Polskie Forum Astronautyczne

Astronautyka => Słońce => Wątek zaczęty przez: Matias w Sierpień 06, 2010, 13:43

Tytuł: Słońce (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Matias w Sierpień 06, 2010, 13:43
Zdecydowanie nasza Dzienna Gwiazda zasługuje na własny wątek, tutaj będą umieszczane wszelkie informacje dotyczące aktualnych i mniej aktualnych badań różnych sond.

Pierwsza informacja w oparciu o ten artykuł z kosmo (http://www.kosmonauta.net/index.php/Astronomia/Uklad-Sloneczny/proba-2-obserwowala-zacmienie-slonca.html).

W niedzielę 11 lipca nad południowym Pacyfikiem (Wyspy Wielkanocne) miało miejsce całkowite zaćmienie Słońca. Do naziemnych obserwacji prowadzonych przez specjalistów i amatorów dołączył satelita Proba-2 Europejskiej Agencji Kosmicznej.

(http://www.esa.int/images/swap_lv1_20100711_173007_large,0.png)


Edit:
Uaktualniłem link do kosmo.
Radek68
Tytuł: Odp: Słońce (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Matias w Sierpień 10, 2013, 20:53
Hm! Zdaję się, że ta informacja będzie pasowała najlepiej do tego wątku, zatem po 3 latach i 4 dniach przyszedł czas na odświeżenie tego wątku! ;)

"W przeciągu kilku najbliższych miesięcy nastąpi zamiana biegunów magnetycznych na Słońcu. Jest to zjawisko następujące w każdym cyklu 11-letnim, w okolicach jego maksimum.

Nasza Dzienna Gwiazda charakteryzuje się stosunkowo silnym i zmiennym polem magnetycznym. Podczas każdego cyklu słonecznego następuje wyjątkowo interesujące wydarzenie – zamiana biegunów magnetycznych. Ten proces następuje w okresie maksimum aktywności słoneczne, co oznacza też, że mniej więcej Słońce przebyło połowę cyklu i rozpoczyna drugą połowę.

Podczas zamiany biegunów magnetycznych naszej Dziennej Gwiazdy następuje rzeczywiście ich wymiana, która poprzedzona jest globalnym osłabieniem pola magnetycznego do zera. Z kolei wówczas obserwuje się także występowanie silnych, lokalnych pól magnetycznych, związanych z grupami plam słonecznych. Te regularne zamiany są częścią cyklu słonecznego i są systematycznie obserwowane i mierzone od kilku dekad. Obecnie właśnie następuje czwarta zamiana, którą rejestrują naukowcy.

Zamiana biegunów magnetycznych Słońca ma pewien efekt na cały Układ Słoneczny, a dokładniej na strefę zwaną heliosferą. W tej domenie Słońca (z której sonda Voyager 1 powoli „wypływa”) zmiany na naszej Dziennej Gwieździe mogą być rejestrowane, bowiem efekty tego procesu są „wynoszone” poza bezpośrednie otoczenie gwiazdy za pomocą wiatru słonecznego – może to trwać nawet kilka miesięcy, zanim zmiana dotrze do granic heliosfery. Czasem zmiany można zaobserwować w formie swoistego „frontu”, przez który przechodzą planety naszego Układu Słonecznego. Ten front ma bardzo falową formę podczas zamiany biegunów magnetycznych Słońca.

Poprzednia zamiana biegunów magnetycznych Słońca nastąpiła na początku 2001 roku, podczas maksimum 23. cyklu aktywności. Wówczas nad biegunami Słońca przeleciała sonda Ulysses – od września 2000 do stycznia 2001 nad południowym biegunem naszej Dziennej Gwiazdy, a następnie pomiędzy wrześniem a grudniem 2001 nad północnym. Wówczas po raz pierwszy (i do tej pory jedyny) zarejestrowano wynik zamiany słonecznych biegunów magnetycznych z dala od ekliptyki.

W porównaniu z kilkoma poprzednimi cyklami, obecny, 24. cykl aktywności słonecznej jest bardzo słaby. Trzy poprzednie zamiany biegunów nastąpiły podczas dość silnych maksimów słonecznych charakteryzujących się dużą ilością obszarów aktywnych. W obecnym cyklu zazwyczaj nie obserwuje się takich obszarów, co potencjalnie stwarza szansę na rejestrację zjawisk, które w czasie poprzednich cykli były trudne do obserwacji."

Kosmonauta.net (http://www.kosmonauta.net/pl/astronomia/menu-artykuly-astronomia/uklad-sloneczny/5718-2013-08-09-wkrotce-zamiana-biegunow-slonca.html)
Tytuł: Odp: Słońce (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Listopad 29, 2016, 21:37
Obserwatorium słoneczne na Antarktydzie pozwoli m.in. badać zjawiska pogody kosmicznej.

The South Pole Solar Observatory will be 4 kilometers away from the United States Amundsen-Scott South Pole Station in Antarctica. The two instruments being installed will log high-resolution images of the Sun every five seconds at two different heights in its atmosphere.

The goals of the project are to measure and characterize internal gravity waves omnipresent in the Sun's atmosphere, identify the role of these waves in transporting energy and momentum, and use the properties of these waves to provide a mapping of the structure and dynamics of the Sun's atmosphere.

http://phys.org/news/2016-11-georgia-state-south-pole-solar.html
Tytuł: Odp: Słońce (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Robek w Listopad 30, 2016, 20:12
Ciekawi mnie kwestia grawitacyjnego wpływu Słońca na reszte układu słonecznego.
Bo jeśli co sekundę Słońce traci ponad 4 miliony ton materii, to znaczy że masa Słońca się zmniejszyła o te 4 miliony ton, a więc grawitacyjny wpływ Słońca na wszystkie planety, również na Ziemie też się zmniejszył, to czy w tej sytuacji Ziemia nie powinna oddalać się od Słońca?
W końcu jeśli Księżyc oddala się od Ziemi o 3 centymetry rocznie, to Ziemia też by mogła się oddalać od Słońca o jakieś pare centymetrów na rok.
Tytuł: Odp: Słońce (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Styczeń 23, 2017, 07:44
Do Ziemi dotrze słoneczna burza magnetyczna
22.11.2016

Na wtorek i środę kosmiczna prognoza pogody przewiduje dotarcie do naszej planety słonecznej burzy magnetycznej. Naukowcy oceniają jej skalę na G1, czyli niezbyt intensywną i z niewielkim wpływem na nasze życie codzienne – informuje amerykańska agencja NOAA.

W dniach 22 i 23 listopada Ziemia znajdzie się po wpływem intensywnego wiatru słonecznego, a dokładniej „pary strumieni o dużej prędkości z dziury koronalnej” (ang. Coronal Hole High Speed Streams – CH HSS). Początek oddziaływania nastąpi około godziny 19.00 we wtorek i potrwa do godz. 10.00 w środę, później powtórzy się kolejnej nocy. Poprzednio wywołało to liczne słabe (G1) i średnie (G2) burze geomagnetycznyme, a nawet pojedyncze o skali G3. Aktualne zdjęcia Słońca wskazują, że struktura dziury koronalnej uległa osłabieniu, ale i tak jej obszar jest bardzo duży.
 
Amerykańska instytucja National Oceanic and Atmospheric Administration (NOAA) opracowała skalę pozwalającą w prosty sposób odczytać, na ile warunki kosmicznej pogody mogą mieć wpływ na codzienne życie. Wprowadzono stopnie analogiczne np. do skali trzęsień ziemi. Ustalono zakresy od G1 do G5 dla burz geomagnetycznych, od S1 do S5 dla burz promieniowania słonecznego i od R1 do R5 dla zakłóceń radiowych. 1 oznacza najsłabsze, a 5 najsilniejsze zjawiska.
 
Przewidywana na 22 i 23 listopada burza geomagnetyczna oceniana jest na skalę G1. Burze o tej skali zdarzają się nawet 17 tys. razy w ciągu 11-letniego cyklu aktywności słonecznej (dla porównania zjawiska o skali G5 średnio jedynie cztery razy). Burza geomagnetyczna o skali G1 oznacza niewielkie zakłócenia w sieciach energetycznych, niewielki wpływ na działanie satelitów, niewielki wpływ na zwierzęta migrujące oraz częstsze występowanie zórz polarnych na dużych szerokościach geograficznych.
 
Burze geomagnetyczne to duże zaburzenia w ziemskiej magnetosferze, który zachodzą, gdy w otoczeniu Ziemi zachodzi znaczna wymiana energii od wiatru słonecznego. Burze te są skutkiem zmian w wietrze słonecznym, co powoduje istotne zmiany w prądach, plazmie i polu magnetycznym otaczającym naszą planetę.
 
Największe burze powiązane są z tzw. koronalnymi wyrzutami masy, kiedy to miliardy ton plazmy są wyrzucane w przestrzeń kosmiczną. Plazma ta niesie ze sobą pole magnetyczne. Zazwyczaj koronalny wyrzut masy potrzebuje kilku dni, aby dotrzeć do Ziemi, przy czym najbardziej intensywne czynią to nawet w 18 godzin.
 
Drugim zaburzeniem na Słońcu, które może wygenerować burzę geomagnetyczną, są szybkie strumienie wiatru słonecznego (akurat ten przypadek jest odpowiedzialny za bieżącą burzę). Strumienie te docierają do wolniejszego wiatru znajdującego się przed nimi i tworzą tzw. „obszary korotującej interakcji” (CIR).
 
Efektami burz geomagnetycznych są intensywne prądy w magnetosferze, zmiany w pasach radiacyjnych naszej planety, zmiany w jonosferze. Mamy wtedy też większe szanse na zobaczenie zórz polarnych, przy szczególnie intensywnych burzach geomagnetycznych można zobaczyć zorzę polarną nawet w Polsce.
 
Ponieważ burze magnetyczne w swojej największej skali potrafią zaburzać różne aspekty funkcjonowania naszej cywilizacji, część krajów traktuje problem poważnie. Na przykład w bieżącym miesiącu Barack Obama, prezydent USA, podpisał rozporządzenie dotyczące rządowych działań łagodzących w przypadku geomagnetycznych zaburzeń wpływających na sieci elektryczne oraz właściwego dostarczania komunikatów ostrzegających przed takimi zjawiskami kosmicznej pogody. (PAP)
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,412098,do-ziemi-dotrze-sloneczna-burza-magnetyczna.html
Tytuł: Odp: Słońce (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Styczeń 23, 2017, 07:44
Opublikowano badania dotyczące ekstremalnych zakłóceń geomagnetycznych GMD (Extreme Geomagnetic Disturbance) wywołanych przez koronalne wyrzuty  masy CME (Coronal Mass Ejections).  Oceniano wpływ  wielkości zjawiska na dzienne straty ekonomiczne wywołane  zakłóceniami w przesyle energii.

