Polskie Forum Astronautyczne
Astronautyka => Zewnętrzny Układ Słoneczny => Wątek zaczęty przez: station w Lutego 15, 2020, 19:17
-
TRIDENT. Na razie rzecz jasna misja ta znalazła się w gronie 4 wybrańców, które poddane zostaną 9-miesięcznym "studiom". Niestety ma to być jedynie misja typu flyby (trochę powtórka z Voyagera i NH). Pozytyw z tego jest taki, że byłaby w stanie dotrzeć do układu Neptuna w ciągu 8-9 lat a nie przypuszczalnie przynajmniej 15 lub więcej gdyby wybrano wariant wejścia na orbitę wokół Neptuna (nie wspominając już w ogóle o wejściu na orbitę Trytona).
-
Ja wolałbym poczekać nawet 15 lat na taki orbiter. Najlepiej jonowy. Wtedy wyniki naukowe byłyby o niebo większe niż podczas przelotu. Ale lepszy przelot niż nic. Jak Trident nie przejdzie to szybko do Neptuna nie polecimy :(
-
Obawiam się, że na taki orbiter (z lądownikiem czy próbnikiem atmosferycznym) i fazę jego wejścia na orbitę czekalibyśmy (naukowcy przede wszystkim) z dobre 20 lat i niestety z uwagi na tak długi czas oczekiwania na udany rezultat (bądź nie) wkłada tego typu misje do szuflad może nie z ogromnym, ale zbyt dużym poziomem ryzyka. Chyba jednak na obecną chwilę nikt nie chce wykładać ogromnych kwot na misje, które naukowo miałyby się zwrócić za 20 lat.
-
Z pewnoscią "nie da się" zrobić orbitera w ograniczeniach klasy Discovery.
Ale nawet przelot moim zdaniem jest obowiązkiem! :)
-
Obawiam się, że na taki orbiter (z lądownikiem czy próbnikiem atmosferycznym) i fazę jego wejścia na orbitę czekalibyśmy (naukowcy przede wszystkim) z dobre 20 lat i niestety z uwagi na tak długi czas oczekiwania na udany rezultat (bądź nie) wkłada tego typu misje do szuflad może nie z ogromnym, ale zbyt dużym poziomem ryzyka. Chyba jednak na obecną chwilę nikt nie chce wykładać ogromnych kwot na misje, które naukowo miałyby się zwrócić za 20 lat.
Ale ja pisałem tylko o orbiterze, bez lądowników czy próbników. Zobaczcie ile danych przyniosła misja Dawn. Taki jonowy orbiter Neptuna a potem Trytona przyniósłby masę danych. Myślę, że warto wysłać taką misje i czekać cierpliwie na dane. A pomyślcie ile danych przyniósłby tylko oblot Ceres i Westy przez Dawn. Ułamek tego co dostaliśmy w realu. Zgodzę się z Kanarkusem, że taki orbiter przekroczyłby koszty przeznaczone dla misji klasy Discovery.
-
Owszem, zwykło się mawiać "lepszy rydz niż nic", ale ewentualna realizacja misji TRIDENT wykluczy automatem jakąkolwiek misję flagową (orbiter + ewentualny lądownik) w kierunku Neptuna na dobre 20-30 lat, na zasadzie "po co duplikować cel misji". Także reasumując - flyby - w tej klasie w porządku, wreszcie cokolwiek mogłoby polecieć w kierunku Urana czy Neptuna, ale z drugiej strony szkoda trochę, że nie planuje się zrealizować misji klasy Cassini.
-
Proponowana trajektoria misji Trident.
-
Z pewnoscią "nie da się" zrobić orbitera w ograniczeniach klasy Discovery.
Ale nawet przelot moim zdaniem jest obowiązkiem! :)
Jestem pewien że to kwestia chęci:)
-
Raczej orbiter byłby klasy New Frontiers - takie by były chęci! :) Czyli pewnie 1,5 - 2 razy droższy. Może coś takiego wygra następny konkurs na misję New Frontiers?
