Polskie Forum Astronautyczne
Człowiek i Astronautyka => Wydarzenia astronautyczne => Wątek zaczęty przez: Dzamiila w Listopada 20, 2016, 01:06
-
Na pewno wielu forumowiczów słyszało o wystawie Gateway to space:
Wystawa "Gateway to space" pod patronatem NASA to okazja aby zobaczyć wspaniałą kolekcję amerykańskich i radzieckich eksponatów wprost z US Space Rocket Center i NASA Visitor Center. W ten sposób możecie poznać historię kosmicznych podróży od ubiegłego wieku do dnia dzisiejszego.
Od dziś już można odwiedzać wystawę. Czy ktoś z Was był/ zamierza pójść i może podzielić się wrażeniami?
zapowiada się ciekawie :)
Zmieniłem tytuł wątku
Radek68
-
i dla formalności link do strony wydarzenia :)
http://wystawaspace.pl/
-
Wystawa jest otwarta do 19 lutego - warto spróbować się tam pojawić! :)
-
Zdaje się, że na początku roku mogę być w okolicach stolicy :) - wówczas spróbuję.
-
Zacytuję fragment z oficjalnej strony:
Wśród ponad 100 kosmicznych eksponatów, prezentowanych na 3 000 metrów kwadratowych powierzchni obiektu przy ul. Mińskiej 65 w Warszawie zobaczyć można m.in. oryginalny moduł pochodzący ze stacji kosmicznej MIR ważącej 135 ton, międzynarodową stację kosmiczną ISS zajmującą powierzchnię prawie 200 metrów kwadratowych, modele rakiet m.in rakietę Sojuz o długości 46 metrów, promy kosmiczne jak Wostok czy Woschod, dwutonowy silnik rakietowy, Sputnik 1, kapsułę Apollo, łaziki kosmiczne wśród nich Lunar Rover, który uczestniczył w misji Apollo, autentyczne kokpity i elementy maszyn kosmicznych, oryginalne skafandry kosmonautów w tym umundurowanie Gagarina, asteroidy i kamienie księżycowe. Wszystkie eksponaty można dotknąć i obejrzeć, a także wejść do środka większości z nich.
http://wystawaspace.pl/
Bilety w cenie od 25 zł są w sprzedaży w kasach wystawy oraz online.
Pojawiły się też informacje prasowe i filmy:
TVN 24
http://www.tvn24.pl/polska-i-swiat,33,m/fragment-kosmosu-w-warszawie,693088.html
TVP INFO
http://www.tvp.info/27774973/gateway-to-space-juz-u-nas-dotknij-i-poczuj-kosmos-na-wlasnej-skorze
-
Zacytuję fragment z oficjalnej strony:
[...] oryginalny moduł pochodzący ze stacji kosmicznej MIR ważącej 135 ton, [...]
Ciekawe, jak go ściągnęli z orbity...
-
Grawitacyjnie. ;)
Ale takich kwiatków w tym opisie jest znacznie więcej. Oto mamy tam... ISS (na czas wystawy zapewne powrócił na Ziemię), mamy "Lunar Rover, który uczestniczył w misji Apollo" - zapewne po cichu (bo nic słyszeliśmy o tym) niedawno polecieli na Księżyc i zabrali, aby pokazać na wystawie, no i mamy nowość: promy kosmiczne Wostok i Woschod.
:-D
-
chwyt marketingowy :)
-
Jak zwykle buble medialne dają o sobie znać, gdy sprawą zajmują się osoby przypadkowe.
Dotykanie kamieni księżycowych raczej nie wchodzi w rachubę. Jeśli już to może jakiś kamień zatopiony w plexi.
Ciekawe czy na wystawie też są takie "artystyczne" opisy eksponatów.
W każdym razie BARDZO warto zobaczyć tę wystawę.
Spacerując między tymi eksponatami mogłem zrobić sobie podróż prawdziwie sentymentalną - mówił w rozmowie z Czwórką gen. Mirosław Hermaszewski, pierwszy Polak w kosmosie.
http://www.polskieradio.pl/10/5366/Artykul/1694878,Gateway-to-space-Poczuj-sie-jak-w-kosmosie
http://minska65.pl/minska/o-nas
http://www.forum.kosmonauta.net/index.php?topic=2405.msg99117#msg99117
-
Zacytuję fragment z oficjalnej strony:
[...] oryginalny moduł pochodzący ze stacji kosmicznej MIR ważącej 135 ton, [...]
