Polskie Forum Astronautyczne
Astronautyka => Sprawy Ogólne => Wątek zaczęty przez: Mikkael w Sierpnia 03, 2010, 10:29
-
Niniejszy wątek traktuje o misjach bezzałogowych będących we wstępnych fazach planowania czy projektowania.
-
czy ktoś jest może bardziej zorientowany w indyjskich dalekosiężnych planach misji automatycznych (nie dotyczących Księżyca) ? Kiedys (na lata przed Chandrayaan-1) na stronach bharat-rakshak.com czytałem o planach hinduskich misji na Wenus, Marsa i .... Merkurego via Wenus oczywiście, ale te "plany" nie były w żaden sposób skonkretyzowane a jedynie wymienione w jednym zdaniu. Ciekaw jestem czy coś się przypadkiem nie materializuje w tej sprawie.
-
czy ktoś jest może bardziej zorientowany w indyjskich dalekosiężnych planach misji automatycznych (nie dotyczących Księżyca) ? Kiedys (na lata przed Chandrayaan-1) na stronach bharat-rakshak.com czytałem o planach hinduskich misji na Wenus, Marsa i .... Merkurego via Wenus oczywiście, ale te "plany" nie były w żaden sposób skonkretyzowane a jedynie wymienione w jednym zdaniu. Ciekaw jestem czy coś się przypadkiem nie materializuje w tej sprawie.
W bieżącej dekadzie, to co najwyżej rendery mogą powstać :)
-
W bieżącej dekadzie, to co najwyżej rendery mogą powstać :)
[/quote]
mi się nie spieszy - na przeoczone rendery właśnie liczyłem.
-
mi się nie spieszy - na przeoczone rendery właśnie liczyłem.
Na rendery też poczekamy ;) Ja nie słyszałem o żadnych misjach bezzałogowych oprócz tych na Księżyc. Hindusi zdaje się że bardziej cisną w kierunku astronautyki załogowej, zbudowania własnego statku załogowego, włączenia się w program ISS, itd.
-
Trochę stary artykuł (http://www.kosmonauta.net/index.php/Przyszlosc/NASA/three-nasa.html), ale można w nim przeczytać o trzech misjach ubiegających się o realizację trzeciej misji klasy New Frontiers
NASA wybrała trzech finalistów spośród wielu kandydatów zgłoszonych do nowej misji w ramach programu New Frontiers, która ma być gotowa do lotu do końca 2018 roku. Ostateczny zwycięzca stanie się trzecią misją, będącą owocem tego programu - pierwsza to trwająca obecnie misja sondy New Horizons, która ma przelecieć obok Plutona oraz jeszcze nie wybranych obiektów z pasa Kuipera. Oprócz New Horizons program umożliwił również budowę sondy Juno, która uda się do Jowisza w roku 2011.
Te trzy misje to :
- OSIRIS-REX
OSIRIS-REX to misja typu "sample return", która miałaby udać się do asteroidy i wejść na jej orbitę, z której przeprowadziłaby dokładne pomiary przed zaplanowanym lądowaniem na jej powierzchni. Po wykonaniu tego manewru pojazd zbierze około 60 gramów materiału asteroidy i odeśle go na Ziemię do dalszego badania. Uzyskane w ten sposób próbki rzuciłyby nowe światło na sposób formowania się Układu Słonecznego oraz na pochodzenie złożonych cząsteczek, niezbędnych do powstania życia. Potencjalnymi kandydatami wśród asteroid są: 1999 RQ36, 1999 JU3, 2002 AT4, 2001 SG286, 1998 UT18, 1989 UQ oraz 4015 Wilson-Harrington.
Podobnie jak w przypadku SAGE brak jest obecnie dokładnych informacji na temat misji. Dostępny jest jednak dokument, który został przedstawiony na konferencji ESA przez PI Dante Lauretta i opisuje z grubsza założenia misji OSIRIS-REX. Dokument ten jest dostępny tutaj (http://sci2.esa.int/Conferences/MarcoPolo-ws08/The_OSIRIS_mission_-_Dante_Lauretta.pdf).
