Polskie Forum Astronautyczne
Astronautyka => Księżyc => Wątek zaczęty przez: artpoz w Października 28, 2022, 18:08
-
W Artemis 4 będzie lądowanie załogi na powierzchni.
-
W Artemis 4 będzie lądowanie załogi na powierzchni.
Chyba w Artemis V ;)
-
W Artemis 4 będzie lądowanie załogi na powierzchni.
Chyba w Artemis V ;)
..oo.. to będzie w ogóle Artemis III ?
-
W Artemis 4 będzie lądowanie załogi na powierzchni.
Chyba w Artemis V ;)
W Artemis IV tez.
https://twitter.com/bencichy/status/1586011154798747649
-
Pomimo zmian harmonogramu odnośnie Artemis II i III, misja przewidziana na ten moment na NET wrzesień 2028 - do stacji Gateway. Pierwszy lot przy użyciu SLS Block 1B.
-
Pomimo zmian harmonogramu odnośnie Artemis II i III, misja przewidziana na ten moment na NET wrzesień 2028 - do stacji Gateway. Pierwszy lot przy użyciu SLS Block 1B.
Skoro NET 2028 to śmiało możemy to włożyć na początek 4 dekady 21 w., oczywiście przy założeniu, że Artemis przetrwa jeszcze przynajmniej parę lat :)
-
Zauważyłem kilka ciekawych cech tej misji
-Ulepszony SLS(B1) dostarczy wraz z załogą moduł I-HAB do stacji Gateway. NASA prawdopodobnie nie wierzy w to, ten moduł powstaje pod osiągi Falcona Heavy. Ucierpią na tym mieszkańcy :P
While I-HAB is still planned to launch on NASA's Space Launch System, the size and weight of the module were constrained by the possibility of its launch vehicle being switched to SpaceX's Falcon Heavy.[5][8] The inner diameter was reduced from 4.2 meters to 3.4 meters, and internal length reduced from 6.6 meters to 5.9 meters
https://en.wikipedia.org/wiki/International_Habitation_Module#Design_and_manufacture
-Misja dostanie lepszą wersję Księżycowego Starshipa, która pozwoli na dostarczenie większej masy na powierzchnię
https://en.wikipedia.org/wiki/Starship_HLS#cite_note-OptionB-4
-W ramach "Gateway Logistics Services", Gateway dostanie ładunek towarowy, wysłany osobną rakietą.
https://en.wikipedia.org/wiki/Gateway_Logistics_Services#Missions
Jak waszym zdaniem zostanie wykorzystana infrastruktura do tej misji?
Będziemy mieć dwa lądowania na powierzchni Księżyca w trakcie jednej misji? Czy może misja na powierzchni zużyje maksymalną ilość zapasów, skoro na stacji będą na nią czekać zapasy z Dragona XL. Dodam że dzięki modułowi I-HAB stację będzie można wykorzystać do 30dni. Mamy stację na orbicie dostarczymy tam dodatkowy ładunek osobną rakietą powinniśmy jakoś to maksymalnie wykorzystać.
Macie jakieś sugestie? :p
-
Dragon XL umarl juz dawno wiec nic nie bedziemy miec. A o tym, ze bedziemy mieli nic, mozemy sie juz przekonac kolo roku 2027,
kiedy bedzie musial poleciec modul HALO, ma podobno poleciec rok wczesniej niz kolejna wyprawa artemis ... Z powazaniem
Adam Przybyla
-
Dragon XL umarl juz dawno wiec nic nie bedziemy miec. A o tym, ze bedziemy mieli nic, mozemy sie juz przekonac kolo roku 2027,
kiedy bedzie musial poleciec modul HALO, ma podobno poleciec rok wczesniej niz kolejna wyprawa artemis ... Z powazaniem
Adam Przybyla
Umarł, bo nie było finansowania, ale w zeszłym roku SpaceX otrzymało 86 milionów dolarów.
https://twitter.com/jenakuns/status/1721421560064643537
-
W Artemis 4 będzie lądowanie załogi na powierzchni.
Chyba w Artemis V ;)
..oo.. to będzie w ogóle Artemis III ?
