Polskie Forum Astronautyczne
Astronautyka => Księżyc => Wątek zaczęty przez: velo w Kwietnia 02, 2012, 20:08
-
Pozwoliłem sobie założyć wątek, mam nadzieje, iż ktoś zbierze wszystkie informacje i konkretnie go rozbuduje :)
W skrócie: planowana na 2015-2018 rok misja Europejskiej Agencji Kosmicznej powoli idzie do przodu
Podczas lądowania użyty będzie silnik, wykorzystany w statkach ATV o czym mowa tutaj:
http://www.flightglobal.com/news/articles/europes-moon-mission-ambitions-boosted-by-landing-rocket-test-success-370253/
Zaś bardzo ogólny opis samej misji na WIKI
http://en.wikipedia.org/wiki/MoonNext
-
Jak 2015 to już powinna być w zasadzie niebawem budowana. A czy tak jest? ;)
-
Raczej pare projektów studyjnych i czekanie na wyłonienie zwycięzcy
-
Chyba tej wiadomości jeszcze nikt nie zamieścił, a przynajmniej tej ciekawej animacji:
Europa poleci na Księżyc do 2018 roku
http://www.polskieradio.pl/23/266/Artykul/652634,Europa-poleci-na-Ksiezyc-do-2018-roku-%28wideo%29
Europejska Agencja Kosmiczna ma konkretne plany księżycowe. Na Srebrny Glob poleci specjalny lądownik.
Od jesieni Polska będzie w ESA, więc to także nasza misja.
Lunar Lander ma pojawić się na Księżycu w 2018 roku.
http://www.youtube.com/watch?v=RM9gena1y7s
-
Podoba mi się ten lądownik (słyszałem o nim już parę lat temu), podoba mi też się optyczny system lądowania ;)
Ale uważam, iż lądowanie na samym brzegu krateru to przesada. Pytanie po co tam lądować, a ponadto jak coś się nie uda to z misji klapa. Wystarczy jak grunt się osunie i lądownik się przewróci. Ponadto uważam iż ESA powinna bardziej wybrać się w okolice biegunów Księżyca, bo tam jest ciekawiej np. można szukać wody. Szkoda, że lądownik nie ma RTG bo wówczas misja w okolice biegunów byłaby bardziej sensowna, bo wówczas nisko położone słońce nie ograniczałoby zasobów energii lądownika.
-
Sądząc po widomej wędrówce słońca na horyzoncie to jest przynajmniej około polarne lądowanie, jeśli nie na samym biegunie. Oczywiście jeśli ten film bierze to pod uwagę :P
-
Jest kolejna informacja na temat tego europejskiego lądownika księżycowego:
http://www.kosmonauta.net/index.php/Przyszlosc/ESA/2012-09-05-moon-lander.html
Tegoroczna Rada Ministerialna Europejskiej Agencji Kosmicznej zadecyduje o przyszłości wielu ambitnych projektów. Wśród nich jest propozycja zbudowania bezzałogowego lądownika księżycowego, który osiadłby na brzegu jednego z podbiegunowych kraterów. Start misji miałby nastąpić "nie później niż" w 2018 roku. Czy politycy zaakceptują tę misję?[...]
Projekt europejskiego lądownika księżycowego zakłada wykorzystanie rakiety Sojuz, startującej z Kourou.
(http://img707.imageshack.us/img707/8137/2012esalunarlander3601.jpg)
-
Lunar Lander padł
Fracuzi nie byli zainteresowani projektem
http://www.spiegel.de/wissenschaft/weltall/lunar-lander-europas-mondmission-faellt-aus-a-867718.html
-
Hyhy.. Kanarek miał rację..
-
Jaka szkoda. A co jest alternatywą dla Lunar Landera?
-
Jaka szkoda. A co jest alternatywą dla Lunar Landera?
Najgorsze z możliwych - oszczędności finansowe...
-
Przyznam, projekt imho bezsensowny, ta metoda zawiezienie czegokolwiek na Ksiezyc byloby tak samo drogie jak za czasow Apollo.