CMEs pose the main risk to Earth and its modern, technological society because large (1012 kg), relatively dense (100/cm3), and fast (>500 km s−1) CMEs hitting Earth with a southward interplanetary magnetic field direction (Bz) can give rise to extreme GMDs

Mają one potencjał, aby zniszczyć i zakłócić sieć  lotniczą, sieci satelitarne, GPS i infrastrukturę elektroenergetyczną, co będzie negatywnie wpływać na gospodarkę.

Najlepiej poznanym skutkiem burzy  geomagnetycznej jest awaria sieci elektromagnetycznej w Quebec w 1989.
CME o dużej mocy , które zostało  wygenerowane na  Słońcu  23 lipca 2012 minęło Ziemię.
Poważna awaria na Ziemi wywołana przez CME statystycznie jest zjawiskiem rzadkim, ale pewnym.

The secondary effect of transformer damage, including delayed failure in the weeks or months following an event [Gaunt and Coetzee, 2007; Moodley and Gaunt, 2012], would cause problems in energy-constrained economies, since the transformers most likely to be affected are generator step-up units and the generator capacity will not be available until the transformer is replaced. In addition to having to replace damaged transformers within the region of the extreme GMD, transformers beyond the region might also be damaged. Units in which damage has been initiated will degrade over weeks or months until they fail, well after the GMD event is over. The failure of these transformers in adjacent regions will increase the pressure on manufacturing replacement transformers.

Indirect upstream and downstream economic effects would also arise outside the directly affected blackout zone, where disruption to supply chain linkages prevents normal economic activities taking place. Inoperability in critical infrastructure sectors is one key way in which disruptions can ripple through the global economy. Consequently, extreme space weather events have the potential to disrupt the production, distribution, and consumption of both goods and services around the world, as demonstrated in Schulte in den Bäumen et al. [2014].


(http://onlinelibrary.wiley.com/store/10.1002/2016SW001491/asset/image_n/swe20409-fig-0003.png?v=1&s=d9bcf3425b37c9756adbec907fede4476dc7340a)
Blackout zone by scenario variant.

If only extreme northern states are affected, with 8 percent of the U.S. population, the economic loss per day could reach $6.2 billion supplemented by an international supply chain loss of $0.8 billion. A scenario affecting 23 percent of the population could have a daily cost of $16.5 billion plus $2.2 billion internationally, while a scenario affecting 44 percent of the population could have a daily cost of $37.7 billion in the US plus $4.8 billion globally. (The study is calculated using 2011 U.S. dollars.)

http://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1002/2016SW001491/full
https://phys.org/news/2017-01-extreme-space-weather-induced-blackouts-billion.html

http://kosmonauta.net/2011/12/2011-12-27-burza/
http://kosmonauta.net/2014/03/2014-03-20-slonce-lipiec-2012/
Tytuł: Odp: Słońce (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Robek w Styczeń 30, 2017, 00:25
Nie ma tutaj wątku odnośnie wzajemnych odziaływań między Ziemią a Słońcem, więc spróbuje w tym miejscy.
Mianowicie Słońce cały czas zwiększa swoje rozmiary, jak również zwiększa swoją jasność.
Oczywiście to wszystko dzieje się w bardzo powolnym tempie, i w ciągu najbliższych dziesiątek czy setek tysięcy lat, to będą nieznaczące dla Ziemi wartości.
Natomiast czy ktoś to liczył? to da się policzyć? bo przecież obecnie średnia temperatura na Ziemi to 15 stopni Celsjusza, i czy są tabele które przykładowo by mówiły że za 500 milinów lat jasność Słońca wzroście o 10%, a z tego powodu średnia temperatura na Ziemi wzrośnie do 20 stopni Celsjusza.

Tytuł: Odp: Słońce (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: kanarkusmaximus w Styczeń 30, 2017, 08:10
Robku, mówisz tutaj o długoterminowych zmianach w ilości emitowanej energii przez Słońce, tak?
Są takie prace naukowe - w załączniku masz przykład z 2010 roku.

Nieco więcej też o wpływie na klimat jest tutaj napisane:
https://en.wikipedia.org/wiki/Future_of_Earth#Solar_evolution

W skrócie - obecnie uważa się, że w ciągu najbliższych 600 milionów lat największy wpływ na klimat ziemski miałyby działania tektoniczne i załapanie CO2 do skał niż aktywność słoneczna. Ta natomiast przejęłaby główną rolę później.
Tytuł: Odp: Słońce (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Luty 06, 2017, 16:56
W oparciu o dane pozyskane z SDO pojawiła się nowa teoria tłumacząca wolniejszą rotację warstwy zewnętrznej Słońca w stosunku do jego rdzenia .

Fotony przemieszczające się przez wewnętrzne warstwy plazmy napotykają warstwę zewnętrzną o większej gęstości.
Podczas następujących wtedy zderzeń fotonów następuje przekazanie pędu fotonom z warstw zewnętrznych , co skutkuje redukcją prędkości fotonów opuszczających Słońce.

Ogromna liczba takich zderzeń w okresie ponad  4,5 mld lat zaowocowała spowolnieniem obrotu zewnętrznej warstwy Słońca.

(...) In their paper published in the journal Physical Review Letters, the team explains how they used a new technique to measure the speed of the sun's rotation at different depths and what it revealed about the speed of the sun's outer 70km deep skin. (...)

To gain a better understanding of what is happening with the sun, the researchers started with images collected by the Solar Dynamics Observatory—a probe that has been circling the sun since 2010. By processing three and a half years of images using filters, the researchers were able to get a detailed look at multiple layers of sun depth, which allowed them to calculate the circulation speed of each. In looking at their overall results, they found that the outermost layer spun more slowly than all of those below it, which spun approximately 5 percent more than the rest of the photosphere.

Taking a cue from prior research that has shown that space dust is slowed as it collides with solar photons due to losses from angular momentum, the researchers created a model of the sun in which photons moving outward through interior layers of plasma eventually encounter plasma that is much less dense at its outermost layer. As those photons collide with the plasma, which is moving, angular momentum is exchanged, which results in a net loss of plasma angular momentum. That net loss results in the plasma slowing as the photons that cause the slowdown escape into space. The massive number of such collisions over the course of 4.5 billion years, the team theorizes, has resulted in the slower rate of spin of the outer layer that we observe today. (...)


https://phys.org/news/2017-02-theory-sun-surface-rotates-slower.html
https://arxiv.org/abs/1612.00873
Tytuł: Odp: Słońce (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: kanarkusmaximus w Luty 07, 2017, 11:30
Przeniosłem post Orionida do wątku o Słońcu. W wątku o SDO niech pojawiają się raczej informacje o kwestiach technicznych tej misji.
Tytuł: Odp: Słońce (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Luty 09, 2017, 21:52
Fotony mogą spowalniać rotację Słońca
09.02.2017

Wyniki szczegółowych obserwacji Słońca sugerują, iż fotony wypromieniowywane przez naszą dzienną gwiazdę unoszą moment pędu, co by mogło wyjaśniać wolniejszy obrót powierzchni Słońca względem obrotu jego jądra – informuje Amerykańskie Towarzystwo Fizyczne.

Dzięki heliosejsmologii wiadomo, iż powierzchnia Słońca obraca się wolniej niż wnętrze gwiazdy. Tempo rotacji Słońca różni się w różnych odległościach od równika (na równiku – szybciej, na biegunach – wolniej) oraz w zależności od odległości od jądra. Wiadomo o tym od dawna, ale brakuje powszechnie zaakceptowanego wyjaśnienia. Dodatkowo, dotychczasowe badania heliosejsmologiczne miały względnie niską rozdzielczość na poziomie 2000 km.
 
Naukowcy z USA i Brazylii przeprowadzili nowe obserwacje tego zjawiska z dużą rozdzielczością i zaproponowali wyjaśnienie dla różnicy w tempie obrotu.
 
Jeff Kuhn z University of Hawaii w Pukalani (USA) wraz ze swoim zespołem przeanalizował obrazy zewnętrznego brzegu Słońca uzyskiwane przez ponad 3,5 lata przy pomocy kosmicznego obserwatorium Solar Dynamics Observatory, należącego do NASA. Aby sprawdzić różne głębokości w fotosferze (półprzezroczystej warstwie grubej na 500 km), badacze użyli zdjęć wykonanych w różnych długościach fali. Dla każdej z długości fali - odpowiadającej nieco innej głębokości w fotosferze - mierzono fale na brzegu słonecznego dysku, aby ustalić tempo rotacji.
 
„Można te pomiary porównać do obserwowania fal na oceanie w prądach oceanicznych i zmierzenie na podstawie ruchu fal prędkości prądu oceanicznego” - wyjaśnia Jeff Kuhn.
 
Naukowcy badali 150 km zewnętrznej części fotosfery z dokładnością do 10 km. Analiza fal poruszających się w zewnętrznych warstwach Słońca potwierdziła różnice w tempie obrotu i pokazała, że 70 km warstwa obraca się wolniej niż warstwy niższe.
 
Naukowcy opracowali model teoretyczny wyjaśniający uzyskane dane. Zaproponowali, iż to fotony wypromieniowywane z tej warstwy zabierają moment pędu, powodując spowalnianie. Tego typu efekt powinien zachodzić we wszystkich gwiazdach, a im większa gwiazda, tym mógłby być większy.
 
Według modelu zespołu Kuhna fotony tworzone w jądrze Słońca rozprzestrzeniają się w stronę warstw wyższych, gdzie plazma jest mniej gęsta, porusza się szybciej i poddana jest turbulentnej konwekcji. Fotony oddziałują z tą plazmą i wymieniają z nią moment pędu. We wnętrzu Słońca fotony rozpraszają się tak często, że tracą tyle momentu pędu ile uzyskują, ale w fotosferze, gdy foton wydostanie się ze Słońca, plazma ostatecznie traci troszkę momentu pędu w sytuacji, gdy foton zostaje wypromieniowany poza Słońce. W efekcie plazma spowalnia swój obrót. Proces ten jest najbardziej efektywny na obrzeżach Słońca, gdzie gęstość plazmy jest najmniejsza. Obliczenia wskazują, że tempo rotacji fotosfery dla tego modelu jest dość zgodne z obserwacjami.
 
