Autor Wątek: Henryk Jerzy Chmielewski 1923-2021  (Przeczytany 306 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 18288
  • Very easy - Harrison Schmitt
Henryk Jerzy Chmielewski 1923-2021
« dnia: Styczeń 23, 2021, 02:31 »
Henryk Jerzy Chmielewski Papcio Chmiel towarzyszył nam ze swoją twórczością jeszcze przed początkiem ery kosmicznej, a na jej rozpoczęcie miał już gotową historię komiksową.





"Papcio Chmiel" nie żyje. Ludzie kultury i polityki żegnają wybitnego artystę
22 I 08:27

Henryk Jerzy Chmielewski, znany jako "Papcio Chmiel", nie żyje. Polski grafik, rysownik, publicysta, uczestnik Powstania Warszawskiego, a przede wszystkim autor komiksów miał 97 lat. W mediach społecznościowych pożegnali go znani ze świata kultury i polityki. (...)
https://kultura.onet.pl/wiadomosci/papcio-chmiel-nie-zyje-znani-zegnaja-henryka-jerzego-chmielewskiego/mz3e4z1

https://kultura.onet.pl/wiadomosci/papcio-chmiel-nie-zyje-tworca-slynnych-komiksow-mial-97-lat/36kyk63

Henryk Jerzy Chmielewski
7.06.1923—21.01.2021
https://culture.pl/pl/tworca/henryk-jerzy-chmielewski

Nie żyje Henryk Jerzy Chmielewski, słynny Papcio Chmiel
22.01.2021

W wieku 97 lat w nocy z czwartku na piątek zmarł rysownik Henryk Jerzy Chmielewski, słynny Papcio Chmiel, autor serii komiksów o przygodach Tytusa, Romka i A'Tomka, Powstaniec Warszawski. Informację o śmierci twórcy zamieściło na Twitterze Muzeum Powstania Warszawskiego.

"Bardzo, bardzo smutna wiadomość... W nocy odszedł Henryk Jerzy Chmielewski znany jako Papcio Chmiel - artysta, twórca kultowych komiksów, Powstaniec Warszawski z 7. pułku piechoty <<Garłuch>>. Miał 97 lat. Cześć jego pamięci!" - napisano na Twitterze Muzeum Powstania Warszawskiego. Informację tę podało też na Twitterze Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Papcio Chmiel (niegdyś zwany także Dziadziem Chmielem) urodził się 7 czerwca 1923 r. w Warszawie. Należał do Armii Krajowej, w jego domu odbywały się tajne spotkania podziemia. Uczestniczył w Powstaniu Warszawskim. Po wojnie został artylerzystą w Wojsku Polskim. W Powstaniu, którego sam był uczestnikiem Chmielewski, w 2009 umieścił bohaterów swojego komiksu - Tytusa, Romka i A'Tomka. "Od 50 lat, czyli od czasu powstania Tytusa, chodził za mną ten temat (...) Ale jak pokazać Tytusa z jego małpimi dowcipami na tle tragicznych wydarzeń martyrologicznych, niepewności życia w każdej sekundzie, ginących kolegów, łez matek, walących się domów i niemieckich mordów? To, co narysowałem, nie może oczywiście służyć jako dokument historyczny, lecz mimo że jest fantazją, opiera się na prawdziwych wydarzeniach powstańczych" - mówił Papcio Chmiel po ukazaniu się komiksu.

W tym samym roku Chmielewski namalował w Muzeum Powstania Warszawskiego mural przedstawiający Tytusa, Romka i A'Tomka jako uczestników Powstania. Na muralu Tytus, Romek i A'Tomek pracują w harcerskiej poczcie polowej. Tytus jest listonoszem, na obrazie Papcia Chmiela z radością depcze hitlerowską flagę. "Ten mural to dla mnie osobista zemsta na Niemcach, mogłem się ucieszyć, że Tytus depcze flagę hitlerowską, tym bardziej, że niestety należę do pokolenia, które ma okupację wciąż przed oczami" - mówił dziennikarzom Henryk Chmielewski.

