Polskie Forum Astronautyczne
Plany i rozwój => Polski program kosmiczny => Wątek zaczęty przez: Tomasz Noga w Lutego 08, 2016, 18:40
-
Co do oceny spotkania trzeba poczekać na więcej szczegółów, ale co forumowicze sądzą o samym pomyśle?
Ukraina odziedziczyła sporo przemysłu kosmicznego po ZSRR i ma potencjał w tej dziedzinie rakiet nośnych, np. produkują rakietę Dniepr która w ciągu ostatnich lat wynosiła w kosmos satelity z całego świata (min. USA, Korei Płd., Japonii, Argentyny, Turcji, Rosji czy Zjednoczonych Emiratów Arabskich), nasi robią nieśmiałe kroki do przodu (Bursztyn, Space Forest).
Zakładając sukces inżynierski - zbudowanie nowoczesnej lekkiej rakiety nośnej - jaka jest szansa na sukces finansowy?
Zapraszam do dyskusji 8)
http://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-polska-i-ukraina-wspolnie-podbija-kosmos-rozmowy-dotycza-m-i,nId,2141783
-
Ciekawa sprawa, tylko wniosę parę uwag:
1) Trzeba sprawdzić na ile ucierpiał potencjał produkcyjny rakiet kosmicznych Ukrainy na skutek utraty Krymu i Donbasu i na ile inne są zagrożone działaniami militarnymi.
2) Trzeba sprawdzić zdolność do współpracy przemysłów obu krajów w tym temacie.
3) Pojawia się pytanie jaki będzie zakres zastosowania rozwiązań nowej generacji zwłaszcza odzyskiwalności członów jak u Falcona 9, RLV TD czy rakiet produkowanych przez Blue Origin? Wydaje się, że naśladowane Ariane jest nieperspektywiczne.
4) Jeśli zakłady produkcyjne maja być budowane od zera to pojawia się też kwestia logistyczna. Gotowe rakiety muszą dojechać do portów skąd popłyną do kosmodromów, a przy okazji porty ukraińskie wydają się być militarnie zagrożeone.
-
Przypominam ukraińsko-brazylijski projekt Cyklon-4. I jak się zakończył.
-
Jestem raczej sceptyczny, ale nie ma też co porównywać. Sytuacja "trochę" się zmieniła. Od paru miesięcy właściwie non stop instytucje i firmy z PL siedzą na Ukrainie i rozmyślają. Mogą się tam narodzić różne dziwne koalicje finansowo-polityczne, a systemami rakietowymi mocno zainteresowane jest wojsko.
-
a systemami rakietowymi mocno zainteresowane jest wojsko.
Wojsko jest zainteresowane systemami bojowymi, a nie nośnymi. A najcięższe jakich szuka to Patrioty.
-
Wojsko jest zainteresowane zbudowaniem polskich zdolności w zakresie projektowania i produkcji silników rakietowych, paliw rakietowych, systemów sterowania, etc.
-
Jasne byłoby fajnie z Ukrainą budować rakiety i te kosmiczne i te bojowe. I na pewno wielcy stratedzy w naszym wojsku byliby takimi rzeczami zainteresowani. Problem w tym, że jakoś to nie jest zapisane w budżecie ani naszej armii, ani budżecie cywilnym. POLSA robi rozpoznanie różnych opcji, bo od tego właśnie jest. Ale decyzje zapadają jednak gdzie indziej. A moja wiara w to, że znajdą się jakieś dodatkowe finanse nawet na szczątkowe zaangażowanie się w program, przy perspektywie przejechania budżetu na patrioty, jest raczej niewielka. No chyba, że możliwości biznesowych szukamy poza Polską i Ukrainą. Tylko pytanie, czy byłby ktoś zainteresowany kupnem takich rakiet.
-
IMHO patrzac na to co robia japonczycy ze swoim projektem rakiet "mniejeszego kalibru", to pomyslow i mozliwosci powinno byc sporo.