Artemis III nie będzie bo nowa administracja powie że lecą na planetoidę (jak ją tylko złapią w siatkę na motyle) po czym będzie Artemis IV bo się do tego czasu zmieni administracja i Księżyc znowu będzie ok. I tak w kółko.
-
Istotnie sa duze szanse ze program skonczy sie po III albo nawet po II ulegnie zanczacej zmianie i to nie tylko nazwy.
bardzo mnie ciekawi, bo wydaje sie, ze zmiany beda dotyczyc tez tego planktonu jaki leci ostatnio na Ksiezyc, co tam sie bedzie
dzialo ... niestety, poza niemerytorycznymi wypowiedziami niewiele mozna uslyszec ... Nie dziwmy sie, skoro informacje
sa zwykle czerpane ze zrodel dosc malo profesjonalnych, publikacji na yt czy portalach. W zadnym nie wspomina sie np. ze te firmy dostaly powazna pomoc ze strony nasa, nie tylko finansowa ale takze gotowe komponenty cyz pomoc merytoryczna.
To nie sa ludzie ktorzy wyrwali sie z jakiegos garazu ... takie udawanie, ze to nie nasa za tym stoi nie moze jednak trwac dlugo,
a sam program nie przynosci konkretow ... tylko co w zamian? I czy cokolwiek sie stanie przed wyborami (9 listopad 2024) ?
Na ta chwile mozna powiedziec, ze nasa na Ksiezycu wyladowac nie potrafi, tym bardziej z ludzmi, a koronnym argumentem
za tym faktem jest ... starship, ktory sie do tego totalnie nie nadaje, a ktory ma do tego sluzyc ... Z powazaniem
Adam Przybyla
-
Po tych ostatnich zapowiedzianych z Chin - coraz bardziej zastanawiam się czy Amerykanów będzie stać na misję z lądowaniem w tej dekadzie i zajęcie pierwszego miejsca w wyścigu. Chińczycy - poza wieloma innymi aspektami - różnią się od NASA tym, że jak już coś ogłoszą - to trzymają się zapowiedzianych dat czy ich przedziałów, nie wychylając się z przechwałkami gdy nie są na pewno czegoś pewni. Na razie jedno jest natomiast pewne - w aktualnie realizowanym programie badań bezzałogowych Księżyca - CSA bije NASA na łeb. Za chwilę (maj) leci kolejna misja typu SR (Ch-6), kolejna, która ma znowu wskoczyć na inny poziom bo przecież będzie to próba dostarczenia fragmentu regolitu z niewidocznej półkuli. Wracając jednak do załogowego programu Artemis - dwójka rzecz jasna poleci, jeśli nie w końcówce 2025 to zapewne w 2026, jednakże samo lądowanie, tym bardziej za pomocą SpaceX'owego Starship'a to nadal data bardzo bardzo odległa. Pamiętajmy, że aby do lądowania w wersji "amerykańskiej" kiedykolwiek ponownie doszło (i to w tej dekadzie) trzeba spełnić następujące warunki:
- w pełni udana, zapewne przecież nie pojedyczna, ale liczona w dziesiątkach (a nawet setkach jak wspominał kiedyś EM) - misja orbitalna Starshipa
- w pełni udane, zapewne nie jednokrotne - tankowanie Starshipa na wspomnianej orbicie
- w pełni udana misja pozwalająca uzyskać certyfikację Starship'a załogowego na orbicie wokółziemskiej
- w pełni udane, zapewne minimum 2-3 misje bezzałogowe Starship'a w wersji księżycowej z w pełni udanymi próbami lądowania na Księżycu wraz z uzyskanie certyfikacji takiego statku
- opracowanie, zbudowanie, przetestowanie, w końcu wysłanie misji z lądownikiem z BO, który przecież również nie istnieje.
Pomijam kwestie takie jak opracowanie skafandrów nowej generacji, których przecież nadal nie ma.
Teraz wpiszcie to sobie w 5, niecałe 6 lat jakimi dysponujemy aby to spełnić. Dla mnie kompletnie niewyobrażalne.
Nie twierdzę, że Chińczycy są w stanie wylądować do końca 2030, ale moim skromnym zdaniem - przy obecnych zawirowaniach m.in.wokół Oriona - są w stanie pojawić się na Księżycu jako pierwsi i absolutnie nie będę zaskoczony gdy tak się najzwyczajniej po prostu stanie.