Ciekawe, jak go ściągnęli z orbity...
Po prostu wyłowili go z Pacyfiku.
-
Jak zwykle buble medialne dają o sobie znać, gdy sprawą zajmują się osoby przypadkowe.
Spacerując między tymi eksponatami mogłem zrobić sobie podróż prawdziwie sentymentalną - mówił w rozmowie z Czwórką gen. Mirosław Hermaszewski, pierwszy Polak w kosmosie.
Przez jednego z rozmawiających z nim w sobotę "dziennikarzy" z uporem nazywanego Mieczysławem...
-
Proponuję ustanowić 1 kwietnia dniem Mieczysława Hermaszewskiego.
-
Jeśli wystawa została przygotowana tak profesjonalnie jak ten opis, to ja dziękuję...
A to jest zapewne ten "oryginalny moduł Mira" (zdjęcie ze strony wystawy):
(http://wystawaspace.pl/wp-content/uploads/2016/11/DSC_8171.jpg)
A czy to jest Apollo?:
(http://wystawaspace.pl/wp-content/uploads/2016/11/DSC_8179.jpg)
-
A czy to jest Apollo?:
Czy masz co do tego jakieś wątpliwości? To jest kabina Apollo, tyle, że w wersji z roku 1963. Ale załoga ma skafandry nowsze, to jest G4C z Gemini (rok 1965) :)
Mimo wszystko jadę na wystawę 3 grudnia, przynajmniej trochę się pośmieję...
-
Będziesz robił fotki? :)
-
Będziesz robił fotki? :)
Ja nie potrafię, od tych spraw mam żonę :P
-
Ja też "mimo wszystko" najprawdopodobniej się wybiorę w pierwszej połowie grudnia...
-
Zamierzam w najbliższą sobotę :)
-
Byłem ten weekend. Wystawa raczej rozczarowująca.
Mniejsza niż się spodziewałem, zaś sprzęt to głównie modele i repliki. Z fajnych oryginałów jest zeszycik Von Brauna z czasów dziecięcych.
Modele nie urywają czterech liter, choć fajnie zobaczyć było je w skali 1:1. Co do Mira głównego modułu - podobało mi się, że można wejść do środka a tam... całość jest przechylona o około 30 stopni, przez to odczucie jest takie inne. Wrażenie fajne robi też model Mercury w 1:1 - jakie to malutkie :)
Zdecydowanie fajnie się przejechać na takich fotelikach do treningu pilotów (obrót w trzech osiach - nie wiem jak to fachowo się nazywa), ale za przyjemność trzeba ekstra zapłacić (5 pln od osob).
No i ważna rzecz - w hali jest raczej zimno. Więc warto jednak w kurtce / szaliku zostać.
Podsumowanie : laikom może się spodobać, nam raczej mniej. Cena też raczej wygórowana.
-
Byłem ten weekend. Wystawa raczej rozczarowująca.
Szkoda, że nie spotkaliśmy się, byłem w sobotę 10-12. Pośmialibyśmy się wspólnie.
Modele nie urywają czterech liter, choć fajnie zobaczyć było je w skali 1:1. Co do Mira głównego modułu - podobało mi się, że można wejść do środka a tam... całość jest przechylona o około 30 stopni, przez to odczucie jest takie inne. Wrażenie fajne robi też model Mercury w 1:1 - jakie to malutkie :)
Przechylenie Mira zdecydowanie na plus, byłem w kilku innych i ten prosty trick robi znaczącą, pozytywną różnicę. Co do Mercury - szkoda, że miał ogołocony tyłek.
Podsumowanie : laikom może się spodobać, nam raczej mniej. Cena też raczej wygórowana.
Podpisuję się pod opinią. Na mnie najbardziej złe wrażenie zrobiły tabliczki z podpisami - ilość bzdur przekroczyła przyzwoitość. Pomylone fakty, daty, wartości, nazwy.., Terminologia też pozostawiała dużo do życzenia. Modele rakiet w różnej skali, bez jej podania, Żenada, zwłaszcza za takie pieniądze.