Wyniki badań opublikowano w czasopiśmie „Physical Review Letters”. (PAP)
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,413021,fotony-moga-spowalniac-rotacje-slonca.html
Tytuł: Odp: Słońce (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Robek w Luty 20, 2017, 21:58
A ja tu mam kolejne pytanie odnośnie Słońca.  ;D
Co dzień sobie sprawdzam o której to całe Słońce wschodzi i zachodzi, no i jakoś mi tu nie wszystko pasuje, bo jak zaglądam na tego typu strony

http://www.kalendarz-365.pl/kalendarz/2017/luty.html

to mi tam piszą, że dla Warszawy to 9 grudnia 2016 Słońce zaszło o 15:23, a już 9 grudnia 2017 roku Słońce zaszło już o 15:24.
I dlaczego tak jest?
Dlaczego to się zmienia?
Tytuł: Odp: Słońce (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: kanarkusmaximus w Luty 20, 2017, 22:30
Dzieje się tak, bo:
1. pewnie są jakieś tam zaokrąglenia osób, które pisały te kalendarze
2. z uwagi na to, że orbita Ziemi nie ma dokładnie 365,25 dnia, ale 365,256363004, to co roku Ziemia nie znajduje się precyzyjnie w tym samym miejscu co rok wcześniej --> stąd niektóre lata, mimo, że podzielne przez 4 wcale nie są przestępne
3. pewnie jeszcze do tego dochodzą jakieś dodatkowe kwestie...
Tytuł: Odp: Słońce (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Marzec 02, 2017, 20:03
Pierwsze zdjęcia Słońca z satelity GOES-16
02.03.2017

(https://www.nasa.gov/sites/default/files/styles/full_width/public/thumbnails/image/suvi_horz2.png?itok=GnwOX9rB)
Zdjęcia Słońca z 29.01.2017 r. uzyskane przy pomocy satelity GOES-16. Na południowym biegunie Słońca widać dużą dziurę koronalną. Źródło: NOAA.

Amerykańska agencja kosmiczna NASA zaprezentowała w poniedziałek pierwsze obrazy Słońca uzyskane przy pomocy satelity GOES-16, który został umieszczony na orbicie pod koniec ubiegłego roku.

Zdjęcia zostały wykonane 29 stycznia 2017 r. przy użyciu teleskopu SUVI na pokładzie satelity GOES-16. Teleskop ten będzie monitorował Słońce w zakresie fal ultrafioletowych. Jest w stanie monitorować całą tarczę słoneczną i obszar wokół niej. SUVI pracuje w zakresie skrajnych fal ultrafioletowych (w stronę na granicy z promieniowaniem rentgenowskim). Zastąpi instrument Solar X-ray Imager (SXI) stosowany w poprzednich satelitach z serii GOES.
 
Uzyskiwane dane pozwolą na określanie temperatury plazmy w koronie słonecznej i pomiary emisji ważnych dla przewidywania kosmicznej pogody. Naukowcy będą mogli lepiej zrozumieć aktywne obszary na Słońcu, wybuchy i rozbłyski słoneczne, które mogą prowadzić do tzw. koronalnych wyrzutów masy. Wyrzucane w ten sposób obłoki plazmy po dotarciu do Ziemi mogą powodować burze geomagnetyczne.
 
Ponieważ szczególnie silne zjawiska mogą skutkować zakłóceniami w sieciach energetycznych, komunikacji i działaniach satelitów, istotne jest przewidywanie z wyprzedzeniem potencjalnych zagrożeń. Z usług prognozowania kosmicznej pogody korzystają firmy energetyczne, operatorzy telekomunikacyjni czy operatorzy satelitów.
 
Satelita GOES-R został wystrzelony 19 listopada 2016 r. z Cape Canaveral Air Force Station na Florydzie. Po wejściu ma orbitę zmieniono mu nazwę na GOES-16. Satelitą zarządza inna amerykańska agencja, National Oceanic and Atmospheric Administration (NOAA). Na stronie internetowej prowadzonej przez NOAA można znaleźć aktualny stan pogody kosmicznej i prognozy na kolejne dni. Jej adres to http://www.swpc.noaa.gov. (PAP)

http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,413290,pierwsze-zdjecia-slonca-z-satelity-goes-16.html
https://www.nasa.gov/feature/goddard/2017/first-solar-images-from-noaas-goes-16-satellite
Tytuł: Odp: Słońce (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Marzec 15, 2017, 22:53
Naukowcy wreszcie wiedzą, co podgrzewa koronę słoneczną
15.03.2017

Zwykle im dalej od źródła ciepła, np. płomienia świecy czy piecyka, tym chłodniej. Inaczej jest na Słońcu. Korona słoneczna jest znacznie gorętsza niż warstwy położone bliżej słonecznego jądra. Naukowcy długo zastanawiali się, dlaczego tak się dzieje. Teraz udało im się wykazać, że koronę słoneczną mogą podgrzewać tzw. fale Alfvéna.

Atmosfera słoneczna dzieli się na trzy warstwy: fotosferę będącą najbliżej Słońca, środkową chromosferę i najbardziej odległą koronę słoneczną. Temperatura plazmy w koronie słonecznej wynosi aż 2-3 miliony Kelwinów (K). Tymczasem leżąca 2 tys. km niżej fotosfera jest "zimna" – jej temperatura wynosi zaledwie 5,8 tys. K.
 
"Gorąca korona słoneczna jest sprzeczna z naszą intuicją, która podpowiada nam, że temperatura powinna się zmniejszać wraz z odległością od źródła ciepła. Przecież im dalej od świeczki czy piecyka, tym temperatura maleje. Na Słońcu jest inaczej" - mówi PAP astrofizyk prof. Krzysztof Murawski z Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie.
 
Temperatura wprawdzie spada wraz z odległością od jego gorącego jądra (15 mln K) aż do wysokości 100 km powyżej fotosfery, osiągając tam jedynie 4,3 tys. K, jednak wyżej temperatura zaczyna niespodziewanie rosnąć; początkowo wzrost jest powolny w chromosferze, ale już u jej szczytu, w tzw. obszarze przejściowym, temperatura wzrasta gwałtownie aż do temperatur milionowych.
 
Mechanizm tego procesu pozostawał dotychczas nieznany. Problem z wyjaśnieniem anomalii temperaturowej w atmosferze Słońca polegał na tym, że plazma zanurzona jest w skomplikowanym polu magnetycznym. Przez okres kilkudziesięciu lat wiele ośrodków naukowych próbowało rozwikłać ten problem, dostarczając często wyszukanych scenariuszy opisujących proces ogrzewania korony słonecznej.
 
Zagadnieniem tym zajął się też międzynarodowy zespół składający się z naukowców z pięciu krajów, kierowany przez prof. Abishka Srivastawę z Indii. Wykorzystując dane obserwacyjne z tzw. Szwedzkiego Teleskopu znajdującego się w La Palma na Wyspach Kanaryjskich, naukowcy zaobserwowali na Słońcu tzw. fale Alfvéna.
 
"Fale te są znane już od 1942 roku. Szwedzki uczony Hannes Alfvén otrzymał za ich badania Nagrodę Nobla. Dotąd sądziliśmy, że są one również na Słońcu, ale nie mogliśmy ich zauważyć. Po raz pierwszy zaobserwował je właśnie zespół z Irlandii Północnej, obserwując struktury o rozmiarach 100-200 km. Struktury te przypominają włókna, czy witki wikliny sterczące prostopadle do powierzchni Słońca. Wykonują one oscylacje, czyli wahania, których efektem są właśnie fale Alfvéna" - opisuje prof. Murawski, który wchodził w skład zespołu badawczego.
 
Jego zespół w ramach projektu wykonał zaawansowane symulacje numeryczne i wykazał, że fale Alfvéna mogą ogrzewać koronę słoneczną i generować wiatr słoneczny. "Za pomocą symulacji numerycznych pokazaliśmy, że fale te są w stanie dostarczyć energię koronie słonecznej. Krótko mówiąc, fale te mają wystarczająco dużą energię, aby ogrzać koronę słoneczną. Gdyby nie dostawała ona energii z wewnątrz, to szybko by się wychłodziła" - tłumaczy prof. Murawski.
 
“Nasze odkrycie dostarcza rewolucyjnego rozwiązania znanej od dawna zagadki ogrzewania korony słonecznej i wprowadza przełom w zrozumieniu procesów generacji energii i jej transportu z zimnych do gorących obszarów atmosfery Słońca. Fale Alfvéna partycypują również w wielu innych zjawiskach. Wśród nich wymienić można dżety wyrzucane z czarnych dziur" - tłumaczy prof. Murawski.
 
Teraz naukowcy w UMCS będą prowadzili kolejne badania. Chcą sprawdzić, jak to się dzieje, że energia fal Alfvéna jest zamieniana na energię termiczną ogrzewającą koronę słoneczną.
 
Raport o wykryciu fal Alfvéna na Słońcu opublikowano w prestiżowym czasopiśmie "Nature". W skład międzynarodowego zespołu oprócz Polaków: prof. Krzysztofa Murawskiego i mgr inż. Dariusza Wójcika z UMCS, weszli badacze z Irlandii Płn., Wielkiej Brytanii, Indii i Włoch.
 
PAP - Nauka w Polsce, Ewelina Krajczyńska
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,413372,naukowcy-wreszcie-wiedza-co-podgrzewa-korone-sloneczna.html
Tytuł: Odp: Słońce (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: kanarkusmaximus w Marzec 15, 2017, 23:58
To była chyba jedna z największych (znanych :P ) zagadek Słońca.
Tytuł: Odp: Słońce (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Robek w Maj 19, 2017, 13:49
Robku, mówisz tutaj o długoterminowych zmianach w ilości emitowanej energii przez Słońce, tak?
Są takie prace naukowe - w załączniku masz przykład z 2010 roku.

Nieco więcej też o wpływie na klimat jest tutaj napisane:
https://en.wikipedia.org/wiki/Future_of_Earth#Solar_evolution

W skrócie - obecnie uważa się, że w ciągu najbliższych 600 milionów lat największy wpływ na klimat ziemski miałyby działania tektoniczne i załapanie CO2 do skał niż aktywność słoneczna. Ta natomiast przejęłaby główną rolę później.

Mam rozumieć że w perspektywie najbliższych kilku milinów lat, jasność Słońca zwiększy się w tak małym stopniu, że( w kontekście ewentualnych zmian klimatu)można to pominąć?
Tytuł: Odp: Słońce (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: kanarkusmaximus w Maj 19, 2017, 14:30
Tak.  :)
Tytuł: Odp: Słońce (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: kanarkusmaximus w Sierpień 01, 2017, 19:15
Śpieszmy się! Za około 600 milionów lat nie będzie już całkowitych zaćmień Słońca!

https://www.space.com/37627-total-solar-eclipse-earth-moon-alignment-future.html
Tytuł: Odp: Słońce (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Sierpień 20, 2017, 09:07
Naukowcy prześledzili trasę wyrzutu materii ze Słońca
18.08.2017

(http://naukawpolsce.pap.pl/Data/Thumbs/_plugins/information/415365/MzAweDIyNQ,28266362_28266077.jpg)
Położenie różnych sond kosmicznych i obszar rozprzestrzeniania się koronalnego wyrzutu masy ze Słońca z dnia 14 października 2014 r. Nie zachowano skali. Źródło: ESA.

Naukowcom udało się prześledzić przebieg trasy wybuchu słonecznego przemieszczającego się aż do krańców Układu Słonecznego. Aż dziesięć sond kosmicznych odczuło jego efekt, a obserwacje prowadziły dodatkowo jeszcze trzy satelity – poinformowała Europejska Agencja Kosmiczna (ESA).