Na miejscu wojska wsparlbym program cywilny, bo taki wygeneruje baze spacjalistow/rozwiazan jaka mozna pozniej wykorztystac w obronnosci. Tak, jak to robia gdzie indziej. Z powazaniem
Adam Przybyla
-
Ciekawa sprawa, tylko wniosę parę uwag:
1) Trzeba sprawdzić na ile ucierpiał potencjał produkcyjny rakiet kosmicznych Ukrainy na skutek utraty Krymu i Donbasu i na ile inne są zagrożone działaniami militarnymi.
Yuzhmas znajduje się w Dniepropetrowsku (okolice twierdzy Kudak z ,,Ogniem i Mieczem"), daleko od działań wojennych. Złe relacje z Rosją nadszarpnęły jednak kondycję firmy.
In February 2015, following a year of strained relations, Russia announced that it would sever its "joint program with Ukraine to launch Dnipro rockets and [was] no longer interested in buying Ukrainian Zenit boosters, deepening problems for [Ukraine's] space program and its struggling Yuzhmash factory."[1]
The firm imposed a two-month unpaid vacation on its workers in January 2015. With the loss of Russian business the only hope for the company was increased international business which seemed unlikely in the time frame available. Bankruptcy seemed certain as of February 2015.[2] As of October 2015, the company was over 4 months late on payroll. The employees worked only once per week, the last space related product were shipped in early 2014. 2014 revenues (in severely depreciated Ukrainian Hrivnas) are 4 times less than 2011.[3]
https://en.wikipedia.org/wiki/Yuzhmash
2) Trzeba sprawdzić zdolność do współpracy przemysłów obu krajów w tym temacie.
Sprawdzanie jest w toku...
http://www.rp.pl/artykul/1047288-Polsko-ukrainska-wspolpraca-w-przemysle-zbrojeniowym.html#ap-1
http://www.defence24.pl/274731,polsko-ukrainska-wspolpraca-przemyslowo-obronna-korzysci-i-wyzwania
3) Pojawia się pytanie jaki będzie zakres zastosowania rozwiązań nowej generacji zwłaszcza odzyskiwalności członów jak u Falcona 9, RLV TD czy rakiet produkowanych przez Blue Origin? Wydaje się, że naśladowane Ariane jest nieperspektywiczne.
Konkurować można również na inne sposoby - na przykład stałą gotowością startową. Rakieta nośna dedykowana dla zminiaturyzowanych satelitów jest potrzebna, choć wcale nie bylibyśmy pierwsi np. firma z Nowej Zelandii pracuje nad takim systemem już od kilku lat https://www.rocketlabusa.com/
-
A Rumunia przypadkiem nad czymś takim nie pracuje? Pewien profesor od HTP, czy też innych związków pędnych, od kilku lat chodzi za współpracą w ramach tego konsorcjum...
-
R1, niech zgadnę, ten profesor mówi, że to "świetny biznes", ale wartości liczbowych albo nie chciał pokazać, albo dość ogólnie o nich mówił? ;)
-
Ojtam, ojtam. Dżentelmeni nie rozmawiają o pieniądzach. Choć mam dziwne przeczucie, że ten sam profesor jest częścią misji na Ukrainę. Choć misję uzupełniają też przedstawiciele naszej zbrojeniówki...
-
Zgadzam się - zarówno co do ojtam ojtam, które w polskich warunkach ma szczególne znaczenie i tego przeczucia. ;)
-
Ciekawa sprawa, tylko wniosę parę uwag:
1) Trzeba sprawdzić na ile ucierpiał potencjał produkcyjny rakiet kosmicznych Ukrainy na skutek utraty Krymu i Donbasu i na ile inne są zagrożone działaniami militarnymi.
Yuzhmas znajduje się w Dniepropetrowsku (okolice twierdzy Kudak z ,,Ogniem i Mieczem"), daleko od działań wojennych. Złe relacje z Rosją nadszarpnęły jednak kondycję firmy.