No, ale zdjęcie w EMU sobie zrobiłem. Tylko nie pytajcie, jak to wygląda z drugiej strony :)
(http://lk.astronautilus.pl/temp/pfa/EMU-W-1.jpg)
-
A ja tak spytam z innej beczki, mianowicie jak duży jest ruch gości, zwłaszcza przy symulatorach i ile czasu trzeba liczyć na zwiedzenie wystawy "na spokojnie"?
Też się wybieram, choć jeszcze nie wiem kiedy dam radę, bo umówiłem się z organizatorem, że popełnię małą foto-relację.
-
Na symulator czekaliśmy w kolejce jakieś 3-4 minuty. Nie jest tak źle.
Ludzi też nie ma już takich szalonych tłumów, bilet mieliśmy na całość na 12 i nie było problemu wejść kwadrans wcześniej - z Waldkiem się pewnie minęliśmy 30-40 metrów ;)
-
15 grudnia wybrałem się na wystawę.
Eksponatów sporo, ale koncentrujących się na programie załogowym głównie.
Osoba z personelu wystawy przedstawiała w sposób odbiegający od mojego wyobrażenia plany załogowej wyprawy marsjańskiej. Mowa była o planowanym locie na wczesne lata 20-te XXI wieku i o załodze wśród której miał być Polak.
Model Oriona był chyba pełnoskalowy. Robił wrażenie.
Brakiem , wg mnie , była nieobecność modeli lądowników księżycowych i marsjańskich.
Minione badania Marsa reprezentował chyba tylko model Marinera-4.
Można też zobaczyć odlewy rąk astronautów z załogi Apollo 11 wykonanych w celu dopasowania rękawic do indywidualnego użytku.
Przez model modułu ISS ( wg mnie Columbus) można było przechodzić.
Relacja z wystawy: http://www.space24.pl/507773,sladami-prekursorow-lotow-pozaziemskich-kosmiczna-wystawa-w-warszawie-relacja
-
Ja byłem 27 grudnia wieczorem.
Uczucia mam mieszane. Było dosyć pusto, tak oceniam około 20 osób, wstęp drogi.
Zabrałem ze sobą córkę lat 11.
Miałem obawy, bo to dusza artystyczna a nie techniczna i myślałem, że po 15 minutach wyjdziemy.
Byliśmy ponad dwie godziny i była zachwycona.
Dla ludzi z ulicy może robić wrażenie.
Ja tylko potwierdzę błędy o jakich pisali poprzednicy.
-
Fragment Księżyca eksponowany na wystawie, który można dotknąć pochodzi z meteorytu NWA 8447.
Wystawa trwa do niedzieli 19 lutego 2017.
Na wystawie można nabyć trochę pamiątek. 15 grudnia 2017, kiedy tam byłem , można było nabyć magnes-plakietkę rozmiarów karty bankowej z wizerunkiem ostatniego człowieka na Księżycu (http://lk.astronautilus.pl/astros/27.htm).
Ostatni jak do tej pory załogowy start z powierzchni Księżyca nastąpił 14 grudnia 1972 o 22:54:37 GMT. Wg czasu polskiego wzlot z powierzchni Księżyca odbywał się w nocy z 14 na 15 grudnia 1972, czyli mijały wtedy dokładnie 44 lata od tamtego wydarzenia.
https://www.nasa.gov/centers/marshall/history/gallery/41st_anniversary.html
https://www.nasa.gov/centers/marshall/history/this-week-in-nasa-history-apollo-17-final-crewed-mission-to-the-moon-launches-dec-7.html
-
Ktoś się orientuje, czy będzie można jeszcze gdzieś ujrzeć tą wystawę u nas w kraju albo niedaleko (Czechy, Słowacja?)
-
Dla przypomnienia:
http://www.youtube.com/watch?v=hnRKPgu5LAU
https://www.youtube.com/watch?v=hnRKPgu5LAU
http://www.youtube.com/watch?v=5_ovkDlwCeg
https://www.youtube.com/watch?v=5_ovkDlwCeg
I mamy powtórkę w innym polskim mieście: http://www.forum.kosmonauta.net/index.php?topic=3581.msg130331#msg130331