Naukowcy zajmujący się misją Mars Express, czyli sondą orbitalną wokół Marsa, oczekiwali na wyniki badań efektów bliskiego przelotu komety Siding Spring w pobliżu planety w dniu 19 października 2014 r. Zamiast tego sonda zarejestrowała coś, co okazało się efektem słonecznego wybuchu. Utrudniło to znacznie badania związane z kometą, ale zainicjowało szeroko zakrojoną współpracę pomiędzy agencjami kosmicznymi i zespołami naukowymi z różnych misji kosmicznych. Naukowcy podjęli się próby prześledzenia trasy w Układzie Słonecznym dla słonecznego wybuchu (koronalnego wyrzutu masy), który dotarł aż do krańców naszego systemu planetarnego.
 
Ziemia nie znajdowała się na kierunku, w którym koronalny wyrzut masy się rozprzestrzeniał. W badaniach pomogły jednak trzy europejskie i amerykańskie satelity znajdujące się w pobliżu naszej planety: Proba-2, SOHO i Solar Dynamics Observatory (SDO), które kilka dni wcześniej (14 października) obserwowały potężny wybuch na Słońcu.
 
Obrazów z przeciwnej strony Słońca dostarczyło natomiast amerykańskie obserwatorium Stereo-A, które na dodatek samo znalazło się na trasie przemieszczenia się koronalnego wyrzutu masy i doświadczyło jego efektów.
 
Na trasie znajdowało się zresztą dużo więcej sond kosmicznych: Mars Express, Maven, Mars Odyssey – czyli marsjańskie sondy orbitalne (europejska i dwie amerykańskie), a także amerykański łazik marsjański Curiosity. W tym gronie znalazła się także europejska sonda Rosetta badająca kometę 67P/Churyumov-Gerasimenko oraz międzynarodowa misja Cassini krążąca wokół Saturna.
 
Efekty wybuchu dotarły nawet do amerykańskiej sondy New Horizons, która w tym czasie zbliżała się do Plutona. Znajdująca się jeszcze dalej na obrzeżach Układu Słonecznego sonda Voyager 2 być może również coś wykryła, aczkolwiek trudno tutaj o pewność, bowiem efekty od tego konkretnego wybuchu mogły zmieszać się z ogólnym tłem od wiatru słonecznego.
 
Dzięki tak wielu pomiarom udało się oszacować prędkość i kierunek rozprzestrzeniania się koronalnego wyrzutu masy (CME). Rozchodził się on pod kątem o rozwartości co najmniej 116 stopni. Na początku miał prędkość około 1000 km/s (szacunki dla otoczenia Słońca), a w okolicach Marsa, po trzech dniach, spadła ona do 647 km/s. Po pięciu dniach w otoczeniu sondy Rosetta prędkość wynosiła 550 km/s. Dalej spadek prędkości wyhamował i wynosiła ona 450-500 km/s w odległości orbity Saturna (w miesiąc po wybuchu).
 
Udało się także zbadać ewolucję struktury magnetycznej koronalnego wyrzutu masy, co dostarczyło cennych danych dla badań nad wpływem kosmicznej pogody na planety. Poszczególne sondy rejestrowały początkową falę uderzeniową – nasilenie pola magnetycznego i wzrost prędkości wiatru.
 
Kilka próbników (Curiosity, Mars Odyssey, Rosetta i Cassini, które mają na pokładzie odpowiednie instrumenty) pokazało znany, ale ciekawy efekt: nagły spadek intensywności kosmicznego promieniowania docierającego spoza Układu Słonecznego. Koronalny wyrzut masy działa bowiem jak ochronna bańka, chwilowo usuwając promieniowanie kosmiczne i osłaniając od niego dany obszar. W przypadku Marsa natężenie promieniowania kosmicznego spadło o 20 proc. Spadek ten trwał przez około 35 godzin. Rosetta odnotowała 17 proc. spadek trwający przez 60 godzin. Natomiast koło Saturna spadek miał nieco mniejszą skalę i trwał przez kilka dni.
 
Artykuł przedstawiający wyniki obserwacji ukazał się w tym tygodniu w czasopiśmie "Journal of Geophysical Research: Space Physics". (PAP)
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,415365,naukowcy-przesledzili-trase-wyrzutu-materii-ze-slonca.html
http://news.agu.org/press-release/tracking-a-solar-eruption-through-the-solar-system/
Tytuł: Odp: Słońce (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Sierpień 21, 2017, 21:16
Total view: A brief history of solar eclipses seen from space
August 16, 2017

Don Pettit has never looked up to see a total solar eclipse. Twice, though, he has looked down. (...)

The first astronauts to pass between Earth and the moon and Sun were NASA's Gemini 12 crew. On Nov. 12, 1966, as the path of totality fell over South America, Jim Lovell and Buzz Aldrin maneuvered their spacecraft so as to be able to catch the spectacle. (...)

http://www.collectspace.com/news/news-081617a-total-solar-eclipse-from-space-astronauts.html
http://www.forum.kosmonauta.net/index.php?topic=2582.msg108114#msg108114
Tytuł: Odp: Słońce (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Wrzesień 06, 2017, 14:54
Naukowcy doszukują się związku między burzami geomagnetycznymi , a dezorientacją w zachowaniach zwierząt.

Could solar storms that cause the northern lights cause whale strandings?
September 6, 2017 by Nathan Case

(https://3c1703fe8d.site.internapcdn.net/newman/csz/news/800/2017/couldsolarst.jpg)
The magnetic map of where the Norwegian and North Seas join. The whales should have travelled along the white arrow, but instead travelled along the red arrow. Credit: Vanselow et al. (2017)

(...)The authors propose that these storms, which are the result of explosions of particles from the sun, created disturbances in the Earth's magnetic field. They specifically identify two geomagnetic storms – occurring on December 20/21, 2015, and December 31 and January 1, 2015/2016 – which they argue could have caused disturbances strong enough to confuse the whales into travelling down the east coast of Shetland, rather than the west. (...)

https://phys.org/news/2017-09-solar-storms-northern-whale-strandings.html
Tytuł: Odp: Słońce (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Wrzesień 07, 2017, 12:48
The sun has no influence on the current global temperature increase, study says
August 24, 2017 by Helmut Hornung

(https://3c1703fe8d.site.internapcdn.net/newman/csz/news/800/2017/thesunhasnoi.jpg)
Solar cycle: Solar irradiance is not constant. The brightness of our sun varies over an approx. eleven-year period, in which the number of sunspots also varies. The image on the left is from 2001 (solar maximum), the one on the right from 2009 (solar minimum). Credit: NASA/ESA/SOHO

It's becoming warmer on Earth. Temperatures during the period spanning 2001 to 2010, for example, were around 0.2 degrees Celsius higher than the previous decade. No serious scientist doubts that humans play a decisive role here. Nevertheless, other factors also influence the global climate, for example the geometry of Earth's orbit and volcanic eruptions. But what role does the sun play?

When the red, glowing orb of the sun sinks into the sea in the evening, it may provide peaceful and relaxed holiday moments. And even in the twilight we can still feel the cosy warmth delivered by the sun during the day. Yet, our star is anything but harmless. Not only does its UV radiation give some of our more careless contemporaries a serious sunburn. It is intrinsically extremely active, and parcels of hot plasma seethe constantly on the surface, injecting fountains of gas into space. Moreover, a wind of energetic particles constantly blows, occasionally freshening up to a storm, presenting a hazard to the sensitive electronics in satellites.

In addition to these routine phenomena, the radiant power of the sun is also subject to long-term fluctuations. These are caused by the solar magnetic field, the field lines of which are, as it were, "fused into" the electrically conductive gas. The strong turbulence rotates and twists the plasma tubes like rubber bands – which occasionally "snap" and then churn up the magnetic field.

These activities lead to phenomena such as dark spots or bright flares; the former are cooler regions, the latter regions with fibrous-looking bright spots and are hotter than their surroundings. The number of spots or flares is not always constant, but varies in an approximately eleven-year cycle. The total solar radiation intensity therefore also fluctuates in this period. These fluctuations average around 0.1 percent. However, the variations can also fluctuate – depending on wavelength, because the sun shines in numerous different bands of the spectrum. The ultraviolet radiation mentioned above, for example, which is particularly relevant with regard to the climate, varies by several tens of percents in the short wavelengths.

By way of its energy input, the sun can directly influence the climate of our planet. However, the atmosphere only allows radiation to pass through in specific wavelengths, predominantly in visible light; the remainder is, in a manner of speaking, absorbed by molecules. Only part of the radiation therefore reaches Earth's surface and can heat it up.
The irradiated surface, in turn, emits infra-red light, which is then held back by clouds or aerosols. This effect, without which the Earth would be around 32 degrees Celsius colder, warms the atmosphere. These processes resemble the conditions in a greenhouse.

(https://3c1703fe8d.site.internapcdn.net/newman/csz/news/800/2017/1-thesunhasnoi.jpg)
Fluctuating solar radiation: This illustration shows variations within the eleven-year solar cycle as well as short-term variations caused by individual sunspot groups and solar flares. The average total brightness is represented by the grey curve. The different colours depict measurements with different instruments. Credit: PMOD

This is where the ultraviolet radiation plays its part. It is involved in a range of different chemical reactions – whereby UV is not just UV! For example, radiation at wavelengths less than 240 nanometres promotes the formation of ozone, longer wavelength UV, in contrast, destroys the same molecule. And together with the radiation at different wavelengths, different amounts of energy enter the troposphere, the lowest layer of the atmosphere, extending to around 15 kilometres above the ground.

The sun, however, not only emits radiation, but also a permanent flow of electrically charged particles, the aforementioned solar. If these particles penetrate the upper layers of Earth's atmosphere, they eject electrons from nitrogen or oxygen atoms, that is, they ionize them. This process influences atmospheric chemistry – whether, and if so, how this impacts the climate, is currently a matter of debate.

To investigate the influence of the sun on the climate, researchers look to the past. Here, they focus on the star's magnetic activity, from which the radiation intensity can be reconstructed. It is then apparent that the sun produces more intense radiation during active periods – apparent thanks to numerous spots and flares – than during its quiescent phases.

The sun had just such a break in activity during the second half of the 17th century, for example: between 1645 and 1715 its engine began to falter. During this period, referred to as the Maunder Minimum, Europe, North America and China recorded much colder winters. And even the summer was substantially cooler in some regions during this "Little Ice Age." Paintings were made at the time, showing ice skaters on the frozen Thames, for example.

When looking back at the past the scientists work with both old records of observational sunspot data (beginning in 1610) and using the C14 method, which can be particularly well applied to wood, as Carbon-14 input at the ground (trees) is not constant, but also changes with solar activity. This radioactive isotope is created when what are known as cosmic rays meet an air molecule in the upper layers of Earth's atmosphere.