- SAGE
SAGE jest misją, której celem jest przelot przez atmosferę Wenus oraz lądowanie na jej powierzchni. Podczas lotu atmosferycznego instrumenty pokładowe dokonają pomiarów składu atmosfery na różnych wysokościach oraz zbiorą dane meteorologiczne. Po wylądowaniu sonda rozpocznie drugą część swojej misji, jaką jest analiza skał powierzchniowych. Do tego celu ma zostać wyposażona w urządzenie, które usunie zwietrzałą powierzchnię skał i odsłoni ich wewnętrzną strukturę, która następnie zostanie zbadana pod kątem składu i mineralogii. Zespół liczy, iż dane uzyskane za pośrednictwem sondy pozwolą na określenie warunków, które spowodowały, że Wenus tak bardzo różni się od Ziemi.
W tej chwili brak jest konkretnych informacji na temat urządzeń, które sonda będzie wykorzystywać, jej kształtu oraz dokładnej charakterystyki misji. Pewną pomocą mogą być jednak informacje zawarte w dokumencie opisującym "Baseline Design" misji SAGE, pochodzącym z 2003 roku i dostępnym tutaj (http://trs-new.jpl.nasa.gov/dspace/handle/2014/38184).
- MoonRise
MoonRise jest również misją typu "sample return", której celem byłoby wylądowanie na powierzchni Srebrnego Globu w rejonie bieguna południowego, a konkretnie w Basenie Aitken. Region ten pokrywają skały, które w myśl obecnych teorii stanowiły fragment księżycowego płaszcza - ich analiza pozwoliłaby zatem na zbadanie wczesnej historii układu Ziemia-Księżyc. Lądownik miałby pobrać prawie kilogram próbek i następnie odesłałby je na Ziemię do analizy. Jest to misja o której obecnie najmniej wiadomo, choć w nieco innej formie była konkurentem do planowanej na 2011 rok misji Juno.
Niezależnie od tego jaka będzie ostateczna decyzja NASA w tej sprawie, każda z wymienionych wyżej misji jest niezwykle interesująca z naukowego punktu widzenia i z pewnością przyczyni się do szerszego poznania naszego Układu Słonecznego.
Wybór misji miał zostać dokonany w tym roku, chyba jeszcze nie było oficjalnej decyzji? :) Każda z propozycji jest ciekawa, ale mi chyba najbardziej podoba się MoonRise, na efekty misji nie trzeba by było długo czekać...
-
Z zaległych rzeczy warto wspomnieć o kilku misjach :
- Niemiecka misja Archimedes na Marsa (ma wykorzystać m.in. balon stratosferyczny) - http://www.archimedes-ballon.de/index.php?id=EN
- Fińska misja MetNet (http://metnet.fmi.fi/index.php) w założeniu której na Marsa miało być posłanych kilkanaście małych lądowników. Pierwsze dwa egzemplarze mają dotrzeć na Czerwoną Planetę wraz z misją Phobos-Grunt (oraz chińskim Yinghuo 1?). W załączniku schemat lądownika, na uwagę zasługuje chyba dmuchana osłona termiczna, dużo więcej info w tym pdf (1,4 Mb) (http://www-mars.lmd.jussieu.fr/granada2006/abstracts/Harri_Granada2006.pdf).
Pierwotna data publikacji - 16/03/2010 - ekoplaneta
Kto chce wiedzieć jakie koncepty sond marsjańskich i nie tylko (oczywiście jeszcze nie zatwierdzonych) właśnie wylęgają się w głowach inżynierów i naukowców niech zajrzy tu:
http://ftp://ftp.lpi.usra.edu/pub/outgoing/lpsc2010/full336.pdf
Niektóre propozycje:
Mars Ice Condensation and Density Orbiter
A ROBOTIC MISSION TO STUDY WET GULLIES ON MARS
HALL: A PHOBOS AND DEIMOS SAMPLE RETURN MISSION
IO VOLCANO OBSERVER (IVO) MISSION (więcej o niej w tym dokumencie (http://www.lpi.usra.edu/opag/march09/presentations/10Ivo.pdf), poza tym Maquis ma znajomego który pracuje przy niej ;))
THE TITAN MARE EXPLORER (TiME) MISSION
HORUS - HERSCHEL ORBITAL RECONNAISSANCE OF THE URANIAN SYSTEM
Ponadto są streszczenia planowanych misji: Yinghuo 1, europejskich planów marsjańskich oraz łazika planowanego na 2018 rok MAX-C do zbierania próbek marsjańskich.
Standardowo też można polecić tę stronkę (http://solarsystem.nasa.gov/missions/future1.cfm), chociaż nie ma tam żadnych planów dot podboju zewnętrznych gazowych planet naszego US (takiej informacji szukałem).