In February 2015, following a year of strained relations, Russia announced that it would sever its "joint program with Ukraine to launch Dnipro rockets and [was] no longer interested in buying Ukrainian Zenit boosters, deepening problems for [Ukraine's] space program and its struggling Yuzhmash factory."[1]
The firm imposed a two-month unpaid vacation on its workers in January 2015. With the loss of Russian business the only hope for the company was increased international business which seemed unlikely in the time frame available. Bankruptcy seemed certain as of February 2015.[2] As of October 2015, the company was over 4 months late on payroll. The employees worked only once per week, the last space related product were shipped in early 2014. 2014 revenues (in severely depreciated Ukrainian Hrivnas) are 4 times less than 2011.[3]
https://en.wikipedia.org/wiki/Yuzhmash
A to nie wszystko:
http://www.kosmonauta.net/2016/02/zapasc-ukrainskiego-przemyslu-kosmicznego/?pk_campaign=feed&pk_kwd=zapasc-ukrainskiego-przemyslu-kosmicznego
-
Ciekawa sprawa, tylko wniosę parę uwag:
1) Trzeba sprawdzić na ile ucierpiał potencjał produkcyjny rakiet kosmicznych Ukrainy na skutek utraty Krymu i Donbasu i na ile inne są zagrożone działaniami militarnymi.
Yuzhmas znajduje się w Dniepropetrowsku (okolice twierdzy Kudak z ,,Ogniem i Mieczem"), daleko od działań wojennych. Złe relacje z Rosją nadszarpnęły jednak kondycję firmy.
In February 2015, following a year of strained relations, Russia announced that it would sever its "joint program with Ukraine to launch Dnipro rockets and [was] no longer interested in buying Ukrainian Zenit boosters, deepening problems for [Ukraine's] space program and its struggling Yuzhmash factory."[1]
The firm imposed a two-month unpaid vacation on its workers in January 2015. With the loss of Russian business the only hope for the company was increased international business which seemed unlikely in the time frame available. Bankruptcy seemed certain as of February 2015.[2] As of October 2015, the company was over 4 months late on payroll. The employees worked only once per week, the last space related product were shipped in early 2014. 2014 revenues (in severely depreciated Ukrainian Hrivnas) are 4 times less than 2011.[3]
https://en.wikipedia.org/wiki/Yuzhmash
A to nie wszystko:
http://www.kosmonauta.net/2016/02/zapasc-ukrainskiego-przemyslu-kosmicznego/?pk_campaign=feed&pk_kwd=zapasc-ukrainskiego-przemyslu-kosmicznego
Co nie zmienia faktu, że mają przeszkoloną i doświadczoną kadrę oraz know-how z których potencjalnie można skorzystać. Napiszę nieco przewrotnie, że ta sytuacja znacząco poprawia pozycję negocjacyjną polskiej delegacji.
-
O ile po polskiej stronie są sensowni wizjonerzy... a oni nie sknocą prywatyzacji, która w tych warunkach będzie cholernie trudna sztuka.
-
BTW, http://www.spacedaily.com/reports/Ukraines_Space_Sector_Lost_80%25_of_Revenue_999.html
A co niby mozna prywatyzowac??? Z powazaniem
Adam Przybyla
-
W Kijowie i Dniepropietrowsku odbyły się spotkania przedstawicieli Polskiej Agencji Kosmicznej i Państwowej Agencji Kosmicznej Ukrainy. Ich celem było nawiązanie współpracy w dziedzinie technologii kosmicznych. Za najbardziej obiecujące obszary do kooperacji uznano wykorzystywanie danych z monitoringu teledetekcyjnego, rakiety nośne i badania naukowe.
Prezes Polskiej Agencji Kosmicznej, cytowany przez ukraińskie media, stwierdził, że Polska jest zainteresowana technologiami ukraińskimi ze względu na doświadczenia tego kraju w dziedzinie satelitów teledetekcyjnych. W Dniepropietrowsku, gdzie znajduje się siedziba główna ukraińskich zakładów Jużmasz i Biura Konstrukcyjnego Jużnoje, odbyło się z kolei spotkanie dotyczące współpracy naukowej i technicznej w dziedzinie rakiet nośnych. Fabryki ukraińskie mają również w tej dziedzinie duże doświadczenie. W czasach ZSRR w Dniepropietrowsku produkowano rakiety balistyczne, a obecnie wytwarzane są tam m.in. rakiety nośne z rodziny Zenit i Dniepr - powstałe z przebudowanych pocisków balistycznych typu R-36M2, a także silniki dla europejskich rakiet Vega. Obecne spotkania polsko-ukraińsko dotyczyły przede wszystkim współpracy w ramach europejskiego programu rakiety nośnej Ariane.
http://www.space24.pl/305984,polska-i-ukraina-rozmawiaja-o-wspolpracy-w-programach-kosmicznych
-
Jestem trochę zdziwiony tym wszystkim... Polska nie siedzi w temacie rakiet ESA, bo jest skrajnie drogi to temat. Może nie jestem wdrożony w temat po prostu...
