Polskie Forum Astronautyczne
Człowiek i Astronautyka => Inicjatywy Amatorskie => Wątek zaczęty przez: velo w Września 01, 2014, 19:58
-
Hej hej
Na ISU poznałem Paula z Boeinga. Pracuje nad górnym stopniem SLS. Zgodził się odpowiedzieć na parę Waszych pytań odnośnie nowej rakiety - choć część będzie musiał przesłać do działu PR.
Piszcie pytania tu do jutra do 23:59, najlepiej po angielsku. To będę mógł Paulowi je przekazać :)
-
Are there any European components onboard SLS? :)
-
What will be the maximum acceleration of SLS?
Can (in theory) SLS launch without SRBs?
Are there any new types of sensors or connectors onboard SLS? For example GPS-based tracking?
:)
-
What are the most innovative technologies/components/processes of manufacturing used in the project you work on?
Mam nadzieję, że da radę jeszcze to dosłać ;)
-
Posłałem :)
-
Całość poszło do działu PR do zatwierdzenia.
Spytałem też Paula o rosyjskie projekty heavy lifterów - strasznie po nich pojechał, ale bardziej emocjonalnie, niż merytorycznie ;)
-
Hehe, emocjonalnie to znaczy, że nie ma to sensu, czy raczej, że coś groźnego się szykuje?
-
Napisał, że nigdy nie zrobią dobrego HLV, bo jeszcze z Protonem mają problemy.
Zdziwiło mnie, że wzajemnie zespoły tak krzywo patrzą na siebie, i ile z zimnowojennego myślenia zostało wśród space techowych inżynierów
-
Napisał, że nigdy nie zrobią dobrego HLV, bo jeszcze z Protonem mają problemy.
Zdziwiło mnie, że wzajemnie zespoły tak krzywo patrzą na siebie, i ile z zimnowojennego myślenia zostało wśród space techowych inżynierów
... hmmm, a jak bedzie podobnei jak z atlasem? Kupia sobei jakies silniki od rusklich i nagle boeing bedzie mial konkurencje?;-)
Dla ludzi przyzwyczajonych do monopolu na pewne technologie to moze byc baaardzo okropne;-) BTW, szkoda troche ze nie padlo pytanie o wytzymalosc elektroniki w SLS w porowaniu do tego co robia w tej kwestii w "neio komercji", mysle, ze to pozwoliloby spojrzec zupelnie inaczej na ten projekt;-) Z powazaniem
Adam Przybyla
-
Napisał, że nigdy nie zrobią dobrego HLV, bo jeszcze z Protonem mają problemy.
Zdziwiło mnie, że wzajemnie zespoły tak krzywo patrzą na siebie, i ile z zimnowojennego myślenia zostało wśród space techowych inżynierów
Rosjanie zrobili swego czasu Energię, która chociaż poleciała tylko dwa razy z powodu kryzysu ZSRR, to była konstrukcją na pewno udaną. Silnik RD-170 żyje do dziś w różnych mutacjach (ze zmniejszoną liczbą komór) nawet w Atlasach, a będzie również w Angarze.
Zaś animozje, zawiści, czy po prostu bezpardonowa konkurencja występują w każdym środowisku, w rakietowym również. Nie tylko na linii USA vs. Rosja, ale choćby SpaceX vs. ULA.
-
Nie Rosjanie tylko ZSRR.Sama Energia można przypuszczać przy częstszych startach byłaby bardzo zawodną rakietą o czym już kiedyś pisałem (wystarczy poczytać statystyke startów Zenitów).