genetycznych krytycznie chorych pacjentów z koronawirusem. Naukowcy szukali mutacji DNA zwanych polimorfizmami pojedynczego nukleotydu – które mogą wskazywać, że ktoś ma wyższe ryzyko ciężkiego COVID-19. Śledzili, czy niektóre mutacje występowały częściej lub rzadziej u pacjentów z ciężkim przebiegiem COVID-19.

Mutacje, które nadal pojawiały się lub były wyraźnie nieobecne u pacjentów, u których rozwinął się ciężki COVID-19, sugerowały, że te zmiany mogą być przyczyną ciężkości infekcji.

Jednak same mutacje genetyczne mogą być trudne do zinterpretowania. Aby lepiej zrozumieć swoje odkrycia, zespół wykorzystał inne dane opisujące, które regiony genomu są ważne dla różnych typów komórek w tkance płucnej. Dzięki temu naukowcy mogli wskazać, które geny były dysfunkcyjne w których typach komórek.

Okazało się też, że ciężki COVID-19 jest w dużej mierze związany z osłabioną reakcją dwóch dobrze znanych komórek odpornościowych –NK (natural killer) i limfocytów T. Komórki NK i podtyp zwany „CD56 bright” są uważane za najważniejsze.

„Komórki NK, z którymi ludzie się rodzą i które są pierwszą linią obrony organizmu przed infekcjami, znane są ze swojej zdolności do niszczenia wirusów i komórek rakowych. Pomagają również w wytwarzaniu szeregu białek układu odpornościowego zwanych cytokinami Jedna z cytokin, interferon gamma, jest kluczowym aktywatorem komórek układu odpornościowego. Działając wspólnie z interferonem gamma, komórki NK zapewniają natychmiastową i skoordynowaną obronę przed infekcjami wirusowymi – wskazał dr Jonathan Cooper-Knock. - „Komórki NK są jak generałowie kierujący wojną. Mobilizują inne komórki odpornościowe, mówiąc im, gdzie iść i co robić. Odkryliśmy, że u osób z ciężką infekcją koronawirusem krytyczne geny w komórkach NK są mniej wyrażane, więc jest mniej silna odpowiedź immunologiczna. Komórka nie robi tego, co powinna" - dodał Cooper-Knock.

Prof. Snyder porównał geny ryzyka COVID-19 do szkodliwych wariantów genów BRCA, które predysponują niektóre osoby do raka piersi i jajnika. Jak powiedział profesor, „nasze odkrycia kładą podwaliny pod test genetyczny, który może przewidzieć, kto rodzi się ze zwiększonym ryzykiem ciężkiego COVID-19. Wyobraź sobie, że istnieje 1000 zmian w DNA związanych z ciężkim COVID-19. Jeśli masz 585 z tych zmian, może to sprawić, że będziesz dość podatny i będziesz chciał podjąć wszelkie niezbędne środki ostrożności".

Dr Cooper-Knock zauważył również, że leki, które uruchamiają powolne komórki NK, są już proponowane do leczenia niektórych rodzajów raka: „Leki wiążą się z receptorami na komórkach NK i wywołują silniejszą reakcję” – powiedział. Trwają badania nad podawaniem tych leków w przypadku ciężkiego COVID-19”. (PAP)

https://naukawpolsce.pl/aktualnosci/news%2C92797%2Cponad-1000-genow-powiazanych-z-ciezkim-covid-19.html

280)  W.Brytania/ Badanie: Dzięki szczepionkom na Covid-19 prawie 20 mln osób uniknęło śmierci
24.06.2022

19,8 mln osób na całym świecie uniknęło śmierci dzięki szczepieniom przeciwko Covid-19 w pierwszym roku od chwili wprowadzenia szczepionek na rynek - poinformowała w czwartek agencja AFP, powołując się na wyniki badań, opublikowane w The Lancet Infectious Diseases.