-
Gdybym miał decydować to wybrałbym chyba HORUSa, choć ciekawa alternatywa to również TiME. Zasadniczo powinno się chyba dokończyć badanie planet US - a z tych pozostaje nam ciągle Uran i Neptun.
Merkury ma Messengera, Pluton ma New Horizons, nawet Ceres ma misję ;) A już najchętniej widziałbym misję do Neptuna - wiele z jego małych księżyców może pochodzić z pasa Kuipera - a zatem może to być dobry poligon do weryfikacji danych z NH, a także okazja do badań całego systemu. To by było coś ;)
-
mi się nie spieszy - na przeoczone rendery właśnie liczyłem.
Na rendery też poczekamy ;) Ja nie słyszałem o żadnych misjach bezzałogowych oprócz tych na Księżyc. Hindusi zdaje się że bardziej cisną w kierunku astronautyki załogowej, zbudowania własnego statku załogowego, włączenia się w program ISS, itd.
na bharat-rakshak nie mogłem odszukać tego tekstu o indyjskich misjach dalej niż na Księżyc ale gdzie indziej ....
http://www.kosmonauta.net/index.php/Przyszlosc/ISRO/ambitne-kosmiczne-plany-indii.html
Drugi akapit tu Mars i Wenus też są wymienione jednym tchem co raczej nie wróży szybkiej materializacji.
-
no nie mogę :) wszędzie to samo daję słowo :)))))
http://www.russianspaceweb.com/luna_grunt.html
żeby chociaż jedna sonda oparta o ten bus doczekała się w końcu realizacji
teraz czekam już tylko na projekt Merkur-Grunt :)))))))))))))
-
Luna-Glob.. ciekawe :P
-
Jest też Kometa Grunt, ale to tylko mało znaczące gadania.
-
no nie mogę :) wszędzie to samo daję słowo :)))))
http://www.russianspaceweb.com/luna_grunt.html
żeby chociaż jedna sonda oparta o ten bus doczekała się w końcu realizacji
teraz czekam już tylko na projekt Merkur-Grunt :)))))))))))))
Rosjanie idą za ciosem, tylko patrzeć, jak Lew Zielionyj obwieści światu, że w FKA i Ławoczkinie szykują Sołnce-Grunt :)
No cóż, grunt to... wypowiedź/papier/render (niepotrzebne skreślić)...
-
no nie mogę :) wszędzie to samo daję słowo :)))))
http://www.russianspaceweb.com/luna_grunt.html
żeby chociaż jedna sonda oparta o ten bus doczekała się w końcu realizacji
teraz czekam już tylko na projekt Merkur-Grunt :)))))))))))))
Rosjanie idą za ciosem, tylko patrzeć, jak Lew Zielionyj obwieści światu, że w FKA i Ławoczkinie szykują Sołnce-Grunt :)
No cóż, grunt to... wypowiedź/papier/render (niepotrzebne skreślić)...
własnie do to (niestety) miałem na mysli żartując o MerkurGrunt:)
Ale z drugiej strony wydaje się że oparcie sond o ten sam bus i wysyłanie do wielu różnych obiektów mogłoby wypaść stosunkowo tanio, koncepcja w sumie jest "słuszna" :))))) tylko z realizacją słabo.
-
tylko z realizacją słabo.
Zastanawiam się czy mogłoby się to zmienić w efekcie pozytywnych rezultatów misji Phobos-Grunt :) Jak myślicie?
-
tylko z realizacją słabo.
Zastanawiam się czy mogłoby się to zmienić w efekcie pozytywnych rezultatów misji Phobos-Grunt :) Jak myślicie?
mam taka nadzieję mimo że to matka głupich. Bardziej jednak liczę na konkurencję współpraca jest do bani - jak dowodzi tego historia Apollo zaciekła rywalizacja może ludzi na Księżyc przenosić, współpraca daje efekty odwrotne.
Dlatego mówię: Chiny na Księżyc !!!!
-
Ciekawy pomysł na rozwiązanie problemu przesyłu dużej ilości danych z sond planetarnych (zwłaszcza tych do zewnętrznych planet) przy użyciu "kurierów" napędzanych żaglami słonecznymi:
http://www.sciencedaily.com/releases/2010/09/100919182645.htm
-
Pytanko - może ktoś będzie wiedział, co z misjami Space Tech-8 i Space Tech-9 bo jakośtak słych po nich zaginoł?