-
Po tych ostatnich zapowiedzianych z Chin - coraz bardziej zastanawiam się czy Amerykanów będzie stać na misję z lądowaniem w tej dekadzie i zajęcie pierwszego miejsca w wyścigu. Chińczycy - poza wieloma innymi aspektami - różnią się od NASA tym, że jak już coś ogłoszą - to trzymają się zapowiedzianych dat czy ich przedziałów. Na razie jedno jest pewne - w aktualnie realizowanym programie badań bezzałogowych Księżyca - biją NASA na łeb. Za chwilę (maj) leci kolejna misja typu SR (Ch-6), kolejna, która ma znowu wskoczyć na inny poziom bo przecież będzie to próba dostarczenia fragmentu regolitu z niewidocznej półkuli. Wracając jednak do załogowego
No właśnie to jest wątek załogowy to może warto porównać loty załogowe. SpaceX kilka dni temu wystrzeliło 13. lot załogowy i 50 osób na orbitę w niecałe 4 lata. To więcej niż w Chinach w ciągu ponad 20 lat. Nie ma żadnych szans na załogowe lądowanie Chin w 2030r.
Amerykanie mają Dragona, Starlinera, Oriona, F9,FH, Starshipa i wkrótce poleci New Gleen. Najmocniejsza Chińska rakieta LM-5 jest porównywalna do F9 i latają załogowo statkami Shenzhou, które są kopią Soyuza, a ich nowy pojazd załogowy Mengzhou ostatni lot bez załogi wykonał w 2020r i nadal nie było lotu załogowego.
-
W porządku, ale nie mówmy o rakietach czy statkach typu Dragon, F9, FH i NG oraz tym bardziej skompromitowanych Starliner'ach, które nie mają wpływu i jakiegokolwiek udziału w programie księżycowym. Mówmy o ścisłej linii "księżycowej" i tego co jest potrzebne aby faktycznie być do 2030 na Łysym a przynajmniej kiedykolwiek przed Chińczykami, a czym wspomniałem w poprzednim poście. Poza tym - możemy po prostu poobserwować sytuację i odświeżyć wiedzę za 2,3 lata, na obecną chwilę nie byłbym taki pewien i w skowronkach - patrząc na działania i ciągłe, bardzo poważne poślizgi i opóźnienia NASA i partnerów.
-
W porządku, ale nie mówmy o rakietach czy statkach typu Dragon, F9, FH i NG oraz tym bardziej skompromitowanych Starliner'ach, które nie mają wpływu i jakiegokolwiek udziału w programie księżycowym. Mówmy o ścisłej linii "księżycowej" i tego co jest potrzebne aby faktycznie być do 2030 na Łysym a przynajmniej kiedykolwiek przed Chińczykami, a czym wspomniałem w poprzednim poście. Poza tym - możemy po prostu poobserwować sytuację i odświeżyć wiedzę za 2,3 lata, na obecną chwilę nie byłbym taki pewien i w skowronkach - patrząc na działania i ciągłe, bardzo poważne poślizgi i opóźnienia NASA i partnerów.
Ok to porównajmy:
USA:
- mają rakietę, statek,
- nie mają lądownika i kombinezonu.
Chiny:
- mają rendery
- nie mają rakiety, statku, lądownika, kombinezonu.
Coś pomyliłem?
.
-
Mam taką propozycję, może stwórzmy osobny temat na tą kwestię? Albo omówmy ją w temacie "Biden i program Artemis"?
Pisząc posta 1 marca, liczyłem na to że dostanę odpowiedź jak stacja kosmiczna pomoże przy misji Księżycowej ;D
-
W porządku, ale nie mówmy o rakietach czy statkach typu Dragon, F9, FH i NG oraz tym bardziej skompromitowanych Starliner'ach, które nie mają wpływu i jakiegokolwiek udziału w programie księżycowym. Mówmy o ścisłej linii "księżycowej" i tego co jest potrzebne aby faktycznie być do 2030 na Łysym a przynajmniej kiedykolwiek przed Chińczykami, a czym wspomniałem w poprzednim poście. Poza tym - możemy po prostu poobserwować sytuację i odświeżyć wiedzę za 2,3 lata, na obecną chwilę nie byłbym taki pewien i w skowronkach - patrząc na działania i ciągłe, bardzo poważne poślizgi i opóźnienia NASA i partnerów.