Pomimo zapowiadanego w 2009 r. roku zakończenia pracy twórczej (po 52 latach), twórca kultowego Tytusa w 2010 r. narysował kolejny album. Nowy komiks zawierał 36 całkowicie premierowych plansz, w których trójka bohaterów uczestniczy w wojnie polsko-bolszewickiej w 1920 roku.

Karierę rysownika komiksów Chmielewski rozpoczął, rysując dla "Świata Przygód", kontynuację losów Sierżanta Kinga z królewskiej konnicy (rok 1947), a potem w "Świecie Młodych" humoreski takie jak "Półrocze bumelanta" (rok 1951) czy "Witek Sprytek" (lata 1955-56). W roku 1956 wpadł na pomysł komiksu o Romku, A'Tomku i małpie wysłanej w kosmos - czyli Tytusie. Historia ta nie znalazła uznania w redakcji "Świata Młodych". Wydrukowano ją dopiero rok później, kiedy Rosjanie wystrzelili pierwszy sputnik. Od tamtego czasu aż do lat 80. przygody trójki bohaterów systematycznie ukazywały się na łamach "Świata Młodych". Popularność komiksu przerosła oczekiwanie autora. Czytelnicy stale domagali się informacji o Tytusie. W styczniu 1971 roku, w numerze 2000 "Świata Młodych", cała gazeta została zredagowana przez Tytusa de ZOO. W roku 1973, w związku z 25-leciem "Świata Młodych", Papcio przedstawił charakterystykę Tytusa: waga średniośmieszna, wzrost 90 cm albo 130 (w zależności o tego, czy stał na nogach, czy na rękach).

Od drugiej połowy lat 60., kiedy Tytus, Romek i A'Tomek pojawili się w książkach, przygody publikowane w piśmie coraz częściej stawały się fragmentami nowych albumów. Pierwsza z serii książeczek została wypuszczona na rynek przez Wydawnictwo Harcerskie "Horyzonty" w 1966 r. Nosiła tytuł "Tytus zostaje harcerzem". Od razu zdobyła olbrzymią popularność, sprzedając się w łącznym nakładzie 660 egzemplarzy. Podobnie było z następnymi tomami. Na podstawie komiksów powstał pełnometrażowy film animowany "Tytus, Romek i A'Tomek wśród złodziei marzeń".

Chmielewski był też autorem autobiografii pod tytułem "Urodziłem się w Barbakanie" oraz będącej drugim tomem tej biografii książki "Tytus zlustrowany". Był Kawalerem Orderu Uśmiechu. W 2007 roku został odznaczony Złotym Medalem "Zasłużony Kulturze Gloria Artis", a w 2009 roku podczas uroczystości z okazji 65. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego, odznaczony Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski za wybitne zasługi dla niepodległości Rzeczypospolitej Polskiej. W 2019 roku prezydent Andrzej Duda nadał mu Medal Stulecia Odzyskanej Niepodległości.
(PAP)
https://instytutksiazki.pl/aktualnosci,2,nie-zyje-henryk-jerzy-chmielewski-slynny-papcio-chmiel,6004.html

https://wydawca.com.pl/2021/01/22/nie-zyje-papcio-chmiel/
« Ostatnia zmiana: Styczeń 23, 2021, 03:06 wysłana przez Orionid »

Offline Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 18288
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Henryk Jerzy Chmielewski 1923-2021
« Odpowiedź #1 dnia: Styczeń 23, 2021, 02:33 »
"Papcio Chmiel" nie żyje. Twórca komiksów o Tytusie, Romku i A'Tomku miał 97 lat
Opracowanie: Maciej Nycz, Katarzyna Sobiechowska-Szuchta
22 stycznia (08:00) Aktualizacja:  22 stycznia (16:59)

Nie żyje "Papcio Chmiel", na którego komiksach o Tytusie, Romku i A'Tomku wychowały się pokolenia Polaków. O śmierci Henryka Jerzego Chmielewskiego poinformował wydawca jego komiksów - Prószyński i S-ka.


