Polskie Forum Astronautyczne
Człowiek i Astronautyka => Kącik popularno-naukowy => Wątek zaczęty przez: Trafiony w Sierpnia 22, 2012, 23:04
-
A może tylko uznali że film z basenu jest ładniejszy? Nie wiem co o tym myśleć, a przy tym upale nie chce mi się drążyć tematu. Ale może ktoś znajdzie wyjaśnienie.
http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=lBL98p0wZ7g
http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=NVbBFwdmldA
Trafiłem na ten temat tutaj.
http://www.defence.pk/forums/world-affairs/203798-fake-chinese-space-walk.html
-
To bzdury. Teoria spiskowa, która jakiś czas temu się pojawiła, bo głównie amerykanie nie mogli się pogodzić z faktem, że Chińczycy wyszli w przestrzeń kosmiczną. Ot trochę powietrza poleciało ze śluzy, norma przy dekompresji. Ostatnio przy EVA-31 było widać przy otwieraniu włazu.
-
Nie można nie zauważyć propagandy przy wszelakich transmisjach kosmicznych z chin, ale to bzdura z tym podrobieniem zdjęć spaceru!
Oglądałem całość tej transmisji i jeśli tajkonauci oddychaliby pod wodą to byłoby widać bąbelki cały czas...autor nie widział chyba filmu wykonanego pod wodą ;)
-
Skoro można doprowadzić pod wodą powietrze do skafandra to nie widzę przeszkód żeby do powietrze wróciło przewodem zamiast uwalniania go do basenu.
-
sarna - nie kombinuj, może i można, ale te supozycje, że te spacery to mistyfikacją są po prostu śmieszne.
Widać gołym okiem, że zdjęcia są wykonywane na orbicie, a te niby bąbelki wcale nie są bąbelkami. To raczej są kawałki lodu. Norma, nie tylko przy spacerach.
I jeszcze te teksty o fladze. No jak żywo stają mi bzdury wypowiadane przez "znafcuf" o łopoczącej na wietrze fladze na Księżycu.
-
Zdecydowanie bzdury. Nawet była gdzieś ładna analiza, która obaliła wszystkie tezy.
Dajmy sobie spokój z poszukiwaniami mistyfikacji. :P (A nawiasem mówiąc, gadałem w zeszłym roku z tym spacerowiczem - całkiem fajnie się rozmawiało! :) )
-
Czyli należałoby zakończyć wątek, tak jak moderatorzy taktownie zakończyli go na tym pakistańskim portalu - "Speculative thread".
-
sarna - nie kombinuj
obaliłem argument kolegi mss, w czym problem? On przynajmniej podał jakiś argument, a nie że na gołe oko widać.. Kawałki lodu raczej nie przyspieszają w przestrzeni.
@kanarkusmaximus jak możesz to podaj link, chętnie poczytam
-
sarna - nie kombinuj
obaliłem argument kolegi mss, w czym problem? On przynajmniej podał jakiś argument, a nie że na gołe oko widać.. Kawałki lodu raczej nie przyspieszają w przestrzeni.
@kanarkusmaximus jak możesz to podaj link, chętnie poczytam
Sarno, moim zdaniem nie obaliłeś argumentu mss, a raczej dowodzi to, że mało spacerów kosmicznych widziałeś. Przede wszystkim, w wodzie następowałby pewien "opór" przy otwieraniu włazów czy próbie różnych ruchów, który mógłby zaskutkować przemieszczaniem się większych ilości wody. To byłoby widoczne. Bąbelków byłoby sporo w różnych miejscach (np na powierzchniach skafandrów, na przestrzeniach pomiędzy różnymi elementami skafandrów - tego się nie dałoby odgazować) i to zupełnie innych niż kryształków lodu.
Jeden z linków:
http://blogs.discovermagazine.com/badastronomy/2008/10/08/did-the-chinese-fake-their-space-walk/
(discover magazine należy do dość szanowanych stron)
Poza tym - jeśli byłyby wątpliwości, to wyłapaliby je ludzie np z forum nasaspaceflight, często mega krytyczni, a nie tylko "specjaliści" z Pakistanu bodajże...
-
Stwierdzenie, że powietrze używane pod wodą mogłoby powracać przewodem dowodzi tego że widziałem mało spacerów kosmicznych? Wybacz Kanarkusie ale zupełnie nie pojmuję twojego toku rozumowania :P
Nie twierdzę twardo że nie było chińskiego spaceru, raczej chciałem zapoczątkować jakąś polemikę na temat. Uważam że Chiny byłyby zdolne do takiego posunięcia gdyby tylko chciały. Co do zbyt szybkich ruchów - patrząc na metody treningowe stosowane wobec olimpijczyków - Chińczycy byli by zdolni zmodyfikować tempo filmu żeby ruchy wyglądały na bardziej szybkie(oczywiście te wolne ruchy byłyby takie żeby po przyspieszeniu wyglądały naturalnie, myślę że to kwestia treningu). Bąbelki powietrza można by usunąć np. za pomocą strumienia wody. Wiem że to wszystko wydaje się jakimś SF, ale czego się w Chinach nie robi ;D
-
Stwierdzenie, że powietrze używane pod wodą mogłoby powracać przewodem dowodzi tego że widziałem mało spacerów kosmicznych? Wybacz Kanarkusie ale zupełnie nie pojmuję twojego toku rozumowania :P
W ogóle o tym nie pisałem i nie do tego się odnosiłem.