-
Ale przyznasz, że ukraińska wódka należy do tych lepszych... :)
-
Ale przyznasz, że ukraińska wódka należy do tych lepszych... :)
Mocno pulsuje a czasem i detonuje! :)
-
Czy nie może to się wiązać np z planami wysyłania polskich satelitów Ariane w zamian za jakieś know-how dla polskich firm?
-
Przeczytałem ten artykuł na space24 i odbieram go jako bardzo niejasny. Spotkania agencji kosmicznych dotyczyły dwóch tematów: (1) satelity teledetekcyjne, (2) rakiety nośne. Przede wszystkim czy POLSA ma pełnomocnictwo do wydawania pieniędzy poza finansowaniem wspólnych spotkań? Jeśli nie, to mowa co najwyżej o ogólnikowych deklaracjach współpracy, listach intencyjnych itp.
Jeśli idzie o rakiety, co oznacza "współpraca w ramach europejskiego programu rakiety nośnej Ariane". Fakt, Ukraina dostarcza silniki do zdaje się najwyższego stopnia Vegi, ale co to ma wspólnego z Ariane? I z Polską? Czyżby Polska chciała dofinansować (kupić udziały) w ukraińskich zakładach kosmicznych? Myślę, że głównym problem Ukrainy teraz jest raczej brak zbytu na ich produkty, gdyż Rosja z nich rezygnuje. Może chodzi o jakiś lobbing w ESA, be zechciała w większym stopniu korzystać z ukraińskich silników i rakiet? Nie wydaje mi się to realne, gdyż Europa produkuje własne i nie zlikwiduje swoich zakładów. Ale i tal: co miałaby do tego Polska?
Trzeba poczekać, aż zostaną opublikowane podpisane dokumenty, czy znajduje się w nich cokolwiek więcej niż ogólniki.
-
Czy nie może to się wiązać np z planami wysyłania polskich satelitów Ariane w zamian za jakieś know-how dla polskich firm?
Wróćmy na Ziemię, naprawdę. :)
-
Ukraina odziedziczyła sporo przemysłu kosmicznego po ZSRR i ma potencjał w tej dziedzinie rakiet nośnych, np. produkują rakietę Dniepr .
Rakiety Dniepr już się nie produkuje, to jest komercyjna utylizacja pozostałych po ZSRR rakiet balistycznych R-36M.
-
W czasach ZSRR w Dniepropietrowsku produkowano rakiety balistyczne, a obecnie wytwarzane są tam m.in. rakiety nośne z rodziny Zenit i Dniepr [...]
Zenita już się nie produkuje.
-
http://www.space24.pl/307716,instytut-lotnictwa-proponuje-budowe-polsko-ukrainskiej-rakiety-nosnej
Nowiny bez niespodzianek: odbyły się rozmowy na temat wspólnego skontruowania rakiety nośnej przeznaczonej do wynoszenia niewielkich satelitów (do 250kg).
-
Czyli po zaniechaniu ze względów politycznych programu Meteor , Polska nadal ma aspiracje rakietowe sięgające kosmosu.
-
Ciekawe czy po niepowodzeniu tego projektu, tez okaze sie ze to z powodow politycznych;-) Z powazaniem
Adam Przybyla
-
Adamie, ale to nie jest projekt. Projekt to jest coś co ma budżet. W tym wypadku nie ma budżetu. Tyle w temacie...
-
Toz mowie, ze nie maja budzetu z powodow politycznych;-) Z powazaniem
Adam Przybyla
-
Toz mowie, ze nie maja budzetu z powodow politycznych;-) Z powazaniem
Adam Przybyla
To już chyba było mówione, ale powtórzę:
To jest na razie burza mózgów, więc na rozmowę o budżetach za wcześnie.