ST-8 w lutym zeszłego roku była nawet wymieniona w zakładce planowane starty ale nim się miesiąc skończył została zdjęta ST-9 był planowany na 2012 chyba ale teraz jakaś cisza panuje a skoro ST-8 była przygotowywana do startu to musi juz być zbodowana ?
-
Pytanko - może ktoś będzie wiedział, co z misjami Space Tech-8 i Space Tech-9 bo jakośtak słych po nich zaginoł?
ST-8 w lutym zeszłego roku była nawet wymieniona w zakładce planowane starty ale nim się miesiąc skończył została zdjęta ST-9 był planowany na 2012 chyba ale teraz jakaś cisza panuje a skoro ST-8 była przygotowywana do startu to musi juz być zbodowana ?
O ile wiem, to ST-8 została gdzieś tak przed rokiem skasowana, bo jej rolę przejęły inne sondy. O ST-9 nie wiem nic, bo się jeszcze tematem nie zainteresowałem :)
-
ST-9 to miał być żagiel słoneczny o rozpiętości chyba 40 m. (lub 30).
-
ST-9 to miał być żagiel słoneczny o rozpiętości chyba 40 m. (lub 30).
Zapewne w najlepszym przypadku podzielił los ST-8, bądź w ogóle został skreślony. Wykaz Guentera Krebsa dotyczący ST/NMP (http://space.skyrocket.de/doc_sdat/st-8.htm) nie zawiera go w ogóle.
Bardzo ciekawe podsumowanie sond (http://www.planetary.org/blog/article/00002686/) - w tym planowanych - stworzyła właśnie nieoceniona Emily Lakdawala.
-
ST-9 to miał być żagiel słoneczny o rozpiętości chyba 40 m. (lub 30).
Zapewne w najlepszym przypadku podzielił los ST-8, bądź w ogóle został skreślony. Wykaz Guentera Krebsa dotyczący ST/NMP (http://space.skyrocket.de/doc_sdat/st-8.htm) nie zawiera go w ogóle.
Bardzo ciekawe podsumowanie sond (http://www.planetary.org/blog/article/00002686/) - w tym planowanych - stworzyła właśnie nieoceniona Emily Lakdawala.
Co do ST-9 to nawet nie wiem czy to misja międzyplanetarna a nie np. orbitalna (chociaż 40m. żagiel na orbicie ?) i tez myślę że skasowali ją (może nawet przez mój nieodżałowany Constellation). Stronka z sondami fajowska tylko mam jedną uwagę - jest błąd bo to Pioneer 10 leci w kierunku czoła heliosfery a w kierunku ogona heliosfery zmierza Pioneer 11 - sondy jej się zamieniły miejscami.
-
Nie wiem czy pasuje to w ten wątek, jak coś to krzyczeć.
Surrey zbuduje brytyjskiego demonstratora nowych technologii
Brytyjska Rada Strategii Technologicznych i Agencja Rozwoju Południowo-Wschodniej Anglii (SEEDA) przeznaczyły na budowę statku TechDemoSat-1 grant w wysokości 770 000 funtów brytyjskich. SSTL, wraz z podmiotami brytyjskiego przemysłu i nauki, zajmą się doborem ładunku misji - grant pozwoli na ich zaprojektowanie i selekcję. Gdy misja przejdzie w fazę budowy i testów, uruchomiony zostanie kolejny grant, w wysokości 2,73 mln. GBP.
(...)
TechDemoSat-1 będzie pierwszym brytyjskim satelitą od momentu powołania UK Space Agency, brytyjskiej agencji kosmicznej, 23 marca 2010. Satelita wyniesie ładunki demonstrujące nowe techniki i technologie przydatne w nauce i o zastosowaniach komercyjnych. Będzie też jedną z pierwszych misji, która skorzysta z infrastruktury naziemnej powstającej w brytyjskim Międzynarodowym Centrum Innowacji Kosmicznych (ISIC), w Harwell, w hrabstwie Oxfordshire.
Więcej na kosmo. (http://www.kosmonauta.net/index.php/Przyszlosc/Inne/surrey-uk-demonstrator.html)
Załącznik: TechDemoSat-1 - projekt.
-
Jak ktoś jest masochostą i lubi się denerwować, to niech sobie zajrzy tutaj (http://sites.nationalacademies.org/SSB/SSB_059331). Sama lista linków z tej strony może fanowi badań US niebezpiecznie podnieść ciśnienie, a co dopiero ukrywające się pod nimi grubaśne PDF-y (ponad 120 MB).