"Papcio Chmiel" na zdj. z 2018 r./Paweł Supernak /PAP

"Dziś nadeszła bardzo smutna wiadomość - nie żyje Henryk Jerzy Chmielewski (Papcio Chmiel) najpopularniejszy autor komiksów w Polsce, grafik, rysownik i publicysta, nestor i mistrz polskich twórców komiksów" - poinformowało wydawnictwo Prószyński i S-ka.

"Młodzieńcze iskierki w oczach"

Henryk Jerzy Chmielewski urodził się 7 czerwca 1923 roku w Warszawie. Był żołnierzem Armii Krajowej i uczestnikiem Powstania Warszawskiego. Był współtwórcą wyobraźni całego pokolenia. I kochał młodych ludzi - tak "Papcia Chmiela" w rozmowie z dziennikarką RMF FM Katarzyną Sobiechowską-Szuchtą wspominał Jan Ołdakowski, szef Muzeum Powstania Warszawskiego.

Potrafił żartować, wkręcać, uwielbiał to. Miał takie młodzieńcze iskierki w oczach - opisywał Ołdakowski. To nie tylko wielki artysta, nie tylko człowiek, który zbudował gusta i wyobraźnię właściwie całego naszego pokolenia, ale też człowiek, który pokazywał, że mimo upływu czasu, mimo chorób, różnych dolegliwości, najważniejszy jest humor, myślenie o innych i czynienie swoją postawą życia lepszym - podkreślił.

On był zawsze dostępny. Jak prosiliśmy o coś, współpracowaliśmy z nim - on zawsze chętnie przychodził. Miał właściwie czas dla każdego. Na każdą prośbę o wpis autorski reagował z uśmiechem, miał czas każdemu coś w tej książeczce narysować - opisywał Ołdakowski w rozmowie z RMF FM. Uważał, że jako artysta jest dla ludzi. Przychodził na spotkania powstańcze, bardzo lubił też kontakt z młodzieżą. Tracimy kogoś wyjątkowego. To wielki zaszczyt, że mogliśmy z nim współpracować - dodał.

Będę tęsknił za tą postawą, która jest nieczęsta - postawą człowieka, który na pierwszym miejscu stawiał rozmówcę, jego komfort. Pokazywał, że świat jest lepszy, niż nam się czasami może wydawać - podsumował dyrektor Muzeum Powstania Warszawskiego.

"Otrzymałem pseudonim Jupiter"

Do AK wciągnął mnie mój kolega Janusz Mierkowski, kolega ze Szkoły Budownictwa Wodnego i Lądowego, to była jedyna szkoła, liceum, na które pozwolili Niemcy. Mieściła się na ulicy Koszykowej. Obecnie tam jest gmach architektury - mówił Chmielewski w relacji dla Archiwum Historii Mówionej. "Chmielu, organizuje się armia, wojsko polskie, ja już należę, nawet jestem drużynowym" - tak powiedział Janusz Mierkowski. "Czy chciałbyś też wstąpić?". "No, oczywiście że tak!". Otrzymałem pseudonim Jupiter, dlatego że Janusz miał pseudonim Merkury i wpadł na pomysł, że wszyscy żołnierze w jego drużynie muszą mieć pseudonimy od gwiazd. Tak zostałem gwiazdką - opowiadał "Papcio Chmiel"
.