-
Przyznam, projekt imho bezsensowny, ta metoda zawiezienie czegokolwiek na Ksiezyc byloby tak samo drogie jak zaczasow Apollo.
A czy bezsensowne jest uzyskanie doświadczenia podczas opracowywania takiej metody lądowania? Efekty naukowe może nie byłyby wielkie, ale doświadczenie płynące z tej misji mogłoby pomóc w opracowaniu przyszłych, bardziej ambitnych misji ESA, i dotyczących nie tylko Księżyca. Jak na razie ESA poza Tytanem nigdzie samodzielnie nie lądowała. Nie wspominam tu Beagle 2, bo wszyscy wiemy jak się ono skończyło. Tym bardziej że ESA planuje (mniej lub bardziej poważnie i to niestety z Rosjanami) realizacje misji lądowań na Marsie a tu sprawa jest trudniejsza niż na Księżycu.
Miałem nadzieję, że alternatywą dla Lunar Landera będzie inna misja, np. z większym udziałem Francji ale z tego co pisze kanarkus myliłem się :(
-
nie ma sensu misja gdzie tone ladunku zawozi sie na Ksiezyc za 200-300mln$ euro. Zwlaszcza, ze pojawiaja sie alternatywy o wiele tansze. Zeby zobaczyc jak to laduje? To mozna potestowac taniej;-)
-
nie ma sensu misja gdzie tone ladunku zawozi sie na Ksiezyc za 200-300mln$ euro. Zwlaszcza, ze pojawiaja sie alternatywy o wiele tansze. Zeby zobaczyc jak to laduje? To mozna potestowac taniej;-)
Jeśli tak to popieram te tańsze alternatywy ;) Mam nadzieję, że takowe w czasach kryzysów się pojawią ::)
-
Adamie, a czy możesz napisać które to te "tańsze alternatywy", zdolne do wylądowania autonomicznego na brzegu krateru w okolicach bieguna księżycowego z dużą precyzją? Lunar Lander był/jest dość oryginalny pod tym względem.
Osobiście uważam, że częściowo Lunar Lander miał i nadal ma sens. Wcześniej czy później dojdzie do misji księżycowych (możliwe, że wcześniej niż się nam wydaje - patrz "Golden Spike"), a tymczasem Europa nie będzie mieć żadnych technologii. Warto by jednak coś rozwinąć, aczkolwiek szedłbym w znacznie mniejsze formy, typu 100 kg ładunku na Księżycu, nie więcej.
-
Pewno chodzi o Google Lunar X Prize ;)
-
Chodz mi p. o wykorzystanie silnikow jonowych i proponowany np. przez amerykanow "holownik" ladunkow z LEO. Poleca dluzej ale za to o wiele taniej, lub beda o wiele wieksze. Zreszta europa nie jest gorsza patrz jak optymalnie lecial na Ksiezyc Smart-1.
-
Chodz mi p. o wykorzystanie silnikow jonowych i proponowany np. przez amerykanow "holownik" ladunkow z LEO. Poleca dluzej ale za to o wiele taniej, lub beda o wiele wieksze. Zreszta europa nie jest gorsza patrz jak optymalnie lecial na Ksiezyc Smart-1.
Nie odnosze sie do niczego co istnieje na razie tylko na poziomie renderow i ladnych zapowiedzi;-)
-
Nie odnosze sie do niczego co istnieje na razie tylko na poziomie renderow i ladnych zapowiedzi;-)
No właśnie - po prostu w tej chwili nie istnieje żadna platforma lądownika, zdolnego do przewiezienia różnych ładunków na Księżyc. Właśnie taki miał być Lunar Lander - być zdolnym do precyzyjnego dostarczania różnych sprzętów na Srebrny Glob.