Ok to porównajmy:
USA:
- mają rakietę, statek,
- nie mają lądownika i kombinezonu.
Chiny:
- mają rendery
- nie mają rakiety, statku, lądownika, kombinezonu.
Coś pomyliłem?
.
Najwyraźniej ich nie doceniasz. Zwróć uwagę, że jeśli już coś zapowiedzą - to z reguły to robią, w przeciwieństwie do NASA gdzie wiatr polityczny ciągle buduje spore schody. CSA już wielokrotnie zaskakiwała wszystkich niezwykle udanymi i spektakularnymi realizacjami swoich misji bezzałogowych, czy to na Księżyc czy nawet Marsa. W maju leci Ch-6 a jednocześnie mocno rozwijany jest program załogowy. I nawet jeśli Chińczycy nie zdążą z lądowaniem do 2030, to nie oznacza, że nie będą jednak pierwsi na Księżycu na początku dekady 2030-2040. Nadal mocno póki co nie wierzę w to, że Amerykanie zdążą do tego 2030 ponownie odwiedzić Srebrny Glob. Zbyt głęboko w lesie są jeszcze z lądownikiem, a Starship w tej roli kompletnie - co wielokrotnie powtarzałem - do mnie nie przemawia (stabilizacja na powierzchni). Co do Starship'a, pamiętaj, że Starship musi najpierw wyjść mocno z fazy testów, uzyskać certyfikację na loty załogowe (taki statek z wszystkimi systemami pokładowymi wogóle to musi powstać, na razie na orbitę lata skorupa), musi przeprowadzić serię testów z tankowaniem, następnie musi przynajmniej 2-3 krotnie z powodzeniem dotrzeć do Księżyca, w pełni udanie i bez przygód wylądować na nim, wreszcie z niego wystartować. Teraz spróbuj wpiąć to w 6 letnią ramę... Nie byłbym taki pewien mówiąc, że na obecnym etapie NASA jest daleko z przodu względem Chińczyków, którzy postępami chwalą się znienacka a nie z dnia na dzień.
-
Na razie fakty są takie.
Rakiety
USA - Dwie super ciężkie rakiety nośne. Obie zaliczyły lot orbitalny.
Chiny - Zero. Status prac: mniej więcej co rok zmieniana makieta (choć podobno w końcu się na coś zdecydowali)
Statek
USA. - Jeden statek BEO, który obył udany lot Ziemia Księżyc.
Chiny. - Udany test balistyczny kapsuły. Sam statek ponoć robi się, no ale ja się w końcu zrobi to patrz punkt pierwszy.
Lądownik.
USA. - Dwa lądowniki, robią się.
Chiny - ?
Skafander.
USA. - Robi się.
Chiny - ?
Alternatywna misja kombinowana.
USA. - Do dyspozycji od ręki dwie ciężkie rakiety (Falcon Hevy i Vulcan), w prospektywnie dwurocznej New Gleen. Dwie kapsuły do "podrasowania" Dragon-2 i Starliner, w perspektywie pięcioletniej przystosowany do wożenia ludzi Dream Chaser w perspektywie dziesięcioletniej startujący z Ziemi załogowy Starship. Lądowniki i skafander, jak wyżej.
Chiny.
Ciężka dostepna od reki rakieta Długi Marsz 5 i albo w perspektywie dwu letniej nowa kapsuła, albo pójście w kompletne retro, czyli robimy z Shenzou nowego lepszego Sojuza 7K-LOK. Lądowniki i skafandry jak wyżej.