"Papcio Chmiel" podczas podczas spotkania z czytelnikami w Warszawie w 2013 r./ Radek Pietruszka /PAP

Chmielewski w rozmowie z Archiwum Historii mówionej relacjonował też, jak z jego perspektywy wyglądał pierwszy dzień Powstania Warszawskiego. Przychodzi dzień pierwszy sierpnia, raniutko wpada do mnie Mierkowski, ze Wspólnej musiał do mnie dojechać na Nowomiejską, na Stare Miasto: "Alarm, natychmiast zbiórka, bo dzisiaj to się na pewno zacznie". Wtedy musiałem jechać do mojego kolegi o pseudonimie "Turek", [to był] Mietek Pfanhauser, na Żoliborz, później z Żoliborza musiałem drugi raz jechać zawiadomić kolegę na ulicy Targowej 24 - Zbysia Piotrowskiego, bo nie mieliśmy przecież telefonów - opowiadał.




Około dwunastej już byliśmy wszyscy na punkcie koncentracyjnym u Janusza Mierkowskiego, czyli kaprala, mojego dowódcy drużyny. Tam się nas zebrało ośmiu. Przedtem tam się już zbieraliśmy i było bardzo wesoło, to piekliśmy królika, to śpiewaliśmy sobie piosenki. Janusz świetnie grał na organkach. [Ale] w tym mieszkaniu było za dużo ludzi, to było mieszkanie pięciopokojowe. Jego ojciec był dobrze sytuowany, pracował w firmie "Pluton". W drugim olbrzymim pokoju zbiórkę miał jego brat Leszek Mierkowski, który był w oddziale "Baszty". Przed drugą dotarł do nas nasz dowódca plutonu sierżant "Chińcza" i dostaliśmy rozkaz wymarszu na Okęcie. Była radość wielka, bo mówiono, że podobno na Okęcie będzie desant i pierwsi dostaniemy uzbrojenie - mówił Chmielewski.

"Waga średniośmieszna, wzrost 90 cm albo 130"



"Papcio Chmiel" na zdj. z 2003 r./ Andrzej Rybczyński /PAP

Po wojnie Chmielewski został artylerzystą w Wojsku Polskim. Karierę graficzną rozpoczął w 1947 roku jako rysownik w "Świecie Przygód", a następnie w "Świecie Młodych". Największą popularność przyniosła mu ukazująca się od 1957 roku seria komiksów "Tytus, Romek i A’Tomek". Najpierw przez 9 lat czarno-białe rysuneczki robiłem. Później w 1965 r. namalowałem taki serial 10 plansz pod tytułem "Romek i A'Tomek". Jak każdy początkujący - treść: kosmos. Kosmos jest łatwo nabujać i nikt nie sprawdzi, co tam się dzieje - wspominał w rozmowie z dziennikarką RMF FM Katarzyną Sobiechowską-Szuchtą.

Przygody Tytusa, Romka i A'Tomka systematycznie ukazywały się na łamach "Świata Młodych". Ich popularność przerosła oczekiwanie autora. W styczniu 1971 roku 2000. numer "Świata Młodych" w całości został zredagowany przez Tytusa de ZOO. W roku 1973, w związku z 25-leciem "Świata Młodych", Papcio przedstawił charakterystykę Tytusa: waga średniośmieszna, wzrost 90 cm albo 130 (w zależności o tego, czy stał na nogach, czy na rękach).

Od drugiej połowy lat 60., kiedy Tytus, Romek i A'Tomek pojawili się w książeczkach, przygody publikowane w piśmie coraz częściej stawały się fragmentami nowych albumów. Pierwsza z serii książeczek została wypuszczona na rynek przez Wydawnictwo Harcerskie "Horyzonty" w 1966 r. Nosiła tytuł "Tytus zostaje harcerzem". Od razu zdobyła olbrzymią popularność, sprzedając się w łącznym nakładzie 660 rys. egzemplarzy. Podobnie było z następnymi tomami.

Na podstawie komiksów powstał pełnometrażowy film animowany "Tytus, Romek i A'Tomek wśród złodziei marzeń".