Nie wydaje mi się, by zbudowanie lądownika rozmiarów porównywalnych z LL było wyraźnie tańsze, bo i tak kosztowna będzie rakieta i całość systemu trzeba będzie zbudować. Sposób dotarcia z LEO w okolice Księżyca jest moim zdaniem sprawą drugorzędną, choć w przypadku SMART-1 i większości alternatywnych trajektorii (choćby WBS) będzie miała swoje minusy (w tym inny poziom radiacji czy czas dolotu). Warto tu też dodać, że SMART-1 był dość mały (360 kg), natomiast LL miał ważyć około 2000 kg. Jonowe zabawy z większym "klocem" mogą być znacznie trudniejsze, co może przełożyć się na jeszcze dłuższy czas dolotu.
Plus - z pewnością nie da się wylądować na Księżycu na silniku jonowym.
-
Nie odnosze sie do niczego co istnieje na razie tylko na poziomie renderow i ladnych zapowiedzi;-)
No właśnie - po prostu w tej chwili nie istnieje żadna platforma lądownika, zdolnego do przewiezienia różnych ładunków na Księżyc. Właśnie taki miał być Lunar Lander - być zdolnym do precyzyjnego dostarczania różnych sprzętów na Srebrny Glob.
Nie wydaje mi się, by zbudowanie lądownika rozmiarów porównywalnych z LL było wyraźnie tańsze, bo i tak kosztowna będzie rakieta i całość systemu trzeba będzie zbudować. Sposób dotarcia z LEO w okolice Księżyca jest moim zdaniem sprawą drugorzędną, choć w przypadku SMART-1 i większości alternatywnych trajektorii (choćby WBS) będzie miała swoje minusy (w tym inny poziom radiacji czy czas dolotu). Warto tu też dodać, że SMART-1 był dość mały (360 kg), natomiast LL miał ważyć około 2000 kg. Jonowe zabawy z większym "klocem" mogą być znacznie trudniejsze, co może przełożyć się na jeszcze dłuższy czas dolotu.
Plus - z pewnością nie da się wylądować na Księżycu na silniku jonowym.
Tylko ta cena. Aby przetestowac ladownik mozna to zrobic natroche mneijszej jednostce. Oczywiscie system oparty o cos wiecej niz tylko ladownik wystrzelony
z Ziemi bedzie drozszy. Tak jak ISS jest drozsze niz Niebianski chinczykow.odu
Ale do ciaglego dostarczania ladunkow bedzie tanszy. Tak zgadza sie, ladowanie
na Ksiezycu to jonowiec nie wykona, ale ladunek jaki moze dopchac na orbite
Ksiezyca bedzie troche wiekszy. Ladunek dostarczany na LEO moze byc tanszy, bo
zaczyna tam dzialac powoli konkurencja przewoznikow. Pozostaje tylko maly skok
z orbity Ksiezyca na powierzchnie, ale to juz nie wyaga tak duzego nakladu
energii (10% calej dv) A co do wiekszych "klocow", chyab nie zauwazyles, ze
silniki jonowe tez ida do przodu, to co bylo w smarcie to juz powoli
przezytek;-)
-
Tym bardziej że ESA planuje (mniej lub bardziej poważnie i to niestety z Rosjanami) realizacje misji lądowań na Marsie a tu sprawa jest trudniejsza niż na Księżycu.
Jako lądownik dla mitycznego łazika ruscy zaprojektowali taki syf, że Beagle 2 będzie przy nim cudem techniki. Jak się trochę ogarnę po ostatnim wyjeździe do Rumunii to w odpowiednim wątku podam materiały na ten temat.
-
No i po ptokach:
http://www.spaceflightnow.com/news/n1211/20moonlander/#.UKuOMKqVjz4
-
Chodz mi p. o wykorzystanie silnikow jonowych i proponowany np. przez amerykanow "holownik" ladunkow z LEO. Poleca dluzej ale za to o wiele taniej, lub beda o wiele wieksze. Zreszta europa nie jest gorsza patrz jak optymalnie lecial na Ksiezyc Smart-1.
To się mieści w zakresie tego "holownika". Lądownik tak czy siak byłby potrzebny, bo przecież nie da się posadzić platformy na silniku jonowym.