(https://3c1703fe8d.site.internapcdn.net/newman/csz/news/800/2017/2-thesunhasnoi.jpg)
Factoring in the human influence: Models can only reproduce the observational data if anthropogenic influences are included in the calculations. Credit: IPCC Report 5

The solar magnetic field extends throughout the entire solar system and partially screens off cosmic rays. If the magnetic field fluctuates, so does C14 production. In this manner, the deviation between tree ring age and C14 age represents a measure of magnetic activity and consequently for the radiant power of the sun.

So, how strongly does the sun currently influence the climate? What is known is that Earth has become warmer by around one degree Celsius over the past 100 years. In the last 30 years alone, temperatures have increased at a rate not seen during the last 1000 years. It is another fact that the carbon dioxide concentration has increased by 30 percent since industrialization began in the mid-18th century.

During this entire period, the sun has been subject to periodic fluctuations in activity. And there has certainly been no increase in the brightness of the sun over the past 30 or 40 years, rather a slight decrease. This means that the sun cannot have contributed to global warming. In fact, the temperature increase noted in recent decades cannot be reproduced in models if only the influence of the sun or other natural sources are taken into account (for example volcanic eruptions). Only when anthropogenic, that is human-driven, factors are incorporated in the climate data, do they agree with the observational and measured data.

The researchers thus arrive at the conclusion that the increase in global temperatures since the 1970s cannot be explained by the sun. The observed temperature trend over the past three decades is linear – if it is a result of the increasing greenhouse gas concentration. In brief: the human influence on the climate is orders of magnitude greater than that of the sun.

On the other hand, the opinion of some scientists that the current decrease in solar activity will counteract global warming, does not stand up to a close examination, as global warming is a fact—and continues to advance. In contrast, it does appear possible that the sun influences the climate in the long term. The exact extent and precise mechanisms remain unclear, however.

https://phys.org/news/2017-08-sun-current-global-temperature.html

Max Planck researchers explain why our Sun's brightness fluctuates
August 21, 2017
https://www.mpg.de/11444759/variable-sunshine
Tytuł: Odp: Słońce (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: ekolog w Wrzesień 10, 2017, 18:31
To co widać po zasłonięciu Słońca przez Księżyc to wewnętrzna i pośrednia korona słoneczna. Jest tak jasna jak księżyc w pełni.
Średnica tego pierścienia odpowiada kilku promieniom Słońca a zatem jest tego sporo nawet dla nieuzbrojonego oka.
Ba, człowiek może mieć szczęście i dostrzec wyrzut plazmy.

Fotografie i filmy nie są w stanie wywołać w widzach takiego wrażenia jakie mają obserwatorzy w terenie bo nie oddają ogromnych kontrastów.
Niebo ciemnieje 10000 razy w ciągu kilku sekund.

Korona słońca od wielu lat bulwersuje naukowców tym, że jej temperatura, na pewnym dystansie, rośnie niebywale - do milionów stopni.
Termodynamika wyklucza, żeby powierzchnia słońca mająca zaledwie 5500 stopni C podgrzewała tak koronę w klasyczny sposób.
Przypuszcza się, że rozgrzewa ją pole magnetyczne ale szczegóły nie są jasne. Zaćmienie stwarza wyjątkowe możliwości badania jej.

Nie jest to to samo co mały teleskop w kosmosie i przesłona przed nim bo tam, ze względów bezpieczeństwa, nie można ustawić przesłony "na styk".

Korona przypomina jeżozwierza, a kolcami są strumienie, których jest mniej w okresie minimum słonecznego i wtedy wypływają głównie w rejonie równika.
Przy biegunach zaś obserwowane są cienkie i proste smugi.


Detale dwóch sprzecznych hipotez grzania korony przez pole magnetyczne można zweryfikować mierząc okres oscylacji gazu koronalnego.
Ze względów logistycznych na Ziemi można użyć lepsze kamery niż wynoszone w kosmos o lepszej rozdzielczości czasowej.

Po niedawnym zaćmieniu w USA zapewne pojawią się nowe uściślenia i teorie dotyczące Słońca i jego otoczenia.

Inspiracja
Świat Nauki 9/2017 str 44.
Można polecić

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4410549/

Pozdrawiam

Tytuł: Odp: Słońce (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Wrzesień 16, 2017, 23:45
Zorza polarna sprowadza walenie na manowce
14.09.2017

(http://naukawpolsce.pap.pl/Data/Thumbs/_plugins/information/459619/MzAweDIyNQ,28447109_28447086.jpg)

Wielkie burze słoneczne nie tylko powodują zorze polarne, ale mogą także dezorientować kaszaloty – informuje „International Journal of Astrobiology”.

Na początku 2016 r. w sumie 29 kaszalotów zginęło w ciągu miesiąca na plażach i płyciznach Morza Północnego. Pojawiło się wówczas wiele teorii próbujących wytłumaczyć ich zachowanie – od zatrucia do zmian klimatycznych, które miałyby zmusić te drapieżne wieloryby do podążania za zdobyczą.
 
Jednak sekcja zwłok waleni wykazała, że większość zwierząt byłą młoda, zdrowa i dobrze odżywiona.
 
Kaszaloty zamieszkują głównie głębokie i stosunkowo ciepłe wody - na przykład wokół Azorów na wschodnim Atlantyku. Gdy młode samce mają 10 do 15 lat, kierują się w regiony polarne, w których zimnych wodach mogą liczyć na obfitość kałamarnic. Czasami wędrują wzdłuż zachodnich wybrzeży Wielkiej Brytanii i Irlandii do Morza Norweskiego. Wracają zwykle tą samą drogą. Jednak w roku 2016 trafiły na wybrzeża Niemiec, Holandii, Wielkiej Brytanii i Francji.
 
Dr Klaus Vanselow z uniwersytetu w Kilonii (Niemcy) sugeruje, że to zakłócenia geomagnetyczne spowodowane przez rozbłyski (burze) słoneczne mogły zakłócić nawigacyjne zdolności kaszalotów, kierując je na płytkie wody. Naukowiec uważa, że przyczyną były dwie silne burze słoneczne z końca grudnia roku 2015 – na pewien czas pole magnetyczne przesunęło się w pomiędzy Szetlandami a Norwegią o 460 kilometrów, a anomalia magnetyczna związana z norweskimi górami stała się „niewidoczna”.
 
Zdaniem specjalistów kaszaloty nawigują wykorzystując ziemskie pole magnetyczne, którego natężenie jest w niektórych miejscach większe, a w innych - mniejsze. Prawdopodobnie nauczyły się odczytywać te anomalie i wykorzystywać je do nawigacji – tak jak ludzie odczytują mapy. Wielkie burze słoneczne mogą zakłócać ziemskie pole magnetyczne, sprowadzając kaszaloty na złą drogę – tak jak w przypadku kierowców, ślepo podążających przez pola za błędnie wskazującym GPS-em.
 
Wcześniej naukowcy sugerowali, że burze magnetyczne mogą wpływać na zdolności nawigacyjne ptaków i pszczół. (PAP)
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,459619,zorza-polarna-sprowadza-walenie-na-manowce.html
Tytuł: Odp: Słońce (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Wrzesień 19, 2017, 11:10
Solar wind impacts on giant 'space hurricanes' may affect satellite safety
September 19, 2017

(...) The study, published on September 19 in the Journal of Geophysical Research - Space Physics, offers the first detailed description of the mechanism by which solar wind fluctuations can change the properties of so-called space hurricanes, affecting how plasma is transported into the Earth's magnetic shield, or magnetosphere.

Those "hurricanes" are formed by a phenomenon known as Kelvin-Helmholtz (KH) instability. As plasma from the Sun (solar wind) sweeps across the Earth's magnetic boundary, it can produce large vortices (about 10,000-40,000 kilometers in size) along the boundary layer, Nykyri explained.

"The KH wave, or space hurricane, is one of the major ways that solar wind transports energy, mass and momentum into the magnetosphere," said Nykyri, a professor of physics and a researcher with the Center for Space and Atmospheric Research at Embry-Riddle's Daytona Beach, Fla., campus. "Fluctuations in solar wind affect how quickly the KH waves grow and how large they become."

https://phys.org/news/2017-09-solar-impacts-giant-space-hurricanes.html
http://www.pulskosmosu.pl/2017/09/19/wplyw-wiatru-slonecznego-na-huragany-kosmiczne-moze-wplywac-na-bezpieczenstwo-satelitow/
Tytuł: Odp: Słońce (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Październik 10, 2017, 19:24
New theory on why the sun's corona is hotter than its surface
October 10, 2017 by Bob Yirk

(https://3c1703fe8d.site.internapcdn.net/newman/csz/news/800/2017/59dcc1a035075.jpg)
Image and lightcurves of the HXR and SXR emissions. a, HXR (above ~3 keV) emission observed by FOXSI-2 on 11 December 2014, 19:13:47–19:14:25 ut (cyan contours) overlaid on SXR (below ~3 keV) images (see colour scale) of two active regions taken with Hinode/XRT (sensitive to >2 MK). Active region 12234, shown in the yellow box, exhibited no individual flaring activity during the time interval, and was selected for the analysis. b, GOES/XRS (top), Hinode/XRT (middle) and FOXSI-2 (bottom) lightcurves. The GOES lightcurve is for the full Sun, and the XRT and FOXSI lightcurves are for 12234. The error bars in the FOXSI-2 lightcurve show 1σ standard deviation statistical errors. The gaps in the FOXSI-2 lightcurve show the intervals for pointing changes. The blue box shows the integration time for the FOXSI-2 image in a. Credit: Nature Astronomy (2017). DOI: 10.1038/s41550-017-0269-z

(Phys.org)—A team of researchers from the U.S., Japan and Switzerland has found possible evidence of a source of energy that could be responsible for heating the sun's corona. In their paper published in the journal Nature Astronomy, the researchers describe studying data from the FOXSI-2 sounding rocket and what it revealed.

One of the interesting problems in space research is explaining why the sun's atmosphere (its corona) is so much hotter than its surface. The chief problem standing in the way of an answer is the lack of suitable instruments for measuring what occurs on the sun's surface and its atmosphere. In this new effort, the researchers used data from the FOXSI-2 sounding rocket (a rocket payload carrying seven telescopes designed to study the sun) to test a theory that suggests heat is injected into the atmosphere by multiple tiny explosions (very small solar flares) on the surface of the sun. Such flares are too small to see with most observational equipment, so the idea has remained just a theory. But now, the new data offers some evidence suggesting the theory is correct.

To test the theory, the researchers looked at X-ray emissions from the corona and found some that were very energetic. This is significant, because solar flares emit X-rays. But the team was studying a part of the sun that had no visible solar flares occurring at the time. This, of course, hinted at another source. The research team suggests the only likely source is superheated plasma that could only have occurred due to nanoflares.

The researchers acknowledge that their findings do not yet solve the coronal heating problem, but they believe they might be getting close. They note that much more research is required—next year, they point out, another sounding rocket will be launched with equipment even more sensitive than that used in the last round, offering better detection of faint X-rays. Also, plans are underway to launch a satellite capable of detecting nanoflares. If future tests can clearly identify the source of the X-rays, the coronal problem may soon be resolved.