-
Ja mam wrażenie że perspektywa kolegi N1 i Krzyśka jest tutaj zbyt hm... naukowa? Rząd jest jaki jest (kompletnie nie oceniając, to pewne stwierdzenie faktu) i planuje wpompować 1 bilion (!) zł w m.in. "duże przemysły innowacyjne" i taka decyzja czy np idziemy w polsko-ukraiński system rakietowy (jakby to nie brzmiało) zapadnie w gabinecie politycznym i to najwyższego szczebla. Taką decyzję podejmie w skrócie Kaczyński, Szydło albo Morawiecki. Po prostu pewnego dnia może przyjść Pan z "walizką pieniędzy" i powiedzieć waszym znajomym, że mają rakietę do zbudowania. I tyle.
Nie mówię, że mi się to podoba, ani nie chcę burzy politycznej tutaj rozpętywać, ale to że TERAZ nie ma planów, albo TERAZ wasi znajomi czegoś nie chcą i nie planują, albo na coś TERAZ nie ma pieniędzy to w dzisiejszych realiach politycznych nie oznacza nic.
Polecam, trochę info o tzw. Planie Morawieckiego, który w ciągu 25 lat ma "re industrializować Polskę".
http://tvn24bis.pl/z-kraju,74/rzad-czeka-na-plan-morawieckiego,619325.html
-
Rząd jest jaki jest (kompletnie nie oceniając, to pewne stwierdzenie faktu) i planuje wpompować 1 bilion (!) zł w m.in. "duże przemysły innowacyjne"
Ciekawe czy są kraje, które mają takie budżety.
-
Mowa oczywiście o perspektywie naprawdę długoletniej. Po więcej odsyłam do przecieków z tegoż "Planu Morawieckiego".
-
Mowa oczywiście o perspektywie naprawdę długoletniej. Po więcej odsyłam do przecieków z tegoż "Planu Morawieckiego".
To i tak to daje 40 mld. rocznie... więc są kraje, które taki budżet mają, ale patrząc na obecną dziurę budżetową, mam wątpliwość, że Polska do nich dołączy.
-
Hehe... Chyba raczej chodzi o Macierewicza :). Bo to MON podejmie ewentualną decyzję o budowie rakiet. Bardzo chciałbym, żeby był to Morawiecki. Bo on przynajmniej postawiłby na polski przemysł. MON wypełnia WZTT (Wstępne Założenia Taktyczno Techniczne) i ich rozwój przemysłu nic nie obchodzi. Niestety pieniędzy nie powinno się dodrukowywać. A budżet na tę chwilę na 2016 jest zamknięty... A przyszłoroczny nie został jeszcze opracowany...
-
Hehe... Chyba raczej chodzi o Macierewicza :). Bo to MON podejmie ewentualną decyzję o budowie rakiet. Bardzo chciałbym, żeby był to Morawiecki. Bo on przynajmniej postawiłby na polski przemysł. MON wypełnia WZTT (Wstępne Założenia Taktyczno Techniczne) i ich rozwój przemysłu nic nie obchodzi.
I tak powinno być... nie powinno się powierzać bezpieczeństwa narodowego i życia żołnierzy sprzętom, których przeważającąprzygniatającą zaletą jest to, że są polskie.
-
R1 : Ja tylko wskazuję na to, że jeśli taka decyzja zostanie podjęta to podejmie ją kilka osób z najwyższych władz Państwa. A "wyczarować" gdzieś kilkadziesiąt mln zł na początek prac to nie jest problem, czy to z jakiegoś NCBiR czy innych cudów-nie-widów.
-
Tylko że jsc jeśli wolny naród niczego nie produkuje to naród ten nie istnieje. Taka kamieni kupa. W związku z tym nie ma za bardzo czego bronić.
LooZ^ w NCBiR definiuje się wieloletnie programy badawcze. Jeden z nich rzeczywiście będzie dotyczył kosmosu. I ruszy jeszcze w tym roku. Ale nie będzie miał związku z rakietami. To niestety są dość długofalowe plany. Ten o którym mówię został zapoczątkowany w 2012 roku.
-
Jasne, coś tam się orientuje :) Nie ma co roztrząsać bez nowych informacji.