-
Hehe, zastanawiałem się kiedyś gdzie mogą leżeć takie opracowania. Ciekawa lektura.
-
Jeden PDF (http://cwe.ccsds.org/sea/docs/SEA-D-DOR/Meeting%20Materials/2010.10.London/CCSDS%20Fall%202010%20-%20NPOL_Presentation_v2.pdf), a w nim wszystko to, co Rosjanie chcieliby wysłać w różne strony Układu Słonecznego. Jeśli zrealizują 25% z tego, to będę wniebowzięty!
-
Jeden PDF (http://cwe.ccsds.org/sea/docs/SEA-D-DOR/Meeting%20Materials/2010.10.London/CCSDS%20Fall%202010%20-%20NPOL_Presentation_v2.pdf), a w nim wszystko to, co Rosjanie chcieliby wysłać w różne strony Układu Słonecznego. Jeśli zrealizują 25% z tego, to będę wniebowzięty!
Sporo tam tego :P W tym też jedna misja na Księżyc w 2012 roku. Ciekawe jakie są szanse na jej przeprowadzenie..
-
Sporo tam tego :P W tym też jedna misja na Księżyc w 2012 roku. Ciekawe jakie są szanse na jej przeprowadzenie..
To jest rosyjsko-indyjska Łuna-Resurs/Chandrayaan-2. Start ma być gdzieś na przełomie 2012/13 i ponoć jest duża szansa, że zdążą na koniec 2012, w co oczywiście należy wierzyć na równi ze startem Fobos-Grunta w roku 2007 :)
-
Hmm Sokol-Laplace? A co to? Czy to coś połączonego z ESA?
-
Hmm Sokol-Laplace? A co to? Czy to coś połączonego z ESA?
To jest jakaś wersja misji Laplace (http://sci.esa.int/science-e/www/object/index.cfm?fobjectid=45407) z udziałem Rosji, ale to wszystko na razie palcem na wodzie pisane.
-
Oczywiście misji nie przeprowadzi się bez odpowiednich badań. O Phobosie pod kątem Phobos-Grunt publikacje pojawiają się od kilku lat, a na temat innych misji nie.
-
To jest jakaś wersja misji Laplace (http://sci.esa.int/science-e/www/object/index.cfm?fobjectid=45407) z udziałem Rosji, ale to wszystko na razie palcem na wodzie pisane.
Miałem dokładnie to samo wrażenie. :)
-
Oczywiście misji nie przeprowadzi się bez odpowiednich badań. O Phobosie pod kątem Phobos-Grunt publikacje pojawiają się od kilku lat, a na temat innych misji nie.
Ano właśnie, to dobry wyznacznik. Także możemy chyba włożyć te bajki na wysoką półkę szafki z pomysłami Rosjan.. :P
-
Myślę, że to lektura obowiązkowa dla tego wątku: Vision and Voyages for Planetary Science in the Decade 2013-2022 (http://www.nap.edu/catalog.php?record_id=13117).
-
400 stron.. I jak to przeczytać szybko? :(
-
400 stron.. I jak to przeczytać szybko? :(
Mozna zapoznać się ze znacznie krótszym tekstem (http://www.spaceflightnow.com/news/n1103/08decadal/) :)
-
He MAX-C 3.5mld$ a wikipedia podaje cytowanie z 2009 gdzie wspomina się o przedziale 1.5-2mld$. Ciekawe dlaczego koszty tak wzrosły skoro misja ma korzystać w dużej części z technologi opracowywanej dla MSL'a?
Też z tego powodu drapię się po głowie? Może również chodzi o koszt skonstruowania i budowy europejskiego łazika?
No właśnie byłoby to bardziej zrozumiałe, chociaż wtedy taki zapis byłby błędny. Hmmm?
Tymczasem : Okrojona duża misja bezzałogowa ESA?
"Europejska Agencja Kosmiczna opóźniła selekcję dużej misji bezzałogowej klasy L do czerwca przyszłego roku. Decyzja jest związana z problemami finansowymi amerykańskiej agencji NASA, która pierwotnie miała współuczestniczyć w wybranej misji. Oprócz przesunięcia terminu selekcji, misja będzie też prawdopodobnie okrojona względem pierwotnych założeń."