Jak podkreśla AFP, jest to pierwsze duże badanie modelowe tego typu, określające wpływ szczepień na śmiertelność wywołaną koronawirusem. Badanie to opiera się na danych ze 185 krajów i obejmuje okres od 8 grudnia 2020 r. do 8 grudnia 2021 r.

W tym celu wykorzystano oficjalne dane liczbowe, dotyczące zgonów na Covid,ale także całkowitą nadwyżkę zgonów w każdym kraju (lub szacunki, gdy oficjalne dane nie były dostępne). Analizy te porównano z alternatywnym hipotetycznym scenariuszem, w którym żadna szczepionka nie zostałaby podana.

Model uwzględniał zróżnicowanie wskaźników szczepień w różnych krajach, a także różnice w skuteczności szczepień w każdym kraju w oparciu o typy szczepionek, o których wiadomo, że były głównie stosowane w tych regionach.

W badaniu nie zostały uwzględnione Chiny ze względu na dużą populację tego kraju i bardzo rygorystyczne podejście Pekinu do walki z Covid-19, co mogłyby zniekształcić wyniki.

Według badania kraje o wysokich i średnich dochodach mogą cieszyć się największą liczbą unikniętych zgonów (12,2 mln), co odzwierciedla nierówności w dostępie do szczepionek na całym świecie.

Autorzy badania podkreślają, że prawie 600 000 dodatkowych zgonów można by uniknąć, gdyby został osiągnięty cel Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), polegający na zaszczepieniu 40 proc. populacji w każdym kraju do końca 2021 r.

"Nasze wyniki pokazują, że miliony istnień ludzkich zostały prawdopodobnie uratowane dzięki udostępnieniu szczepionek ludziom na całym świecie” – powiedział główny autor badania dr Oliver Watson z Imperial College London. "Jednak mogliśmy zrobić więcej" - dodał. (PAP)

https://naukawpolsce.pl/aktualnosci/news%2C92840%2Cwbrytania-badanie-dzieki-szczepionkom-na-covid-19-prawie-20-mln-osob
« Ostatnia zmiana: Wczoraj o 11:01 wysłana przez Orionid »

Offline Orionid

  • Moderator
  • *****
  • Wiadomości: 21465
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Wiadomości naukowe
« Odpowiedź #890 dnia: Maj 31, 2022, 11:42 »
Kobiety znacznie częściej cierpią z powodu długiego przebiegu Covid-19
23 VI PAP

Nowe badanie przeglądowe ujawnia, że kobiety są o 22 proc. bardziej narażone na „długi Covid” niż mężczyźni i doświadczają całkiem innych objawów – informuje pismo „Current Medical Research and Opinion”.

"Długi Covid" to utrzymywanie się powikłań po początkowej infekcji Covid-19 dłużej niż cztery tygodnie, czasami przez wiele miesięcy.

Naukowcy z Johnson & Johnson Office of the Chief Medical Officer Health of Women Team (USA) przeprowadzili analizę danych pochodzących od 1 393 355 osób. Badacze ograniczyli wyszukiwanie artykułów naukowych do tych opublikowanych w okresie od grudnia 2019 r. do sierpnia 2020 r. dotyczących Covid-19 oraz od stycznia 2020 r. do czerwca 2021 r. dotyczących zespołu długiego Covid. Chociaż liczba uczestników wydaje się duża, tylko 35 z 4346 artykułów zawierało dane z podziałem na płeć z wystarczającymi szczegółami na temat objawów i następstw choroby Covid-19, aby zrozumieć, jakie są różnice pomiędzy kobietami i mężczyznami w tej mierze.

Jak zaobserwowano, u kobiet z długim Covid pojawiają się różne objawy, w tym problemy z uszami, nosem i gardłem, zaburzenia nastroju (takie jak depresja), objawy neurologiczne, skórne, żołądkowo-jelitowe, bóle mięśniowo-szkieletowe i objawy ze strony układu oddechowego, a także zmęczenie. Natomiast mężczyźni częściej doświadczali zaburzeń endokrynologicznych, takich jak cukrzyca i zaburzenia czynności nerek.