-
...ale sam wiesz jak to wygląda pod względem informacyjnym w przypadku Chin, stąd słusznie dałeś te znaki zapytania. U Kitajców dochodzi ten wspomniany przeze mnie wątek zaskoczenia, robią, siedzą cicho jak mysz, informacje bardzo skromne, a potem "tadaaaa" i wyskakują z misjami. Zresztą, ten księżycowy desant bezzałogowy też świadczy jak poważnie do tematu podchodzą. Nie twierdzę, że będą pierwsi (w tej czy przyszłej dekadzie) na Łysym, twierdzę tylko, że potrafią działać po cichu, a my porównujemy potem ten brak informacji do tego jankeskiego natłoku, gdzie wszystko jest jasne i oczywiste z dnia na dzień. Dlatego też naprawdę, zupełnie nie będę zaskoczony jak nagle ogłoszą misję - test bezzałogowy np. w roku 2029 (za pomocą rzecz jasna ciężkiej rakiety), aby zaraz np. w roku 2030 czy 31 ogłosić misję załogową i to od razu z lądowaniem.
-
Dlatego warto próbowac sie poduczyc choc z 1000 chinskich znakow.
Wtedy przynajmniej infografiki z Chin mniej beda zaskakiwac ;)
-
Station, z całym szacunkiem, czym jest ten chiński bezzałogowy desant na księżyc? Mi się wydaje, że NASA gra w zupełnie innej lidze jeśli chodzi o misje bezzałogowe i nie widzę żadnego powodu dlaczego mieliby coś podobnego wysyłać na łysego.
Druga sprawa, to chiński program załogowy. Tak latają zmodernizowanym soyuzem do zmodernizowanego mira. Przez 25 lat wysłali w kosmos mniej ludzi niż Spacex w 4 lata.
Projekty ich nowych rakiet, kapsuł i misji wydają się być znajome. Wszystko co osiągnęli, ktoś kiedyś już zrobił.
Popraw mnie proszę jeśli się mylę.
Szanse, że nagle znienacka, wyskoczą z bazą na łysym, są jak dla mnie zerowe. Najpierw ktoś im musi pokazać jak i co zrobić.
Oczywiście jestem pod nieustającym wrażeniem sukcesów chińskiej propagandy.
.
-
Co do misji bezzałogowych na Księżyc w wydaniu chińskim - twierdzisz, że sukcesy przede wszystkim Ch-3, Ch-4 i Ch-5 są niewiele warte? :) Hm...Za chwilę zresztą leci Ch-6 a w zanadrzu jeszcze 2 poważne misje się szykują. A w jaki sposób wylądować na Łysym pokazali już dawno Amerykanie, z kolei Chińczycy, którzy w podbieraniu pomysłów są absolutnymi liderami na pewno to brali bardzo mocno pod uwagę. Zresztą... nie ma co tutaj się przekomarzać....poczekajmy sobie na spokojnie do końca dekady, a przynajmniej kilka lat i wtedy zaktualizujemy dane i informacje o programach księżycowych obu "obozów" (jeśli będziemy w stanie te dane ze sobą porównać).
-
...ale sam wiesz jak to wygląda pod względem informacyjnym w przypadku Chin, stąd słusznie dałeś te znaki zapytania. U Kitajców dochodzi ten wspomniany przeze mnie wątek zaskoczenia, robią, siedzą cicho jak mysz, informacje bardzo skromne, a potem "tadaaaa" i wyskakują z misjami. Zresztą, ten księżycowy desant bezzałogowy też świadczy jak poważnie do tematu podchodzą. Nie twierdzę, że będą pierwsi (w tej czy przyszłej dekadzie) na Łysym, twierdzę tylko, że potrafią działać po cichu, a my porównujemy potem ten brak informacji do tego jankeskiego natłoku, gdzie wszystko jest jasne i oczywiste z dnia na dzień. Dlatego też naprawdę, zupełnie nie będę zaskoczony jak nagle ogłoszą misję - test bezzałogowy np. w roku 2029 (za pomocą rzecz jasna ciężkiej rakiety), aby zaraz np. w roku 2030 czy 31 ogłosić misję załogową i to od razu z lądowaniem.
Powodzenia przy "tadaaa" z rakietą zdolna dostarczyć +/- 100 ton na LEO. Powodzenia z "tadaa" z budową odpowiedniej kapsuły, bez ogłaszania takowej i kryciem się z nią po katach, jak sowieci z "Zondem". Lądownik, też będzie miał najpierw makiety, potem analogi, potem gdzieś fizycznie budowany i wypróbowywany sprzęt. Jeżeli Chińczycy potraktują sprawę poważnie, to nie będzie, żadnych "tadaam". Bedą jak mówi pewna mądra Księga "znaki na niebie i ziemi", a znaki owe, zaprawdę, zaprawdę powiadam Ci ;) to budowa potężnej infrastruktury pod potężna rakietę, wielka kampania testowa, trwająca przez kilka lat kampania wystrzeliwanie przez Chiny rożnych dziwnych rzeczy na orbitę. Ja tych znaków na razie zwyczajnie nie widzę.