Więcej w artykule - link (http://www.kosmonauta.net/index.php/Przyszlosc/ESA/2011-03-19-klasa-l.html).
-
Jeśli gdzieś już wcześniej było na forum to proszę dać znać.
Rekomendacje National Research Council dla misji bezzałogowych NASA (http://www.kosmonauta.net/index.php/Przyszlosc/NASA/2011-03-12-bezzalogowe-nasa.html) (kosmonauta). Polecam.
-
Ostatnimi czasy humory nam (a przynajmniej mi) się nieco popsuły z powodu znacznego obcięcia budzetu programu planetarnego NASA. Możemy odłożyć na półkę EJSMO, wyprawę do Urana o MSR nie wspominając. Jednak NASA ma w zanadrzu misję, która może na nowo wzbudzić entuzjazm do wypraw międzyplanetarnych. Otóż w ramach programu Discovery na 206 rok zaplanowano trzy misje, z których jedna ma być wyłoniona do realizacji. Są to:
GMES - badania geofizyczne Marsa
szczególowe badania jądra komety
Titan Mare Explorer (TiME)- pływający lądownik mórz Tytana.
Mi najbardziej się podoba misja trzecia. Mogłaby ona wystartować w 2016 a dotrzeć do celu w 2023. Lądownik bezpośrednio, podobnie jak ostatnie lądowniki marsjańskie wszedłby do lądowania bezpośredniego (a raczej wodowania ;)) w Ligeia Mare
Więcej wiadomości na stronie:
http://www.spacedaily.com/reports/Sailing_on_an_Extraterrestrial_Sea_999.html
Zastanawiam się tylko, czy taka misja zmieści się w budżecie klasy Discovery? Mam jednak nadzieję, ze w tak smutnych dla lotów międzyplanetarnych czasach NASA jednak wybierze TiME
Prezentację przedstawiającą tą misję można zobaczyć tutaj:
http://www.spacedaily.com/reports/Sailing_on_an_Extraterrestrial_Sea_999.html
A poniżej wygląd sondy w czasie przelotu z Ziemi do Tytana. Jak widać kontakt z wodownikiem ;) ma odbywać się bezpośrednio, bez udziału orbitera.
(http://www.astrobio.net/images/galleryimages_images/Gallery_Image_6560.jpg)
-
Ale dla Discovery to zdecydowanie za dużo i zapewne wybrany zostanie GEMS.
-
Ale dla Discovery to zdecydowanie za dużo i zapewne wybrany zostanie GEMS.
Czyli dobrze się domyślałem. Szkoda tylko, że GEMS ma być bez kamer. Poza tym NASA mogłaby na tym marsjańskim lądowniku zabrać jakieś urządzenia wykonane w innych krajach. ::) Dlaczego GEMS nie będzie miał masztu z kamerami? Pozwoliłoby to sondzie na wykonanie panoramy lądowiska oraz wykonanie w zakresie podczerwonym badań otoczenia sondy. Czy same kamerki na ramieniu pozwolą nam dobrze zobaczyć lądowisko? ::)
-
Myślę, że kamerę zrobią, to na razie jest wersja podstawowa po ogólnym studium wykonalności. czyli ma tylko instrumenty do osiągnięcia podstawowego celu naukowego + kamery inżynieryjne na dosłownej kopii Phoenixa. Wersja po bardziej szczegółowym studium będzie oceniana w lato, kiedy jedna z tych 3 misji zostanie wybrana do realizacji. A poza tym zbudowana jest pierwsza wersja MastCam, która wymaga tylko rozwiązania problemu z regulacją ostrości.
-
Mam nadzieję, że do Discovery 2016 nie wybiorą sondy do komety, bo bodajże w tym samym roku ma lecieć misja z serii New Horizons po próbki kometarne. Więc wróżę GEMS albo TiME. Obie są ciekawe, ale chyba bardziej wolałbym zobaczyć fotki tytańskiego morza niż kolejne z Marsa ;) Ale również cieszyć się będę misją GEMS, bo z Mars Exploration Program na 2016 chyba nic nie będzie przewidziane do startu (no chyba, że Kongres zwiększy jakimś cudem pieniążki na program planetarny NASA w tym Exo Mars) ::) Ale jak pożyjemy to zobaczymy. Poza tym cieszy mnie wiadomość Scorusie iż Mast Cam jest planowana. Czy istnieje szansa, żeby na pokład GEMS zabrać również instrumenty innych krajów niż USA (wybranych np. w ramach konkursu)? Szkoda, żeby pół pokłady sondy poleciało puste ;)
-
Mam nadzieję, że do Discovery 2016 nie wybiorą sondy do komety, bo bodajże w tym samym roku ma lecieć misja z serii New Horizons po próbki kometarne.