"Papcio Chmiel" przy muralu z Tytusem, Romkiem i A'Tomkiem w Muzeum Powstania Warszawskiego/Jacek Turczyk /PAP

W 2009 roku Chmielewski namalował w Muzeum Powstania Warszawskiego mural, przedstawiający Tytusa, Romka i A'Tomka jako uczestników Powstania Warszawskiego. Ten mural to dla mnie osobista zemsta na Niemcach, mogłem się ucieszyć, że Tytus depcze flagę hitlerowską, tym bardziej, że niestety należę do pokolenia, które ma okupację wciąż przed oczami - mówił dziennikarzom. W tym samym roku ukazał się również komiks z Tytusem, Romkiem i A'Tomkiem jako powstańcami. Od 50 lat, czyli od czasu powstania Tytusa, chodził za mną ten temat (...) Ale jak pokazać Tytusa z jego małpimi dowcipami na tle tragicznych wydarzeń martyrologicznych, niepewności życia w każdej sekundzie, ginących kolegów, łez matek, walących się domów i niemieckich mordów? To, co narysowałem, nie może oczywiście służyć jako dokument historyczny, lecz mimo że jest fantazją, opiera się na prawdziwych wydarzeniach powstańczych - mówił wtedy "Papcio Chmiel".

Henryk Jerzy Chmielewski został odznaczony m.in. Warszawskim Krzyżem Powstańczym, Złotym Medalem "Zasłużony Kulturze Gloria Artis" (2007), Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski (w 2009 roku podczas uroczystości z okazji 65. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego). Był Kawalerem Orderu Uśmiechu.



Akwarela z 2012 r. "Tytus Romek i A'Tomek" Henryka Jerzego Chmielewskiego "Papcia Chmiela"/ Jakub Kamiński /PAP

Henryk Jerzy Chmielewski napisał dwie książki autobiograficzne. To "Tarabanie w Barbakanie" i Żywot człeka zmałpionego". "Nareszcie, drogi dzisiejszy Czytelniku, i Ty, Czytelniku emerycie, możecie przeczytać o wszystkich bezeceństwach z życia Papcia Chmiela od 1947 do 2016 roku. Dowiecie się, skąd Papcio czerpał pomysły do tych marnych trzydziestu jeden książeczek komiksowych, sześciu albumów historycznych i podręcznika dla analfabetów - "Elemelementarza". Dowiecie się, jakiego szmalu i majątku, poza sławą, dorobił się ten wąsatosiwy artysta. Dowiecie się, ilu przeżyliśmy z Papciem premierów, sekretarzy partii, posłów i zawieruch ustrojowych. Zdradzę Wam również w tym elaboracie tajemnice miłosnych przygód moich i mojego wesołego staruszka" - można było przeczytać w zapowiedzi tej ostatniej pozycji, podpisanej imieniem najsłynniejszego bohatera komiksów Chmielewskiego - Tytusa.

"Papcio Chmiela" wspomina Rafał Kołsut z Krakowskiego Stowarzyszenia Komiksowego.

(...)
https://www.rmf24.pl/kultura/news-papcio-chmiel-nie-zyje-tworca-komiksow-o-tytusie-romku-i-a-t,nId,5002645

Offline Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 18288
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Henryk Jerzy Chmielewski 1923-2021
« Odpowiedź #2 dnia: Styczeń 23, 2021, 02:34 »
Bądź jak Tytus, wsiądź do prasolotu!
Wtorek, 23 kwietnia 2013 (13:58)

Teraz każdy może poczuć się jak Tytus, Romek czy A’Tomek. W szczecińskim Muzeum Techniki i Komunikacji stanął prawdziwy prasolot. Komiksowi bohaterowie ratowali w nim zabytkowy zamek i poznawali historię Polski.