-
http://www.space24.pl/307716,instytut-lotnictwa-proponuje-budowe-polsko-ukrainskiej-rakiety-nosnej
Nowiny bez niespodzianek: odbyły się rozmowy na temat wspólnego skontruowania rakiety nośnej przeznaczonej do wynoszenia niewielkich satelitów (do 250kg).
Fajny pomysł 8)
-
Czy nasz kraj naprawdę nie ma potencjału, żeby zbudować coś takiego samodzielnie? :(
Pytanko jest jeszcze, skąd miałoby to startować?
-
Czy nasz kraja naprawdę nie ma potencjału, żeby zbudować coś takiego samodzielnie? :(
Pytanko jest jeszcze, skąd miałoby to startować?
A po co robić wszystko od zera skoro można skorzystać z doświadczenia innych a potem to doskonalić? :)
-
A po co robić wszystko od zera skoro można skorzystać z doświadczenia innych a potem to doskonalić? :)
Odpowiem częściowo i w dość ogólnym skrócie: niektóre polskie środowiska wyrażają obawę, że nie ma sensu bazowania na technologii rodem z lat 70. XX wieku. Niektórzy uważają, że jest to dość ryzykowny zabieg, który odessie kasę na inne, bardziej potrzebne kosmiczne projekty.
Mam nadzieję, że jakieś oficjalne stanowiska zostaną niebawem zaprezentowane.
-
A po co robić wszystko od zera skoro można skorzystać z doświadczenia innych a potem to doskonalić? :)
Odpowiem częściowo i w dość ogólnym skrócie: niektóre polskie środowiska wyrażają obawę, że nie ma sensu bazowania na technologii rodem z lat 70. XX wieku. Niektórzy uważają, że jest to dość ryzykowny zabieg, który odessie kasę na inne, bardziej potrzebne kosmiczne projekty.
Mam nadzieję, że jakieś oficjalne stanowiska zostaną niebawem zaprezentowane.
A o jakie inne bardziej potrzebne kosmiczne projekty chodzi? Budowę polskiego satelity z prawdziwego zdarzenia? Myślę, że technologia z lat 70-tych jest potrzebna, gdyż fizyczne prawa działania silników rakietowych się nie zmieniły ;) a szczegóły zawsze można dopracować w trakcie prac, np. poprzez dodanie nowoczesnego oprogramowania itp.
-
Niestety nie znam konkretów. Nie byłem na Ukrainie. :) W zasadzie były tam jedynie środowiska naukowe. W przypadku mojego posta miałem na myśli rakiety/ę.
-
Ja bym chętnie zobaczył biznes-plan z oszacowaniem kosztów i planowanych przychodów.
-
Ja bym chętnie zobaczył biznes-plan z oszacowaniem kosztów i planowanych przychodów.
... ja zaczlbym od prostego podzieleni an mniejsze kroki z rygorystycznym dotrzymaniem obietnic z tych pierwszych;-)
Z powazaniem
Adam Przybyla
-
Nie ma sensu nawet zaczynać mniejszych kroków jeżeli nie mamy przesłanek, że projekt będzie opłacalny.
-
Nie ma sensu nawet zaczynać mniejszych kroków jeżeli nie mamy przesłanek, że projekt będzie opłacalny.
... taki projekt nigdy nie jest oplacalny. Tak jak kazde dzialanie np. w ramach obronnosci. Z powazaniem
Adam Przybyla
-
Widać na kłopotach Ukrainców mogą ucierpieć i Amerykanie:
http://florydziak.blogspot.com/2016/02/antares-znowu-moze-miec-kopoty.html
Jak Antares to i Cygnus, czyli spory kawał CRS 2.
-
Dzisiaj ogłoszono "Plan Morawieckiego", a w nim m.in. połączenie różnych fundów państwowych w jeden duży z solidną bazą finansową, który ma się skupiać na "innowacyjnych firmach przemysłowych z dużym potencjałem zatrudnienia". Hm, hm.
-
Dzisiaj ogłoszono "Plan Morawieckiego", a w nim m.in. połączenie różnych fundów państwowych w jeden duży z solidną bazą finansową, który ma się skupiać na "innowacyjnych firmach przemysłowych z dużym potencjałem zatrudnienia". Hm, hm.
Looz - może to warto dać w oddzielnym wątku? Jak uważasz?