"Ważny czynnik"

"Różnice w funkcjonowaniu układu odpornościowego między kobietami a mężczyznami mogą być ważnym czynnikiem wpływającym na różnice płci w zespole długiego Covid. Kobiety uzyskują szybszą i silniejszą wrodzoną i adaptacyjną odpowiedź immunologiczną, która może chronić je przed początkową infekcją i dotkliwością przebiegu. Jednak ta sama różnica może sprawić, że kobiety będą bardziej podatne na długotrwałe choroby autoimmunologiczne" - wyjaśniają autorzy.

"Wiedza o fundamentalnych różnicach pomiędzy płciami leżących u podstaw objawów klinicznych, progresji choroby i wyników zdrowotnych Covid-19 ma kluczowe znaczenie dla identyfikacji i racjonalnego projektowania skutecznych terapii i interwencji w zakresie zdrowia publicznego" - dodają.

Autorzy zauważają, że przeprowadzona przez nich synteza dostępnego piśmiennictwa jest jedną z nielicznych, w której dokonano podziału na płeć konkretnych schorzeń występujących w wyniku choroby związanej z Covid. Wiele badań dotyczyło różnic między płciami w zakresie hospitalizacji, przyjmowania na OIT, wspomagania wentylacji i śmiertelności. Jednak nie badano związku z płcią zaburzeń wywoływanych przez wirusa i długotrwałych uszkodzeń ciała.

"Różnice płci w wynikach zostały zgłoszone podczas poprzednich epidemii koronawirusa - dodają autorzy. "Dlatego można było przewidzieć różnice w wynikach między kobietami i mężczyznami zakażonymi SARS-CoV-2. Niestety większość badań nie oceniała ani nie zgłaszała szczegółowych informacji według płci".

Ich zdaniem najlepiej byłoby, gdyby dane z podziałem na płeć były dostępne, nawet jeśli nie było to głównym celem badacza, aby inni zainteresowani naukowcy mogli wykorzystać dane do zbadania istotnych różnic.

W artykule zauważono również czynniki warte dodatkowych badań. Kobiety mogą być bardziej narażone na kontakt z wirusem w niektórych zawodach, takich jak pielęgniarstwo i edukacja. Ponadto mogą występować różnice w dostępie do opieki ze względu na płeć, które wpływają na naturalną historię choroby, prowadząc do większej liczby powikłań i następstw.

https://twojezdrowie.rmf24.pl/choroby/koronawirus-covid-19/news-kobiety-znacznie-czesciej-cierpia-z-powodu-dlugiego-przebieg,nId,6111220#crp_state=1

https://www.theguardian.com/environment/2022/jun/23/free-range-extensive-farming-may-risk-more-animal-borne-pandemics-than-intensive-factory-farming-study


Covid vaccines cut global death toll by 20m in first year, study finds
Hannah Devlin Science correspondent Fri 24 Jun 2022 13.35 BST

First major analysis examines impact across 185 countries since first jab was administered in December 2020


The scientists said many more deaths could have been prevented if access to vaccines had been more equal worldwide. Photograph: AP

Covid vaccines cut the global death toll by 20 million in the first year after they were available, according to the first major analysis.

