Polskie Forum Astronautyczne
Człowiek i Astronautyka => Wydarzenia astronautyczne => Wątek zaczęty przez: Wuzetek w Czerwca 29, 2015, 22:43
-
Harrison Schmitt, pilot LEMa Apollo 17 odwiedzi we wrześniu Polskę, będzie sędzią na European Rover Challange, międzynarodowym konkursie łazików marsjańskich w Regionalnym Centrum Naukowo Technologicznym w Podzamczu Świętokrzyskim. Może zlot forumowiczów...? :D
Cały tekst: http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,47262,18272722,Byl_w_Apollo_17__teraz_posedziuje_w_Polsce__Zapowiedzial.html#ixzz3eUBtqYAN
-
Dodatkowa motywacja , żeby się pojawić na evencie;) taka wpólna fotka zdobyta byłaby bezcenna!
-
Kurczę, też postaram się tam być. Naprawde warto z nim porozmawiać! :)
-
Myślę, że dużo osób się tam pojawi :) Ja też zamierzam dojechać :)
-
To chyba i ja się wybiorę. Rzeczywiście mogą powstać warunki do spotkania członków forum - może wyjdzie z tego piwo (ew. sok dla niepełnoletnich)! :)
-
Ja do Podzamcza Chęcińskiego mam raptem 10 km... ;)
-
Czy wiadomo już więcej o terminie jego wizyty ( mam na myśli 4 czy 5 września; nie mam pewności czy uda mi się na 2 dni załapać)???
-
(http://bi.gazeta.pl/im/7d/d9/11/z18715773Q.jpg)
Harrison Schmitt wygłosił wykład na temat misji Apollo 17, w której uczestniczył w 1972 roku. Słuchało go kilkaset osób, a aula Regionalnego Centrum Naukowo-Technologicznego była szczelnie wypełniona. Schmitt opowiadał m.in. o dlaczego podczas lotu na Księżyc nie było widać z okien Polski, dlaczego używali kamer czarno-białych i kolorowych oraz o uszkodzeniu, które musiał naprawić w łaziku księżycowym. - Dowódca uszkodził błotnik a piloci tacy jak ja musieli się nauczyć naprawiać błotniki uszkodzone przez dowódcę - żartował Schmitt. Poważnie dodał, że naprawa była bardzo istotna. - Na Księżycu grawitacja jest sześć razy mniejsza niż na Ziemi, a pył podnoszony przez koła opadałby na załogę - mówił naukowiec. Chętnie też odpowiadał na pytania. A te były bardzo różna. M.in. o błyski, które pojawiały się w oczach członków ekspedycji na skutek promieniowania słonecznego, oraz co mu się śniło podczas snu na Księżycu. - Co ciekawe, to nas też interesowało, ale nie pamiętamy żadnych snów, chociaż ja byłem wypoczęty. Myślę, że nigdy nie wpadaliśmy w tą fazę snu, bo cały czas z tyłu głowy mieliśmy świadomość, żeby zwracać uwagę czy wszystko działa dobrze. Chyba tylko nasz dowódca spał głęboko - mówił Harrison Schmitt.
http://kielce.gazeta.pl/kielce/56,35255,18716595,specjalny-gosc-zawodow,,11.html
-
http://www.rmf24.pl/nauka/news-harrison-schmitt-myslalem-ze-wrocimy-na-ksiezyc-szybciej,nId,1879451#
-
Dziś rano około 8.50 na TVP Info był z nim kilkuminutowy wywiad, na temat jego misji Apollo 17.
http://www.tvp.info/21523718/wychodzisz-z-ladownika-i-widzisz-jak-niesamowite-to-miejsce-astronauta-wspomina-ladowanie-na-ksiezycu
-
Miałem przyjemność uczestniczyć w jego wykładzie i zdobyłem wspólne zdjęcie :) postaram się niedługo wrzucić streszczenie z całego ERC i wrzucić trochę zdjęc i może filmów ( grubo ponad 1000 zdjęć i filmów udało mi się wykonać)
-
Dzięki Marsie! Liczymy na Twoją relację! :)
-
Też niecierpliwie czekając na relację Marsa, przypomnę jak w swych wspomnieniach widzi Jacka Schmitta (bo używał przydomku "Jack") Gene Kranz - legendarny kontroler lotów kosmicznych ("Porażka nie wchodzi w grę", 2010). Otóż m.in. na str. 355 Kranz wspomina, że Schmitt, który nie był zawodowym astronautą, był jednak bardziej lubiany w NASA od innych swoich kolegów.
Ale przede wszystkim stał on się przywódcą "opozycji" względem kierownictwa NASA, które pogodziło się z zamknięciem załogowego programu księżycowego. Zamknięcie to, a właściwie likwidacja, było oczywiście wymuszone drastycznym obcięciem funduszy przez Kongres.
Otóż Schmitt zapoczątkował w swoim mieszkaniu spotkania grupy, która pracowała nad przygotowaniem koncepcji alternatywnych misji księżycowych. Jak pisze Gene: "Wierzyli, że gdyby udało im się zaproponować coś spektakularnego, coś czego nie zrobiono nigdy dotąd, ponownie rozbudziliby zainteresowanie amerykańskiej opinii publicznej i spowodowali przywrócenie odwołanych misji". Myśleli m.in. o lądowaniu na odwrotnej stronie Księżyca.
Jak wiemy, nic z tego nie wyszło, bo raczej wyjść nie mogło.
-
Naprawdę szkoda tego lądowania po drugiej stronie Księżyca. Mam nadzieję, że ktoś na ERC zadał Schmittowi to pytanie! :)
-
Wrzuciłem opis w innym wątku; odnośnie pytanie tutaj ; Harisson ogólnie tylko stwierdził , że jest obecnie sens powrotu na księżyc ( wyprawa na Marsa będzie mniej ryzykowna z wcześniejszym powrotem na księżyc) o planach z przeszłości nie wspominał i nie padło raczej pytanie dokładnie o to ::)
-
ciekawe kiedy znów Harrison Schmitt zawita w naszym kraju