-
Hm, ja słyszałem, że może być pewien związek między jednym i drugim, to może zostawmy do czasu aż się pojawi więcej detali?
-
Hm, ja słyszałem, że może być pewien związek między jednym i drugim, to może zostawmy do czasu aż się pojawi więcej detali?
Skoro zamierzasz prowadzić dyskusję tutaj to wrzucę atykuł o inspiracjach Morawieckiego:
jagiellonski24.pl/2016/02/16/co-panstwo-ma-do-zrobienia-w-gospodarce-justin-lin-i-mateusz-morawiecki/
-
Hm, ja słyszałem, że może być pewien związek między jednym i drugim, to może zostawmy do czasu aż się pojawi więcej detali?
Hmm, wydaje mi się, że będzie więcej kwestii kosmicznych, technologicznych czy lotniczych, które się gdzieś będą pojawiać.
Ale po prostu najwyżej podzielę wątek. :)
-
Już jest artykuł na Kosmonaucie:
http://www.kosmonauta.net/2016/02/potencjalna-wspolpraca-pomiedzy-polska-a-ukraina/?pk_campaign=feed&pk_kwd=potencjalna-wspolpraca-pomiedzy-polska-a-ukraina
Zatem największe pole do popisu jest w sektorze satelit teledetekcyjnych, a na kierunku rakietowym są spore problemy, zwłaszcza gdyby to miała być inwestycja czysto nasza... chociaż można się starać wejść w prowadzony przez Włochów projekt Ariane...
-
Już jest artykuł na Kosmonaucie:
http://www.kosmonauta.net/2016/02/potencjalna-wspolpraca-pomiedzy-polska-a-ukraina/?pk_campaign=feed&pk_kwd=potencjalna-wspolpraca-pomiedzy-polska-a-ukraina
Dodatkowym czynnikiem utrudniającym sytuację jest fakt, iż Europejska Agencja Kosmiczna stara się, aby państwa członkowskie nie powielały rozwoju tych samych technologii. Segment mniejszych rakiet nośnych jest w ESA rozwijany przede wszystkim przez Włochy. Jednocześnie Polska nie uczestniczy w bardzo kosztownym programie opcjonalnym dotyczącym rozwijania technologii rakietowych w ESA. Z tego powodu zachodzi ryzyko, iż potencjalny projekt rozwoju technologii rakietowych wraz z Ukrainą mógłby być realizowany tylko w ramach programu narodowego, co negatywnie odbiłoby się na składce do różnych programów w ESA.
Wydaje mi się, że planowana rakieta nośna to jednak inna klasa pojazdu niż Vega -> chodzi przecież o rakietę ponad 10-cio krotnie lżejszą. Co do budżetu - jak już spekulowano, decyzja co do projektu zapadnie ,,wysoko na górze". Skąd pewność, że rakieta nośna powstanie za pieniądze zabrane innym kosmicznym projekom ( i odwrotnie - brak rakiety oznacza więcej pieniędzy na technolgie satelitarne)?
-
A propos, potencjalnej polsko-ukraińskiej rakiecie już rośnie konkurencja...
http://www.space24.pl/310401,nowozelandzka-rakieta-nosna-wyniesie-male-satelity-na-orbite
-
Europa posiada co najmnije jedno (lub dwa rozwiazania do wynoszenia malych ladunkow) niestety, nie ma oficjalnych zrodel na ten temat. A co do Spire, hihi, wszyscy ta firme znaja to dawne Nanosatisfi LLC;-) Z powazaniem
Adam Przybyla
-
Na razie póki co po stronie ukraińskiej nie ma co oczekiwać na rozmowy wysokiego szczebla.
http://www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/kryzys-w-kijowie-ukraina-bez-koalicji,620463.html
-
A do tego na ulicach Kijowa jest wrzenie rewolucyjne.
-
Artykuł na D24 zwięźle opisujący problemy ukraińskiego sektora kosmicznego: http://www.space24.pl/320497,ukrainski-przemysl-kosmiczny-pojdzie-na-zachod-szansa-dla-polski
-
Co do współpracy PL-UKR w temacie rakietowym za bardzo tego nie widzę. Obawiam się, że ukraińskie przedsiębiorstwa szukają po prostu kogoś, komu mogą swoje stare technologie sprzedać.