Nie twierdzę twardo że nie było chińskiego spaceru, raczej chciałem zapoczątkować jakąś polemikę na temat. Uważam że Chiny byłyby zdolne do takiego posunięcia gdyby tylko chciały. Co do zbyt szybkich ruchów - patrząc na metody treningowe stosowane wobec olimpijczyków - Chińczycy byli by zdolni zmodyfikować tempo filmu żeby ruchy wyglądały na bardziej szybkie(oczywiście te wolne ruchy byłyby takie żeby po przyspieszeniu wyglądały naturalnie, myślę że to kwestia treningu). Bąbelki powietrza można by usunąć np. za pomocą strumienia wody. Wiem że to wszystko wydaje się jakimś SF, ale czego się w Chinach nie robi ;D
Strumień wody może wprowadzić kolejne bąbelki wody, bo woda się w nich szybko i w sposób turbulentny porusza. Rozwiązaniem raczej byłoby wsadzenie ludzi pod wodę (i to grubo pod wodę, np 50 m) na długi czas w skafandrach kosmicznych z dużą ilością ruchów, by wszystkie schowane w materiałach skafandrów czy elementach pojazdu się jakoś powytracały do nie-zauważalnych ilości. Ale to by trwało naprawdę długo. I tak zgaduję, że tajkonauta nie bardzo miałby gdzie zrobić choćby kupę w większej ilości. Naprawdę, już łatwiej polecieć na orbitę i wyjść w próżnię.
Niemniej jednak - pozwolę sobie zauważyć, że od razu byłyby pytania wśród zaawansowanych komentatorów sektora kosmicznego, np. Jamesa Oberga. Naprawdę, to ucina spekulacje.
-
W ogóle o tym nie pisałem i nie do tego się odnosiłem.
W takim razie nie mam pojęcia do czego ::)
Strumień wody może wprowadzić kolejne bąbelki wody, bo woda się w nich szybko i w sposób turbulentny porusza.
Jasne, o ile w tej wodzie są jakiekolwiek bąbelki. Wystarczy zaczerpnąć ją z głębi dobrze odpowietrzoną pompą (raczej nie może być to pompa kawitacyjna ani wirowa)
Prosty przykład:
mamy kropelki wody na jakiejś powierzchni, zdmuchując je powietrzem nie usuniemy ich jeśli w tym powietrzu będą inne kropelki wody, natomiast jeśli będzie to czyste powietrze to raczej się uda (pomijając samo odparowanie kropelek)
Naprawdę, już łatwiej polecieć na orbitę i wyjść w próżnię.
Być może, ale nie o tym chciałem polemizować tylko o tym czy taka mistyfikacja jest możliwa.
Niemniej jednak - pozwolę sobie zauważyć, że od razu byłyby pytania wśród zaawansowanych komentatorów sektora kosmicznego, np. Jamesa Oberga. Naprawdę, to ucina spekulacje.
j/w
Nie będę niepotrzebnie siał zamętu jeśli to forum jest sceptycznie nastawione nawet do teoretycznych rozmów nad tym czy coś jest wykonalne czy nie (skoro już pojawił się taki temat), w takim już razie wolę pozostać biernym "oglądaczem" forum
-
Nie będę niepotrzebnie siał zamętu jeśli to forum jest sceptycznie nastawione nawet do teoretycznych rozmów nad tym czy coś jest wykonalne czy nie (skoro już pojawił się taki temat), w takim już razie wolę pozostać biernym "oglądaczem" forum
Ale tu nie chodzi o sceptyczne nastawienie do rozmów nad wykonalnością tych mistyfikacji, ale o to, że takie dyskusje mają zazwyczaj niewiele wspólnego z astronautyką.
Nawet przy niewielkim zainteresowaniu tą tematyką wywołuje u człowieka białą gorączkę, kiedy musisz kłócić się z jakimś mądrym wujkiem o to czy ludzie wylądowali na Księżycu, bo on obejrzał jakiś film na Spiskovery i ma większe doświadczenie życiowe. a poza tym sam tego nie widziałem. Takie dyskusje są bezsensowne, bo w gruncie rzeczy choćbyś przeczytał tysiąc pozycji z astrofizyki, jednym zdaniem ktoś może to wszystko podważyć i żadne racjonalne argumenty do takich ludzi nie docierają.
-
Uściślijmy - przecież rozmowa od początku (włącznie z tytułem wątku) dotyczy konkretnych wyjść w spejs, a nie teoretycznej możliwości nakręcenia tego pod wodą. To tak, jakby zarzucić, że Beata Pawlikowska film z dżungli nakręciła w studio, a potem udowadniać, że się da nakręcić w studio. No może i się da, ale co to zmienia? Podróżniczka była w dżungli i film tam nakręciła, teoretyczna możliwość nakręcenia tego w studio nie ma tu nic do rzeczy.
Tak samo Chińczycy byli na orbicie i wyszli na spacer, a to że może da się (z tym akurat się nie zgadzam - uważam że się nie da) nakręcić to w studio czy basenie, to co to zmienia?
A teoretyczne rozważania są OK, ale nie w temacie tego wątku.