Polskie Forum Astronautyczne
Człowiek i Astronautyka => Loty balonowe Hevelius => Projekty i Inicjatywy => H4 (28.08.2014) => Wątek zaczęty przez: kanarkusmaximus w Sierpnia 28, 2014, 12:36
-
Hej ho,
dawno temu powinniśmy o tym napisać, ale nie starczyło czasu. Dziś około 11:30 CEST wystartowała nasza misja Intel Galileo Space Mission, czyli Hevelius 4. Wystartowaliśmy z Torunia, z terenów UMK.
Od dawna pracowaliśmy nad misją, mamy kompletnie nową gondolę, która wygląda niczym Sputnik. Na pokładzie Intel Galileo (od Intela :) ) oraz 12 kamerek HD. Jest też APRS (sp5pas-11, ale nie działa! mimo że to komercyjny) i kilka sensorów.
Jedziemy za balonem. Spadnie pewnie niedaleko Kutna. Możliwe, że poleci na 35 km!
-
Nie mogę też wgrać zdjęć na forum. :( Zdjęcia można zobaczyć na tweeterze:
https://twitter.com/kosmonauta_net
oraz
https://twitter.com/kanarkusmaximus
-
I jeszcze raz najmocniej przepraszam za brak sygnałów o misji - z Maquisem skończyliśmy dziś pracę o 04:30 CEST i nie daliśmy rady poinformować.
Jesteśmy w trasie za balonem, będziemy raportować!
-
APRS nie działa, ale... komórka nadała pozycję z 18 km!
-
No właśnie. I po uwzględnieniu tych danych mam nową symulację. Wychodzi na to, że jest prędkość wznoszenia około 3,3 m/s. Nie wiem, jak zadziała spadochron, ale generalnie lot powinien być dłuższy niż zakładaliśmy.
Oczywiście symulacja jest na dwie godziny po faktycznym starcie, ale wystarczy przesunąć czasy (rozerwanie około 14:28, a lądowanie około 15:34 CEST).
-
Daję też zapis z GSM, o którym pisał Krzysztof. To jest ostatni meldunek z 18 km, z 13:01.
Potem zaczęło się ostre pikowanie w górę. Mniej więcej zgadza się z symulacją.
Muszę niestety przestać śledzić. Mam nadzieję, że znajdziecie kapsułę.
-
Nowa symulacja. Zdaje się, że zaczęło mocniej wiać przy gruncie i kapsuła może wylądować jeszcze dalej na południowy wschód. Może nawet na południe od A2. Lądowanie 4:04 minuty po starcie, czyli około 15:34.
-
Jesteśmy jakieś 10 km od miejsca!
-
Chyba ktoś ma gondolę w rękach! jakieś 5 km od miejsca lądowania!
---
Edit - albo jest na drzewie. :P
-
Jest na polu. Sygnał się zmienia w granicach błędu pozycjonowania.
Co więcej, w trakcie spadania obudził się też GPS i pokazał ślad na aprs.fi
Edit. Wygląda na to, że kapsuła podjęta. Czekamy na relację na żywo.
-
Filmik ze startu.
http://www.youtube.com/watch?v=6170mMshMIw
Jakiś słaby jakościowo niestety wyszedł. Może coś źle w ustawieniach nagrywania poklikałem. Następnym razem kręcę komórką ;)
-
Ufff. Co za dzień!
Nad tą misją pracowaliśmy od dawna. Intelowi się bardzo spodobała nasza koncepcja misji i postanowili nas wesprzeć oraz zorganizować ekipę filmową, która uwieczni nasze harce z balonem.
Przed startem mieliśmy 24 godziny kryzysowe - tyle elementów do skończenia i tyle nagle źle funkcjonujących! Przed startem niektórzy z naszej ekipy spali około 90 minut po skończonych pracach i potem hop na miejsce startu, gdzie pracowaliśmy od 07:30.