Pamiętajcie, że Defence24 (oraz Space24) jest związany mocno ze środowiskami wojskowo-naukowymi, gdzie raczej mało jest praktycznej wiedzy o komercyjnej stronie sektora kosmicznego.
Z drugiej strony dobrze że pojawiają się artykuły z różnymi punktami widzenia, które pokazują czytelnikom, że sektor kosmiczny jest dużo bardziej skomplikowany, niż się wydaje.
-
Na Space24 jest ciekawy artykuł:
http://www.space24.pl/327770,instytut-lotnictwa-rakieta-bursztyn-poleci-we-wrzesniu
Wg. was jest sens w pójście w kierunku jakiegoś Cyklona na 98% H2O2?
-
Widzę, że temat małej polskiej rakiety nośnej przewija się w tematach ,,ILR-33 Bursztyn", o współpracy polsko-ukraińskiej, jak i w tym. Może warto pomyśleć o oddziielnym temacie?
-
Z dziennikarskiego obowiązku wspomnę, że nie dawno rząd podał się dymisji, a w Donbasie doszło do "eskalacji starć".
-
Jest jakiś konkret
http://www.space24.pl/386433,haubica-wystrzeli-polsko-ukrainska-rakiete-sondujaca
Zastanawia mnie, czy taka rakieta sondująca mogłaby służyć do rozpoznania tak jak pocisk moździerzowy OKO-60
http://wb.com.pl/oko-60/ 8)
-
Także pisałem o tym na Kosmonaucie - na części ogólnej ZPSK pojawiła się także taka informacja. Moim zdaniem ciekawy projekt, bo jest stosunkowo mały (czyli nie 'zje' wszystkich funduszy) i nie ma podobnego systemu obecnie dostępnego na rynku. :)
-
kresy.pl donoszą o zapowiadanej współpracy w zakresie technologii rakietowych
http://www.kresy.pl/wydarzenia,bezpieczenstwo-i-obrona?zobacz/macierewicz-polska-i-ukraina-moga-wspolpracowac-w-rozwoju-wojskowej-techniki-rakietowej
Tutaj ze strony MON z nagraniem:
http://www.mon.gov.pl/aktualnosci/artykul/najnowsze/zaciesnienie-wspolpracy-obronnej-z-ukraina-d2016-12-02/
-
Nie wiem gdzie wrzucić więc daje tutaj:
Projekt teleskopu RT90+ został rozpoczęty w 2012 roku. Obecnie tworzy go trzynaści polskich firm, uczelni i ośrodków naukowych. Zakłada on budowę teleskopu o średnicy ok. 100 metrów (obecnie największy teleskop w Polsce w miejscowości Piwnice pod Toruniem ma 32 metry średnicy). Nowy sprzęt miałby być głównym filarem Narodowego Centrum Radioastronomii i Inżynierii Kosmicznej (NCRIK).
http://www.space24.pl/583221,polskie-i-ukrainskie-firmy-zbuduja-wspolnie-stumetrowy-radioteleskop
Niestety podpisano tylko memorandum a nie rzeczywistą umowę. Oby doszło jak najszybciej do tego. Sprawa się toczy już 5-6 lat i nadal nie widać tego radioteleskopu. Choć opóźnienia wynikają pewnie z Euromajdanu zbiegającego się w czasie rozmów między rządami. Teraz nabiera to tempa.
-
Roznica miedzy umowa i memorandum jest taka, ze umowe podpisuje sie gdy sa pieniadze, a memorandum gdy dopiero sie zamierza walczyc o pieniadze...
-
Kurczę, tyle się słyszy o tym radioteleskopie, choć rzeczywiście ostatnio znacznie mniej. Ale ten element ukraiński był chyba całkiem niedawnym dodatkiem do radioteleskopu... Zresztą tylko chyba dyskutowany w niektórych kręgach, nie wszystkich.
-
Współpraca z Ukrainą to kwestia polityczna. A kwestie polityczne są o tyle niebezpieczne, że wiatry się często zmieniąją. A projekt tych rozmiarów potrzebuje stałego podmuchu wiatru...