Explore further: FOXSI: A next-generation X-ray telescope ready to fly

More information: Shin-nosuke Ishikawa et al. Detection of nanoflare-heated plasma in the solar corona by the FOXSI-2 sounding rocket, Nature Astronomy (2017). DOI: 10.1038/s41550-017-0269-z

Abstract

The processes that heat the solar and stellar coronae to several million kelvins, compared with the much cooler photosphere (5,800 K for the Sun), are still not well known1. One proposed mechanism is heating via a large number of small, unresolved, impulsive heating events called nanoflares2. Each event would heat and cool quickly, and the average effect would be a broad range of temperatures including a small amount of extremely hot plasma. However, detecting these faint, hot traces in the presence of brighter, cooler emission is observationally challenging. Here we present hard X-ray data from the second flight of the Focusing Optics X-ray Solar Imager (FOXSI-2), which detected emission above 7 keV from an active region of the Sun with no obvious individual X-ray flare emission. Through differential emission measure computations, we ascribe this emission to plasma heated above 10 MK, providing evidence for the existence of solar nanoflares. The quantitative evaluation of the hot plasma strongly constrains the coronal heating models.

Journal reference: Nature Astronomy 
© 2017 Phys.org
https://phys.org/news/2017-10-theory-sun-corona-hotter-surface.html
Tytuł: Odp: Słońce (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Październik 15, 2017, 19:43
Solar research: On the generation of solar spicules and Alfvenic waves
October 13, 2017 Source: Instituto de Astrofísica de Canarias (IAC)
Summary:
Combining computer observations and simulations, a new model shows that the presence of neutrals in the gas facilitates the magnetic fields to penetrate through the surface of the Sun producing the spicules.

(https://www.sciencedaily.com/images/2017/10/171013123126_1_540x360.jpg)

In the image above obtained with the NASA's spectrograph IRIS, can be seen in the bedge or limbo of the Sun the multitude of jets leaping the surface. In the center image, the numerical model is able to reproduce the jets. In the image below, taken with the Swedish Solar Telescope of the Roque de los Muchachos Observatory (La Palma), the jets are observed in the solar disk as filamentous structures of short duration and reflected in the spectrum shifted to blue because they are getting close to the Earth.
Credit: Swedish Solar Telescope of the Roque de los Muchachos Observatory (La Palma)


At any given moment, as many as 10 million wild snakes of solar material leap from the sun's surface. These are spicules, and despite their abundance, scientists didn't understand how these jets of plasma form nor did they influence the heating of the outer layers of the sun's atmosphere or the solar wind. Now, for the first time, in a study partly funded by NASA, scientists have modeled spicule formation. For the first time, a scientific team has revealed their nature by combining simulations and images taken with the NASA's IRIS spectrograph and the Swedish Solar Telescope of the Roque de los Muchachos Observatory (Garafía, La Palma). The study, led by Dr. Juan Martinez-Sykora, researcher at Lockheed Martin's Solar and Astrophysics Laboratory (California, USA) and astrophysicist at the University of La Laguna (ULL), is published today in the journal Science.

The observations were made with IRIS (NASA's Interface Region Imaging Spectrograph), a 20 cm ultraviolet space telescope with a spectrograph able to observe details of about 240 km, and the Swedish Solar Telescope, located at the Roque de los Muchachos Observatory. This spacecraft and the ground-based telescope study the lower layers of the solar atmosphere, where the spicules form: chromosphere and the region of transition

In addition to the images, they used computer simulations whose code was developed for almost a decade. "In our research," says Prof. Bart De Pontieu, also author of the study, "both go hand in hand. "We compare observations and models to figure out how well our models are performing, as well as how we should interpret our space-based observations."

Their model is based in the dynamics of plasma -- the hot gas of charged particles that streams along magnetic fields and constitutes the sun. Earlier versions of the model treated the interface region as a uniform, or completely charged, plasma, but the scientists knew something was missing because they never saw spicules in the simulations.

The model they generated is based on plasma dynamics, a very hot partially ionized gas flowing along the magnetic fields. Previous versions considered the lower atmosphere to be a uniform or fully charged plasma, but they suspected something was missing since they never detected spikes in the simulations.

The key, the scientists realized, was neutral particles. They were inspired by Earth's own ionosphere, a region of the upper atmosphere where interactions between neutral and charged particles are responsible for numerous dynamic processes. In cooler regions of the sun, such as the interface region, plasma isn't actually uniform. Some particles are still neutral, and neutral particles aren't subject to magnetic fields like charged particles are. Scientists based previous models on a uniform plasma in order to simplify the problem -- modeling is computationally expensive, and the final model took roughly a year to run with NASA's supercomputing resources -- but they realized neutral particles are a necessary piece of the puzzle.

"Usually magnetic fields are tightly coupled to charged particles," said Juan Martínez-Sykora, lead author of the study and a solar physicist at Lockheed Martin. "With only charged particles in the model, the magnetic fields were stuck, and couldn't rise to the surface. When we added neutrals, the magnetic fields could move more freely."

Neutral particles facilitate the buoyancy the marled knots of magnetic energy need to rise through the boiling plasma and reach the surface. There, they snap producing spicules, releasing both plasma and energy. The simulations closely matched the observations; spicules occurred naturally and frequently.

"This result is a clear example of the breakthrough that can be achieved by combining powerful theoretical-numerical methods, state-of-the-art observations and supercomputing tools to better understand astrophysical phenomena," explains Prof.Fernando Moreno-Insertis, solar physicist at IAC, Professor ar the ULL and supervisor of the work Diploma of Advanced Studies (DEA) of Juan Martínez-Sykora. "The great complexity of many of the phenomena that occur in the solar atmosphere forces us to consider at the same time the dynamics of partially ionized gas, the magnetic field and the radiation-matter interaction in order to be able to explain them satisfactorily."

"This result is a clear example of the breakthroughs that can be achieved by combining powerful theoretical-numerical methods, state-of-the-art observations and supercomputing tools to better understand astrophysical phenomena," explains Fernando Moreno-Insertis, solar physicist at IAC, Professor at the ULL and supervisor of the DEA thesis (equivalent to a master´s thesis) of Juan Martínez-Sykora. "The great complexity of many of the phenomena that occur in the solar atmosphere forces us to consider at the same time the dynamics of partially ionized gas, the magnetic field and the radiation-matter interaction in order to be able to explain them satisfactorily."

The scientists' updated model revealed something about solar energy transport as well. It turns out the energy in this whip-like process is high enough to generate Alfvén waves, a strong kind of wave scientists suspect is key to heating the sun's atmosphere and propelling the solar wind, which constantly bathes the solar system with charged particles from the sun.

The National Academy of Sciences awarded Prof. Mats Carlsson and Prof. Viggo H. Hansteen, both developers of the model and authors of the study, with the 2017 Arctowski Medal in recognition of their contributions to the study of solar physics and the sun-Earth connection. Juan Martínez-Sykora included the effects produced by the presence of the neutral particles.

https://www.sciencedaily.com/releases/2017/10/171013123126.htm
Tytuł: Odp: Słońce (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Maj 20, 2018, 18:34
Wokół starzejącego się Słońca rozbłyśnie barwna mgławica
10.05.2018

Słońce za kilka miliardów lat rozrzuci wokół siebie swoje zewnętrzne warstwy i rozświetli je, tworząc barwną mgławicę planetarną. Astronomowie, w tym Polak, zbadali ewolucję mgławic i rzucili nowe światło na starzenie się gwiazd.

Mgławice planetarne mogą być na nocnym niebie prawdziwą pięknością. Wyglądają jak gigantyczne, zawieszone w przestrzeni kosmicznej kolorowe chmury. To obiekty tak fotogeniczne, że trafiają na okładki kolejnych książek o astronomii i otrzymują działające na wyobraźnię nazwy: Spirograf, Kocie Oko, Mały Duch, Eskimos, Białooki Groszek, Czerwony Pająk, Ślimak...

WIDOWISKOWY STRIPTIZ STAREJ GWIAZDY

Mgławice planetarne mogą powstawać pod koniec życia średniej wielkości gwiazd. Gwiazda rozrzuca wtedy wokół siebie swoje zewnętrzne warstwy i traci nawet 50-80 proc. swojej masy. W centrum pozostaje tylko supergorące jądro. Emituje ono wówczas jedynie niewidoczne gołym okiem promieniowanie UV. Promieniowanie to, kiedy dociera do rozrzuconej otoczki, jonizuje gaz, a mgławica - gigantyczna chmura wokół - zaczyna świecić światłem widzialnym. "Wodór świeci na czerwono, a dwukrotnie zjonizowany tlen - na żółtozielono. To dlatego mgławice są takie ładne i łatwo je obserwować" - wyjaśnia w rozmowie z PAP prof. Krzysztof Gęsicki z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.

Prof. Gęsicki wspólnie z kolegami z Argentyny i Wielkiej Brytanii przyjrzał się nowym modelom ewolucji mgławic i porównał teorię z obserwacjami. "Potwierdzamy, że nowe modele, na które niektórzy patrzyli z nieufnością, są trafne" - podsumowuje naukowiec. Badania, których prof. Gęsicki jest pierwszym autorem, ukazały się w "Nature Astronomy".

RZUCAJĄ NOWE ŚWIATŁO NA STAROŚĆ SŁOŃCA

Wcześniejsze modele pokazywały, że choć w przyszłości Słońce utworzy mgławicę planetarną, to nie będzie ona świetlista. Wydawało się bowiem, że nasza gwiazda jest zbyt mała i po rozrzuceniu wierzchnich warstw, gaz mgławicowy ucieknie zanim zdąży zostać zjonizowany i zajaśnieć. Tymczasem z nowych modeli wyłania się inna, bardziej widowiskowa starość Słońca.

"Nowe modele podpowiadają, że Słońce - chociaż ledwo-ledwo - to jeszcze zdąży rozświetlić się mgławicą planetarną. Gwiazda zaledwie kilka procent mniejsza od Słońca już by nie dała rady. Gazy zdążyłyby uciec i mgławica byłaby ciemna" - mówi astronom z UMK.

Nowe modele pokazują bowiem, że na późniejszych etapach gwiazdy żyją intensywnie - osiągają wysokie temperatury 3-4 razy szybciej niż się spodziewano. A takie szybsze rozgrzewanie się pozwoli w porę rozświetlić mgławicę.

JASNE TYLKO DO PEWNEGO STOPNIA

Naukowcy zastanawiali się też od dawna, dlaczego mgławice osiągają pewien limit jasności. "Ta granica jest taka sama i dla starych, i dla młodych gwiazd, dla masywnych i mniej masywnych" - opowiada naukowiec. Starsze modele nie wyjaśniały, z czego wynika istnienie takiej granicy. "A nowsze modele, których słuszność potwierdziliśmy, są w stanie to odcięcie wyjaśnić" - komentuje rozmówca PAP.