The study, which modelled the spread of the disease in 185 countries and territories between December 2020 and December 2021, found that without Covid vaccines 31.4 million people would have died, and that 19.8 million of these deaths were avoided. The study is the first attempt to quantify the number of deaths prevented directly and indirectly as a result of Covid-19 vaccinations.
https://www.theguardian.com/world/2022/jun/24/covid-vaccines-cut-global-death-toll-20m-first-year-study

https://www.theguardian.com/society/2022/jun/24/australian-research-finds-effects-of-loneliness-during-covid-lockdowns-substantial-and-uneven
https://www.theguardian.com/society/2022/jun/24/primary-age-children-screen-time-went-up-83-minutes-day-pandemic

https://www.theguardian.com/australia-news/2022/jun/25/calls-to-expand-access-to-covid-antivirals-in-australia-splits-experts-and-doctors
« Ostatnia zmiana: Wczoraj o 11:47 wysłana przez Orionid »

Offline Orionid

  • Moderator
  • *****
  • Wiadomości: 21465
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Wiadomości naukowe
« Odpowiedź #891 dnia: Czerwiec 02, 2022, 13:56 »
281) USA/ NYT: Wirus małpiej ospy jest wśród ludzi od 2018 roku
24.06.2022

Analiza genetyczna wirusa małpiej ospy, przeprowadzona przez naukowców z różnych krajów, pokazuje, że infekcja krąży wśród ludzi od 2018 roku - poinformował w czwartek "New York Times".

Według biologa z Centre for Cancer Research w Seattle Trevora Bedforda, dostępne dziś informacje wskazują, że w pewnym momencie w ciągu ostatnich kilku lat, mniej więcej od 2018 roku, wirus zaczął rozprzestrzeniać się wśród ludzi.

Według badaczy wirus prawdopodobnie został przekazany ludziom przez gryzonie – afrykańskie wiewiórki, pręgowane myszy, gambijskie szczury i jeże.

Według dziennika niektórzy eksperci ostrzegali od wielu lat, że całkowite zwalczenie ospy prawdziwej, ogłoszone w 1980 roku, uczyniło świat podatnym na ataki całej rodziny wirusów ospy i zwiększyło prawdopodobieństwo przekształcenia małpiej ospy w aktywny ludzki patogen.

Małpia ospa to rzadka, odzwierzęca choroba wirusowa, która zwykle występuje w zachodniej i środkowej Afryce. Wśród symptomów wymienia się gorączkę, bóle głowy i wysypkę skórną, która zaczyna się na twarzy i rozprzestrzenia na resztę ciała. Objawy - według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) - ustępują zwykle po dwóch, trzech tygodniach.

10 dni temu WHO informowała, że od początku roku na świecie potwierdzono 1600 infekcji małpią ospą, w kolejnych 1500 przypadkach podejrzewano zakażenie tą chorobą; z powodu małpiej ospy zmarły 72 osoby. (PAP)

https://naukawpolsce.pl/aktualnosci/news%2C92842%2Cusa-nyt-wirus-malpiej-ospy-jest-wsrod-ludzi-od-2018-roku.html

282) UE/ Europejska Agencja Leków zatwierdziła szczepionkę Valneva przeciwko Covid-19
24.06.2022 Z Brukseli Łukasz Osiński (PAP)

Europejska Agencja Leków (EMA) zatwierdziła w czwartek szczepionkę Valneva przeciwko Covid-19. Jednocześnie, jak wskazują media, umowa francuskiej firmy z Komisją Europejską na dostawy szczepionek wisi na włosku.

Valneva próbowała uratować umowę z KE po tym jak jej program prac na szczepionką został opóźniony z powodu próśb EMA o więcej informacji dotyczących preparatu - wskazuje Reuters.

Pierwotna umowa z KE dotyczyła dostawy do 60 milionów dawek, ale z powodu opóźnień w pracach nad preparatem i sytuacji państw członkowskich, które już zmagają się z nadmierną podażą szczepionek, KE zasygnalizowała, że chce zmiany umowy i znacznie mniejszej liczby dawek.

Według dyrektora generalnego Valneva Thomasa Lingelbacha, niższe wolumeny dostaw nie pozwolą firmie na utrzymania programu szczepionek.