-
Będzie ciekawie, byłbym optymistą. Miejmy na uwadze, że jest postęp związany z doświadczeniami w misjach fly-by i że TRIDENT przyniesie nam 100% wykorzystanie możliwości tego typu misji, tak jak wierzę że to było w przypadku NH. Oczywiście orbiter jak Cassini to marzenie, ale skoro pojawił się fly-by to też spoko. Moje pytanie jest inne: czy jeśli TRIDENT dojdzie do skutku to czy to zamyka drogę do ewentualnego orbitera Urana, tak jak zamyka drogę do orbitera Neptuna?
-
Kiedyś była planowana misja bliźniaczych sond - orbiterów w kierunku Urana i Neptuna, ale zapewne kosztowo - sporo przewyższałaby sondę Cassini. Być może ESA zdecyduje się na orbiter Urana, bo też na ten temat były przebąkiwania. Jak jednak widać, droga od przebąkiwań do pełnej realizacji misji, w tym zbliżenia do ciała docelowego wynosi w tym przypadku z dobre 15 lat...
-
Fajny pomysł ale myślę że w tym konkursie pierwszy do odrzutu - od dawna odwalane są propozycje misji do Wenus, teraz wyselekcjonowano aż dwie i myślę że któraś z nich wygra.
Ujemną stroną TRIDENT jest czas realizacji - niezgodny z definicjami dla misji klasy Discovery: 2-3 lata od startu, tutaj do samego Jowisza jest więcej (2026-2032), więc raczej good bay TRIDENT.
-
Taka niefajna misja dla decydentow, sukces po takim czasie zgarnie ktos inny;-)
Obstawiam dlatego, ze raczje wygraja misje ... na tu i teraz;-)
Z powazaniem
Adam Przybyla
-
Fajny pomysł ale myślę że w tym konkursie pierwszy do odrzutu - od dawna odwalane są propozycje misji do Wenus, teraz wyselekcjonowano aż dwie i myślę że któraś z nich wygra.
Ujemną stroną TRIDENT jest czas realizacji - niezgodny z definicjami dla misji klasy Discovery: 2-3 lata od startu, tutaj do samego Jowisza jest więcej (2026-2032), więc raczej good bay TRIDENT.
Mają być wybrane 2 misje z podanych finalistów, nie tylko jedna, także TRIDENT'owi daję szanse 50% gdyż nie wierzę, aby wybrano 2 misje na Wenus. Na pewno jedna z misji będzie wenusjańska, zaś ta druga to TRIDENT albo IVO.
-
STATION przykład Lucy i Psyche pokazuje że można wybrać dwie misje do podobnego rodzaju celu w jednym konkursie (a VERITAS i DAVINCI+ fajnie by się uzupełniały) to raz. Drugie IVO ma większe szanse ze względu na czas realizacji. TRIDENT jest w sumie misją "Neptune flyby with probe" zgłaszaną kiedyś do New Frontiers tylko po kuracji odchudzającej (odrzucili próbnik atmosferyczny Neptuna i opcję na dwa małe orbitery które spróbowałyby aereocature). Myślę że po porażce w tym konkursie wrócą do New Frontiers z pierwotną propozycją..... i wygrają, tam się lata tak rzadko że lepiej czymś więcej niż tylko aparatem przelotowym.
-
No i poczekamy sobie na misję w kierunku Neptuna :(
https://www.nasa.gov/press-release/nasa-selects-2-missions-to-study-lost-habitable-world-of-venus
Miałem nadzieję, że jedna misja poleci na Wenus a drugą właśnie będzie Trident :(
-
STATION przykład Lucy i Psyche pokazuje że można wybrać dwie misje do podobnego rodzaju celu w jednym konkursie (a VERITAS i DAVINCI+ fajnie by się uzupełniały) to raz. Drugie IVO ma większe szanse ze względu na czas realizacji. TRIDENT jest w sumie misją "Neptune flyby with probe" zgłaszaną kiedyś do New Frontiers tylko po kuracji odchudzającej (odrzucili próbnik atmosferyczny Neptuna i opcję na dwa małe orbitery które spróbowałyby aereocature). Myślę że po porażce w tym konkursie wrócą do New Frontiers z pierwotną propozycją..... i wygrają, tam się lata tak rzadko że lepiej czymś więcej niż tylko aparatem przelotowym.
No i sprawdziło się.
TRIDENT trochę podtuczyć (próbnik atmosferyczny) i będzie jak ulał na prawdziwą perełkę New Frontiers.