MILIARDY LAT BEZ TAJEMNIC

Prof. Gęsicki tłumaczy, na czym polegały jego badania. "Wszyscy myślą, że astronom to ktoś, kto się gapi w niebo i liczy gwiazdy. Akurat w naszym wypadku to prawda. My właśnie to robimy - liczymy gwiazdy - a tu akurat mgławice planetarne. Robimy to jednak w szczególny sposób. Badamy, ile z nich jest najjaśniejszych, ile trochę mniej jasnych, ile jeszcze słabszych itd." - opowiada.

Dzięki tym obliczeniom tworzy się potem wykresy. Na ich podstawie można potem tworzyć i weryfikować modele wyjaśniające, co się dzieje z jasnością gwiazdy na różnych etapach jej ewolucji. "Dzięki temu możemy się dowiedzieć, co się dzieje z gwiazdami przez miliardy lat, mimo że jako ludzie prowadzimy badania tylko od kilkudziesięciu, no może setek lat" - dodaje astronom.

Chociaż rozbłysk mgławicy planetarnej wokół Słońca będzie nie lada zjawiskiem, mieszkańcy Ziemi go nie doczekają. Wcześniej, za ok. 4,5 mld lat Słońce zmieni się w czerwonego olbrzyma i - jak się przypuszcza - pochłonie naszą planetę. Utworzenie mgławicy nastąpi dopiero potem. Mgławica przetrwa ok. 10 tys. lat i rozpłynie się, a po tym czasie Słońce zakończy swoje życie stygnąc przez miliardy lat jako biały karzeł.

PAP - Nauka w Polsce
Autor: Ludwika Tomala
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news%2C29408%2Cwokol-starzejacego-sie-slonca-rozblysnie-barwna-mglawica.html
Tytuł: Odp: Słońce (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Listopad 03, 2018, 07:13
Czemu korona Słońca jest gorętsza niż powierzchnia? Zagadka się rozwikłuje
25.10.2018 aktualizacja 26.10.2018 ©

(http://naukawpolsce.pap.pl/sites/default/files/inline-images/pseudoszok.jpg)
Korona Słońca ogrzewa się m.in. dzięki specyficznemu rodzajowi fal: falom pseudoszokowym. Na zdjęciu dane obserwacyjne oraz model formowania się fali pseudoszokowej w atmosferze Słońca. Źródło: IRIS, SDO/AIA

Dlaczego w koronie Słońca temperatura jest o kilka milionów stopni wyższa niż na powierzchni gwiazdy? Badania z udziałem Polaków pokazują, że fenomen ten, to częściowo sprawka specyficznego rodzaju fal wyrzucających materię z gwiazdy - tzw. fal pseudoszokowych.

Wydawałoby się, że im dalej jesteśmy od źródła ciepła, tym jest zimniej. W przypadku naszego najważniejszego źródła ciepła, jakim jest Słońce, wcale tak jednak nie jest. "Słońce kryje w sobie liczne zagadki - jedną z nich jest temperatura" - mówi w rozmowie z PAP prof. Krzysztof Murawski z Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie, który próbuje tę zagadkę rozwikłać.

Powierzchnia Słońca - fotosfera, ta część gwiazdy, która świeci - ma prawie 5,8 tys. Kelwinów (około 5,5 tys. stopni C). Kiedy zaczynamy się oddalać od powierzchni Słońca, temperatura atmosfery rzeczywiście grzecznie spada. I na wysokości 600 km od Słońca jest już o niemal półtora tysiąca stopni chłodniej (4300 K). Ale kiedy dalej odsuwamy się od powierzchni Słońca, temperatura znowu zaczyna rosnąć. I to do szalenie wysokich temperatur. Temperatura w koronie słonecznej, kilka tys. km nad powierzchnią, osiągać może nawet 2 mln K. Od kilku dekad ta ogromna różnica temperatur między powierzchnią Słońca a jego koroną zastanawia naukowców.

Astronomowie próbują odkryć, skąd się bierze to ciepło w wyższych warstwach atmosfery Słońca. Teraz w "Nature Astronomy" (https://www.nature.com/articles/s41550-018-0590-1) ukazała się publikacja, która częściowo wyjaśnia ten problem.

Naukowcy - w badaniach kierowanych przez prof. Abhisheka Srivastavę - pokazali, że ze wzrostem temperatur w koronie słonecznej związek ma pewien specyficzny rodzaj fal powstających w materii na powierzchni Słońca - tzw. pseudoszoki. "Pokazaliśmy, że pseudoszoki mają potencjał, aby ogrzewać koronę słoneczną" - opowiada prof. Murawski.

Heliofizyk wyjaśnia, że pseudoszok to coś takiego jak fala szokowa (nazywana też falą uderzeniową), ale nie do końca. A fala uderzeniowa to charakterystyczne zaburzenie, które powstaje np. podczas lotu samolotu ponaddźwiękowego, wybuchu bomby atomowej, czy... strzelania z bicza. Jak opowiada prof. Murawski, w fali takiej materia w sposób nieciągły zmienia kilka swoich bardzo ważnych parametrów: prędkość, ciśnienie i gęstość.

Korona Słońca ogrzewa się m.in. dzięki specyficznemu rodzajowi fal: falom pseudoszokowym. Na zdjęciu dane obserwacyjne oraz model formowania się fali pseudoszokowej w atmosferze Słońca. Źródło: IRIS, SDO/AIA   

Fizycy jednak znają też inny rodzaj fal, które do fali uderzeniowej są bardzo podobne, ale materia zachowuje się w nich nieco inaczej. To właśnie tzw. fala pseudoszokowa. "W pseudoszoku w sposób nieciągły zmienia się tylko gęstość. To więc jest to nieco oszukana fala uderzeniowa" - opowiada prof. Murawski. Podaje przykład, że fala pseudoszokowa pojawia się w tsunami. A kiedy kierujemy nieduży strumień bieżącej wody na talerz, falę pseudoszokową oglądać można na brzegu owalu tworzonego przez wodę.

Tak samo różne rodzaje fal można obserwować w materii, z której zbudowane są gwiazdy. Fale szokowe znane były na Słońcu już od dawna. Ale pseudoszokowe odkryto tam dopiero teraz. "Wystarczy mieć źródło energii, która zmusi plazmę do poruszania się z prędkościami ponaddźwiękowymi, a powstanie fala szokowa. A tuż za nią podąża pseudoszok" - opisuje prof. Murawski.

Dla laika takie rozróżnienie fal szokowych i pseudoszokowych nie za bardzo ma znaczenie. Ale urasta ono do wysokiej rangi, gdy przygotowuje się symulacje, modele numeryczne atmosfery Słońca. A naukowcy z UMCS dysponują jednym z najbardziej dokładnych na świecie modeli do symulacji atmosfery naszej gwiazdy.

Model ten przygotował w ramach swojej pracy magisterskiej Dariusz Wójcik z UMCS. Kiedy w kodzie numerycznym Polaków uwzględniono efekty związane z występowaniem w atmosferze pseudoszoku, zaczęło być widać, skąd się bierze ciepło w górnej atmosferze Słońca.

Fale pseudoszokowe jednak nie wystarczą, aby rozgrzać koronę gwiazdy. W zeszłym roku zespół prof. Murawskiego pomógł wskazać inny czynnik składający się na gorącą słoneczną koronę - tzw. fale Alfvéna. (http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,413372,naukowcy-wreszcie-wiedza-co-podgrzewa-korone-sloneczna.html) Wiadomo jednak, że to nie wszystko - w modelach ciągle jeszcze są dziury. "Jesteśmy już bardzo blisko rozwiązania problemu gorącej korony. I coś mi się wydaje, że nasz kolejny artykuł już do końca rozwiąże tę zagadkę" - uśmiecha się tajemniczo prof. Murawski. I dodaje, że prace nad tym artykułem już trwają.

PAP - Nauka w Polsce, Ludwika Tomala
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news%2C31472%2Cczemu-korona-slonca-jest-goretsza-niz-powierzchnia-zagadka-sie-rozwikluje
Tytuł: Odp: Słońce (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: ekoplaneta w Marzec 17, 2019, 10:02
Badania próbek polarnych rdzeni lodowych ujawniają wielkie, wielokrotnie przewyższające te znane z ostatnich 200 lat burze magnetyczne na Słońcu:

A gigantic solar storm hit Earth about 2,600 years ago, one about 10 times stronger than any solar storm recorded in the modern day, a new study finds.

These findings suggest that such explosions recur regularly in Earth's history, and could wreak havoc if they were to hit now, given how dependent the world has become on electricity.

The sun can bombard Earth with explosions of highly energetic particles known as solar proton events. These "proton storms" can endanger people and electronics both in space and in the air. [Top 10 Greatest Explosions Ever]


https://www.space.com/huge-ancient-solar-storm-hit-earth.html

Takie badania rysują nieciekawe perspektywy na długoterminową kolonizację Układu Słonecznego przez ludzi  :( Bo jak grube osłony muszą mieć kolonie krążące w otwartej przestrzeni komicznej (orbity okołoziemskie i wokół innych planet, orbita okołosłoneczna), żeby zabezpieczyć ludzi przed tak wielkimi burzami na Słońcu?


 
Tytuł: Odp: Słońce (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Maj 01, 2019, 08:58
Pole magnetyczne Słońca 10 razy silniejsze niż sądzono?
08.04.2019

Brytyjscy naukowcy twierdzą, że magnetyzm Słońca, który m.in. kształtuje wszystkie procesy w jego atmosferze, jest aż dziesięciokrotnie silniejszy, niż zakładano. Odkrycia udało się dokonać po części dzięki przypadkowi.

Zespół z Queen’s University Belfast i Aberystwyth University donosi o niezwykłych wynikach obserwacji naszej dziennej gwiazdy.

Z pomocą mierzącego metr średnicy Szwedzkiego Teleskopu Solarnego, pracującego w obserwatorium Roque de los Muchachos, badacze uchwycili obraz wyjątkowo silnego rozbłysku słonecznego, jaki nastąpił w sierpniu 2017 roku.

Sprzyjające warunki pozwoliły na oszacowanie siły towarzyszącego rozbłyskowi pola magnetycznego z niespotykaną dotąd precyzją.

Zdaniem badaczy uzyskane wyniki mogą odmienić obecne rozumienie zachodzących w atmosferze gwiazdy procesów.

„Wszystko, co dzieje się w atmosferze Słońca, jest zdominowane przez pole magnetyczne, jednak dysponujemy niewielką liczbą pomiarów jego siły i rozkładu przestrzennego. To natomiast podstawowe parametry - najważniejsze z punktu widzenia fizyki słonecznej korony. To trochę tak, jakby próbować zrozumieć klimat Ziemi bez możliwości pomiarów temperatury w różnych punktach geograficznych” - tłumaczy dr David Kuridze z Aberystwyth University.