PS Co do kampanii bezzałogowej to wyjątkiem lądowania na odwrotnej stronie Księżyca Chińczycy nie zrobili absolutnie nic, czego nie zrobili Sowieci w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych zeszłego wieku.
-
...ale sam wiesz jak to wygląda pod względem informacyjnym w przypadku Chin, stąd słusznie dałeś te znaki zapytania. U Kitajców dochodzi ten wspomniany przeze mnie wątek zaskoczenia, robią, siedzą cicho jak mysz, informacje bardzo skromne, a potem "tadaaaa" i wyskakują z misjami. Zresztą, ten księżycowy desant bezzałogowy też świadczy jak poważnie do tematu podchodzą. Nie twierdzę, że będą pierwsi (w tej czy przyszłej dekadzie) na Łysym, twierdzę tylko, że potrafią działać po cichu, a my porównujemy potem ten brak informacji do tego jankeskiego natłoku, gdzie wszystko jest jasne i oczywiste z dnia na dzień. Dlatego też naprawdę, zupełnie nie będę zaskoczony jak nagle ogłoszą misję - test bezzałogowy np. w roku 2029 (za pomocą rzecz jasna ciężkiej rakiety), aby zaraz np. w roku 2030 czy 31 ogłosić misję załogową i to od razu z lądowaniem.
Powodzenia przy "tadaaa" z rakietą zdolna dostarczyć +/- 100 ton na LEO. Powodzenia z "tadaa" z budową odpowiedniej kapsuły, bez ogłaszania takowej i kryciem się z nią po katach, jak sowieci z "Zondem". Lądownik, też będzie miał najpierw makiety, potem analogi, potem gdzieś fizycznie budowany i wypróbowywany sprzęt. Jeżeli Chińczycy potraktują sprawę poważnie, to nie będzie, żadnych "tadaam". Bedą jak mówi pewna mądra Księga "znaki na niebie i ziemi", a znaki owe, zaprawdę, zaprawdę powiadam Ci ;) to budowa potężnej infrastruktury pod potężna rakietę, wielka kampania testowa, trwająca przez kilka lat kampania wystrzeliwanie przez Chiny rożnych dziwnych rzeczy na orbitę. Ja tych znaków na razie zwyczajnie nie widzę.
PS Co do kampanii bezzałogowej to wyjątkiem lądowania na odwrotnej stronie Księżyca Chińczycy nie zrobili absolutnie nic, czego nie zrobili Sowieci w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych zeszłego wieku.
cytując klasyka-piłkarzyka z Udinese: "We will see what time will tell"... i jeszcze Ci (i mi) program Artemis w międzyczasie skasują po A-II i co wtedy... :)
Owszem, Sowieci (których spadkobiercy nota bene jeszcze przez 30 lat nic nie zrobią w kierunku kosmosu) lądowali, podobnie jak Amerykanie ponad 50 lat temu, ale od tej pory nikt tam nie lądował (nie liczac ostatnich, swiezutkich przypadkow) i praktycznie uczyć się lądować trzeba od nowa, a Chinczycy są najwyraźniej na fali...no ale cóż... warto jednak ich nie lekceważyć.
-
Ja tam jestem ostania osobą, która będzie płakać po Artemisie. Zwłaszcza w obecnej formie. A po Chińczykach, na razie nie widzę żadnych realnych działań sugerujących, że na serio pracują nad załogowym lotem na Księżyc. I póki nie mają ani rakiety, ani statku, ani lądownika, z czego za dwa lata, może będą mieli statek, takich działań być nie może.
-
Wygląda na to, że misja Artemis IV się nie odbędzie.
-
tzn. program Artemis ię "już nie odbędzie" :)
-
Aktualny (wstępny) plan misji Artemis IV.