Oczywiście w momencie ostatnich kilkunastu minut przed startem pojawiła się seria problemów, które wcześniej nie wystąpiły: GPS przy APRSie przestał łapać fixy a zapasowy system lokalizacji po GSM też zaczął protestować. Na dodatek poplątały się nieźle linki i musieliśmy wszystko od nowa łączyć. I tak ze startu o 11:00 CEST zrobił się start o 11:30 CEST.
Nagranie ze startu - było nieco mediów i widowni:
(Edit - Lampka już wrzucił - dzięki Tobie za pomoc i symulacje misji! Było blisko!)
Prognozy przewidywały duże ryzyko spadku w środek lasu koło Włocławka, więc postanowiliśmy wydłużyć lot i wpompować mniej helu. I tak balon wzniósł się na ponad 35 km a misja trwała od 11:30 do 15:05 CEST. Ile to dokładnie było - dowiemy się po analizie danych.
Na początku lotu pilnowaliśmy trasy lotu z komórki dołączonej do gondoli. Jej ostatni regularny sygnał został nadany z wysokości ponad 4 tysięcy metrów. Następnie zupełnie nieoczekiwanie komórka przesłała pakiet danych z wysokości ponad 18 km! Wreszcie, tuż około 15:00 CEST odezwał się APRS, który sobie przypomniał, by wysyłać ramki z pozycją.
Balon wylądował na polu na zachód od Sochaczewa. Okoliczny młody chłopak widział lądującą gondolę i kilka minut po starcie ją podjął i ją zaniósł do swojego domu. Dosłownie kilka minut później nasza ekipa już była na miejscu.
Chłopak widział w pełni rozpostarty spadochron oraz poszatkowany balon zwisający z boku. Gondola łupnęła nieźle i rozwalił się jej kawałek. Po przyjeździe sprawdziliśmy dwie z 12 kamerek oraz zdjęcia w aparacie. Niestety, zapis (chyba) zakończył się przed rozwaleniem się balonu a aparat się wyłączył na wysokości około 10 km. Ale niektóre widoki są niezłe.
No to mieliśmy naprawdę udaną, pomimo wszelkich przeciwności, misję balonową. Postaram się wrzucić kilka zdjęć za chwilę w tym wątku.
-
Fotki - balon po starcie oraz miejsce startu z perspektywy aparatu misji. (Miejsce jest na prawo od parkingu w górnej części zdjęcia).
Zdjęcie wykonane około 20 sekund po starcie.
Edit - miejsca startu nie mogę wrzucić. Postaram się poprawić coś z ustawieniami forum.
-
Po podjęciu gondoli - zobaczcie ile balonu zostało! W zasadzie cały został po rozerwaniu...
-
Ładnie, ładnie, szkoda tylko, że takie info na ostatnią chwilę. Był nawet newsik w Teleexpressie :D
-
Właśnie - co takiego było w telexpressie? :)
-
Na szybko podliczone na podstawie danych z gpsa komórki, która przestała odbierać na nieco ponad 18000 metrach:
- wznoszenie było z prędkością około 2,3 - 5,2 m/s, najczęściej około 2,9-3,5
- start był o 11:28 CEST
- lądowanie o 15:05 CEST
- opadanie na wysokości nastu km to był zakres około 9-10 m/s
- przyziemienie nastąpiło z prędkością około 2,8 m/s.
- dystans około 5 km balon dokonał w aż 84 minuty. Wówczas balon wzniósł się z 18 km do wysokości, na której rozerwał się balon i wrócił na mniej od 18 km.
Mamy sporo do nauczenia się. :)
-
http://teleexpress.tvp.pl/16364694/28082014-1700
Mniej więcej od 9:09. Niestety na początku mnóstwo reklam.
Tu jest więcej i z wywiadami:
http://www.tvp.pl/bydgoszcz/informacja/zblizenia/wideo/28082014-g-1830/16618638
Od 16:13.
Tu jeszcze z Radia PiK:
http://www.radiopik.pl/2,19583,z-umk-wystartowal-balon-stratosferyczny
-
Lampka zrobił nieco zdjęć przed startem, w tym naszej dzielnej ekipy.