Ostateczną decyzję w sprawie zatwierdzenia szczepionki ma wydać Komisji Europejska.

https://naukawpolsce.pl/aktualnosci/news%2C92841%2Cue-europejska-agencja-lekow-zatwierdzila-szczepionke-valneva-przeciwko-covid

283) Badania: reinfekcje Covid-19 zwiększają ryzyko zgonu i powikłań tej choroby
25.06.2022 Autor: Zbigniew Wojtasiński

Wraz z kolejnymi infekcjami wirusem SARS-CoV-2 ryzyko hospitalizacji, zgonu i powikłań z powodu Covid-19 nie zmniejsza się, lecz zwiększa – wynika z badań w USA. Dotyczy to głównie osób niezaszczepionych lub zaszczepionych zbyt małą dawką.

Wskazuje na to analiza danych prawie 39 tys. osób, które udostępnił amerykański departament weteranów wojennych - informują autorzy preprintu z „Nature”. Uwzględniono w niej pacjentów z jedną, dwoma lub większą liczba zakażeń wirusem SARS-CoV-2 - oraz tych, którzy uniknęli Covid-19.

„Stwierdziliśmy, że w porównaniu do osób jedynie raz zakażonych, pacjenci z reinfekcją Covid-19 wykazują większe ryzyko hospitalizacji, zgonu i powikłań wielonarządowych, w tym układu oddechowego, chorób sercowo-naczyniowych, cukrzycy, zaburzeń hematologicznych, gastrycznych i psychicznych oraz schorzeń nerek i chorób neurologicznych” – zaznaczają w komentarzu do badań specjaliści z Washington School of Medicine i Saint Louis Health Care System.

Ryzyko hospitalizacji, zgonu i powikłań zwiększa się z każdą kolejną infekcją Covid-19, choć największe jest po pierwszym zakażeniu. Wzrasta po drugiej reinfekcji, jak i po trzeciej w okresie sześciu miesięcy. Autorzy badań zwracają jednak uwagę, że najbardziej zagrożeni byli pacjenci, którzy nie zostali zaszczepieni przeciwko Covid-19 albo otrzymali jedynie jedną dawkę lub nie poddali się szczepieniom dodatkowym (z użyciem tzw. boostera).

Zdaniem amerykańskich specjalistów w przyszłości w zmaganiach z pandemią najważniejsze będzie zapobieganie reinfenkcjom wirusa SARS-CoV-2. Jednak podobna sytuacja jest w przypadku wirusa grypy sezonowej. W przypadku tej infekcji stosowane są coroczne szczepienia przeciwko szczepom tego wirusa, dominującymi - zgodnie z przewidywaniami - w kolejnych sezonach grypowych. W Polsce najwięcej zakażeń wirusem grypy jest od jesieni do wiosny, szczególnie od stycznia do marca. (PAP)

https://naukawpolsce.pl/aktualnosci/news%2C92826%2Cbadania-reinfekcje-covid-19-zwiekszaja-ryzyko-zgonu-i-powiklan-tej-choroby

284)
« Ostatnia zmiana: Wczoraj o 22:33 wysłana przez Orionid »

Offline Orionid

  • Moderator
  • *****
  • Wiadomości: 21465
  • Very easy - Harrison Schmitt

Offline Orionid

  • Moderator
  • *****
  • Wiadomości: 21465
  • Very easy - Harrison Schmitt

Offline Orionid

  • Moderator
  • *****
  • Wiadomości: 21465
  • Very easy - Harrison Schmitt

Offline Orionid

  • Moderator
  • *****
  • Wiadomości: 21465
  • Very easy - Harrison Schmitt

Offline Orionid

  • Moderator
  • *****
  • Wiadomości: 21465
  • Very easy - Harrison Schmitt

Offline Orionid

  • Moderator
  • *****
  • Wiadomości: 21465
  • Very easy - Harrison Schmitt

Offline Orionid

  • Moderator
  • *****
  • Wiadomości: 21465
  • Very easy - Harrison Schmitt

Polskie Forum Astronautyczne

Odp: Wiadomości naukowe
« Odpowiedź #898 dnia: Dzisiaj o 05:35 »