Prasolot w Szczecinie/Aneta Łuczkowska, RMF FM /

Prasolot jest pełnowymiarowy, chociaż trudno powiedzieć, jakie oryginalnie miał wymiary. Nie ma żadnego planu, żadnego rysunku technicznego. Dlatego budowa pojazdu była trudna - mówi dr Andrzej Feliński, kustosz wystawy. (...)
https://www.rmf24.pl/ciekawostki/news-badz-jak-tytus-wsiadz-do-prasolotu,nId,959020

Offline Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 18288
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Henryk Jerzy Chmielewski 1923-2021
« Odpowiedź #3 dnia: Styczeń 23, 2021, 02:35 »
Nasz człowiek w NASA. "Całe życie szukam życia"
EWELINA ZAMBRZYCKA-KOŚCIELNICKA , 6 czerwca 2019

W USA od 40 lat pracuje dla NASA, współpracował przy 15 misjach kosmicznych, a teraz chce wysłać sondę na Tytana, księżyc Saturna. Gdy przyjeżdża do Polski, jest synem Papcia Chmiela - genialnego rysownika przygód Tytusa, Romka i A'Tomka. Wierzy, że musi istnieć pozaziemskie życie, a przekonanie o ludzkiej wyjątkowości traktuje jako wyraz ignorancji. Artur Chmielewski opowiada, dlaczego warto być upartym i czasami wybrać przeciwną drogę niż tę, którą wybrali dla nas rodzice.



Ewelina Zambrzycka-Kościelnicka: To przez ciebie Tytus, Romek i A'Tomek mieli tyle kosmicznych przygód?

Artur Chmielewski: Sam nie wiem, co było pierwsze, jajko czy kura? Czy tata wymyślił księgę "Tytus astronautą", bo ja cały czas gapiłem się w gwiazdy, czy może zacząłem się w nie gapić, bo tata wymyślał takie wspaniałe historie o kosmosie? Pierwsze wydanie księgi o kosmosie wyszło, gdy miałem 11 lat. Wiele lat później, przy okazji piątego wydania, tata wprowadził mnie do fabuły. Występuję jako inżynier oprowadzający Tytusa po NASA i pokazujący mu instrumenty na statkach kosmicznych. Z tymi instrumentami to wyszło zabawnie. Tata zapytał mnie, co robię w NASA, a ja mu na to, że właśnie buduję instrumenty do sondy kosmicznej. Co powiedziałem, to on narysował, tylko zamiast instrumentów pomiarowych wyposażył statek w trąbki i harmonijki.

Jak chłopak z Polski, syn Papcia Chmiela, trafił do NASA? A konkretnie do Laboratorium Napędu Odrzutowego, słynnego JPL?

- Przez upór, zbieg okoliczności i porzucenie studiów z zakresu fizyki. Tata zawsze chciał, żebym poszedł w jego ślady, żebym tworzył, wykorzystywał kreatywność i poczucie humoru. I stało się to, co często ma miejsce w takiej sytuacji – tata chciał, bym malował, był artystą, więc ja postanowiłem zająć się naukami ścisłymi. Udało mi się dostać na studia w USA. Po pierwszym roku spotkał się ze mną doradca zawodowy i zadał mi pytanie: "Art, czy ty jesteś bogatym człowiekiem?" Odpowiedziałem, że gdzie tam, przeciwnie, jestem ubogim studentem z komunistycznej Polski. A on na to, że fizyk zaczyna zarabiać dopiero po zrobieniu doktoratu, więc jeśli nie stać mnie na to, by tak długo czekać, to lepiej abym wybrał studia inżynieryjne, bo one pozwalają szybko stanąć finansowo na nogi. Posłuchałem go i przeniosłem się na inżynierię. To był strzał w dziesiątkę.
(...)
https://magazyn.wp.pl/informacje/artykul/nasz-czlowiek-w-nasa-cale-zycie-szukam-zycia

Polskie Forum Astronautyczne

Odp: Henryk Jerzy Chmielewski 1923-2021
« Odpowiedź #3 dnia: Styczeń 23, 2021, 02:35 »