Maquis teraz ostro pracuje nad materiałem. Wiemy już, że udało się nam złapać moment rozerwania balonu, który pełnym rozerwaniem nie był i balon w dużej części wrócił na ziemię. Oczywiście w formie zakręconej i niezdolnej do ponownego użycia. :P
To chyba był dobry pomysł, aby zastosować duży spadochron i długą linkę pomiędzy spadochronem a balonem. Inaczej balon by skręcił spadochron i obrazków byśmy nigdy nie zobaczyli...
-
Super ujęcie!
-
http://www.youtube.com/watch?v=Lq1jhlsxmcU
Jedna z kamer pracowała na tyle długo, że dała radę zarejestrować moment pęknięcia balonu i część opadania. Widać, że jednak trzeba zastąpić akumulatory normalnymi bateriami - o wiele stabilniej pracują.
-
Niesamowite nagranie. :)
-
Ciekawe, że widać, że balon jednak się trochę rozpadł. Mimo wszystko trzeba jednak używać odcinacza, bo inaczej pozostaje nam zwiększenie rozmiaru spadochronu, żeby skompensować masę tej gumy.
-
I jeszcze jeden filmik. Mamy ich znacznie więcej! :)
http://www.youtube.com/watch?v=feUbP0gunwo
-
Na tym filmiku ok. 4:50 widać rozerwanie małego balonika z confetti. :) Miał to być nasz eksperyment, ale nie wyszło tak spektakularnie jak chcieliśmy, ale działa!
-
Na tym filmiku ok. 4:50 widać rozerwanie małego balonika z confetti. :)
Też to dziś zauważyłem. Pierwotnie już nawet myślałem że jakiś mikrometeor spotkał gondolę :P
Zapomniałem o tych balonikach :)
-
Ale taka misja, co by zebrała nieco pyłu z górnych warstw atmosfery - np po wulkanie - byłaby ciekawa. :)
-
Albo zrzucić z takiej gondoli papierowe samolociki. Dziecięce marzenie
-
Z tego co pamiętam Copernicus Project w locie cp22 zrzucał małe drewniane samolociki :)
Nie wiem czy na naszych terenach znajdziemy kandydatów na próbki. Żadnych wulkanów, katastrof itp nie mieliśmy w ostatnim czasie i mam wrażenie że niebo mamy względnie czyste pod tym względem.
Chociaż.. np sprawdzenie czy nad śląskiem na tej wysokości też występuje węgiel... :)
-
Mam tu na myśli islandzkie wulkany - 4 lata temu pył się nieźle rozszedł.:)
-
Poważnie mówiąc są też misje polegające na wysyłaniu sond w stratosferę w celu schwytania w pułapki pyłów i potem selekcja pod mikroskopem pyłów meteoroidowych.
-
Moim zdaniem to już zaczyna być wykonalne. Uważam, że najtrudniejsze jest w tym przypadku zabezpieczenie próbek przed warunkami w trakcie i po lądowaniu.
-
Oglądam sobie materiał z kamerek i robię zrzuty ekranu co ciekawszych momentów oraz porównania.
Obrazek 1: porównanie wielkości balonu (dwa obrazy nałożone na siebie) zaraz po starcie i na wysokości około 25 km. :)
-
Obrazek 2: Toruń i zawijas Wisły na wschód od Torunia. :)
-
Obrazek 3: miejsce startu misji minimalnej z 2011 roku. :)
-
Obrazek 4: jakieś 5 sekund po starcie, widok z wysokości hmm - 10 metrów?
-
Zaraz po starcie - patrzymy w stronę oddalającego się balonu. :)
-
Przeglądając stare gazety w domowym koszu z prasą trafiłem na Nowości (Dziennik Toruński) z 29. sierpnia. ;)
-
Nie powiem, ale fotę mi strzelili! Widać niewyspanie, spowodowane gorączkowymi pracami w nocy przed startem. :)
-
Intel opublikował ładnie zmontowane nagranie z misji:
http://www.youtube.com/watch?v=iXhtoHv5ko4
:)