Po próbki planetoidy. Osobiście to najchętniej widziałbym lądownik skaczący na komecie Wirtaten...
-
Po próbki planetoidy. Osobiście to najchętniej widziałbym lądownik skaczący na komecie Wirtaten...
Ojej Jakie to pomyłki porobiłem w ostatnim poście! Ale wstyd, zwłaszcza ten New Horizons :-[ ::) W rzeczywistości miałem na myśli program New Frontiers a na klawiaturą napisałem New Horizons....
Dzięki Scorus za sprostowanie. A pomyłka komety z planetoidą to już moje niedouczenie :P Mea culpa! :-[
-
I ponownie natrafiłem na świetną grafikę ;) Źródło (http://www.flickr.com/photos/adamcrowe/4002050596/sizes/o/in/photostream/).
-
Nie wiem czy to odpowiedni wątek, ale natrafiłem na informację o możliwości zaprojektowania misji (http://spacefellowship.com/news/art32601/iowa-state-engineers-developing-ideas-technologies-to-save-the-earth-from-asteroids.html) przez naukowców z jakiegoś uniwerku w Iowa, którego celem miałaby być ochrona Ziemi przed uderzeniem asteroidy (bez konkretów). Jak ktoś by miał więcej czasu aby na to spojrzeć, to byłoby super ;)
-
Z tego co zrozumiałem (a pewnie niezbyt dokładnie) to nic nowego. Satelita z ładunkiem nuklearnym ma uderzyć w asteroidę o średnicy 50 - 300 metrów (najbardziej zagrażające Ziemi) z prędkością 10km/s tworząc przy tym krater. Ładunek miałby być umieszczony z tyłu satelity i na chwilę przed uderzeniem zwolniony - satelita tworzy krater, a bomba uderza z opóźnieniem dzięki czemu eksplozja jest "głębiej" (dzięki temu efekt może być nawet 20 razy większy, niż gdyby eksplozja nastąpiła na powierzchni). Satelita mógłby podróżować do 30 dni, a prawdopodobieństwo wejścia odłamków w atmosferę to mniej niż 0,1%. Same odłamki miałyby mieć około 5 metrów. Jest już technologia, potrzeba tylko integracji i testów (no i kasy ofc).
Jest też opcja z wpływaniem na trajektorię asteroidy przy pomocy efektu Jarkowskiego. (http://en.wikipedia.org/wiki/Yarkovsky_effect)
@down
Przy okazji, zanim nasz astropl wypatrzy: ten satelita! :)
O kurde, już poprawiam :P
-
Z tego co zrozumiałem (a pewnie niezbyt dokładnie) to nic nowego. Satelita z ładunkiem nuklearnym ma uderzyć w asteroidę o średnicy 50 - 300 metrów (najbardziej zagrażające Ziemi) z prędkością 10km/s tworząc przy tym krater. Ładunek miałby być umieszczony z tyłu satelity i na chwilę przed uderzeniem zwolniony - satelita tworzy krater, a bomba uderza z opóźnieniem dzięki czemu eksplozja jest "głębiej" (dzięki temu efekt może być nawet 20 razy większy, niż gdyby eksplozja nastąpiła na powierzchni). Satelita mogłaby podróżować do 30 dni, a prawdopodobieństwo wejścia odłamków w atmosferę to mniej niż 0,1%. Same odłamki miałyby mieć około 5 metrów. Jest już technologia, potrzeba tylko integracji i testów (no i kasy ofc).
Jest też opcja z wpływaniem na trajektorię asteroidy przy pomocy efektu Jarkowskiego. (http://en.wikipedia.org/wiki/Yarkovsky_effect)
To rzeczywiście nic nowego jeśli idzie o koncepcję :) Zobaczymy czy zostanie uczynione coś więcej w temacie (jakiś demonstrator?) :)
Przy okazji, zanim nasz astropl wypatrzy: ten satelita! :)
-
Znalazłem fajną grafikę. Widać na niej jakie atrakcje nas czekają w najbliższych latach.
(http://apod.nasa.gov/apod/image/1304/ssmissions_frohn_1366.jpg)