„To pierwszy raz, kiedy byliśmy w stanie tak dokładnie zmierzyć pole magnetyczne w pętlach koronalnych - elementach składowych magnetycznej korony Słońca” - dodaje ekspert w dziedzinie obserwacji Słońca z pomocą naziemnych teleskopów.

Dotąd pomiary były ograniczone nie tylko przez możliwości używanych instrumentów, ale także przez niską moc sygnału docierającego ze Słońca do Ziemi.

Zespół dr. Kuridze miał wiele szczęścia. Badacze co prawda przez 10 dni obserwowali szczególnie aktywny obszar gwiazdy, jednak teleskop pozwalał na oglądanie w danej chwili jedynie 1 proc. powierzchni gwiazdy.

Szczęśliwie, w trakcie potężnej erupcji instrument wycelowany był na jej źródło.

„To unikalne obserwacje, które po raz pierwszy dostarczają szczegółową mapę pola magnetycznego w pętlach koronalnych. Te bardzo satysfakcjonujące wyniki udało się uzyskać dzięki poświęceniu i wytrwałości młodych naukowców, którzy zaplanowali i prowadzili obserwacje. Wykorzystana metodologia i uzyskane rezultaty otworzą nowe drogi badań słonecznej korony” - podkreśla jeden z naukowców, prof. Michail Mathioudakis z Queen’s University Belfast.

Zmierzone pole pozornie może wydawać się nieduże. Badacze porównują jego siłę do tej, jakie ma pole magnesów przyklejanych na lodówkę. Jednak, jak tłumaczą, wystarczy ono do kontrolowania wytwarzającej słoneczne rozbłyski plazmy aż do 20 tys. km ponad powierzchnię Słońca.

Więcej informacji: https://www.qub.ac.uk/News/Allnews/ResearchersfindthatTheSunsmagneticfieldistentimesstrongerthanpreviouslybelieved.html
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news%2C33476%2Cpole-magnetyczne-slonca-10-razy-silniejsze-niz-sadzono.html
Tytuł: Odp: Słońce (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Czerwiec 30, 2019, 23:33
NASA wybiera dwie misje dla “pogody kosmicznej”
BY KRZYSZTOF KANAWKA ON 30 CZERWCA 2019

(...) Dwudziestego czerwca agencja NASA poinformowała o wyborze dwóch kolejnych misji związanych ze Słońcem. Wybrane misje otrzymały nazwy Polarimeter to Unify the Corona and Heliosphere (PUNCH) i Tandem Reconnection and Cusp Electrodynamics Reconnaissance Satellites (TRACERS). Obie misje mają wystartować już w sierpniu 2022 roku.

Celem misji PUNCH będzie obserwacja zewnętrznej warstwy atmosfery słonecznej i zrozumienie procesów powstawania wiatru słonecznego. Cztery sondy PUNCH będą obserwować wiatr słoneczny oraz bardziej intensywne zjawiska, takie jak koronalne wyrzuty masy (CME) oraz ich ruch od Słońca. Obserwacje zmian w zewnętrznej atmosferze Słońca mają być wykonywane w czasie zbliżonym do rzeczywistego. Koszt misji PUNCH jest zakładany na 165 milionów USD.

http://www.youtube.com/watch?v=7keLZtTIrB4
https://www.youtube.com/watch?v=7keLZtTIrB4

Prezentacja misji PUNCH / Credits – SwRItv

Z kolei celem misji TRACERS będzie lepsze zrozumienie interakcji wiatru słonecznego z ziemską magnetosferą. W szczególności mowa tu o obszarach nad biegunami magnetycznymi Ziemi, czyli regionach, gdzie interakcja naszej magnetosfery jest szczególnie widoczna. Misja TRACERS wystartuje jako “drugi pasażer” wraz z misją PUNCH, a jej zakładany koszt to 115 milionów USD.

(NASA)
https://kosmonauta.net/2019/06/nasa-wybiera-dwie-misje-dla-pogody-kosmicznej/
https://www.nasa.gov/press-release/nasa-selects-missions-to-study-our-sun-its-effects-on-space-weather/
Tytuł: Odp: Słońce (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Lipiec 13, 2019, 10:27
Przed 40. laty wyjątkowo wysoka aktywność słoneczna okazała się katastrofalna dla amerykańskiej stacji kosmicznej Skylab.
Czy wtedy nie był to rekordowo intensywny cykl w historycznych obserwacjach ?

http://www.forum.kosmonauta.net/index.php?topic=800.msg134186#msg134186
Tytuł: Odp: Słońce (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Listopad 23, 2019, 22:37
Shimmering skies signal space weather
21/11/2019

(https://www.esa.int/var/esa/storage/images/esa_multimedia/images/2019/11/shimmering_skies_signal_space_weather/21471706-1-eng-GB/Shimmering_skies_signal_space_weather_pillars.jpg)

The Aurora, seen here dancing above Svalbard in Norway, is the most beautiful result of space weather on Earth. (...)

This week, space weather is under the lime light as experts from across Europe meet at the European Space Weather Week in Liege, Belgium.

https://www.esa.int/ESA_Multimedia/Images/2019/11/Shimmering_skies_signal_space_weather

https://twitter.com/esaoperations/status/1197555447265452034

https://twitter.com/search?q=%23esww16&src=typed_query
Tytuł: Odp: Słońce (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Sierpień 31, 2020, 22:34
NASA wybrała 5 propozycji misji heliofizycznych, z których najwyżej  2 mogą być wybrane do realizacji.

NASA Selects Proposals for New Space Environment Missions
RELEASE 20-083 Aug. 28, 2020

NASA has selected five proposals for concept studies of missions to help improve understanding of the dynamics of the Sun and the constantly changing space environment with which it interacts around Earth. The information will improve understanding about the universe as well as offer key information to help protect astronauts, satellites, and communications signals – such as GPS – in space.

Each of these Medium-Class Explorer proposals will receive $1.25 million to conduct a nine-month mission concept study. Following the study period, NASA will choose up to two proposals to go forward to launch. Each potential mission has a separate launch opportunity and timeframe.

“We constantly seek missions that use cutting edge technology and novel approaches to push the boundaries of science,” said Thomas Zurbuchen, associate administrator for NASA’s Science Mission Directorate in Washington. “Each one of these proposals offers the chance to observe something we have never before seen or to provide unprecedented insights into key areas of research, all to further the exploration of the universe we live in.”

NASA's heliophysics program explores the giant, interconnected system of energy, particles, and magnetic fields that fills interplanetary space, a system that constantly changes based on outflow from the Sun and its interaction with the space and atmosphere around Earth.

"Whether it's looking at the physics of our star, studying aurora, or observing how magnetic fields move through space, the heliophysics community seeks to explore the space system around us from a variety of vantage points," said Nicky Fox, director of the Heliophysics Division in NASA's Science Mission Directorate. "We carefully pick missions to provide perfectly placed sensors throughout the solar system, each offering a key perspective to understand the space that human technology and humans increasingly travel through."

Each of these new proposals seeks to add a new puzzle piece to understanding that larger system, some by looking at the Sun, some by making observations closer to home.

The proposals were selected based on potential science value and feasibility of development plans. The cost for the investigation ultimately chosen for flight will be capped at $250 million and is funded by NASA’s Heliophysics Explorers’ program. 

The proposals selected for concept studies are:

Solar-Terrestrial Observer for the Response of the Magnetosphere (STORM)
 
STORM would provide the first-ever global view of our vast space weather system in which the constant flow of particles from the Sun – known as the solar wind – interacts with Earth's magnetic field system, called the magnetosphere. Using a combination of observation tools that allow both remote viewing of Earth's magnetic fields and in situ monitoring of the solar wind and interplanetary magnetic field, STORM would track the way energy flows into and throughout near-Earth space. Tackling some of the most pressing questions in magnetospheric science, this comprehensive data set would provide a systemwide view of events in the magnetosphere to observe how one region affects another, helping to untangle how space weather phenomena circulate around our planet. STORM is led by David Sibeck at NASA's Goddard Space Flight Center in Greenbelt, Maryland.

HelioSwarm: The Nature of Turbulence in Space Plasmas

HelioSwarm would observe the solar wind over a wide range of scales in order to determine the fundamental space physics processes that lead energy from large-scale motion to cascade down to finer scales of particle movement within the plasma that fills space, a process that leads to the heating of such plasma. Using a swarm of nine SmallSat spacecraft, HelioSwarm would gather multi-point measurements and be able to reveal the three-dimensional mechanisms that control the physical processes crucial to understanding our neighborhood in space. HelioSwarm is led by Harlan Spence at the University of New Hampshire in Durham.

Multi-slit Solar Explorer (MUSE)
 
MUSE would provide high-cadence observations of the mechanisms driving an array of processes and events in the Sun's atmosphere – the corona – including what drives solar eruptions such as solar flares, as well as what heats the corona to temperatures far above that of the solar surface. MUSE would use breakthrough imaging spectroscopy techniques to observe radial motion and heating at ten times the current resolution – and 100 times faster – a key capability when trying to study the phenomena driving heating and eruption processes, which occur on time scales shorter than previous spectrographs could observe. Such data would enable advanced numerical solar modeling and help unpack long-standing questions about coronal heating and the foundation of space weather events that can send giant bursts of solar particles and energy toward Earth. MUSE is led by Bart De Pontieu at Lockheed Martin in Palo Alto, California.

Auroral Reconstruction CubeSwarm (ARCS)

ARCS would explore the processes that contribute to aurora at size scales that have been rarely studied: at the intermediate scale between the smaller, local phenomena leading directly to the visible aurora and the larger, global dynamics of the space weather system coursing through the ionosphere and thermosphere. Adding crucial information to understanding the physics at the border between our atmosphere and space, these observations would provide insight into the entire magnetospheric system surrounding Earth. The mission would use an innovative, distributed set of sensors by deploying 32 CubeSats and 32 ground-based observatories. The combination of instruments and spatial distribution would provide a comprehensive picture of the drivers and response of the auroral system to and from the magnetosphere. ARCS is led by Kristina Lynch at Dartmouth University in Hanover, New Hampshire.

Solaris: Revealing the Mysteries of the Sun’s Poles

Solaris would address fundamental questions of solar and stellar physics that can only be answered with a view of the Sun's poles. Solaris would observe three solar rotations over each solar pole to obtain observations of light, magnetic fields, and movement in the Sun's surface, the photosphere. Space researchers have never collected imagery of the Sun's poles, though the ESA/NASA Solar Orbiter will provide oblique angle views for the first time in 2025. Better knowledge of the physical processes visible from the pole is necessary to understand the global dynamics of the entire Sun, including how magnetic fields evolve and move throughout the star, leading to periods of great solar activity and eruptions approximately every 11 years. Solaris is led by Donald Hassler at the Southwest Research Institute in Boulder, Colorado.

For information about NASA and space science, visit:

https://www.nasa.gov/sunearth

https://www.nasa.gov/press-release/nasa-selects-proposals-for-new-space-environment-missions